02.12.03, 09:32
Czesc drogie mamy,
mam klopot, ale chyba glownie sama ze soba, otoz, ostatnio co rano budze
sie z lekiem i w oczekiwaniu na sygnal od mojego dzidziusia, male
kopniecie .Jestem w 19 tygodniu. Lek jest irracjonalny wiem, bo nie mam
zadnych az tak niepokojacych objawow, krwawienia silne bole. Mam problemy
zdrowotne lecze infekcje grzybiczna i bakterie e.coli (juz 3 tydzien),miewam
bole krzyzowe ale ten silny strach pojawil sie niedawno. Czekam na USG u dr
Roszkowskiego termin mam dopiero na 19.12.03 . Mam nadzieje, ze wtedy powroci
wyciszenie. Odczuwam silniej niz zwykle samotnosc, stress(wiem ze to
hormony).Nie potrafie poprosic o miejsce siedzace w tramwaju, a potem obawiam
sie przycisniecia, czy utraty rownowagi. Jestem osoba pogodna i przewaznie
sama radze bliskim mi osobom, ale teraz sama potrzebuje Waszego wsparcia
drogie mamy.
Pozdrawiam cieplo w ten smutny warszawski dzien.
Obserwuj wątek
    • jagoda761 Re: strach... 02.12.03, 09:59
      Witaj przestraszona mamo!!!
      Ja jestem w 13 tygodniu ciazy, ale doskonale rozumiem Twoj strach.
      Wydaje mi sie ze lepiej jest troszeczke sie bac, niz udawac bohaterke i nie
      przejmowac sie objawami. Co do Twojego dzidzi, to na 100% niedlugo sie odezwie,
      pewnie wystarczy jak przestaniesz tak intensywnie myslec o tym. Glowa do gory,
      wszstko jest przeciez w porzadku, jestes pod stala opieka lekarska, leczysz
      infekcje, a na USG zobaczysz pieknego bobasa, ktory tez pewnie nie moze
      doczekac sie spotkania z Tobasmile
      Ja rowniez sie boje, bo u mnie wystapily uplawy w dziwnym kolorze i jestem tak
      skoncentrowana na swoim ciele, ze mozna zwariowacsmile Ale chce myslec pozytywnie,
      bo mysle ze to jedyna rzecz ktora moge zrobic. Leze w lozku i sie nie daje, u
      mnie rowniez jest szaro ale przesyla Ci troche mojego slonca i pozdrawia Twoja
      dzidzie od mojej
      Pozdrawiam Cieplo i sloneczniesmile

      Jagoda i malenstwo
      • mami73 Re: strach... 02.12.03, 10:52
        Dziekuje bardzo za slowa otuchy i sloneczko od Was.... Rowniez zycze
        wszystkiego naj.
        Iwona i dzidzia
    • gochagocha Re: strach... 02.12.03, 10:06
      Moge napisac Ci tylko tyle - moj irracjonalny strach o dzidzie powodowal u
      mnie taki stres, ze dziecko prawie wogole przestalo sie ruszac.
      Gdy ten stres zwalczylam dzidzia zaczela szalec ...
    • joan78 Re: strach... 02.12.03, 11:17
      Wydaje mi się że lęk towarzyszy każdej z nas. I nadzieja. Oba te stany
      przenikają się ciągle.
      Jeśli chodzi o mnie bardzo pomagają mi wizyty u lekarza. Wprost nie mogę się
      doczekać na USG i słowa lekarki: wszystko w porządku. Po każdej takiej wizycie
      czuję się na jakiś czas spokojniejsza.
      Staram się też skupiać na wszystkich przyjemnościach tego stanu- czytam książki
      i gazety o dzieciach ( polecam "Dziecko"- bardzo przyjemna gazeta.)I szukam
      towarzystwa osób w podobnej sytuacji- tak się składa że niektóre moje koleżanki
      tez są w ciąży.


      Asia
    • asii Re: strach... 02.12.03, 11:36
      Witam mami73
      Doskonale cię rozumiem.. też co rano czekam na pierwsze kopniaczki ... jak ich
      nie czuje jestem cała podminowana ( biada temu kto mi w drgoe wejdzie wink )...
      myślę że nie jesteś osamotniona w swoich uczuciach.
      Szkoda Ewo żeu Roszkwskiego jesteś zapisana na 19 stego a nie na 18 stego bo
      mogłybyś się przypdakowo spotkać ... a tak nici...
      Napisze ci jeszcze to co mi ciągle powtarzają że najwiekszym wrogiem naszych
      bobasków jest nasze poddenerowanie .. bo one to czują!!!... Ja też jestem
      nerwusem ale staram się patrzyć przez różowe okulary na życie ... smile
      Pozdrawiam
      Asia
      • rojka Re: strach... 02.12.03, 12:51
        Cześć mami73!
        Ten strach zabiera nam całą radość z bycia w ciąży (no może częśćsmile).
        I wszystkie wiemy, że nie warto, ale się boimy.Pomyśl, że stres nie pomoże,
        Jestem w podobnej sytuacji, bo ja jestem w połowie 3 miesiąca i jak dotąd nie
        miałam, ŻADNYCH objawów ciażowych, gdyby nie USG no i brak miesiączki to w
        ogóle nie wiedziałabym, że jestem w ciąży. I też ciągle wyczekuję jakiś
        objawów, jak ja marzę o bólach piersi, wymiotach,senności a tu nic.
        Wiesz co, ale zbieg okoliczności, ja też 19.12 idę do Roszkowskiego, i gdzieś
        na jakimś innym forum jakaś dziewczyna ma ten sam terminsmile
        Nic się nie bój, wszystko bedzie O.K,sama zresztą dobrze o tym wiesz,tylko Ty
        poprostu nie możesz doczekać się USG i spotkania z dzidzią! Ale ten czas się
        dłuży.......
        Pozdrawiam
        R.
        • jaga2003 Re: strach... 02.12.03, 13:06
          CZeśc,
          współczuję wszystkim mamom, które jeszcze nie czują kopnięć sad( Strasznie
          trudno jest uwierzyć w ciążę, jak nie widać brzucha, nie czuć dzidziusia a
          zmienne nastroje dają już o sobie znać. Ja na początku tak sobie marzyłam, żeby
          chociaż było widać brzuch! A potem, żeby zaczęło kopać! A potem, żeby już być w
          30 tygodniu...Teraz jestem w 29T i oczywiście marzę, żeby już był termin
          porodu smile)) Na pociechę powiem Wam, że w końcu osiągamy te wymarzone etapy i
          warto czekać smile)
          Ale współczuję wszystkim Dziewczynom w I trymestrze, bo dla mnie był bardzo
          trudny, smutny i nerwowy. Jak na razie mam wrażenie, że potem już może być
          tylko lepiej smile)
          Trzymajcie się dzielnie,
          jaga
          ps. jak ktoś już napisał wyżej, mnie bardzo pomogło czytanie pism o dzieciach
          (polecam zwłaszcza "Dziecko") i robienie kocyka na drutach smile)
    • malgorzata9 Re: strach... 02.12.03, 14:18
      kochana mami! w tym miesiacu poszłam trzeci raz do lekarza, właśnie dlatego,
      że pewne problemy urastaja u mnie do niebotycznych rozmiarów... jestem w 18
      tygodniu. W 15 dowiedziałam się, że bóle krzyża, na które nie zwróciłam uwagi
      to były skurcze i spowodowały skrócenie szyjki macicy. mam leżeć, brać nospę i
      unikac stresusmile Dwa tyg. temu poczułam ruchy a potem już nic. Budziłam sie w
      nocy i nie mogłam spać przez 2-3 godziny przez gonitwe myśli. Wczoraj poszłam
      do lekarza. Dzidzia jest zdrowa, piękna, rusza się,a ja... dostałam relanium 2
      razy dziennie i zakaz czytania czegokolwiek o ciąży - za dużo juz wiem...
      Nerwy też powoduja skurcze! nie martw sie tylko leć do lekarza. Tylko on cię
      uspokoi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka