Dodaj do ulubionych

Porodowe fakty i mity

13.03.09, 12:45
dziecko.onet.pl/22568,0,4,porod_fakty_i_mity,artykul.html
Obserwuj wątek
    • wilma.flintstone Re: Porodowe fakty i mity 13.03.09, 12:49

      Najlepiej podobal mi sie ten gosc, ktory przed wejsciem z zona na
      porodowke przelozyl spotkanie z klientem o godzine big_grin
      • goblin.girl Re: Porodowe fakty i mity 13.03.09, 12:56
        "Znam autentyczny przypadek męża, który mdlejąc na widok główki w szparze
        sromowej uderzył głową w kant progu i zmarł, nim narodził się jego syn"

        przepraszam za cynizm, ale dla mnie to kandydat do nagrody Darwina jak nic
        • berna_dette Re: Porodowe fakty i mity 13.03.09, 19:24
          Tak teraz to Tutusiowie beda się bali o swoje zycie idąc z żoną na porodówkębig_grin
        • deela Re: Porodowe fakty i mity 13.03.09, 19:29
          > przepraszam za cynizm, ale dla mnie to kandydat do nagrody Darwina jak nic
          co nawyzej do wyroznienia, wszak zdazyl sie rozmnozyc :F
        • memphis90 Re: Porodowe fakty i mity 14.03.09, 23:31
          Wiesz, to się wydarzyło w moim szpitalu ponoć. Mnie tam to niespecjalnie bawi,
          postaw się w sytuacji tej kobiety, która traci męża... Każdemu może zdarzyć się
          omdlenie, nie tylko przy porodzie- tu akurat doszło do tragicznego splotu
          okoliczności. Moja koleżanka zasłabła podczas asystowania do drobnego zabiegu
          ginekologicznego, uderzyła glową o podstawę lampy, jechałam z nią na KT głowy,
          na szczęście nic się nie stało.
    • maj16 Re: Porodowe fakty i mity 13.03.09, 23:13
      Świetny artykuł!
      Na stronie artykułu są podane linki do mnóstwa tekstów dotyczących porodów.
      Warto m. in. zwrócić uwagę na ten dotyczący pozycji podczas rodzenia:
      "Niestety, nasi lekarze i położne wciąż nie rozumieją znaczenia pionowej pozycji
      podczas porodu. Szpitale zmuszają kobiety do rodzenia w pozycji poziomej, na
      przekór wszelkim dowodom ukazującym szkodliwość dla matki i dziecka tej
      najbardziej niefizjologicznej pozycji. Choć wiadomo, że większość komplikacji ma
      związek z pozycją leżącą, szpitale nadal ją praktykują."
      dziecko.onet.pl/22173,5,8,porod_-_na_stojaco_czy_na_lezaco,1,artykul.html
      W porodzie domowym nie ma problemu wyboru pozycji. Gdyby w Polsce zaistniała w
      końcu konkurencja w postaci porodów pozaszpitalnych, personel porodówek w obawie
      o utratę rodzących szybko zaakceptowałby pozycje pionowe podczas rodzenia. Nie
      byłoby potrzebne żadne szkolenie.
      • maj16 Re: Porodowe fakty i mity 14.03.09, 00:15
        Kolejny artykuł - tym razem jak się rodzi w Wielkiej Brytanii".
        dziecko.onet.pl/22623,5,4,rodzic_po_angielsku,artykul.html
        Miedzy innymi, jakie prawa ma kobieta:
        "To do niej należy wybór szpitala, w którym chce rodzić, może także zdecydować się na rozwiązanie w domu. Z położną powinna wykonać plan porodu, zdecydować w jakiej pozycji chce urodzić, czy chce być sama czy w towarzystwie partnera. Warto pamiętać o tym, że szkoła rodzenia w Anglii jest bezpłatna, że kobiecie w trakcie ciąży i w rok po porodzie przysługują darmowe leki na receptę i opieka dentystyczna, że nie trzeba także dopłacać za znieczulenie, poród w wodzie czy poród rodzinny (co niestety często zdarza się w Polsce). Trzeba także pamiętać i liczyć się z tym, że na Wyspach generalnie podejście do ciąży i porodu jest inne niż w Polsce. - Bardzo, bardzo naturalne – mówi Ala, mama Kacpra i Dominika oraz dodaje. - Uważają, że nie trzeba temu za bardzo pomagać, że nie można zbytnio ingerować, na przykład nie ważą w ogóle kobiety w czasie ciąży. Ma to swoje dobre i złe strony, ale jest obawa o to, że choroba mojego dziecka nie zostanie potraktowana poważnie, że zostanie zlekceważona. Natomiast z drugiej strony bezpłatnie robione są bardzo szczegółowe badania płodu. Takie badania za które w Polsce trzeba naprawdę sporo zapłacić - precyzuje."
      • balsamina-niecierpek Re: Porodowe fakty i mity 14.03.09, 10:47
        maj16 napisała:

        > Gdyby w Polsce zaistniała w
        > końcu konkurencja w postaci porodów pozaszpitalnych...

        ...to personel szpitali miałby pełne ręce roboty z ratowaniem życia
        tych, które rodziły "pozaszpitalnie", ale coś poszło nie tak.
        To raz. A dwa, że rodzenie w pozycjach bardziej sprzyjających parciu
        jest już w wielu szpitalach standardem, i jeżeli trzeba się o coś
        dopominać, to o to, żeby we wszystkich.
        • maj16 Re: Porodowe fakty i mity 15.03.09, 14:37
          Może najpierw poczytałabyś cokolwiek o porodach domowych i rodzeniu w izbach porodowych, a potem wygłaszałabyś opinie.
          Już od kilkunastu lat kobiety w dużych miastach w Polsce mają możliwość rodzenia w domu, o ile stać ich na to finansowo. Nie czytałam żadnych artykułów, nie słyszałam ani w radiu , ani TV by w szpitalach musiano ratować te właśnie kobiety i ich dzieci. Żadnych alarmujących wiadomości o masowym ratowaniu życia matkom rodzącym w Izbie w Lędzinach (ostatniej w Polsce, niedawno zamkniętej) również nigdzie znaleźć się nie da. Przeciwnie - izba otrzymała kilka ważnych nagród.
          W Holandii, Niemczech, Wielkiej Brytanii jest konkurencja w postaci porodów domowych i izb porodowych, a jakoś też nie dochodzą do nas wieści o przepełnionych szpitalach, gdzie ratuje się matki z takich porodów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka