Dodaj do ulubionych

opuchlizna stóp

20.12.03, 21:50
jestem w 37 tygodniu i pierwszy raz zobaczyłam u siebie spuchnięte stopy, co
radzicie, skontaktuję się z ginem jak to nie minie, ale może można sobie
jakoś w domu pomóc, to nie boli tylko w butach ciasno, wyniki moczu w
porządku, nadciśnienia nie mam, podzielcie się swoim doświadczeniem
Obserwuj wątek
    • redmadlen1 Re: opuchlizna stóp 20.12.03, 23:24
      To tak jak ja smile 37 tydzien, a z bolem stop dloni mam do czynienia od 2
      tygodni. Wazne sa wyniki z badania moczu. U mnie tez ok. Cisnienie mam raczej
      niskie (90/70; 110/80) W butach tez ma ciasno, nie nosze obraczki itp/. Co mi
      pomaga? intensywny masaz stop (rola mezasmile) kapiele stop w roznych solach, spray
      do stop (orzezwiajacy AVON, trzymam w lodowce), odpoczywanie z nogami ulozonymi
      wyzej. To wszystko przynosi ulge, choc niedlugotrwala.
      Cale szczescie ze blizej niz dalej do rozwiazania smile))
      Pozdrawiam
      magda
      • haribo Re: opuchlizna stóp 21.12.03, 02:45
        Witajcie!!! Mam to samo (38 tydzień). Wyniki badań przez całą ciążę w
        porządku. Ale ja pierwsze obuchlizny miałam latem w te największe upały, potem
        był spokój i jakiś tydzien temu znów powróciły. Moich butów teraz żadnych nie
        założe, ale na szczęscie siostra ma większą stopę (40 ja noszę 37) i od niej
        sobie pożyczyłam "traperki". Najgorzej jest rano, a najbardziej drażni mnie
        to, że ta opuchlizna bardzo rozciąga mi skórę, która potem tak bardzo swędzi.

        Pozdrawiam.

        Kasia - 38 tydzień.
    • ekachna Re: opuchlizna stóp 21.12.03, 10:42
      Lekarz nic Ci nie poradzi. Jeśli wyniki masz dobre to po prostu musisz czekać
      do porodu ciesząc się, że to pojawiło się dopiero w 37 tyg. Jestem w 31 tyg. i
      już widzę opuchliznę, w poprzedniej brzękłam straszliwie, taka już moja uroda :
      (. Po porodzie byłam szczęśliwa jak wreszcie zobaczyłam własne kostki.
      • renka14 Re: opuchlizna stóp 21.12.03, 12:12
        no właśnie wyniki, lekarz mówił że są w porządku parę dni temu, kiedy nic
        takiego się nie działo z moimi stopami. Przyjrzałam się mojej karcie ciąży , od
        dwóch badań moczu mam śladowe białko (tak sądzę, na karcie ozn. B, na wyniku
        PRA, nie znam się na tych literkach). Pewnie dopóki to śladowe to jest w
        porządku, w dodatku dzisiaj nie chodzę i po nocy stopy są lepsze, tzn.
        szczególnie ta prawa która napuchła bardziej, dziś ukazała się w niej kostka.
        • ania175 Re: opuchlizna stóp 21.12.03, 13:15
          Ja mam dokladnie to samo - prawa stopa i prawa ręka spuchnięta bardziej niż
          lewa. Lekarz powiedzial, ze wyniki i ciśnienie ok, więc nie ma co się martwić.
          Spuchłam tak naprawde po dość dużym wysiłku - goście przez dwa dni. Po kilku
          dniach odpoczynku i układaniu nóg wyżej jest trochę lepiej - mieszcze się w
          swoich butach, natomiast obrączki i za dużego pierścionka boję się wciskać na
          palec. Cieszę się i tak, że dopadło mnie to dopiero w 37 tygodniu.
          Pozdrawiam
          Ania.
          • renka14 Re: opuchlizna stóp 21.12.03, 13:30
            rzeczywiście, Aniu, prawa ręka też bardziej spuchnięta, a tam właśnie mam
            obrączkę i jej nie zdejmę dopóki nie minie, już się zastanawiałam czy koło
            porodu nie ma jakiegos badania albo zabiegu do którego trzeba zdejmować
            metalowe rzeczy bo ja obecnie to chyba tylko razem z palcem. Ale dlaczego prawa
            strona, dziwne?
            • ekachna Re: opuchlizna stóp 21.12.03, 23:50
              Renka, zdejmij tę obrączkę bo jak spuchniesz więcej to będziesz musiała
              przecinać. Przecież to Ci zatrzymuje krążenie. Namydl porządnie ręce, to
              powinno pomóc.
              • renka14 Re: opuchlizna stóp 22.12.03, 09:04
                zrobiłam to jeszcze zanim przeczytałam ostatni list, było ciężko i pomogły
                dopiero wielkie ilości mydła w płynie, nie powiem jak długo potem bolało. Ale
                przy tym opowiem wam moje nocne przygody - obrączkę włożyłam na mały palec, bo
                nie mogłam jakoś się z nią rozstać i nocą poczułam jak mi się zsuwa, cóż to
                były za poszukiwania ... Wytrzepałam kołdrę, poduszkę, przeszukałam zakamarki
                łóżka a potem jeszcze raz kołdrę i ... wypadła. I to wszystko bez obudzenia
                małżonka. No i w końcu ją porządnie schowałam.
                Pozdrawiam Was
                Spuchnięta
                • ania175 Re: opuchlizna stóp 22.12.03, 12:15
                  smile smile smile

    • jaga2003 Re: opuchlizna stóp 22.12.03, 09:24
      Szczęściary,
      Ja nie noszę obrączki od 28 tygodnia, a od kilku dni ledwo wkładam buty - a to
      dopiero 31/32 tydzień sad((((( Wczoraj miałam tak spuchnięte paluchy, że prawie
      nie było widać paznokci sad( Pocieszam się, że - jak piszecie - przechodzi po
      odpoczywaniu i faktycznie po weekendzie jest trochę lepiej. No i widzę, że
      jeszcze kostki mogą spuchnąć - super sad
      Generalnie wyglądam świetnie - otyła, podstarzała i sapiąca panna w ciąży o
      chodzie kaczki i humorze wisielca smile [której oczywiście nikt nie ustąpi miejsca
      w autobusie, bo przecież każdemu kurtka puchowa tak się nadyma na brzuchu sad((]
      Pozdrawiam wszystkie spuchnięte,
      jaga
      ps. wyniki mam jak Wy, więc to nie gestoza, tfu, tfu, chociaż tyle.
    • malagao Re: opuchlizna stóp 22.12.03, 10:19
      Ja jestem w 26 tyg a już mnie dopadło wink) Zima, a ja zasuwam w półbucikach. Ale
      ja już mam taką urodę, puchnę jak tylko mogę wink)) I wogóle nie zależy to ode
      mnie kiedy, po co i dlaczego tak bardzo. Śpię z poduszką pod nogami i smaruję
      się maściami chłodzącymi, a kostek i tak nie widać wink)) Ale co tam opuchlizna,
      żeby tylko dzidzia była zdrowa. Pozdrawiam mamuśki i i ch opuchnięta nóźki i
      buźki. Malaga
      • renka14 Re: opuchlizna stóp 22.12.03, 11:22
        oj dziewczyny, tę obrączkę powiesiłam na łańcuszku na szyi, tak małżonek koło
        mnie chodził, ale miałam ubaw. Myślałam, że facetom tak bardzo na noszeniu
        obrączki przez połowicę nie zależy.
        w ogóle to ledwo ciągnę na tych moich obolałych nogach, a jak leżę to widzę, ze
        to bym zrobiła albo tamto. Jedno sobie daruję - żadnych sklepów i żadnych
        kolejek, Gwiazdkę dla córci mam, z małżonkiem też już jesteśmy umówieni co do
        prezentu.
        czasem jak leżę to sobie wyobrażam jak będę piękna kiedy te wszystkie kilogramy
        ze mnie zejdą, czy Wy też? O nie, teraz też jesteśmy piękne, a te kilogramy to
        przecież dla dzidzi
        • jaga2003 Re: opuchlizna stóp 22.12.03, 11:31
          Ja tam piękna nie jestem sad( Broda mi wisi, majtki mi się wżynają w tłuszcz na
          biodrach i tylko w lustrze mogę zobaczyć, jakie dzisiaj włożyłam (to po co
          wkładać, skoro i tak ich nie widać???) Przez ten tłuszcz mam w ogole wrażenie,
          że zmalałam - nogi mam jakieś takie krótsze, szyję...A jak sobie pomyślę, że
          najlepsze jeszcze wciąż przede mną...
          Brrrr, życzę Wszystkim spuchniętym grubasom (sobie w pierwszej kolejności) jak
          najszybszego powrotu w Nowym Roku do poprzedniej wagi i objętości
          tłuszczowej smile))
          jaga
          • haribo Re: opuchlizna stóp 23.12.03, 00:19
            No u mie to tak jak i u Was - prawa noga bardziej napuchnięta, ręka prawa
            również. I nie ma co się martwić o buty, ja jeszcze 2 tygodnie temu chodziłam
            w półbutach "bez pięt", ale na szczęscie pod długimi nogawkami spodni nic nie
            było widać. A jak dalej tak będzie z moimi nóżkami to na pasterkę założe
            kalosze mojego taty (nr chyba 43, ja noszę 37). Brakuje mi tylko rozstępów na
            stopach wink)))
            Jaga Tobie sie wydaję, że zmalałaś - a ka naprawdę wyglądam jak krasnal
            (zwłaszcza gdy się ubiorę w tzw. ubranie na dwór, czyli traperki, płaszczyk,
            kapelusik).
            Pozdrawiam.

            Kasia - 38 tydzień.
            • renka14 Re: opuchlizna stóp 23.12.03, 06:48
              wiecie, ta opuchlizna to trochę zeszła, chyba siłą woli, a teraz przyglądam się
              tej mojej nodze i podoba mi sie bardzo jak sobie przypomnę co zamiast niej
              zobaczyłam w sobotę
              więc leżcie, masujcie i zmuszajcie do masowania
              nie wiem co sobie dziś wyhoduję, bo zamierzam być bardziej aktywna przed
              Wigilią, ale tylko troszkę, prawie niedostrzegalnie (to taka mowa trawa do
              mojego brzuszka, żeby się za bardzo nie spieszył)
              Pozdrawiam
              • majcia74 Re: opuchlizna stóp 23.12.03, 09:16
                Oj dziewczyny... to co ja mam powiedziećsad Normalny rozmiar mojej "nóżki" to
                bagatela 41 i to taaakie prawdziwe 41! Butki, które teraz noszę są nadal w tym
                rozmiarze, ale żeby je wcisnąć muszę usiąść i ciągnąć z całych sił jakbym była
                siostrą kopciuszka co próbuje wciągnąć na siebie jej pantofelka...sad Chyba
                wiecie jak wygląda moja "nóżka" po kilkugodzinnych zakupach? Po powrocie ze
                świątecznego biegania po sklepach miałam wrażenie, że jak zdejmę buty i
                skarpetki to razem ze skórą i paznokciami...hehe blllee. A potem był ból,
                moczenie w misce z zimną wodą i leżenie z nogami wysoko. uff trochę pomogło...

                Maja i Groszek /37tyg./
                • haribo Re: opuchlizna stóp 23.12.03, 23:56
                  Jak tak dalej pójdzie to będę zmuszona kupić nowe ciapy do szpitala o
                  conajmniej 5 rozmiarów większe. Po mieszkaniu chodzę w samych skarpetkach i to
                  tych bardzoooooooooo starych i rozciągniętych (inne upijają i na stopę się nie
                  mieszczą). Kurcze jak ja marzę, za tymi nogami, w których kiedyś zakochał się
                  pewien cudowny facet (ehhhhhhhhhhh........)
    • aktaga Re: opuchlizna stóp 26.12.03, 04:11
      Napisze Wam kilka rad, ktore znam z ksiazek o ciazy wydanych w Ameryce i sama je
      stosowalam. Dotycza one puchniecia stop i dloni, ktore nie jest objawem
      wysokiego cisnienia lub zatrucia ciazowego.

      A wiec, aby byc miec mniej spuchniete nogi, "wbrew logice" trzeba duzo pic.
      Wtedy organizm lepiej wydala zgromadzoan wode. Czasem pomaga wypoczynek (jesli
      spuchniecie jest spowodowane nadmiernym zmeczeniem), czasem wrecz przeciwnie
      troche spaceru, ktory poprawia krazenie. Dziewczyny stanie nie jest zdrowe, ale
      pod koniec ciazy, jesli tylko sil starcza, spacerujcie! Natomiast nie wolno
      lezec , czy siedziec z nogami do gory, tak aby gniesc brzuch. Wtedy zacheca sie
      dziecko, aby sie zle ulozylo (tzn kregoslupem do naszego kregoslupa), co oznacza
      bardziej bolesny porod.

      No i takie jeszcze ciekawostki: odpowiednia ilosc plynow pomaga tez na skurcze
      Braxtona-Hicksa (twardnienie brzucha). Nie wiem, czy wiecie, ale latem, kiedy
      jest goraco, i kobiety w ciazy za malo pija przy upalach, duzo dzieci rodzi sie
      przed terminem. Was to oczywiscie nie dotyczy, bo teraz zima smile

      Wytrwalego oczekiwania i jeszcze ciagle Wesolych Swiat!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka