Tyłozgięcie macicy

11.02.09, 12:53
Witam, przy pierwszych badaniach ginekologicznych dowiedziałam się,
że moja macica jest w tyłozgięciu i też słyszałam, że może mieć to
wpływ na zajście w ciążę. Jednak kiedy postanowiliśmy z mężem mieć
dziecko, nie musiałam czekać dłużej niż miesiąc na cudowny efekt.
jestem w 36 miesiącu a moja macica przygotowała się do porodu. Nie
ma co stresować się na zapas.
    • kati0905 Re: Tyłozgięcie macicy 11.02.09, 13:01
      przperaszam za błąd to pewnie przez otępienie ciążowe smile - 36 tydzień

      > Witam, przy pierwszych badaniach ginekologicznych dowiedziałam
      się,
      > że moja macica jest w tyłozgięciu i też słyszałam, że może mieć to
      > wpływ na zajście w ciążę. Jednak kiedy postanowiliśmy z mężem mieć
      > dziecko, nie musiałam czekać dłużej niż miesiąc na cudowny efekt.
      > jestem w 36 miesiącu a moja macica przygotowała się do porodu. Nie
      > ma co stresować się na zapas.
    • rudaaa Re: Tyłozgięcie macicy 11.02.09, 16:41
      Mnie też zawsze mówili że mam tyłozgięcie... a na dodatek jeszcze
      dwurożna macice... no i Natalia na 4 lata i jestem właśnie w ciąży smile
      Powodzenia
      • green78 Re: Tyłozgięcie macicy 11.02.09, 18:17
        Też mam tyłozgięcie i oprócz bolesnych, ponoć przez to, miesiączek nic mi nie
        dolega. Z ciążą nie było problemu. Za drugim razem wręcz za szybko. Daliśmy
        sobie na to całe lato a od początku czerwca już jestem zapylona big_grin
        • ilo222 Re: Tyłozgięcie macicy 06.07.09, 21:30
          Ja też mam pytanie, poroniłam w 7 tygodniu ciąży, po zabiegu
          wyłyżeczkowania miałam badanie usg i wyszło tak: trzon macicy mocno
          tyłozgięty, jama macicy niejednorodna na ok.10mm, w okolicy dna,
          jama w kształcie trójkąta-możliwa dwurożna macica? Taki miałam opis
          do usg, noi teraz czy mogę się starac o dziecko, czy to ma jakis
          wpływ na to że poroniłam? Czy następna ciąża przebiegnie bez
          komplikacji, boję się żę znowu poronię a wtedy bym się chyba
          załamała...
    • joana.mz Re: Tyłozgięcie macicy 11.02.09, 18:32
      ja dowiedziałam się o tyłozgięciu po drugim porodzie na wizycie
      kontrolnej. Nie miałam pojęcia, że coś takiego mam, choć lekarz
      twierdzi, że raczej wspominał bo jest to zaznaczone w karcie. Ani z
      zajściem w ciążę ani z porodami nie miałam problemów. Może lepiej,
      że wcześniej o tym nie wiedziałam.
    • miamimadzia Tyłozgięcie macicy 26.09.10, 13:16
      Witam...
      Własnie dowiedziałam się że mam tyłozgięcie macicy, tak samo jak moja mama.Lekarz mi powiedział że to może być dziedziczne i że jak będe miała kiedyś dziewczynke to prawdopodobnie ona tez tak bedzie miała jak ja. U mnie objawy były takie że miałam bolesne miesiączki, poprzedni lekarz nic nie stwierdził dopiero jak zmieniłam lekarza to mi powiedział że to przez tyłozgięcie macicy. Mam nadzieję że nie bede miała problemów żeby zajść w ciąże.
    • mzieli Re: Tyłozgięcie macicy 26.09.10, 19:36
      Ja mam tyłozgięcie macicy i do tego jeszcze endometriozę. Jeden lekarz nastraszył mnie, że bardzo trudno będzie mi zajść w ciążę- zaszłam po pierwszym staraniu. Wtedy powiedział,że przy endometriozie bardzo często zdarzają sie ciąże poza maciczne-moja taką nie była. Wtedy ten sam lekarz "pocieszył" mnie, że będzie mi bardzo trudno tą ciążę utrzymać i beż żadnego powodu przepisał mi hormony. Wtedy już nie wytrzymałam i zmieniłam ginekologa. 4 lata temu urodziłam bez żadnych problemów chłopca. W drugą ciążę zaszłam po 2 miesiącach starania, teraz jestem już w 35 tygodniu i czekam na córeczkę smile Nie ma co się zastanawiać tylko brać się do roboty smile
      Tyłozgięcie i endometrioza są dziedziczne, moja mama też to miała i lekarze tak samo ją straszyli. Miesiąc po ślubie była w ciąży smile Niestety prawdą jest, że w takich przypadkach miesiączki są bardzo bolesne sad
    • apsik87 Re: Tyłozgięcie macicy 26.09.10, 19:52
      nie wiem co za konował ci nagadał bzdur że tyłozgięcie macicy ma wpływ na zajście w ciążę-na poród owszem ale nie na zapłodnienie-to mit panujący od czasów prlu i dawno nieaktualny
    • malazabka.de Re: Tyłozgięcie macicy 27.09.10, 10:10
      o tylozgieciu wiem juz od pierwszej wizyty u gin (jakie 12-13 lat temu), moja matka i siostra tez tak maja, obie urodzily po dwojce dzieci, ja mam na razie jedno na kolanach i drugie w budowie ;-P, nigdy nie slyszalam, zeby moglo miec to jakikolwiek wplyw na zajscie w ciaze, jej utrzymanie lub porod, ale jedna zaleznosc jest-wszystki mialysmy bole krzyzowe do porodu

      pozdrawiam
      • olusia0203 Re: Tyłozgięcie macicy 01.11.10, 20:04
        Mnie też lekarz oznajmił o tyłozgięciu macicy i powiedział tylko, że bóle porodowe będą silniejsze od miesiączkowych. A te drugie były naprawdę ciężkie do zniesienia i bez Ketonalu nie dawałam rady. Teraz tylko czekam na te bóle krzyżowesmile
    • malamuszelka Tyłozgięcie macicy 07.10.10, 11:01
      Mnie lekarz nigdy nie powiedział, że mam tyłozgięcie, zdradził mi tą tajemnicę dopiero na pierwszej wizycie w 6 tygodniu ciąży (w ciążę zaszłam przy pierwszej próbie poczęcia). Spytałam lekarza, czy w czymkolwiek moje tyłozgięcie przeszkadza, na co lekarz odpowiedział, że najwyżej jemu, bo trudniej sie taką pacjentkę bada wink
      • saabinka Re: Tyłozgięcie macicy 07.10.10, 21:26
        Ja tez mam tyłozgięcie macicy, druga ciąża, w obie zaszłam po pierwszym miesiącu starań. Nigdy nie miałam bolesnych miesiączek, bóli krzyżowych przy porodzie tez nie zauważyłam smile Moja lekarka tylko mówi że trudniej się mnie przez to bada i później mogła wyczuć ciąże w normalnym badaniu ginekologicznym, bo musiało minąć trochę czasu zanim się odgięła.
        • malamuszelka Re: Tyłozgięcie macicy 11.10.10, 20:26
          Mam podobne doświadczenia do Twoich, żadnych bardzo bolesnych miesiączek (nie mam porównania, ale wydaje mi się, że mam normalne, lekkie bóle), macica również już odgięła mi się w "dobrą" stronę, to było chyba około 10 tygodnia. Pamiętam też, że lekarz kazał mi przez pierwsze tygodnie spać na brzuchu. Poza tym, gdyby mi nie powiedział, nie zauważyłabym w sobie niczego niepokojącego. Na miejscu dziewczyn nie dałabym się nastraszyć tyłozgięciem smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja