teresa104
08.09.17, 19:30
Okazało się, że brakuje mi spodni na zimne dni. Potrzebne mi dobrej jakości wąskie lecz nie obcisłe spodnie, czarne, białe, beżowe, czerwone itp. Wszelkie nie dżinsowe. Żebym się nie musiała bać, że mi się rozlezą na tyłku, gdy usiądę gdzieś po turecku. Żebym nie stała się niewolnicą żelazka i kantów. Nie garniturowe zatem. Z mięsistej tkaniny, z kieszeniami. Żeby pasowały do oksfordów, wiązanych botków, adidasów.
I nie wiem, chyba sobie wymyśliłam coś, czego nie ma.
Co nosicie, gdy nie chcecie dżinsów, a nie chcecie rezygnować z ich praktyczności i robociarskiej odporności na wybryki pani w środku?
Proszę o nazwy sklepów, do których powinnam wejść.