Witajcie!
Zaczynają mnie właśnie dopadać nieprzyjemności ostatnich tygodni ciąży.
Obrzęki, uciski w jamie brzusznej rozmaite, duszności. Da się jednak przeżyć,
ale najgorsze jest to, że w nocy mam problemy z oddychaniem z powodu
zatkanego nosa, plus bolące gardło. Cały dzień jest najzupełniej ok, zero
kataru czy bólu gardła. Kładę się i po jakimś czasie budzę i już spać nie
mogę. Nie dość, że ogólnie duszno przy nacisku na płuca, to jeszcze ten nos.
A potem schodzi z niego taki krwawy katar, skrzepy. Acha, i oczywiście w
leżeniu na plecach, absolutnie przecież na tym etapie ciąży niewskazanym jest
o wiele lepiej, prawie nie ma problemu. Kładzenie sie na wysokich poduszkach -
nie pomaga. Może ma to związek z moją anemią i sorbiferem? Może ktoś mógłby
mi poradzić, może wiecie czy pomogłyby jakieś inhalacje i z czego można je w
ciąży robić? Czy są jakieś dozwolone krople? Będę wdzięczna za wszelkie rady,
bo ostatnio chodzę jak zombie, tak marnie śpię, jeżeli tylko uda mi się
usnąć

pozdrawiam, Gosia