Dodaj do ulubionych

WIELKIE odliczanie.......

20.12.03, 02:41
Witajcie!!! Dziewczyny już nie bawem, bo wg "rozkładu jazdy" moje maleństwo
ma przyjechać na ten świat za 3 tygodnie, za 21 dni - to już tak niedługo, a
jednocześnie wydaje mi się, że tylko do końca roku to cała wieczność, a
gdzie potem jeszcze tych kilka chwil????
Tak więc postanowiłam od dzisiaj liczyć każdy dzień do "przyjazdu" mojej
Iskierki. Postaram się Wam opisywac co czuję i jak się czuję. Liczę
na "doświadczone" opinie i rady obecnych e-mam. Czekam na odczucia
przyszłych e-mam i zachęcam wszystkie do WSPÓLNEGO ODLICZANIA. Piszcie ile
dni, tygodni "swobody i laby" Wam zostało, jak Wasze samopoczucie.
W fajnym towarzystwie zawsze milej i szybciej płynie czas.... A wiem, że
każda z nas liczy, że na tym ostatnim etapie 9-miesięcznej wędrówki doba
skróci się chociaż o połowę....

Pozdrawiam gorąco...

Kasia - 38 tydzień.
Obserwuj wątek
    • flo5 Re: WIELKIE odliczanie....... 20.12.03, 10:21
      Gratuluję! Ale wykorzystaj te ostatnie dni (może ich być mniej lub więcej niż
      21) na te rzeczy, o których potem będziesz musiała zapomnieć. WYŚPIJ SIĘ!!! No
      i najedz tego co lubisz a czego nie można jeść karmiąc dziecko. Jak karmiłam
      dziecko tak bardzo chciało mi się czekolady i coli. Teraz od miesiąca już nie
      karmię i jem po dwie tabliczki czekolady dziennie i colę piję w dużych
      ilościach. I jeszcze mi się nie znudziło. A jak byłam w ciąży i koleżanka
      mówiła - opij się colą ile dasz radę to nie wierzyłam...
      Pozdrawiam Was obie.
      • agga_ma Re: WIELKIE odliczanie....... 20.12.03, 13:12
        HejkaJa tez juz 38 tyd, i nie moge sie konca ciazy doczekac ufff ciezko mi,
        chciala bym juz maluszka miec po tej stronir smile

        pozdrawiam Aga i Dawidek
        • kwasia0 Re: WIELKIE odliczanie....... 20.12.03, 21:03
          Hej,
          Ja juz za tydzien-dwa. A wiecie co przeczytalam w horoskopie dla dzidziusiow,
          ktore przychodza na swiat 28.XII-6.I?? Ze sa wstretne, okropne, niesforne i..
          genialne smile
          Nie to, ze wierze w horoskopy.. ale to male mnie tak kopie, ze te przymiotniki
          sie zgadzaja.. ech... tylko zeby ten ostatni tez smile)

          Pozdrawiam Was wszytskie i dzidziuski tez
          Kasia

          PS. Ale juz moglby wylezc ten moj synek - juz jest strasznie ciezki...
          • haribo Re: WIELKIE odliczanie....... 21.12.03, 01:16
            Hejka!!!
            A ja sobie cierpliwie czekam na termin i mam nadzieję, że się uda - nie
            chciałbym wylądować w szpitalu na święta lub sylwester. A brzunio........
            mhhh....... mam ogromny chyba jak kula ziemska (przeszkada prawie we
            wszystkim). Jak tu się wyspać, gdy dla mnie koszmarem jest zmiana pozycji np.
            z jednego boku na drugi, a prócz tego dręczą mnie takie dolegliwości jak super
            napuchnięte stopy (chodzę w siostry butach - ja mam 37 ona 40 i w sumie
            pasują), zgagunia (oj jak mam jej dość) a do tego skórę mam bardzo
            naciągniętą, zaczęły się rozstępy (pomimo stosowania kremów) i brzunio czasami
            mnie za bardzo swędzi.
            ALe w sumie jest ok - czekam na wigilię, objem się piegorów z grzybami dzieła
            mojej babci (pyszne, mniam mniam).
            I jeszcze jedno - kupiłam sobie dzisiaj puzzle 1000 kawałków, z takim ślicznym
            bobaskiem w różowym kocyku - w przyszłym tygodniu zacznę je układać, potem
            włożę do antyramy i będą wisiały w pokoju maleństwa. Mam nadzieję, że chociaż
            w ten sposób czas do Nowego Roku szybciej mi minie.

            Pozdrawiam.
    • astroid Re: WIELKIE odliczanie....... 22.12.03, 17:24
      ja juz zaczełam wielkie odliczanie, mam tylko 7 dni do rozwiazania, tazkże
      pilam sobie kawke rankiem, pózniej zjadłam dużożółtego serka, siateczke
      mandarynek, , czekoladkę z orzechami , troszke chipsów, popiłam cola, teraz
      konsumuje banany, pózniej pewnie sięgnę po bigos hehehe. wiem,ze i tak na
      wyrost sie nie najem ,ale nie bede przynajmniej sobie wyrzucała,ze mogłam to
      zjeść chociaz w trakcie trwania ciazy smile))))
    • astroid Re:do haribo 22.12.03, 17:33
      jesli chcesz to możemy popisac na priviesmile)
      • haribo Re:do astroid 23.12.03, 00:35
        Pewnie - jak mozesz to napisz do mnie na haribo@gazeta.pl, to umówimy sie na
        gg.
        Ja takiego apetytu jak Ty nie mam, ale też potrafię jeść wszystko i nie ważne,
        czyjest kwasne, słodkie, słone czy ostre, a wszystko to z przyjemnością
        popijam na przemian raz kawą, to znów herbata, mineralna, pepsi lub sok, no i
        mleko wink
    • skarolina Re: WIELKIE odliczanie....... 22.12.03, 18:24
      To ja się też przyłączę - mam termin na 11.01 smile. I wiecie co?? Wcale mi się
      nie spieszy. Może to dlatego, że to druga ciąża - w pierwszej na miesiąc przed
      terminem już wypatrywałam oznak porodu.
      Tyle mi jeszcze zostało - poprać ciuszki, odświeżyć materacyk, wózek. Ech, z
      jednej strony ten brzuch przeszkadza, a z drugiej skończą się wymówki, że nie
      jestem w stanie posprzątać, a ja tak nie lubię tego robić wink

      pozdrawiam,
      skarolina
    • pokusa6 Re: WIELKIE odliczanie....... 22.12.03, 22:39
      ja taz juz niedlugo bo na 5 stycznia ma termin.chociaz niewiadomo bo mnie
      dziwnie dzis krzyze bolą i sra...biegunke mam i mnie mama z sąsiadką
      straszą.alicja
    • haribo Re: WIELKIE odliczanie....... 23.12.03, 00:51
      Kurcze - jeszcze/ tylko 17 dni... Dziewczyny zaczynam się bać - nie wiem
      dlaczego. Wcześniej takie myśli po głowie minie chodziły, a teraz nie wiem co
      zaczyna się ze mną dziać. Nie mam ochoty oglądać położnych, lekarzy,
      pielęgniarek, tych sal szpitalnych i całego szpitala. Brzuszysko mi
      przeszkadza, a ja w sumie nie chcę się go pozbyć - chyba kwestia
      przyzwyczajenia wink Do tego stopy napuchły mi okropnie...
      Mam jeszcze trochę do zrobienia - uprać "nową dostawę" ciuszków (koleżanka
      kupiła dla mojego skarba kilka par śpioszków), zmontować kołyskę, zrobić
      przemeblowanie, uprac pościel, wyparzyć smoczka, butelki, laktator, przeczytać
      instrukcję do podgrzewacza ipt., ale oczywiście na razie nie biorę się za to
      wszystko. Wydaje mi się, że jak będzie już wszystko gotowe dla bobaska to i ja
      pójdę rodzić. A jak pisałam wcześniej - nie spieszy mi się, czekam cierpliwie
      do stycznia. Tak więc zaraz po nowym roku czeka mnie dużo pracy - pranie,
      przestawianie, prasowanie, no i..... rodzenie.
      O moja Iskierka właśnie zasczęła się wiercić, ale grzeczna z niej dziewczynka
      bo za bardzoe nie wariuje i jest takaaaaaaaa delikatna.

      Pozdrawiam.

      Kasia - 38 tydzień.

      P.S. Zaczęcam wszystkie przyszłe mamy - piszcie co u Was.
      • haribo Re: WIELKIE odliczanie....... 25.12.03, 01:29
        No i wigilia za nami... Dzisiaj po raz pierwszy poczułam, że w ciąży jestem od
        dawna i mam już trochę (bardzo) jej dość... Zawsze objadałam się pierożkami
        mojej babci, a dzisiaj na nic nie miałam apetytu. Jednak zmęczenie robi swoje,
        ale odbiję sobie (z tymi pierożkami) w przyszłym roku.....
        • haribo Jeszcze 10 dni 31.12.03, 11:20
          Dawno nic nie pisałam, ale byłam wczoraj na wizycie i muszę zrobić dodatkowe
          badania. Podejrzewana jest cholestaza wewnątrzwątrobowa. Mam nadzieję, że nie
          będzie źle. Mi praktycznie niczym ta choroba nie zagraża (zazwyczaj znika po
          porodzie), ale jest bardzo dużym zagrożeniem dla mojej Iskierki. Nie chcę
          trafić na sam koniec na oddział patologii ciązy ;-(
    • pokusa6 Re: WIELKIE odliczanie....... 23.12.03, 09:35
      eeenoooooooooooooooooo
      ja tez chce dziewczynke...alicja
      • haribo Do pokusa 23.12.03, 23:53
        Powiedz tej swojej sąsiadce, aby przestała straszyć. Ja wiem, że chciałabyś
        miec już swoje maleństwo przy sobie, ale weź pod uwagę jeden zasadniczy fakt -
        jeśli urodzisz do końca tego roku, Twoje dziecko praktycznie rok wcześniej
        pójdzie do szkoły - a po co tak szybko mu dzieciństwo marnować wink
        Ty chcesz dziewczynkę - ja też, Ty masz termin 5 stycznia - a ja, a prawdę
        powiedziawszy ten dzien mi odpowiada.
        Pozdrawiam.

        P.S. Mam dość szykowania świąt, plecy mnie bolą jakbym kilkadziesiąt ton węgla
        przerzuciała - SAMA...
    • haribo No i mamy Nowy Rok 01.01.04, 01:54
      Kurcze jak się cieszę. Martwiłam się, ze los sprawi mi psikusa i na sam koniec
      roku wyląduję na porodówce. Dni coraz mniej, termin coraz bliżej. Ale więcej
      będę wiedziała jutro, jak odbiorę wyniki badań i pojadę do gina. Trochę się
      boję, ale oczywiście jestem pełna dobrych myśli. Przecież ja jeszcze nie
      zrobiłam przemeblowania w pokoju, kołyska nadal nie rozłożona, lampka dla
      mojej Iskierki nie zamontowana, rolety nie zamówione (w zeszłym roku już na to
      kasy zabrakło wink) Ale teraz jestem spokojna, skurcze chcą niech się
      zaczynają, wody mają odchodzić - niech odchodzą, czop chyba też jeszcze "nie
      wyszedł", więc może powoli czas najwyższy. Chyba zaczynam powoli tęsknić za
      moim Skarbem... Tak bardzo ją kocham!!!!!!!!!!!!

      Kasia - 9 dni do porodu...
      • bachab2 Re: No i mamy Nowy Rok 01.01.04, 12:55
        Trzymam za was kciuki przeszłe mamy. Ja mam 8 miesięcznego małego potworka
        który ustawil sobie rodziców jak chciał. Robi z nami praktycznie wszystko. Ale
        jest najsłodszy i najpiekniejszy na świecie. Życzę wam żeby wasze maleństwa
        też były dla was wyjątkowe bo są tego warte. Teraz dopiero poczulam po co
        żyję.
        Pozdrawiam gorąco was i wasze maleństwa
        Basia
      • haribo Tylko 8 dni... 02.01.04, 01:56
        ... 8 dni wg "kalendarza", a jak będzie chciała natura - zobaczymy. Dzisiaj
        odbiorę wyniki badań, mam nadzieję, że będzie ok. Tylko jak tu ma być ok kiedy
        ja tylko siedzę i się drapię. Tak sobie pomyślałam, że jeśli jutro gin
        skieruje mnie do szpitala to pokój dla Małej będzie nie naszykowany. W sumie
        do zrobienia jest niewiele, ale za to czasochłonnie. Sam fakt wywiercenia
        dziur i przeciągnięcia kabla od internetu (komputer będzie teraz stał "za
        ścianą"), należy też wywiercić 5 małych dziurek aby zamontować kinkiet
        gwiazdkę. A później to już same przyjemne rzeczy - rozłożenie kołyski +
        ułożenie pościeli, baldachimu, przestawienie komody i poukładnie ciuszków tak
        jak należy, wyciągnę przewijak z szafy i położe na odpowiednim miejscu,
        wyparzę butelki, smoczki, sterylizator, a potem usiądę i znów będę przeglądać
        tę róznobarwną garderobę mojej przyszłej małej damy.
        Kurcze właśnie sobie przypomniałam, że firanki mam jeszcze nie uszyte. Oj
        przyszła babcia będzie miała co przez weekend robić.

        Kasia czekająca na maleństwo.
    • haribo Do szpitala 02.01.04, 18:52
      Odliczanie odliczaniem, a jutro po 8 mam wstawić się w szpitalu.
      Cholestaza!!!! Tak brzmiał wyrok, na szczęście niebyt zaawanasowana, a ja
      jestem na 8 dni przed terminowym rozwiązaniem. Mam ok. 14 godzin aby
      doprowadzić pokój mojej kruszynki do stanu "używalności" przez noworodka.
      Zaraz kołyskę będę szykować, tata przewierci dziurę i przeciągnie kabel od
      internetu (będzie jednego sprzętu w pokoju mniej), potem przestawi mi komodę,
      a ja zapakuję swoje rzeczy, które jutro mam ze sobą zabrać.
      Ciekawa jestem jak długo będą mnie tam trzymać... jutro się dowiem, a może już
      powiedzmy za 5 dni wrócę do domciu z moim Skarbem.
      Pozdrawiam Was gorąco i trzymajcie kciuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka