marlesek
16.08.10, 16:52
mój kochany mężczyzna ostatnio stwierdził, ze chce być zemną przy porodzie ale
tylko do pewnego momentu, biedaczek jakoś się boi tej chwili gdy dzidzia
pojawia się na świecie( czyli ostatniej fazy porodu), stwierdził, że będzie
robił wszystko o co poproszę tylko nie chce widzieć tego jak dzidzia wychodzi
z mojego krocza. i tak sobie myślę ze skoro nie chce nie będe nalegała, każdy
ma chyba jakiś próg wytrzymałości więc rozumiem go.