Nie wiem co mam robic bo to troche dziwna sytuacja ...
termin porodu mam na jutro(!!) a tu cicho i glucho maluch sie nie kwapi do wyjscia, widocznie mu dobrze u mamy

Ale na ostaniej wizycie (przed majówką)ginekolog stwierdzil zebym pojawiła sie dzisiaj(jesli nie urodze) i da mi skierowanie do szpitala...
I teraz sie zastanawiam ..po co?
Przeciez czas urodzenia to 2 tyg i tydzien po terminie. A mi nawet czop nie odszedł. lekkie bóle tylko mam ze strony pęcherza ale to chyba dla tego ze malemu juz ciasno...
i co robić?
jechać dzis?