Dodaj do ulubionych

mam ochotę na lufę :))

17.12.03, 11:49
No może nie tak dokładnie bo tym mianem określa się u mnie wódeczkę, a ja mam
okropnego smaka na wiśniową nalewkę babuni albo jakieś dobre czerwone
winko...a do tego mam wrażenie, że na jednym kieliszku bym nie
skończyła...smile)
Nie piję raczej alkoholu, a w ciąży wogóle nie; rzuciłam papierochy, używać
też mi nie wolno od samego początku... czasem sobie chociaż przeklnę, ale
niemąż na mnie krzyczy że to nie przystoi, to chociaż urżnąć bym się chciała,
a tu też nie można! smile) I co ja biedna zrobię?! smile
Po porodzie bardzo chcę karmić piersią więc ten alkohol to nawet wtedy odpada
bo Groszka chyba brzucho rozboli..., a może nie...?smile))
Obiecałam sobie, że się napiję po porodzie, ale czy można? Pewnie nie...
O rany ssie mnie jak starą alkoholiczkę... smile) Tylko mnie?

Maja i Groszek /36tyg./
Obserwuj wątek
    • lemone Re: mam ochotę na lufę :)) 17.12.03, 11:58
      nie smile nie tylko Ciebie, tyle, ze ja jestem na samym poczatku (5 tydz)
      i palic mi sie okrutnie chce, do tej pory palilam paczke dziennie
      a tu nagle zaskoczenie i taka wiadomosc smile)) ciezko jest mi odzwyczaic sie od
      tego nalogu sad
      Jak bylo u Ciebie? od razu rzucilas fajki?
      • majcia74 prawie od razu... 17.12.03, 12:32
        W każdej poprzedniej ciąży /3 x/ rzucałam zaraz po obejrzeniu pierwszego
        zdjęcia usg z moimi maluszkami czyli w około 4/5 tyg. ciąży bo ja latam do
        swojego doktora jeszcze z ciepłym testem w ręku. smile)
        W obecnej miałam już zdjęcie Groszka w łapkach, ale bałam się bardzo i
        denerwowałam bo poprzednie dwie ciąże straciłam, więc pojechałam do swojej
        kochanej ciotki/kumpelki, kupiłam po drodze paczkę R1 mentolowych /hihi że niby
        najsłabsze/ i mówiąc jej, że jestem w ciąży wyjarałyśmy obie prawie całą pod
        kilka kawek "kojąc" sobie nerwy o to co będzie. smile I to był koniec z
        paleniem! smile
        Od tamtej pory to nawet dym mi zaczął przeszkadzać smile Przewrażliwiłam się smile

        Maja i Groszek /36tyg./
    • balbisia Re: mam ochotę na lufę :)) 17.12.03, 12:04
      He he. Czasem popijam piwo bezalkoholowe, które mój mąż mi w takich chwilach
      kupuje i przeklinam w ciszy smak oranżadki. Marzę sobie wtedy też o mocnym
      czerwonym winku albo o grzańcu, którego w zimie uwielbiam.Albo grzane piwo z
      miodem i gożdzikami(mniam). Szcególnie na stoku najlepiej smakuje a i to mi w
      tym sezonie odpadnie. Sama nie wiem jak z tym karmieniem będzie, ale chyba
      urżnąć sie nie bede miała odwagi, ani sumienia. Ostatnio rozmawiałam z karmiącą
      koleżanaką, która stwierdziła,że zaraz jak odstawi małą od cycka to kupuje pól
      litra i sie sama napruje. Chyba podziele jej entuzjazm choć głowę daję,że
      wystarczą mi dwa szybkie i padne. Ostatnio czułam lekki odjazd po
      jednoprocentowym piwku. Pozdrawiam
      • annastyr Re: mam ochotę na lufę :)) 17.12.03, 12:14
        Hej, hej. Uwielbiam czasem wypic (to znaczy uwielbialam) duza szklanice zimnego
        Zywca, a najlepiej dwie czy trzy. Jestem w 18 tygodniu, moj maz - piwosz do
        kwadratu - popija po obiedzie piwo, a ja przelykam sline, albo... (ale to odkad
        sie upewnilam, ze z ciaza wszystko w porzadku, bo w 5 tyg. trafilam do szpitala
        z podejrzeniem poronienia, potem lezalam miesiac na zwolnieniu) albo odlewam
        sobie od niego do szklaneczki tak 5 cm, "na smak". Ale to nie to samo, co kilka
        porzadnych lykow z takiej wysokiej szklanicy... Podczas Andrzejek z kolei
        wypilam dwie czy trzy lampki czerwonego wina i mysle, ze nic sie nie stalo.
        Kiedy bede karmila, chyba sie nie odwaze. Trudno, abstynencja to abstynencja.
        Badz dzielna, trzymaj sie, a jesli bardzo cierpisz - lampka wina chyba nie
        zaszkodzi, zwlaszcza w pozniejszych tygodniach ciazy.
        Ania
        • la_lunia Re: mam ochotę na lufę :)) 17.12.03, 12:33
          hejka
          a my czesto jak wracamy do domu samochodem maz kupuje sobie dwa piwka i pije
          obok mnie a ja kieruje
          zawsze napije sie lyczek (max dwa) - wiem wiem, nie dosc, ze jestem w ciazy to
          jeszcze siedze za kierownica
          ale nie moge sie powstrzymac
          a ostatnio na imprezie wypilam kielonek grzanca mniam mniam
          ale na wiecej sobie nie pozwalam no i niebzyt czesto (te winko to tlyko raz a
          piwko max 5 razy w ciagu moich 16 tygodni)
    • sznoberka Re: mam ochotę na lufę :)) 17.12.03, 12:36
      Mhhhhhhm, mnie nachodzi dzika ochota na zimniutkie piwo, w Andrzejki pozwoliłam
      sobie na małe, wypiłam duszkiem, pychotka.
      A ostatnio zaskoczyła mnie moja ciocia. Po swoim drugim porodzie kupiła z
      kumpelą pół litra i wypiła ze smakiem. Dzidzię wykarmiła piersią a pannica z
      niej teraz, ze hej!!!!!!!!!
    • margarettka Re: mam ochotę na lufę :)) 17.12.03, 20:01
      Hej!
      No wreszcie cos w tym temacie ktos napisal smile)) Ja przed ciaza pilam duze
      ilosci piwka, zreszta w ogole u mnie towarzystwo imprezowe (studenckie). No ale
      odkad mam dzidziunia w brzuchu staram sie jak moge dochowac abstynencji smile)
      Czasem pozwalam sobie jednak na kieliszek wina, kilkakrotnie zdarzylo mi sie
      wypic szklanke prawdziwego piwa, ale nigdy wiecej na jeden raz, no a
      najczesciej racze sie tym zywcem jednoprocentowym, co to ma mi niby piwo
      zastapic wink)
      Co do okresu po porodzie to juz sie nie moge doczekac az cos sobie lykne smile Tez
      mam zamiar karmic piersia, wiec rozpusty niestety nie bedzie, ale szykuje si
      nam wesele jakies 1,5 mca po porodzie. Mam nadzieje, ze wtedy zostawie dziecko
      z rodzicami, odciagne pokarm i bede mogla chociaz odrobine skorzystac z zycia smile
      No chyba ze bede na tyle zaaferowana nowa rola, ze mi sie wszystkiego
      odechce smile)
      Pozdrawiam
      Gosia i 30 tyg Ignacy
      • kubbik1 Re: mam ochotę na lufę :)) 17.12.03, 20:46
        hej hej
        ja jak bylam w ciazy od czasu do czsu popijalam czerwone winkosmilenawet pan doktor
        stwierdzoil ze to dobre na anemie he,he
        teraz od 6 miesiecy jestem karmiaca mama i zdarzalo mi sie wypic nieraz mezowi
        ze szklaneczki piwka troche tudziez winka tak dla smaku...ale mam ochote wypic
        nie dla smaku ale od razu ze tzry kufle...mniam
        no ale dzidziaj jest juz spora coraz rzadziej je wiec mysle ze wieczorkiem od
        czasu do czasu z pol kufelkasmileniech sie mloda przyzwyczaja no niesmile
        dobra pozdrowka

        magda mama mai
    • gandzia4 Re: mam ochotę na lufę :)) 17.12.03, 23:52
      A ja "upiłam" synia. Było to tak: termin miałam na 27.01.2002, szliśmy do
      znajomych spacerkiem na Sylwestra i nagle skurczybyk skurcz z zaskoczenia, tak
      silny aż kucnęłam. Dodam, że syniowi na świat spieszyło się już od końca
      października. Zaszliśmy na imprezkę i zastanawiamy się oboje co czynić dalej z
      tak "miło" zaczętym wieczorem. Profilaktycznie odczekaliśmy pół godziny i ja
      doszłam do wniosku, że "upiję" malucha. Chodziło mi o to, że alkohol działa
      rozluźniająco równiez na mięśnie. Wypiłam wtedy 2 kieliszki wzmiankowanej
      naleweczki i ze dwie lampki szampana, oczywiście wszystko to rozłożone
      odpowiednio w czasie i ja również rozłożona odpowiednio na kanapie. Do szpitala
      pojechałam 2.01.2002 ze skurczami, a synek urodził się 7.01.2002. Przyznałam się
      do "występku" mojej lekarce, a ta stwierdziła, że nic karygodnego nie zrobiłam i
      że niewielkie ilości alkoholu (oczywiście niezbyt wysokoprocentowego) w tak
      zaawansowanej ciąży nie zaszkodzą matce i dziecku.
    • aktaga Re: mam ochotę na lufę :)) 18.12.03, 07:24
      Hej,
      mam dla Ciebie dobra wiadomosc!smile Zgodnie z posiadana przeze mnie wiedza, jak
      bedziesz karmic piersia, mozesz 3 godziny przed karmieniem wypic lampke wina
      (lub odpowiednio tyle samo "procent" innego alkoholu). Jesli dzidzia by jadla
      czesciej lub chcialabys odczekac dluzej, mozesz tez sciagnac mleko i podac w
      butelce.
      Ja karmilam dzidzie 3 godziny po lampce wina, przezyl i nic mu nie bylo smile

      Jak bylam w ciazy mialam smaka na piwo (bylo bardzo, bardzo goraco...) i wypilam
      sobie bezalkoholowe. Jednak nie eksperymentowalabym z niczym wiecej.
      Pozdrowienia.
      • tjoanna Re: mam ochotę na lufę :)) 18.12.03, 12:12
        A ja się zastanawiam, jak to jest z tą mądrością organizmu, który rzekomo
        powinien nam mówić, co dobre, a co nie.
        Od samego początku ciąży (kiedy jeszcze o niej nie wiedziałam) miałam wstręt do
        kawy, ale na alkohol apetyt większy niż zwykle. Zwłaszcza na wino.
        Czasem wypiję pół lampki, ale naprawdę rzadko... Mój pierwszy lekarz (szybko go
        zminiłam) twierdził, że to nie zaszkodzi.
    • apja Re: mam ochotę na lufę :)) 21.12.03, 16:02
      Słuchaj ja mam dokładnie tak samo, tyle że na piwo. Nigdy nie nadużywałam
      alkocholu, bardzo rzadko zdarzało mi się upić, a teraz?
      No cóż musze sobie odmówić, choć to jedyna zachcianka. Ale podobno raz na jakiś
      czas można byle nie za często i nie za dużo. Np raz na miesiąc. Napij się
      troszkę może ci przejdzie, jak się napijesz dwie lampki też ci nie zaszkodzi.
      Szczerze mówiąc jakieś dwa tygodnie temu napiłam się szklankę piwa i na razie
      mam spokój.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka