Dodaj do ulubionych

Boję się..

12.03.09, 20:55
Dziewczyny jak sobie radzicie ze strachem przed porodem? Ja tak się
boję, że jak tylko o tym myślę to wpadam w panikę. To już 36 tydzień
więc niedługo.. Nie ptrafie sobie z tym poradzić. Wiem, że tyle
kobiet to przeszło wiem, że niektóre z nich mają ozytywne
wspomnienia, ale pomimo to bardzo sie boję bólu.
Obserwuj wątek
    • drizle81 Re: Boję się.. 12.03.09, 20:57
      Nie bój się- najważniejsze że obywdoje z maluszkiem ejsteśćie zdrowi-
      ze wsyztskim innym dasz sobie radęsmile
      • marcowa_anula Re: Boję się.. 12.03.09, 21:03
        Spokojnie, dasz radę smile Ja pocieszam siebie tak samo, szczególnie po dzisiejszym dniu jak zaczęły się skurcze i silny ból brzucha i wpadłam w panikę, że to może już... jak głupia zaczęłam powtarzać "proszę...jeszcze nie teraz...nie jestem gotowa..." wink
        Ale ja chyba bardziej boję się tego "po"-to moje pierwsze dziecko i same niewiadome.
        Głowa do góry!
      • ewelina.ln Re: Boję się.. 13.03.09, 13:06
        Radzę rodzić ze znieczuleniem zewnątrzoponowym. Może nie będzie
        potrzeby, ale ważne abyś miała komfort psychiczny że w szpitalu w
        którym będziesz rodzić można o nie poprosić. Radzę też poród z
        partnerem/mężem a jeśli on nie może lub nie chce to z kimś innym
        bliskim. Mnie podczas porodu bardzo pomogła obecność męża, nie
        wyobrażam sobie rodzić bez niego. Jeśli będziesz miała kogoś
        bliskiego przy sobie wszysko będzie dobrze.
    • mama-ola Re: Boję się.. 12.03.09, 21:01
      > bardzo sie boję bólu.

      Rozumiem doskonale. A rozważałaś znieczulenie? Skoro tak bardzo się
      boisz, może sobie wprzód załatwisz, ew. zapłacisz komu trzeba, żeby
      Cię znieczulono? Będzie Ci psychicznie łatwiej pójść na taki poród.
      • 34tydzien Re: Boję się.. 12.03.09, 21:06
        Zastanawiałam się nad znieczuleniem ale słyszałam, że to spowalnia
        poród.. a ja wole szybko mieć go za sobą. Ciągle myślę o bólu,
        nacięciu, że coś będzie nie tak, że moje maleństwo się zalinuje,
        albo, że coś popaprają.. wiem, że to głupie, ale silniejsze odemnie.
        • mama-ola Re: Boję się.. 12.03.09, 21:29
          > Zastanawiałam się nad znieczuleniem ale słyszałam, że to spowalnia
          > poród.. a ja wole szybko mieć go za sobą.

          Ja nie miałam ani znieczulenia, ani porodu szybko za sobą...
          Moja kuzynka miała znieczulenie, a urodziła szybko, mówili jej,
          kiedy przeć.

          > Ciągle myślę o bólu, nacięciu, że coś będzie nie tak, że moje
          > maleństwo się zalinuje, albo, że coś popaprają.. wiem, że to
          > głupie, ale silniejsze odemnie.

          To wcale nie głupie.
          Na pociechę Ci powiem, że jeśli by miało się zaklinować czy coś - to
          Ci zrobią cesarkę i będzie gut smile
        • scarlet_s Re: Boję się.. 15.03.09, 01:18
          Nie, zzo raczej przyspiesza. Tak było w moim przypadku.
    • kasiak37 Re: Boję się.. 12.03.09, 21:02
      widac jeszcze Ci ta ciaza nie dokuczyla.Ja na koncowce marzylam zeby juz
      urodzic,pozbyc sie brzucha(ogromnego zreszta), wreszcie spac w nocy(8-9 miesiac
      ciazy cale noce czytalam i ogladalam filmy),normalnie oddychac bo sie
      dusilam.Mysle ze czym blizej rozwiazania a moze nawet przeterminowania tez
      bedziesz juz miala dosyc ciazy i marzyla o porodzie i bedzie Ci obojetne czy to
      boli czy niesmile.Spokojniesmile
      • 34tydzien Re: Boję się.. 12.03.09, 21:08
        Kasiu, ja też nie mogę spać, nie mogę oddychać, jestem brzydka, nogi
        mam 2 x grubsze, wymioty miałam prawie 5 m-cy etc. ale ten wstretny
        strach jest silniejszy
        • quajp Re: Boję się.. 13.03.09, 13:07
          wiem, ze latwo sie mowi "dasz rade, nie mysl o tym, bedzie dobrze",
          ale uwierz mi, ze tak wlasnie bedzie. pomysl sobie, ze porod to
          tylko kilka-kilkanascie godzin, a potem czeka cie cale zycie-i wtedy
          zaczyna sie czlowiem martwic- o wszystko: o zdrowie malucha, o jego
          niepowodzenia, ktore bola bardziej niz wlasne, o to jak sobie
          poradzi w przedszkolu, potem w szkole, nerwy podczas kazdego
          egzaminu, strach, czy dobrze wybierze partnera zyciowego itp itd...
          dalej martwi Cie porod?pozdrawiam i zycze powodzenia.
          • a.bc Re: Boję się.. 13.03.09, 17:04
            A do mnie powoli dociera to,ze dzidzia bedzie musiała wyjśćsmile
            I chyba to nieznane mnie najbardziej przeraza- może w szkole
            rodzenia jak zobaczę oddział to mi się jakoś raźniej zrobi.Poukładam
            to w jedną całośćsmile

        • berna_dette Re: Boję się.. 13.03.09, 19:18
          Kochana, znieczulenie wcale nie spowalnia porodu! Ono wręcz w wielu przypadkach
          go przyspiesza! tzn fazę rozwierania , która trwa najdłużej! Może nieco wydłuzyc
          parcie ale jak będzie w odpowiedniej dawca to nie przedłuży! To, że spowalnia
          poród wymyslili lekarze , żeby wybić z głowy pacjentkom , które by śmiały rodzić
          bez bólu.
          Znajdź jednak szpital w którym nie nacinaja rutynowo i co za tym idzie dają
          swobode wyboru pozycji do parcia. Bo nacięcie to tez paskudztwo;/
    • alicja0000 Re: Boję się.. 12.03.09, 21:09
      każda sie boi -dasz sobie radę. Na pewno! smile
      • sialalka Re: Boję się.. 12.03.09, 21:28
        Ja bardziej niż bólu boję sie chyba tego,że nie bede wiedziała co robić...
        Nie będe wiedziała czy juz jechać do szpitala czy jeszcze nie.Na szkole rodzenia
        położna mówiła,żeby przy pierwszych skurczach nie leciec od razu do szpitala,bo
        zazwyczaj jest tak ,ze poród się jeszcze nie zaczyna i każą wrócic do
        domu...skąd ja mam wiedziec...jechać już czy nie jechać...najbardziej boję sie
        jeszcze tego,że nie będę w stanie odróżnić tych skurczów,tych przepowiadających
        od tych właściwych
        Niby ucze sie oddychać,ale boje się,że jak przyjdzie co do czego to spanikuje...
        Boję się,że jak już bedzie po to nie będe wiedziała jak karmić,jak długo,skąd
        będę wiedziała czy Maleństwo sie już najadło...
        • dorisw1978 Re: Boję się.. 12.03.09, 21:41
          wszystkiego się nauczycie powoli, miesiąc i będziecie wprawionymi mamusiami, ja miałam tak dość brzucha, że jak w 39 tyg. zaczęłam rodzić, to szalałam ze szczęścia, miałam potworne bóle przez 8 godzin, aż w końcu zrobili mi cesarkę sad
          teraz oczekuję drugiego synusia i patrząc na poród z perspektywy czasu powiem Wam, że to naprawdę nic strasznegosmile
        • ojasia Re: Boję się.. 12.03.09, 21:44
          Nie bój się. Ja jestem panikara i strasznie boję się bólu, u
          dentysty już w drzwiach krzyczę, że chcę znieczulenie. Poród miałam
          długi bez znieczulenia, ale nie bolało aż tak mocno, byłam nacinana,
          ale byłam tak przejęta, że nawet nie poczułam.
          Położna pomaga, mówi co masz robić.
          A dziecko, jak już jest najedzone to poprostu wypluwa brodawkę lub
          smoczek. Jeśli zaśnie przy jedzeniu i jest już najedzone to
          brodawka/smoczek jest luźno w buzi i można łatwo wyjąć. Dzieci
          potrafią też ssać przez sen. Najgorsze jest pierwsze parę dni,
          potem, gdy poznasz już swoje dziecko wszystko idzie jak spłatka.
          Wsłuchaj się w siebie i w dziecko, i wszystko będzie dobrze. Ja też
          się bałam, że nie będę umiała karmić, a teraz moja Mała ma 3
          miesiące i z głodu nie umarła. Tobie też się uda!
          Powodzenia i wszystkiego dobrego!
    • so9ue Re: Boję się.. 13.03.09, 01:15
      czesc smile
      wiesz ja tez sie boję . i pewnie bardziej niż ty. bylam u ginekologa
      2 miesace temu, i nie stwierdzil ciązy a dzis okazalo się ze to 13
      tydzien... przegapilam caly 1 trymestr. i wlasnie zwalilo mi się to
      na glowe....jestem tak przerazona ze tylko momentami moge pomyslec
      ojoj, fajnie... ale od paru godzin siedzę na interneci i zbieram
      dane.... a juz we wrześniu.....i tak jak w ogole nie mialam
      zadnych!!!!objawów ciąży, ani mdłości, ani zachcianke, NIC!!! tak
      teraz lezę sobie na kanapie i mam wrażenie ze caly moj brzuch
      pracuje, rusza się... sama nie wiem jeszcze jak to nazwac...no to
      tyle... bo na razie jestem w tym przerażeniu sama... musze dużo
      uporządkować w głowie smile
      pozdrawiam Ciebie i Maluszka
    • wakacyjna_iguana Re: Boję się.. 13.03.09, 09:02
      Poród porodowi nierówny, może trudno uwierzyć ale moja dobra koleżanka miała
      skurcze, które nie bolały dlatego nie wiedziała że rodzi, rozwarcie prawie na
      max a bólu zero!!! Parte przez 20 min. na koniec mówi że bolało jak na
      miesiączkę. Ale jej zazdoszczę!!!
      Ja przeżyłam już mój 1 poród - panikowałam tak jak Ty, no i faktycznie ból jest
      koszmarny!!!! Mój poród trwał 16 godzin. Nie wzięłam zzo bo też sie bałam że
      jakies komplikacje będę miała czy coś a teraz to już wezmę na bank!!! Dlatego
      jak tylko masz mozliwość to bierz zzo!!!! I nie martw się że to spowalnia poród!
      Moja koleżanka która miała zzo wspomina poród jako nic takiego strasznego i
      ogólnie lightowo, więc...
      Poza tym kobiety zazwyczaj rodzą tak jak ich matki, jak Twoja mama miała szybkie
      porody to Ty też urodzisz szybciutko pewnie.
      • magdad5 Re: Boję się.. 13.03.09, 09:13
        Dziewczyny.
        Przestancie sie napedzac - mam za soba dla sn (mam dwoch synkow - 6
        lat i 2,5) i obydwa wspominam swietnie. Naprawde to sprawa
        nastawienia - bardzo w to wierze. Polozna powiedziala mi, ze to
        jest udowodnione naukowo - stres powoduje napiecie miesni i
        spowalnia porod. W moim przypadku to chyba byla prawda - naprawde
        sie nie balam (nakarmiona opowiesciami moich kolezanek ale takich
        ktore nie sieja paniki). Bylam nastawiona na znieczulenie - wlasnie
        po to, zeby bol nie hamowal akcji porodowej - i wzielam je w obu
        przypadkach (zreszta takie bylo nastawienie na zelaznej - jesli moze
        bolec mniej to po co ma bolec bardziej). I urodzilam - przy
        pierwszym synku po 4h, przy drugim - po 45 minutach, na stojaco.
        Bylam naprawde wyluzowana i wsluchana w moje cialo i to co mowi
        polozna. I udalo sie - bylo swietnie. Moja polozna powiedziala mi,
        ze kiedy widzi, ze dziewczyna przyjezdzajaca do porodu jest
        zestresowana to z gory wie, ze bedzie to dluzszy i ciezszy porod. U
        mnie bylo super - porod byl dla mnie jak stanie na peronie i
        czekanie na przyjazd pociagu, w ktorym siedzi ktos za kims bardzo
        tesknie. I nie moglam sie doczekac.
        Naprawde nie nakrecajcie sie. Porod to nic strasznego tylko piekne
        przezycie.

        Pozdrawiam Was serdecznie
        magda

        P.S. Jak nie wierzycie, ze przy stresie boli bardziej to zrobcie
        sobie eksperyment - przygotujcie sie, ze ktos Was uderzy a potem
        poproscie, zeby to zrobil z zaskoczenia - zobaczycie ze bol wtedy
        kiedy spodziewacie sie uderzenia bedzie wiekszy niz wtedy kiedy
        jestescie wyluzowane. Sprawdza sie tez przy porodzie smile
    • niunia8982.2 Re: Boję się.. 13.03.09, 09:16
      Dziewczyny nie nastawiajcie się zaraz na wielki ból,boleć będzie napewno ale
      duzo zalezy od nastawienia.
      Wystarczy tylko słuchac położnej i z nią współpracować i wszystko pójdzie gładko smile
      Ja mimo tego ze rodziłam 13 godz liczac od skurczy co 2 min ,z tego 3 godz
      samego parcia,bo nie umiałam wyprzeć synka,byłam nacinana a w dodatku popękałam
      to swój poród wspominam dobrze smile
      Ja rodziłam z mężem,super sprawa,polecam smile
      Pozdrawiam dasz sobie rade smile

      https://suwaczki.maluchy.pl/li-27964.png
    • myshha1 Re: Boję się.. 13.03.09, 09:31
      W 36 tc lekarz stwierdził, że mały jest ułożony pośladkowo i czeka
      mnie cięcie. Ok, nastawiłam się psychicznie, poczytałam trochę na
      ten temat i tyle. Na następnej wizycie, okazało się, że smyk
      odwrócił się prawidłowo i nici z cesarki. No to dawaj, zaczęłam
      oglądać filmy z naturalnych porodów i męczyć dzieciate koleżanki,
      jak to właściwie jest smile Jak byłam 15 dni po terminie, nachodziły
      mnie myśli, że jestem słoniem i ten brzuch zostanie już na zawsze Na
      szczęście tego samego dnia zaczęły się skurcze. Nie powiem, boli,
      ale to kwestia indywidualna. Ból naprawdę przypomina ten
      miesiączkowy, więc jak masz bolesne miesiączki, to nic gorszego Cię
      nie spotka! Niestety, nie dane mi było poznać bóli partych, miałam
      szybką cesarkę, ale i po cięciu też nie jest źle. Jak czytałam, o
      tym, że trzymając maleństwo w ramionach, zapomina się o porodzie,
      uznałam to za brednie, ale tak naprawdę jest. Powodzenia!!!!
      • sialalka Re: Boję się.. 13.03.09, 10:58
        w sumie to nie mój watek,ale dziekuje bardzo za słowa otuchy smile
    • owca2105 Re: Boję się.. 13.03.09, 12:42
      nie bój się. Może akurat nie będzie Cię bolało.
      Ja się bałam panicznie. Bólu, nacięcia, że nie będę umiała.
      I co?
      półtorej godziny na porodówce, przyjechałam z pięciocentymetrowym rozwarciem, bo
      nie bolało i nie wiedziałam, że rodzę.
      Zaraz potem dziecko na brzuszku. Bez nacinania, bez krzyków, bez nerwów.
      Jak chcesz pogadać to pisz 8313053
    • kasia.46 Re: Boję się.. 13.03.09, 17:14
      Nie sądze że są takie które się nie boją, to będzie mój drugi poród
      więc wiem czym to smakuje, nocami śni mi się ten pierwszy i zawsze
      zrywam się spocona, pewnie zbyt często o tym myśle. Jeżeli jednak
      miałabym iśc' do dentysty z bolącym zębem a on zaproponowałby mi
      borowanie bez znieczulenia (przeżyłam to kiedyś) to pędziłabym na
      porodówkę i wolałabym dzieci rodzic'!!! Serio!!! Może to marne
      pocieszenie ale mi pomaga, Pozdrawiam...
    • aniniaw Re: Boję się.. 13.03.09, 17:17
      Najgorsze bylo czyjes gadanie, ze tyle kobiet to przezylo, co mnie obchodza jakies kobiety!!!!
      bardzo sie balam, no ale coz przyszlo nieuniknione czyli porod, bylo nieciekawie, ale dalam rade, jeszcze nikt z bolu nie umarl,bylo minelo, nie ma do czego wracac tylko trzeba zapomniec i cieszyc sie dzieciaczkiem
    • marsellle1 Re: Boję się.. 13.03.09, 17:33
      Nie bez kozery ciąża trwa 40 tyg. To jest czas na przemyślenie tego
      co nas czeka, a także na dostosowanie swojej psychiki do świadomości
      nieuniknionego zbliżającego się porodu. Ja w momencie gdy
      dowiedziałam się o ciąży, strach przed porodem paraliżował moje
      myśli. Teraz jestem w 37 t.c. i ze zdziwieniem stwierdzam, że moje
      podejście do porodu zmieniło się diametralnie. Jestem wyluzowana.
      Moi znajomi wydzwaniają z przerażeniem i przejęciem w głosie czy
      może to już, ja natomiast zadziwiam ich swoim pozytywnym
      nastawieniem. Nie ukrywam, że duży komfort daje mi świadomość, że
      prawdopodobnie bede miała znieczulenie. Ta myśl przekonuje mnie, że
      w momencie bólu trudnego do zniesienia, który będzie mnie blokował i
      powodował, że nie będę w stanie się skupić na rodzeniu, gdy
      poproszę o zzo, nie odmówią mi tego luksusu.
    • agata-gryfino Re: Boję się.. 13.03.09, 17:42
      oj tez sie balam i to bardziej za drugim razem bo juz wiedziałam co
      mnie czeka,kiedy sie zaczelo przestałam sie bac skupiam sie na sobie
      i na tym zeby mniej bolalo.Teraz mój maluch jest ze mna,dzis
      skonczyl miesiac i jest wyjatkowo upierdliwy.
      • maroco1977 Re: Boję się.. 13.03.09, 18:11
        Nie jest to az taki straszny bol (podobny do miesiaczkowego), bynajmniej ja go
        takim nie pamietam, wlasciwie to pamietam tylko moment gdy dali mi synka. To
        prawda, zapomina sie wszystko gdy sie ujrzy wlasne dziecko.
        Przed porodem panikowalam gorzej niz ty, ale od 38tygodnia chcialam, by porod
        wreszcie sie zaczal tak mialam dosc ciazysmile bedzie dobrze, heh nadal bardziej,
        jak kolezanka powyzej, boje sie dentystybig_grin
        Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
    • agatracz1978 Re: Boję się.. 13.03.09, 20:06
      Nie martw się. Ja też się boję. Panicznie. Każdy ból brzucha czy problem z
      oddychaniem to już panika, że rodzę i nie jestem gotowa na to i w ogóle to niech
      mała siedzi w brzuszku bo ja zwyczajnie jej nie potrafię urodzić. Gadam brednie
      jak małe dziecko. A jak poszłam do szkoły rodzenia to się zaczęło dopiero. Nie
      tylko, że nie będę mogła urodzić to jeszcze karmić i ubrać i w ogóle że dziecko
      źle trafiło bo ja nic nie potrafię smile Biedny mój ślubny! Nie wierzy chłopina,
      że strach może zrobić z twardo stąpającej po ziemi, 30 letniej prawniczki takiej
      panikującej panienki smile
      • 34tydzien Re: Boję się.. 13.03.09, 22:19
        dziękuję Wam wszystkim, jedyna pociecha dla mnie to taka, że nie
        jestem sama z tymi uczuciami, jesteście super, dzięki smile
    • scarlet_s Re: Boję się.. 15.03.09, 01:16
      Masz dwa rozwiązania: cesarka lub znieczulenie. Jezeli jesteś mało
      wytrzymała na bol to polecam znieczulenie. Naprawde warto, żeby
      później nie mieć problemów pychicznych. Moja najoma niestety po
      porodzie wpadła w epresje i długo ją leczyła, bo nie mogła przeżyć
      tego że tak bardzo ją bolało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka