Poszłam wczoraj na kontrolną wizytę do swojego gina. Jego nie było bo jest na
urlopie i przyjęła mnie jakaś inna pani doktor.Najpierw była zdziwiona, że
wogóle przyszłam bo powinnam poczekać aż mój lekarz wróci z urlopu. Mój pan
doktor kazał mi się pokazać natychmiast po odebraniu wyników badań na
obciążenie glukozą 75g ponieważ obciążenie 50g źle wyszło. Więc mówię po co
przyszłam. A pani doktor wyjęła książkę i zaczęła szukać norm po czym
powiedziała żebym poszukała sobie w internecie i sama zinterpretowała
wyniki... Najlepsze jest to że to prywatna klinika i wizyta (sama wizyta)
kosztuje 150zł.