kasik8
27.12.03, 20:49
Drogie mamy. Przed swietami przechodzilam wraz z cala rodzina grype
zoladkowa. Jestem w 33 tyg ciazy. Chora objawiala sie lamaniem w kosciach
jak przy grypie, stanem podgoraczkowym ok 37.4 i komplikacjami zoladkowymi
jak przy zatruciu (biegunka, wymioty)... o dziwo choroba trwala 24
godziny..potem stanelam na nogi jak gdyby nigdy nic.Zdrowiusienka. Nie
zdazylam nawet pojechac do lekarza. Zreszta nie chcialam jechac na weekend
gdyz wiedzialam ze pewnie i tak musialabym czekac do poniedzialku. Nie
bralam zadnych lekarstw na wlasna reke..poprostu samo przeszlo. Zastanawiam
sie tylko teraz jakie to konsekwencje moglo miec na dziecko? Czy taka grypa
przechodzi do plodu? i Czy skoro teraz czuje sie dobrze i czuje ruchy
dziecka to czy jest ok. Do lekarza moge pojsc dopiero 5 stycznia (pobrali
wolne na swita i nowy rok!). Czy ktoras z Was moze to przechodzila?
Kasik