Dodaj do ulubionych

KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa :)...

    • jagna.04 Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 06.04.04, 11:19
      Cześć dziewczynki
      Wczoraj byłam u mojego lekarza prowadzącego (ordynatora szpitala) i zapisał
      mnie na 27.04. na cc, które ma wykonać osobiście. Spytałam co sie stanie jeśli
      akcja porodowa rozpocznie sie wcześniej, i wiecie co? Nie spodziewałam sie, ale
      dla niego było to naturalne, ze skoro jestem jego pacjentką to on przyjedzie!
      Obawiałam się jakiejs astronomicznej sumy którą rzuci za zakłócanie mu
      prywatnego czasu ale nie było o tym mowy, więc ja rozumiem ze przyjedzie w
      trosce o moje dobro. Chyba, że jestem naiwna. Jak sądzicie?
      A, o odstawieniu fenoterolu nie ma mowy!
      Dziś ide jeszcze do ordynatora prywatnej kliniki (z którym niekiedy
      konsultowałam się), która ma podpisaną umowę z NFZ i zobacze co on mi
      zproponuje i wieczorkiem coś zdecyduję. Obaj są dobrymi fachofcami a w klinice
      warunki sanitarne są dużo przyjaźniejsze ludziom. Co o tym myślicie? Zdam Wam
      relacje po tej drugiej wizycie.
      Moja dzidzia w 37tc nadal nie chciala się ujawnić. A jeśli chodzi o wymiary to
      ku zaskoczeniu mojego męża jest średniaczkiem i waży ok. 2800g.

      Zamówiliśmy wreszcie wózek-Inglesine Magnum. Okazuje sie, że jeszcze nie
      weszliśmy do Unii, a sklepy już podnoszą ceny. Nasz wózek ma być dla nas już o
      200 pln droższy! to jest rozbój w biały dzień. A motywują swoją decyzję tym, że
      cena euro poszła w górę. Na moje to euro co najmniej od pół roku jest bardzo
      wysoko a oni dziwnym trafem ceny podnoszą w przede dniu wejścia do Unii. Szczyt!

      Dość użalania
      buziaki jagna i mała niespodzianka
      • lgosia1 Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 06.04.04, 12:29
        witam kwietniówki! Właśnie wróciłam zadowolona od lekarza, bo mimo braku mojej
        szyjki macicy od poprzedniego tygodnia nic się nie zmieniło uff. Biorąc pod
        uwagę że dopiero za 3 dni zaliczę 36 tydzień, to trochę się denerwowałam tym
        stanem, no i stanem "leżenia". Dziś się dowiedziałam, że nawet na zakupy mogę
        sobie iść, tyle, żebym nie rzucała się na promocje jak to robili przy otwarciu
        jakiegoś centrum handlowego. No i jeszcze się dowiedziałam, że mam duże szanse
        na szybciutki poród. Chociaż podobno to różnie bywa. Bo szyjkę mam miękką no i
        całkowicie skróconą. Gdzieś trzeba szukać pozytywów tej sytuacji nie?

        Mam fajnego lekarza jednak. Nie dość, że się męczy ze mną co tydzień "za
        darmochę" (NFZ) - to mimo kolejki w poczekalni zabawia mnie kawałami. Dzisiaj
        się wymieniliśmy serią kawałów o rzyganiu. No ja mu serwowałam żeglarskie
        rodzaje rzygania, a on mi nawiązywał do spraw szyjkowo (żyrafa)- rzygowych.smile))
        no nie będę wam opowiadać, bo nie każdy jest uodporniony. Jak to mój lekarz
        określił - "najwyrażniej żeglarzy i lekarzy nic o rzyganiu nie wzruszy".smile))

        Ciekawa jestem, która z was się dzisiaj rozdwoi?
      • aste Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 06.04.04, 12:33
        witajcie mocno już wiosenniesmile
        ale cóż z tego moje dziecko oglądanie wiosny na które je gorąco namawiam ma
        głeboko gdzies. któraś z was się pytala o czop, no wiec mi wypadl juz jakies 3-4
        dni temu pomylic się nie mozna to na pewno byl czop i coz i nic dalej sobie
        chodzimy po czysciutkim wypucowanym do polysku mieszkanku a dzidek jak siedzial
        w srodku tak siedzi sad , byłam juz na ktg choc do terminu jeszcze kilka dni, a
        na usg mam się zgłosić w dniu terminu ale mam gorącą nadzieje, że do terminu to
        jednak nie doczekamy.
        pozdrowienia dla wszystkich szczególnie dla mam które już maja dzieciaczki przy
        sobiesmile
        • mami27 URODZIŁAM EMILKĘ 31.03.:)))))) 06.04.04, 13:13
          Cześć,
          Wczoraj napisałam już jeden post z ta informacją, ale go chyba zjadło. Więc
          jeszcze raz piszę. 31.marca we środę o godz. 22. 25 urodziłam Emilię Annę waga:
          3280g i 53 cm długości. Już po dwóch godzinach na porodówce trzymałam moją małą
          córeczkę w ramionach. Pojechaliśmy do szpitala ze skurczami co 4 min, po
          podaniu oksytocyny skurcze nasiliły się jak szalone i po 3 skurczach partych
          urodziliśmy. Emilka była okręcona raz lużno pępowiną, dostała 10 punktów i jest
          bardzo podobna do mojej starszej córeczki, która jest w niej wręcz zakochana.
          Emilka pije świetnie i śpi dużo, jest bardzo cierpliwa i mało płacze. Sama
          radośćsmile))))
          Mamom, które juz urodziły oczywiście GRATULACJE, a tym co czekają JESZCZE
          TROCHĘ CIERPLIWOŚCI< to na pewno się kiedyś skończy, w co ja już wątpiłam

          mami
          Wkrótce napiszę więcej
          • charemska Re: Jutro do szpitala. 06.04.04, 14:21
            • charemska Re: Jutro do szpitala. 06.04.04, 14:32
              Witajcie kochane.
              Jak juz napisalam ,jutro jade przed dziewiatom do szpitala.
              Zdzwonilam sie z moja poloznom,ktora akorat jutro ma dyzur.
              Powiedziala,ze mam wziasc tobolki i zostane w szpitalu.
              Dowiedzialam sie rowniez,ze moze mnie czekac cc ,z powodu mojego
              spowalniajacego serducha,ale ,ze mam sie jeszcze nie martwic.
              Jak tu sie nie martwic?
              od poczatku nastawilam sie na to ,ze bede rodzic normalnie, nie chce zadnej
              operacji.
              Bardzo sie tego boje.
              Co do skurczy ,to nic sie nie dzieje,moze jutro dostane ze strachu .
              Chcialam sie z wami na jakis czas pozegnac.
              Pewnie nie wroce przed swietami.
              Trzymajcie sie cieplutko.
              Powodzenia dla wkrotce rodzacych i dla tych ,ktore juz urodzily.
              Karola i 3 kwiecien
              • zofia78 Re: gratuluję Emilki 06.04.04, 15:23
                Cześć wszystkie mamusie!

                Mami, bardzo się cieszę razem z Tobą. Mam nadzieję,że moja córcia też pokocha
                siostrzyczkę. Tylko czy nie za bardzo okazuje jej czułość. Napisz, jak sobie z
                tym radzisz.

                Karola, nie martw się szpitalem, zaraqz wrócisz do domku i to od razu z
                maluchem.

                Jagna, jeśli lekarz zaproponował Ci, że przyjedzie bez względu na porę dnia i
                nocy, to Ty go całuj po piętach a nie się zastanawiaj. Ja nawet nie mam odwagi
                zapytać ile kosztowałby mój lekarz przy porodzie. Liczę na fuksa, moja Marysia
                urodziłasie w nocy z piatku na sobotę i teraz (wiem, że takie myślenie jest
                zupełnie bez sensu) też tak będzie, a mój gin ma wtedy zawsze dyżur.

                Igosiu, gdzie chodzisz do lekarza, w Szczecinie czy u siebie? A propos czego
                wzięło Was na taki temat? Ja nigdy nie zapomnę jak mój pierwszy poród zaczął
                sie właśnie od wymiotów i wstyd się przyznać biegunki. To było straszne, potem
                poczułam, że właściwie mam skurcze co 2 minuty i to 60-90 sekundowe. Powlokłam
                się do położnej, żeby mi jakos pomogła, a ona na to z wrzaskiem, że po co ją
                budzę w środku nocy i robię histerię. Dopiero jak jej zwymiotowałam na środek
                dyżurki, to sie przestraszyła i wezwała lekarza, który stwierdził, że juz od
                dawna powinnam być na porodówce. Ale to było 5 lat temu, mam nadzieję, że
                historia sie nie powtórzy.

                Powodzenia wszystkim życzę. Ciekawe, jak tam Dorotka z Gdyni (ma rodzić w
                szpitalu, który przed chwila opisywałam). Jeszcze pare osób się nie odzywa.
                Ciekawe, czy są już po.

                Pozdrawiam serdecznie
                Zosia
              • przyszla_mama Re: Jutro do szpitala. 06.04.04, 15:32
                U mnie cisza. Byłam dziś w szpitalu na badaniu i KTG, no i nic. Zero skurczy,
                wszystko w porządku, tyle, że dzieciuch nie chce wyleżć, choć już parę dni po
                terminie. Mam siedzieć w domu i się nie wnerwiać, może do świąt urodzę, ale to
                wcale nie jest takie pewne. Mój lekarz i położna mają następny dyżur dopiero za
                tydzień, a tak chciałam na nich trafić! No co za uparciuch siedzi mi w brzuchu,
                nic się matki nie słucha!
                Pozdrawiam,
                Sylwia i chyba Julka 3 kwiecień
                • agata1112 Re: Jutro do szpitala. 06.04.04, 17:07
                  Cześc!
                  Ja też nadal 2w1. Pełnia jak widać nie zadziałała. Mąż mnie pociesza, że za 4
                  tygodnie nastepna, ale do tego czasu bede juz porządnie przeterminowana. Oprócz
                  twardnienia brzuszka, bóli w podbrzuszu (takich jak przy miesiączce) i czasami
                  bóli kręgosłupa, opuchnietych dłoni i nóg żadnych dolegliwości nie mam. Nawet
                  małego skurczu...sad Chyba że go nie czuję, ale to wydaje mi sie niemozliwe. No
                  trudno trzeba uzbroic sie w cierpliwość (czego równiez życze pozostałm
                  oczekującym maluszków) i wierzyc, że dzidzia jednak nie zdecyduje się przyjśc
                  na świat w same święta, choc gdyby urodziła sie w piatek, to miałaby urodziny z
                  imieninami razem. Nietety Mai jest tylko raz do roku sad Znajomi smieją sie, ze
                  robimy krzywde dziecku, bo zamiast dwóch imprez i prezentów bedzie raczej tylko
                  jeden, może ciut większy. No trudno, ale jak wybieralismy imie to nie
                  patrzylismy w kalendarz, a teraz zmieniac nie bedziemy.
                  Pozdrawiam wszystkie mamy z maluszkami przy sobie i wszystkie te, które z
                  niecierpliwością oczekują swoich pociech,
                  Agata i Maja 39 tyg.
                  • winia5 Re: Gratulacje 06.04.04, 21:28
                    Witajcie,
                    na początku oczywiście gratulacje dla mami smile.
                    Byłam wczoraj na KTG, i strasznie się wkurzyłam. Nie dość, że aparat pamięta
                    chyba czasy wczesnego socjalizmu, musiałam leżeć ok 45 minut, bo co chwilę, jak
                    tylko mały sie poruszył uciekało tętno i przez jakis czas wogóle nie było
                    zapisu. Do tego przyszedł nieznany mi lekarz, nawet nie spojrzał na wydruk, do
                    mnie sie nawet nie odezwał, przybił dwie pieczątki i sobie poszedł.
                    Połozna powiedziała, że wszystko jest ok. Tyle to i ja wiem, bo widziałam co
                    sie dzieje z aparatem, tym bardziej że czuję ruchy dziecka, ale drażni mnie
                    takie traktowanie.
                    Ogólnie jestem rozczarowana. Postanowiłam, że we wtorek po świętach zgłoszę się
                    do szpitala, bo nie wiem już co mam robić. Najpierw wszyscy straszą mnie, że
                    poród może być dwa tygodnie wcześniej, ze względu na cukrzycę. Moja gin też się
                    jednoznacznie nie określiła, kiedy ewentualnie mam się zgłosić w szpitalu, czy
                    będę rodzić sama, czy jednak cc?? Mam wrazenie, że jeszcze na koniec chce
                    wyciągnąc odemnie kasę, chociaż nie mam innego wyjścia i wybieram się do niej
                    we wtorek na ostateczną rozmowę.
                    Ta niepewnośc strasznie mnie irytuje, dlatego zazdroszczę tym, które mają przy
                    sobie maluszki, tym które mają wyznaczone określone terminy cc.
                    ania i Szymek
                    • lgosia1 Re: Gratulacje 06.04.04, 21:36
                      no nieźle zbaboliłam, i wkleiłam swój post - odpowiedź do Zosi78 nie tam gdzie
                      trzeba... Jest trochę za wysoko cholera!smile)))
                      • mag-da Re: Gratulacje 07.04.04, 12:43
                        Czesc dziewczyny,
                        Pisze zeby pogratulowac wszystkim nowym mamom i przeslac wirtualne buziaczki
                        dla wszystkich nowych maluszkow. Dzieki za opisy porodow, czytam wszystkie
                        dokladnie i probuje sie jakos przygotowac, o ile to jest w ogole mozliwe?
                        U mnie nic sie nie dzieje, lekkie twardnienie brzucha w czasie chodzenia i
                        tyle. Choc podobno brzuch mi sie troche obnizyl a do porodu mam ponad dwa tyg.
                        Zycze wszystkim wesolych, zdrowych i spokojnych Swiat Wielkanocnych. Czy ktoras
                        z was robi pisanki?
                        Pozdrowienia dla tych ktore sa, albo ida wkrotce do szpitala.
                        Powodzenia dziewczyny.
                        Magda i synek 37 tyd.
        • 1_9_7_5madzia Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 07.04.04, 13:26
          Hejkum Kwietnióweczki!!!!!!!!!!!!
          Od jakiegoś już czsu czytam sobie ten watek, adopiero tera piszę po raz
          pierwszy. Mam nadzieję, ze przyjmiecie mnie do swego grona. Termin porodu mam
          na 25.04. Jestem obecnie w 38 tyg.
          SERDECZNIE GRATULUJĘ TYM, KTÓRE JUŻ TULĄ SWOJE UKOCHANE MALEŃSTWA!!!!!!!!!!!!!!
          A TYM KTÓRE OCZEKUJĄ (tak jak i ja)ŻYCZE CIERPLIWOŚCI I OPTYMIZMU!!!!!!!!!!!!!

          Ja też od jakiegoś czsu miewam pobolewania w dole brzucha, stawianie się
          brzusia, bóle krzyża i czekam...........
          Od paru dni niepokoi mnie fakt, ze moje maleństo bardzo mało, ale to naprawdę
          malutko się rusza. Nie ma już kopniaczków, a tylko takie niewielkie
          przeciągania się. Sa duże przerwy bez żadnego ruchu. Robiłam już z tego powodu
          ktg wyszło ok, ale nadal sie niepokoję co to może oznaczac. Dzis idę na usg i
          to nawet nie do swojego gina, bo mój przyjmuje 50 km od mego miejsca
          zamieszkania wiec postanowiłam zasięgnąc opinii miejscowego. BARDZO SIĘ
          NIEPOKOJĘ!!!!!!!!!!!!!!
          Napiszcie Kwietnióweczki czy Wasze dzieciatka też tak mają!!!!!
          Dzięki.
          • zofia78 Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 07.04.04, 17:13
            Madziu nie martw się, moja dzidka już prawie wcale sie nie rusza. Od początku
            nie jest zbyt ruchliwa i ruchy są takie delikatne, jakby sie przeciągała. Teraz
            rusza sie raz w nocy (po mojej wizycie w toalecie), potem w ciągu dnia jak
            troche poleżę i wieczorem przed zaśnięciem, a i czasem nawiedzi ją jakaś
            czkawka. Nie liczę nawet tych ruchów, czuję, że ma się dobrze. Jeśli chcesz to
            policz ruchy w ciągu całego dnia, jeśli jest ich mniej niż 50 to może masz
            powód do nerwów. Poza tym dzidzia ma coraz mniej miejsca, to jak ma kopać, może
            się tylko wiercić. Na pewno wszystko jest w porządku. Trzymaj się ciepło.
            Pozdrawiam
            Zosia i od jutra 40 tyg. Lidia
            • 1_9_7_5madzia Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 07.04.04, 18:49
              Dzieki Zosiu za słowa optuchy. Właśnie wróciłam z usg. Z maluszkiem wszystko
              ok, na szczeście, ale muszę uważać bo mam już mało wód płodowych, astopień
              dojrzałości łozyska to III stopień. mam co 2 dni chodzić na KTG.
              W ciągu dnia doliczasz się aż 50 ruchów????? to ja na pewno tylu nie.
              pa,pa
      • pegass Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 08.04.04, 15:50
        A jeśli chodzi o wymiary to
        > ku zaskoczeniu mojego męża jest średniaczkiem i waży ok. 2800g.


        Zaraz tam ku zaskoczeniu wink Ja po prostu nie wiem za kim to takie maleństwo...
        Bo przecież nie za Tobą... za mną raczej też chyba nie

        pozdrowionka
        Pegass
    • pearl24 Re: URODZILIŚMY :-))) było super... 07.04.04, 19:59
      Witam Was kochane mamy!!!

      Dzis własnie wróciliśmy do domku z naszą córeczką smile)
      W dzień terminu pojechałam do szpitala na kontrolę i ...zostałam.
      Zabrakło nam jednak pół godzinki i Maja urodziła sie już 5 kwietnia,godz.00.30,
      waga 3400, 55cm.
      Wszystko opiszę wam jak tylko znajdę chwilkę w dzień..Każdej życzę takiego
      porodu i takiej opieki jaka mieliśmy na Żelaznej.

      Gratulacje dla wszystkich i powodzenia dla tych co są przed.

      Gosia i Maja i dumny tatuś!
      • winia5 Re: Gratulacje pearl24 :) 07.04.04, 20:15
        Gratulacje dla kolejnej kwietniowej mamusi smile!!!!!!

        Nasza lista naprawdę kurczy się w zastraszającym tempie, jak ja wam
        zazdroszczę. Najgorsze jest to czekanie, ale przecież za kilkanaście dni my też
        będziemy miały swoje maluszki przy sobie, prawda smile.
        jeszcze raz wszystkiego dobrego, trzymajcie się cieplutko
        ania i 37 t Szymon
      • jagna.04 Re: Gratulacje 07.04.04, 20:16
        Gosiu, serdecznie Ci gratuluje. Twoja dziewczynka to modelka - ma wzorowe
        wymiary. A co do 5.04. - to dobra data, moja pierwsza miłość miała wtedy
        urodzinki i naprawde dobry charakter!

        jagna
        • uszczesn Re: Gratulacje 07.04.04, 21:06
          Gratuluję Gosiu Tobie, twojej córeczce (przebyła częstą drogę) i szczęśliwemu
          tatusiowi.
          Jak będziesz miała chwilkę to napisz coś więcej o porodzie, mnie szczególnie
          interesuje wątek Żelaznej, bo też tam mam zaamiaar rodzić. Jak personel, czy
          było dużo porodów, czy miałaś znieczulenie i ogólnie jak było.
          Pozdrowienia. Ula
          • uszczesn Re: Gratulacje 07.04.04, 21:07
            Chciałam napisać "przebyła ciężką drogę"...
            Ula
    • male_co_nieco Urodzony 4 kwietnia:))) 08.04.04, 08:18
      Witam.

      Na wstępie oczywiście muszę się pochwalićsmile. 04.04.04 o godz. 8:20 na świat
      przyszedł nasz synek Igor miał 54 cm i ważył 3350 nie muszę oczywiście dodawać
      że jest cudownysmile) Od wczorańszego popołudnia jesteśmy w domciu - mały
      grzeczniutki ale ja walczę z zastojem pokarmusad ale co tam najważniejsze, że
      już razemsmile

      SERDECZNE GRATULACJE dla wszytskich dziewczyn, które przywitały w ostatnich
      dniach swoje maleństwa.

      Uciekam już walczyć z moimi przypadłościami (okłady z kapusty itp.) Jeszcze się
      odezwę.


      Nika
      • zofia78 Re: Urodzony 4 kwietnia:))) 08.04.04, 08:55
        Nika i Gosia Gratuluję.

        Zazdrość mnie po prostu zżera. Wczoraj wieczorem obiecałam sobie, że nie zajrzę
        tu aż do po porodzie, ale ciekwość jest zbyt duża. Wczorajszy dzień mogę
        określić jednym zdaniem " W takim dniu nawet Św. Franciszek z Asyżu kopałaby
        niemowlęta", ale całe szczęście już minął.

        Nika, na zastój pomaga przed karmieniem ciepły okład, po karmieniu zimny i
        chyba herbatka z szałwi.

        Ciekawe kto się jeszcze rozdwoił?

        Zosia co połknęła piłkę do kosza.
      • jagna.04 Re: Nika - Gratulacje 08.04.04, 09:16
        Co zaglądam, to pojawiają się nowe szczęściary, które mają już swoje skarby w
        ramionach.
        Nika, zaskoczyłaś mnie i uprzytomniłaś, że to może nastąpić w każdej chwili.
        Serdecznie gratuluje Ci Igorka!

        Kwietniówki, a Was bardzo proszę o trzymanie się listy! Wiem,że dotarłam późno
        ale to nie powód żeby zostawiać mnie samą na polu bitwy.

        buziaki dla wszystkich marcowo-kwietniowych maluchów
        jagna
        • lgosia1 Re: Nika - Gratulacje 08.04.04, 09:34
          ja tam mam zamiar czekać z porodem jak najdłużej! No chociaż do terminusmile
          a "pierwszy" mam na 26 kwietnia. Bo ja jeszcze wyprawki całej nie mamsad. Jak
          mam np łóżeczko, to już materacyka nie mam itp itd. O rany. A leżę ze strachu,
          żeby za wcześniej nie urodzić. Więc jak ja te zakupy zrobię. No naturalnie
          mogłabym wysłać męża. No ale jak tu na jego guście polegaćsmile))
          Przecież to ogroooomnaaaa różnica, czy rożek jest w misie czy w zajączki!!!!
          • agata1112 Re: Nika - Gratulacje 08.04.04, 10:44
            Cześć Dziewczyny!
            Na początku serdeczne gratulacje dla Gosi i Niki!
            Z dnia na dzień lista mamus z maluchami sie wydłuża... Może w końcu kiedys do
            niej dołaczę...
            Jagna, podejrzewam, ze większość dziewczyn oczekujących na maluchy głównie
            zagląda na to forum, by poczytac o porodach i kolejnych maluszkach, bo tak jak
            i mnie już sie nie chce cały czas pisac, że nadal nic sie nie dzieje sad i że
            chciałby sie juz urodzić. A tu nic! Poza tym święta i pewnie wiekszośc zajeta
            jest sprzątaniem, pieczeniem, gotowaniem...
            Ja w ramach przyspieszenia porodu wysprzątałam dom w zeszłym tygodniu, teraz
            tylko musze odkurzyc i finito. A na święta przyjeżdzają moi rodzice i mama
            zakazała mi robic cokolwiek, więc pieczenie i gotowanie tez odpada. Więc łażę
            po domu i sie nudze, jak już wszystko "nowe' na forum przeczytam. Nawet na
            spacer nie moge pójść, bo pogoda pod zdechłym Azorkiem (leje juz chyba od
            wczoraj).
            Dobra koniec z tym narzekaniem, bo może to malucha odstrasza od przyjścia na
            świat.
            Pozdrawiam wszystkie mamy marcowo-kwietniowe i prosze odzywajcie się od czasu
            do czasu, bo radosniej robi sie na sercu czytając o kolejnym udanym porodzie i
            mając świadomośc, że nie samemu czeka sie na przyjscie maluszków na świat,
            Agata i Maja 39tyg
            • winia5 Re: Nika - Gratulacje 08.04.04, 11:00
              Kolejne gratulacje dla kolejnej mamusi Niki smile!!!
              Tak patrzę, że termin miałaś na dwa dni przedemną, więc naprawdę nigdy nic nie
              wiadomo.
              Ciekawa jestem, co sie przyczyniło do tego wcześniejszego porodu, czekamy na
              chociaż krótki opis.

              Jagno nie martw się, nie będziesz ostatnia, ja mam termin na 27.04, to bedziemy
              tu chyba razem do końca zaglądały i czytały o kolejnych porodach, szczęśliwych
              mamusiach i kochanych dzieciaczkach.
              Postanowiłam w sobotę spakować torbę, to tak w razie, gdyby coś. Wszystko mam
              uszykowane w szafie, bo w tej kwestii raczej nie mam zamiaru polegać na mężu,
              pewnie w szpitalu okazałoby się, że nie mam połowy najpotrzebniejszych
              rzeczy smile.

              pozdrawiam
              Ania i 37t Szymon


              • przyszla_mama Re: Gratulacje - a ja czekam... 08.04.04, 12:26
                Serdecznie gratuluję kolejnych dzieciaczków!!
                A ja niestety ciągle czekam, chyba przechodzę ciążę słoniową...Dalej brak
                objawów, jutro idę na KTG, może cosik wykaże...? Przez to czekanie nic mi się
                nie chce robić, kompletnie. Nawet pisać, bo zaglądam co chwilę wypatrując,
                która już urodziła. No nic, czekam dalej, pozdrawiam,
                Sylwia i 41 t. Julka-Leniwiec
                • opolanka1 Re: Gratulacje - a ja czekam... 08.04.04, 12:58
                  NIKA I GOSIA GRATULACJE!!!!!!!

                  ja jestem zajeta Zuzia duzo spi, ale oprocz tego jeszcze sa inne sprawy na
                  glowie..
                  bardzo sie ciesze , bo jutro przyjezdzaja moi rodzice, fakt, ze tylko na dwa
                  dni, ale zawsze cosik..bardziej aby zobacztc zuzie, nizeli na swieta..wiec sie
                  za bardzo nie przejmuje,przygotowaniami wielkanocnymi...

                  Dziewczyny, nadal mysle o Was cieplutko i czekam na nastepne mamusie w naszym
                  gronie....

                  a z okazji swiat zycze Wam pogoy ducha, kolorowych pisanek, pieknie
                  wyrosnietych bab wielkanocnych, aby zajaczek jak najszybciej pobiegl z Wami do
                  szpitala, abyscie mogly trzymac swe malenstwa w ramionach...optymizmu...
    • dabrowianka Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 08.04.04, 14:14
      Cześć dziewczyny!
      Bardzo długo się nie odzywałam, ale jestem nadal z Wami, no i nadal 2w1. A
      wczoraj minął mi termin. Jak na razie nic nie czuję, żeby coś miało się dziać.
      Nika gratuluję urodzenia synka Igora no i trafienia w 04.04.04. Też próbowałam
      trafić na ten dzień - szczególnie, że jestem maniaczką takich dat. No ale cóż
      04.04.04 minął, pełnia minęła, termin minął wczoraj no i przyszło nam tylko
      nadal czekać na naszą pociechę smileBoję się, że może stworzy się nowa tradycja w
      naszej rodzinie spędzania ważniejszych świąt w szpitalu. Ja urodziłam się 21
      XII i moja mama ze mną dopiero wyszła na Drugi Dzień Świąt Bożego Narodzenia.
      No a teraz są duże szanse, że teraz ja będę się dzieliła święconką na oddziale
      połóżniczym wink No ale już bym bardzo chciała zobaczyć naszą Kruszynkę.
      Tak więc gratuluję wszystkim mamom, które już urodziły i łączę się w
      zniecierpliwieniu z tymi nadal czekającymi.

      No i życzę Wszystkim słonecznych i ciepłych Swiąt Wielkanocnych, bogatego
      Zająca i mokrego Dyngusa wink))!!!

      Agnieszka + 41tyg. Jagódka
      • mag-da Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 08.04.04, 16:22
        Witam wszystkich,
        a szczegolnie nowych obywateli tego swiata czyli Igorka i Maje. Mamusiom tez
        oczywiscie wszystkiego najlepszego. Jak skoncze pisac ide dokupic jeszcze pare
        rzeczy dla dzidzusia. W poniedzialek bedzie 28 tyd. i moj synek moze przyjsc w
        kazdej chwili. Choc mam nadzieje ze poczeka do terminu czyli do 26 kwietnia.
        Winia i Jagna czekamy razem.
        Pozdrawiam serdecznie
        Magda
        • asik_w Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 08.04.04, 18:24
          hej dziewczyny!!! postanowilismy z Kamilkiem Was odwiedzic, u nas wszystko oki,
          karmnienie, zmiana pieluszek, troche niewyspana ale nie zamienilabym yego za
          nic na swiecie, chociaz troszke tesknie za brzuszkiem i kopniaczkami, moglabym
          patrzec na synka godzinami, dla mnie to najpiekniejsze dziecko swiata,
          pozdrawiam Was mocno i serdecznie Asik i Kamilek
          • szito Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 08.04.04, 22:03
            To i ja sie pochwale. W sobote , trzeciego kwietnia o 16.64 urodzilam synka
            Jasia. Termin mialam na 16. 04. Urodzilam przez cc. Wlasnie dzisiaj wrocilismy
            do domciu. Wszyscy czujemy sie wysmienicie.
            Chcialam Wam wszystkim baaardzo podziekowac, bo choc nie udzialam sie nic a nic
            na forum - towarzyszylyscie mi i wspieralyscie mnie duchowo przez cala ciaze.
            Wszystkim juz Mamom skladam gratulacje a o czekujacym Mamusiom - zyczenia
            szczesliwego rozwiazania. Najpiekniejsze chwile przed Wami i troche Wam
            zazdroszcze, bo nie ma cudniejszej chwili na swiecie niz narodziny dziecka.
            pozdrawiamy baaardzo serdecznie i zyczymy wszystkiego dobregosmile
            Basia z Kubusiem i wyczekanym, w koncu urodzonym , calym i zdrowym Jasiemsmile
            • szito Urodzilam Jasia:) 08.04.04, 22:06
              To i ja sie pochwale. W sobote , trzeciego kwietnia o 16.64 urodzilam synka
              Jasia. Termin mialam na 16. 04. Urodzilam przez cc. Wlasnie dzisiaj wrocilismy
              do domciu. Wszyscy czujemy sie wysmienicie.
              Chcialam Wam wszystkim baaardzo podziekowac, bo choc nie udzialam sie nic a ni
              na forum - towarzyszylyscie mi i wspieralyscie mnie duchowo przez cala ciaze.
              Wszystkim juz Mamom skladam gratulacje a o czekujacym Mamusiom - zyczenia
              szczesliwego rozwiazania. Najpiekniejsze chwile przed Wami i troche Wam
              zazdroszcze, bo nie ma cudniejszej chwili na swiecie niz narodziny dziecka.
              pozdrawiamy baaardzo serdecznie i zyczymy wszystkiego dobregosmile
              Basia z Kubusiem i wyczekanym, w koncu urodzonym , calym i zdrowym Jasiemsmile

            • posi1 Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 09.04.04, 10:05
              Czesc dziewczyny, widze ze koncowka bardzo Wam dokucza a i brak wiosny nie
              nastraja optymistycznie. Nie wiem, czy was pociesze, ale pamietajcie, ze
              statystycz w terminie rodzi sie do ok 5%, 25% przed a 70% po. Mowi sie rowniez,
              ze chlopcy sie spiesza a dziewczynki zaleniwiaja. Sama czekam i myslalam, ze
              bedzie wczesniej, bo pierwsze dziecko urodzilam w 37 T a jest pewna
              powtarzalnosc zjawisk w przypadku ciazy, ale moja gruba baba ani mysli isc w
              slady brata i spokojnie nabiera sil w brzuchu. Czasem mysle, ze to lepiej, bo
              na dworze tak nieprzyjemnie a mnie sie juz marzy byc z nia na slonku. A moze
              ona nie chce byc Baranem i czeka na pracowitego Byczka, w kazdym razie mam
              nadzieje, ze nie czeka na UE.
              Dziewczyny, nie stresujcie sie czekaniem.Moze wykorzystajcie ostatnie chwile na
              ploty z kolezankami (chociaz przed Swietami, to pewnie malo czasu kazdy ma) a
              moze poczytajcie cos zupelnie nie zwiazanego z macierzynstwem. Ja jeszcze
              czasem siedze w pozycji kucznej rozciagajac miesnie lub z nogami na scianie
              odciazajac kregoslup.
              Aaa, no i moj termin - 20 kwie w moje imieniny (syna urodzilam dzien przed
              imieninami meza - moze rodzinna tradycja).
              Sciskam Was swiatecznie-jajecznie i zycze spokojnego oczekiwania na kurczaki
              agni
      • izabela_p25 Gratulacje......i do Lucy 08.04.04, 22:02
        Na poczatku chciałam złożyć serdeczne gratulacje dla Gosi i Niki i życzę aby
        ich maleństwa rosły zdrowo. Codziennie zaglądam na forum, żeby sprawdzić która
        z Was została mamą i strasznie Wam zazdroszczę.
        Dziś zacynam 39 tydzień (a w poniedziałek jak już pisałam miałam ściągany
        pessar) i ciągle nic. Nie odczuwam żadnych skurczy jedynie ból w podbrzuszu jak
        więcej chodzę. Nie będę zaprzeczała że chciałabym już urodzić i tulić maleństwo
        w ramionach.
        Mam pytanko do Lucy: pisałaś, masz mieć ściągnięty pessar w środę i od tamtej
        pory się w ogóle nie odzywasz a ja jestem ciekawa co u Ciebie (mamy podobną
        sytuację). Jeżli tu zagladasz to napiasz koniecznie.

        Pozdrowienia
        Iza i maluszek
        • lsc Re: Świąteczne pozdrowienia i ... do Izy 09.04.04, 10:40
          Hej Dziewczyny smile) i Izo smile)
          Świąteczne pozdrowienia smile)) I gratulacje dla kolejnych Mam smile)
          Zaczynam dziś 39 tydz. smile) Mała w brzuszku szaleje a ja nastrajam się na święta.
          Tylko słoneczka trochę brak....

          Hej Izo - Ciągle jestem 2w1 i też czekam na sygnały od małej łobuziary. Mam
          jednak nadal pessar bo byliśmy z mężusiem u Pana doktora w środę i uznał, że
          jeśli chcę spokojnie spędzić święta to zdejmie mi dopiero w poniedziałek i w
          szpitalu (akurat ma dyżur całą dobę) bo mam spore rozwarcie i kto wie co
          będzie... wink) w razie czego zostanę i będziemy "rodzić razem" wink

          Życzę wszystkim Mamom i Kurczaczkom - tym w brzuszkach i tym już urodzonym -
          Spokojnych i Radosnych Świąt Wielkanocnych

          Lucy i Kuleczka 39tydz.
    • pegass jeeeest 09.04.04, 10:01
      jagna.04 wlasnie porodzila z pomoca skalpela - syn

      tozdygotany pegass
      • pegass Re: jeeeest 09.04.04, 21:53
        No, skończył się ten dzień. Bóle matczyne minęły, mały ssie jak należy, a mężuś
        siada w końcu do tego do czego siada każdy dumny ojciec wink.

        Z ciekawych uwag jagny, godna polecenia jest jedna: wody płodowe niekoniecznie
        się sączą, gdyż równie dobrze im się eksploduje wink (veni, vidi - to prawda)

        Nikodem, bo takie będzie nosić imię nasz syn, otrzymał 10pkt. Waży 2850 gramów
        i mierzy 54 centymetry - czyli maluszek.

        Cała akcja, od "...odeszły mi wody..." do "..gratuluję, ma pan syna..." trwała
        niecałe dwie godziny, z czego dużą część stanowił dojazd na miejsce (taxówką,
        bo zgodnie z prawem Murphy'ego okradli nam rano samochód).

        Więcej, to już sama jagna napisze pewnie we wtorek, bądź środę.

        Pegass
    • titicaka Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...LISTA 09.04.04, 10:24
      NASZA LISTAsmile
      GRATULACJE DLA WSZYSTKICH MAM!!! smile)))))))))))))))))))

      chlopcy 20 : dziewczynki 24

      Juz sa na swiecie:
      1! MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560kg)dnia
      27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003

      2! KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200kg)dnia
      5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002

      3! TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ALEKSA!(49cm i 2660kg)dnia 20.03.2004 ,
      miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003
      zdjecia:foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18669&kat=15&grupa=0&nxt=0

      4! NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990kg)dnia 20.03.2004 ,miala
      termin na 11.04.2004

      5! ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130kg) dnia 28.03.2004, miala
      termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997

      6! RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650kg) dnia 28.03.2004,miala
      termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)

      7! OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730kg) dnia 28.03.2004 ,miala termin
      na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

      8! MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280kg) dnia 31.03.2004 ,miala termin
      na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999

      9! ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950kg) dnia 2.04.2004,
      miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

      10! SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04,
      synek Kuba (26.02.2001)*Poznan


      11! MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350kg) dnia 04.04.2004 ,miala
      termin na 25.04

      12! PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400kg) dnia 5.04.2004, miala
      termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003


      Oczekujace:
      GODIVA - termin 23.03 ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile),slub 22.09.2001
      AANIA79(Ania) - termin 26.03
      SYLCIA22,22(Sylwia) - termin 30.03
      ANULKAKS,27(Ania) - termin 1.04 - synek Jas(4.12.01) - imie fasolki
      (dziewczynkasmile)JOASIA *Krakow - gg 404743,slub 09.09.2000
      PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - termin 1.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) MIKOLAJ *Lodz
      DOROTA.GDYNIA,23(dorota) - termin 03.04 ,imie fasolki ?(chlopczyksmile) gg
      1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003
      JINKA(Ania)- termin 3.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)DOMINIKA
      CHAREMSKA - termin 3.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) OLAF
      PRZYSZLA_MAMA - termin 3.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)JULIA
      GROSZKA1,26(Gosia)- termin 4.04 - imiona fasolki Zoska i Piotrus *Warszawa
      LIDSZU(Lidka) - termin 4.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile)INGA
      (ew.Olga,Agata,Marta),slub 21.06.2003 *Warszawa
      KAJKACHERRY - termin 6.04, imie fasolki (dziewczynkasmile) ZOSIA
      ANITASHE30(Anita) - termin 6.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile) NATALKA
      AGNIG(aGA) - termin 06.04
      KATE333,27(Kasia) - termin 6-7.04 - synek Dominik *Warszawa,slub 26.06.1999
      DABROWIANKA,27(Agnieszka) - termin 7.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)JAGODKA
      *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001
      APRILAS(Ania) - termin 07.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile)MAJA ,slub
      1.08.1998 *Poznan
      ANIAZ7,27(Ania) - termin 09.04 *Warszawa,slub 09.09.2000
      MALILKA,28 - termin 10.04 - imie fasolki ? (chlopczyksmile)
      AGATKA26(Agata) - termin 10.04 - gg 5253238
      PASKUDEK1,29 - termin 10.04 - imiona fasolki Marysia lub Piotrus
      *Warszawa,slub 14.09.2002
      JOANKA75(Joanna) - termin 10.04 - imiona fasolki Julia lub Jakub ,*Warszawa -
      gg 1292599 ,slub 24.08.2002
      TYSIACZEK23(Justyna) - termin 11.04 -imie fasolki (chlopczyksmile) DAWIDEK
      *Piaseczno Wa-wa,slub 7.10.2000
      JOLLA,31(Jola)-termin 12.04 ,imie fasolki (chlopczyksmile)JAS *Warszawa , slub
      9.09.1995
      JULKA_POZNAN - termin 12.04 , plec fasolki - niespodziankasmile
      ASTE(Joanna) - termin 13.04 - imiona fasolki Ida lub Aleksander
      SAWA11(Iwona) - termin 13.04
      ANNBA1,25(Ania) - termin 14.04 - synek Jas(18.10.01)-imiona fosolki Asia
      lub Antos *Piaseczno Wa-wa
      GIRLIE73(Justyna) - termin 14.04 *Wrocław (Brochów)
      ZOFIA78(Zosia) - termin 14.04 - coreczka Marysia - imie fasolki
      (dziewczynkasmile)LIDIA,*Szczecin
      EDI.K(Edyta) - termin 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip
      (22.02.2001) ,imie fasolki (chlopczyksmile)ALBERT ,gg 4094333 , slub 03.09.1994
      ASII,24(Asia) - termin 15.04 - imiona fasolki Karina lub Robert *Warszawa -
      gg 4033322
      ANAI4 - termin 15.04 - imiona fasolki Karolinka lub Mikołaj ,*Krakow , slub
      21.09.2002
      MADZIARKA7(Magda) - termin 16.04
      ALICJAPODGRODZKA,26(Alicja) - termin 17.04 - synek Kubus(29.12.01)
      BEABO,29(Beata) - termin 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice
      APOLKA,28 - termin 18.04 - plec fasolki - niespodziankasmile , slub lipiec 1999
      MONIKAPS,34(Monika) - termin 18.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)
      EWA ,*Warszawa , slub 11.08.2001
      AGATA1112 - termin 18.04 ,plec fasolki (dziewczynkasmile) MAJA *Warszawa , slub
      28.04.2001
      ANG_79 - termin 18.04 ,plec fasolki - niespodzianka ,imiona fasolki
      Mikolaj lub Marcelinka
      SIBILLI(Marzena)- termin 20.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)TOMUS,*Krakow,slub
      5.10.2002
      NIUNIA51 - termin 20.04 ,*Sosnowiec
      KASIEM(Kasia) - termin 20.04 , plec fasolki - niespodzianka smile,*Krakow
      NETKA73 - termin 20.04 - imie fasolki ?(dziewczynkasmile)
      USZCZESN(Ula) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)JULIA
      MALWA21 - termin 22.04 ,synek Marcinek, imie fasolki ? (dziewczynkasmile)
      LSC(Lucy) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile) LIWIA (ew.Martyna)
      *Szczecin
      OLIGO1 - termin 22.04. imie fasolki (dziewczynkasmile) IZA
      IZABELA_P25(Iza) - termin 22.04 , plec - niespodziankasmile
      MIRUNIA5,25(Mirka) - termin 23.04
      MARARA - termin 23.04
      MAMINKA1 - termin 23.04 imie fasolki ?(chlopczyksmile)*Warszawa
      ANETKAROBERT - termin 23.04 ,gg 5420700
      DOROTKA.N,34(Dorota) - termin 24.04
      CONTRARIA,30 - termin 24.04 , imie fasolki (chlopczyksmile)MICHAL *Poznan
      JAGNA.04 - termin 24.04 ,plec fasolki - niespodziankasmile
      KMISZKA - termin 26.04 plec fasolki - niespodziankasmile , imiona fasolki
      Gabrysia ew. Pola lub Mikołaj ew.Emanuel *Szczecin
      MAGAR1(Marzena) - termin 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz ,plec fasolki -
      niespodzianka *Malczyce
      IGOSIA1 - termin 26.04, imie fasolki ?(chlopczyksmile)
      MAG-DA(Magda) - termin 26.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) OSKAR *Londyn
      WINIA5(Ania) - termin 27.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) SZYMONEK *Gorzow
      Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003
      MADZIARKA7(Madzia) - termin 28/29.04
      GANDALF21(Asia) - termin 29.04
      MADZIK9 - termin 29.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) DOMINIK
      AJDU - termin 30.04 - imiona fasolki Ida lub Ignas

      Kwietnioweczki ,gdzie mam was wpisac ,pomozcie ...

      MALAGAO(Aska) - termin 1/7.04 ,*Zielona Gora , gg 2575919
      DARIA1111(Daria) - termin 2/6.04 ,*Sosnowiec
      KABR4 - termin marz/kw
      KALPA - termin koniec kw.
      PATUCHA,27 - termin ? - imiona fasolki Matylda lub Jeremi *Warszawa
      ANDZKA3(Ania) - termin ? , synek ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile)


      • lidszu Mam prześliczną córeczkę 12.04.04, 19:24
        Witajcie dziewczyny,
        Właśnie wróciłam do domu i śpieszę się wam pochwalić, że 9 kwietnia urodziłam
        moją ukochaną córcię Ingę. Ważyła 3800 i mierzyła 56 cm.
        Skorzystam z okazji, że mała śpi i napiszę coś o naszym porodzie. We środę 7.04
        (termin porodu 4.04.) Inga bardzo mało się ruszała co mnie bardzo zaniepokoiło.
        Zdecydowaliśmy się, że pojedziemy do szpitala na badanie. Wszystko było OK, ale
        mój lekarz stwierdził, że jak już jestem to położy mnie na patologii, a 8.04
        bedziemy wywoływać poród. We czwartek dostałam oksytocynę. Podczas kroplówki
        miałam skurcze, ale po zakończeniu kroplówki zanikły. Rozwarcie było na 2,5
        palaca, ale szyjka miała 2 cm długości. W piątek rano na badaniu okazało się,
        że rozwarcie jest prawie na 3 cm. ale szyjka nadal długa, jednak za to miękka i
        podatna. Lekarz zapytał czy chcę aby mi przebić pęcherz płodowy, więc się
        zgodziłam. Podano mi oksytocynę i znalazłam się na porodówce. Okazało się
        jednak, że moja szyjka jest przesunięta w stronę kości krzyżowej i położna
        musiała ją nastawić na odpowiednie miejsce. Wierzcie mi, że to była najgorsza
        część z porodu. Myślałam,że umrę, ale położnej należą się podziękowania za
        wysiłek jaki włożyła w nastawienie tej szyjki. W taki sposób zrobiło sie 5 cm
        rozwarcia i poprosiłam o znieczulenie. Od tego momentu poszło już bardzo
        szybko. Samych skurczy partych miałam przez 20 min. po których urodziła się
        moja córcia. Nie musiałam mieć nacinanego krocza, z czego byłam bardzo
        zadowolona. Popękał mi tylko naskórek i założono mi parę pojedyńczych szwów na
        te pęknięcia.
        Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z mojego porodu i z pobytu w szpitalu.
        Teraz zostaje mi tylko opieka nad Ingą.
        pozdrawiam wszyskie już mamy i dziewczyny dla których cud narodzin jeszcze
        przed nimi,
        szczęśliwi: Lidka, Marcin i Inga
    • male_co_nieco Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 09.04.04, 11:03
      Witam.
      Wpadłam na chwilkę i widżę, że są wieści o nowych dzieciaczka - Jagna i Szito
      serdeczne gratulacje, pozdrówcie maluszki smile

      Winia - co się przyczyniło do wcześniejszego porodu? no cóż właściwie to mały
      spieszył się już od dawna - już o od grudnia miałam skurcze, w marcu
      wylądowałam w szpitalu z rozwarciem, cały czas słyszałam od lekarzy że ciąza
      jest chyba starsza niż wychodzi z OM, co generalnie było bardzo możliwe, gdyż
      mam bardzo nieregularne cykle a w takim przypadku nigdy nie ma pewności kiedy
      doszło do zapłodnienia, a ja sama tego nie wiem smile Kiedy byłam w marcu w
      szpitalu lekarz powiedział mi, że jego zdaniem przed 10 kwietnia będzie już po
      no i jest smile)
      A teraz póki mały śpi mogę napisać krótko o samym porodzie. W nocy z soboty na
      niedzielę ok. godz. 2:50 obudził mnie trzask( jakby pęknięcie balona) potem
      poczułam że odchodzą mi wody ale nie miałam jeszcze skurczy więc spokojnie
      zaczęliśmy się zbierać do szpitala, gdzie dotarliśmy po 4, ok godz 5 zaczęłam
      odczuwać skurcze - nie powiem aby było to przyjemnewink ale sam final (bóle
      parte) nie jest taki straszny . O godzinie 8:20 Iguś był już z nami. Dostał
      10pkt.jest śliczny i zdrowy. Cały czas był ze mną mąż i muszę powiedzieć że
      spisał się rewelacyjnie, nie wyobrażam sobie by nie było go ze mną.


      Zofia dzięki za radę. Wczoraj była u nas położna i uratowała sytuacjęsmile Masaż
      plus kilka wskazówek i dzisiaj jest już o niebo lepiej.


      Ufff ale się rozpisałam nie zanudzam Was więcej, pozdrawiam wszystkie mamy i
      maluszki a tym mamusiom które jeszcze czekają zyczę cierpliwości( choć wiem że
      to nie takie proste) niedługo przytulicie swoje maluszki.

      Nika.
      • winia5 Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 09.04.04, 14:22
        Witam,
        gratulacje dla kolejnych mamuś, dla jagny i szito.

        >> Kwietniówki, a Was bardzo proszę o trzymanie się listy! Wiem,że dotarłam
        późno ale to nie powód żeby zostawiać mnie samą na polu bitwy. Jagna

        No i kto tu nie trzyma się listy i kto kogo zostawił?? sad oczywiście żartuję.
        Cieszę się jagno że wszystko w porządku, jak tylko będziesz mogła to napisz coś
        więcej, bo jak na razie to mężus się spisał z poinformowaniem nas o narodzinach
        synka.

        A tak w tajemnicy że zaczęłam pakować torbę, bo jakoś dziwnie sie dzisiaj
        czuję, strasznie boli mnie krzyż, mam bardzo częśte skurcze i wogóle jakoś tak.
        Może to już niedługo??

        pozdrawiam
        Ania
        • mami27 Wesołych Świąt:))) 09.04.04, 15:47
          Cześć dziewczyny,
          Zaglądam do Was dzisiaj i widzę, że coraz mniejsze to Nasze kwietniowe grono.
          Chciałam Wam wszystkim życzyć spokojnych świąt i może poczekajcie z tymi
          porodami na dni poświąteczne i pofolgujcie sobie w te radosne dni z jedzeniem.
          Emilka ma się dobrze (dzisiaj ma już 8 dni), karmię piersią, więc jadłospis
          jest mocno ograniczony. Poza tym jest bardzo cierpliwą dziewczynką i niczego
          sie nie domaga (nie płacze nawet jak jest głodna). Ja sama jestem już prawie w
          formie, oczywiście waga nadal odbiega od początkowej, mam ściągnięte szwy
          (miałam nacinane krocze) i czuję, że odżywam.
          Wiem, że ta końcówka nie jest dla Was łatwa, ale już wkrótce będziecie miały
          to za sobą, czego Wam najmocniej życzęsmile)))

          Pozdrawiam i czekamy na Was na wątku rówieśników
          mami i Emilka
          • uszczesn Re: Wesołych Świąt:))) 09.04.04, 20:35
            Witam,
            życzę Wam wszystkim i Waszym rodzinom Zdrowych i Spokojnych Świąt, aby
            spotkania z rodzinami napełniły was nadzieją i nowymi siłami.

            Gratulacje dla Nowych mam!

            Ostatnio niepokoi mnie jedna rzecz: wszyscy wokół mnie mówią o tłokach w
            szpitalach położniczych, o odsyłaniu i braku miejsć. Ja sporo zainwestowałam
            żeby rodzić na Żelaznej (mam blisko i kilka znajomych tam rodziło)mam lekarza z
            Żelaznej (prywatnie), tam robiłam badania i skończyłam szkołę rodzenia. Ale
            jeśli nie będzie mniejsca to na nic mi się to nie przyda.
            Bardzo proszę te z Was które już urodziły w Warszawie, NAPISZCIE PROSZĘ CZY
            MIAŁYŚCIE PROBLEMY Z PRZYJĘCIEM. Śni mi się, że z rozwrciem 10 cm, jeżdzę po
            Warszawie i szukam miejsca. Koszmar i dodatkowy stres, niech ktoś mi powie, że
            mało dzieci się rodzi...

            Pozdrawiam, Ula i 38 tyg 3 dni Julia
      • izabela_p25 WESOŁYCH ŚWIĄT 10.04.04, 21:00
        Wszystkim zyczę zdrowych i radosnych Świąt Wielkanocnych, wiosennego nastroju
        oraz smacznego jajka. Przyszłym mamusiom wytrwałości i cierpliwości w
        oczekiwaniu na narodziny, a Tym które już mają przy sobie maluszki dużo ciepła
        i wszelkiej pomyślności.

        Gratulacje dla Jagny

        Iza i maluszek
        • monikaps Re: WESOŁYCH ŚWIĄT 10.04.04, 21:49
          Serdeczne gratulacje dla wszystkich mamus, ktore juz tula swoje maluszki!!!

          Ja, jak sporo jeszcze z nas 2w1. Kilka dni temu stwierdzilam, ze ja chce jednak urodzic po Swietach, na spokojnie, no i konsekwentnie staram sie nie przemeczac i malo wychodzic z domu. Wczoraj znajomi przywiezli nam lozeczko i przywitali mnie stwierdzeniem "chcesz szybko urodzic to przejdz sie na dol i z powrotem po schodach, to od razu pojedziesz to szpitala". No coz, 3 pietro bez windy, ciezko wejsc...
          Jutro na sniadanie jedziemy do siostry meza, tam szczesliwie jest winda (o ile Malenstwo nie skoryguje tych planow, ale moze nie...). Do domu wroce sobie pomalutku, w poniedzialek odpuszcze sobie spacery, po co mam dostac wiadrem wody i na koniec sie przeziebic. Ale od wtorku chyba zaczniemy Malenstwo zachecac do opuszczenia brzuszka: spacery, gimnastyka itp. Termin w niedziele 18.04 i chyba wolalabym, zeby zbyt dlugo to sie nie przedluzalo. Ta zgaga, zaparcia, trudnosci w poruszaniu sie, dobrze, ze to juz koncowka. Jakbym tak miala jeszcze miec przez dwa miesiace, to chyba bym sie podlamala wink

          Czy tez macie takie bole dookola tuz pod piersiami i na tej samej wysokosci na plecach? Ja to nawet dosc mocne, ale wydaje mi sie, ze to od zoladka. Pierwiastka jestem, i wlasciwie nie wiem, jak odczuwa sie skurcze. Wydaje mi sie, ze jeszcze czegos takiego nie mialam, ale za kazdym razem jak brzuch mnie boli, to sie zastanawiam, czy to to. Szyjka skracala mi sie mocno bez zadnych rozpoznanych skurczow.

          No coz, staram sie wierzyc w to co mi powtarzaja, ze jak sie zacznie, to bede wiedziala. No i szczesliwie do szpitala niedaleko.

          Ula! Nie martw sie na zapas. Jak bedzie duze rozwarcie to Cie nie wypuszcza ze szpitala. W koncu mozna urodzic nawet na izbie przyjec, byleby pod opieka lekarska. Ale tak zle to na pewno nie bedzie! W razie czego jedz na Starynkiewicza, tam odsylaja tylko w ostatecznej ostatecznosci. No i jak juz skads odsylaja, to raczej mowia gdzie jechac, zeby bylo miejsce.

          Wszystkim juz-mamom i przyszlym mamom WESOLYCH SWIAT!!!!
          Tym, co czekaja, cierpliwosci i spokojnych chwil w gronie rodzinnym, dobrego jedzonka (bo potem dieta) i duzo sloneczka.
          Tym, co juz sie doczekaly, duzo radosci ze szkrabow, swietnego samopoczucia i pieknej pogody na swiateczne spacery.

          Pozdrowienia
          Monika i prawie 40tyg. Malenstwo
          • mag-da Re: WESOŁYCH ŚWIĄT 11.04.04, 18:50
            Witam wszystkich w wielkanocna niedziele, gratulacje dla Jagny i Basi, ale
            szybko sie wszystko rozwija co wejde, to jakies nowe dziecko jest na swiecie.
            Super, az chce sie zyc. U mnie wlasnie wszyscy siedza za stolem, jedza obiad i
            pija. Wiec jak sie domyslacie nuda....Poza tym wszystko w porzadku, skurcze
            treningowe od czasu do czasu i pobolewa mnie brzuch czasami wysoko ale tylko z
            lewej strony, mysle ze moj maly caly czas kopie w jedna miejsce, chyba chce
            wyprostowac nogi. Czekam z niecierpliwoscia az urodze. Pozdrawiam i zycze
            mokrego poniedzialku.
            Magda i 38 tyd synek.
          • malilka Mam cudnego synka :))))))))))))))) 11.04.04, 19:36
            Kochane, mam już swoje Grubiątko w domku smile Synek urodził się 5.05 o 19.45,
            ważył 3850g, 60cm. Jest oczywiście najśliczniejszy na całym świecie, do tego
            robi cudowne minki, i uśmiecha się od ucha do ucha- wszystkie studentki i
            stażystki zachwycały się nim, a ja puchłam z dumy smile) Głównie je i śpi- po
            każdym przewinięciu i karmieniu zasypia na 1,5-3h, więc nadal mam sporo czasu
            dla siebie. Prawie w ogóle nie płacze- i marzę, by taki pozostał jak
            najdłużej smile

            W poniedziałek rano stawiliśmy się do szpitala, przyjechaliśmy o 9, ale na
            izbie przyjęć był ogromny tłok (ponoc zawsze tak jest w poniedziałki), w tym
            kilka ciężarówek, więc pojechaliśmy do domu i spróbowaliśmy jeszcze raz o
            11.30. Tym razem już przyjęli mnie od razu i ku mojemu zdumieniu zamiast na
            oddział przedporodowy skierowali mnie na porodówkę- potem się okazało, że na
            tym pierwszym nie było miejsc. Wylądowałam w jednoosobowym pokoju do rodzenia
            na tym strasznym madejowym łożu i poczułam się autentycznie przerażona- bałam
            się, że każą mi rodzić, albo zrobią cięcie zaraz, a mąż w pracy- ogólnie byłam
            zestresowana. Czułam silne skurcze, ale na ktg wychodziły słabiutkie: 40-50%. W
            ciągu 10 min 3 osoby mnie zbadały i przyznam, że badanie rozwarcia to chyba
            największy ból jakiego dotychczas zaznałam- krzyczałam z bólu i w duchu
            dziękowałam Bogu, że będę miała cc smile Potem przyszedł mój lekarz, porozmawiał z
            innymi i powiedział, żebym zawiadomiła męża, że będę miała cc jeszcze dzisiaj o
            20.00. Dlaczego się pospieszył- do dzisiaj nie wiem. Potem pół dnia leżałam w
            tej salce i słuchałam nieludzkiego wycia dziewczyny rodzącej w pokoju obok
            (koszmar!), dostałam parę kroplówek, o 19 przyjechał mąż i moja siostra, którzy
            mieli być przy cięciu i nagle wszystko przyspieszyło, położne zaczęły się
            kręcić i już koło 19.15 zawieźli mnie na salę operacyjną. Wcześniej w ogóle się
            nie bałam i podchodziłam do cc bezstresowo, ale jak zobaczyłam tą salę, maski i
            zielone ubranka, słoneczko nad stołem operacyjnym, to się po prostu zaczęłam
            trząść ze strachu. Zaaplikowano mi zzo (nie boli, ale nieprzyjemne uczucie),
            podłączono koleje kroplówki i tlen, dostałam lekkich drgawek (ponoć normalne),
            ekipa podeszła, a ja myślałam, że umrę ze strachu i mężowi trzymającemu mnie za
            rękę mówiłam, że już nie chcę mieć więcej dzieci, czym oczywiście wzbudziłam
            ogólną wesołość lekarzy. A potem się zaczęło- czułam delikatne jeżdżenie po
            brzuchu, ugniatanie, mężowi kazali robić zdjęcia, bo taka okazja się nie
            powtórzy... Poszło bardzo szybko- po kilku minutach wyjęli synka, usłyszałam
            jego krzyk, że jest zdrowy i rozpłakałam się ze szczęścia. Po odśluzowaniu
            położyli mi go przy twarzy i spojrzały na mnie z odległości kilku cm jego
            zdumione granatowe oczka- dla takich chwil warto żyć... Potem dzidzius pojechał
            na godzinkę powygrzewać się do inkubatorka (wszystkie dzieci po cc tak mają w
            tym szpitalu) razem z mężem i siostrą, a mnie szybciutko zaszyli i zawieźli na
            salę pooperacyjną. Tu mi przynieśli później pokazać synka, ale nadal byłam
            kroplówkowana, więc niespecjalnie mogliśmy się poprzytulać.
            Następnego dnia rano leżałam już na położnictwie, o 10 z rehabilitantką wstałam
            z łóżka i zaczęłam chodzić- blizna i środek bolały okrutnie, ale z każdym dniem
            mniej, dzisiaj już nieźle brykam smile Synka przynieśli mi we wtorek w południe i
            od tego czasu się nie rozstajemy- od razu miałam pokarm, mały ssie jak
            odkurzacz, więc karmienie piersią rozpoczęlismy bez problemów.
            Ogólnie cesarka jest super- poród bez bólu, rekonwalescencja szybciutka- czego
            można chcieć więcej.
            Dziś rano ważyłam się w szpitalu- ważę 9kg mniej, więc do zrzucenia zostały mi
            tylko 4kg, co przy karmieniu piersią nie powinno być trudne.

            Gratulacje dla wszystkich już_mam i dużo cierpliwości dla oczekujących- każda z
            nas MUSI urodzić smile

            Buziaki,
            Malilka i (chyba) Maciuś
            • aste Re: Mam cudnego synka :))))))))))))))) 11.04.04, 21:58
              Malilka gratulacje serdeczne i dzieki za pocieszenie, bo my własnie przechodzimy
              faze pt: czy ciąza moze sie nie skonczyc?
              pomimo wypadniecia czopa juz tydzien temu, maluchowi nigdzie sie nie spieszy, ja
              przed swietami wcale sie nie oszczedzalam i ruszalam sie tyle ile tylko bylam w
              stanie ale moje dziedzko tkwi niewzruszone, maz zastosowal juz caly zlozony
              system prosb i grozb ale cos chyba kiepsko z autorytetem (mam nadzieje ze to
              tylko przejsciowe)
              pozdrawiam was swiatecznie i udanego lanego poniedzialku wink
              pozdrawiam jeszcze ciagle dwa w jednym A.
              • zofia78 Re: Mam cudnego synka :))))))))))))))) 12.04.04, 09:48
                Malilka, gratuluję !!!
                Po Twojej relacji z cc nawet przestałam sie bać tego ewentualnego zakończenia
                ciąży. Dziewczyny, czy Wyście się wszystkie umówiły w tych swoich ach i och na
                temat porodu? Ja po swoim pierwszym do pół roku byłam pewna, że nigdy wiecej i
                przypominałam sobie jako najgorszy ból na świecie. Ale może to jednak w tych
                szpitalach się pozmieniało od tego czasu i dlatego odczuwacie to lepiej.
              • zofia78 Re: Mam cudnego synka :))))))))))))))) 12.04.04, 09:56
                Coś mi się wcisnęło. Przepraszam

                U nas bez zmian, brzuch na swoim miejscu. Jeśli nie urodziłam po tych
                wszystkich przygotowaniach do świąt, bieganiu po supermarkecie, porządkach,
                gotowaniu i staniu, to nie ma szans, nie urodzę nigdy. Termin mam co prawda na
                środę, ale nadzieje niewielkie. We wtorek idę do lekarza, zobaczymy, co
                zadecyduje.

                ASte mi czop wylatuje sukcesywnie juz prawie dwa tygodnie i też się nic nie
                dzieje. Wieczorami miewam regulerne skurcze, baaardzo bolesne, ale zasypiam
                spokojnie i rano budzę sie juz bez skurczów. Przez to latanie i szaleństwo
                nabawiłam się tylko opuchlizny na stopach, ręce mi też odmawiają posłuszeństwa,
                czasem mi z nich po prostu wszystko z nich wypada.

                Jeśli to wszystko potrwa jeszcze dwa tygodnie, to ja nie wiem, czy wytrzymam, z
                drugiej strony nie chcę na siłę wywoływać porodu, dzidzia sama powinna
                zadecydować.
                Jestem zmęczona,a Wy?
                Pozdrawiam świątecznie
                Zosia
                • przyszla_mama Re: Mam cudnego synka :))))))))))))))) 12.04.04, 16:53
                  Malilka, gratuluję dzieciaczka!! Zazdroszczę Ci strasznie, że Ty już PO i że
                  miałaś cc. Zofia, NIGDY to JA chyba nie urodzę - już jestem 9 dni po
                  terminie!!!! Wyobraź sobie, jakie jest to moje czekanie! <am tylko maleńkie
                  skurczyki przepowiadające, czop nie wyleciał, nic się nie dzieje. Jutro znów
                  lezę na KTG (już wszystkie babeczki z izby przyjęć mnie chyba znają...) i może
                  mnie już położą na patologię - jestem oczywiście załamana z tego powodu.
                  Wolałabym, żeby TO zaczęło się w domku, przy moim niemężu, cobym sobie mogła
                  sama lewatywkę strzelić. No ale trdno, co zrobić, jak się ma takiego uparciucha
                  w brzuchu.
                  Pozdrawiam serdecznie,
                  Sylwia i 42 tyg. leniuch.
                  • winia5 GRATULACJE :))))))))))))))) 12.04.04, 19:28
                    Dziewczyny,
                    gratulacje dla Maliki i Julki_poznan smile.
                    Powiem pewnie to co pozostałe "oczekujące", że wam strasznie zazdroszczę, że
                    macie to już za sobą.

                    Ja jutro idę na wizytę do mojej gin i pewnie dostanę skierowanie do szpitala na
                    przepływy, zresztą jutro zaczynamy 38t, a z moją cukrzycą ciążową i tak mam się
                    zgłosić wcześniej. mam tylko nadzieję, że nie będą mnie trzymać do porodu, ale
                    to się okaże. Z jednej strony chciałabym wiedzieć, kiedy nastąpi poród, no ale
                    niestety tego się nie da przewidzieć. Dlatego zazdroszczę niektórym z was np.
                    planowanych cesarek. To oczekiwanie i niepewnośc są najgorsze. Myslałam
                    ostatnio, że czop mi wylatuje, ale chyba sie pomyliłam, zresztą z tego co tu
                    czytam to i bez niego można jeszcze troszkę pochodzić.
                    pozdrawiam
                    Ania i 38t Szymek
                  • lidszu Mam prześliczną córeczkę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 12.04.04, 19:29
                    Witajcie dziewczyny,
                    Właśnie wróciłam do domu i śpieszę się wam pochwalić, że 9 kwietnia urodziłam
                    moją ukochaną córcię Ingę. Ważyła 3800 i mierzyła 56 cm.
                    Skorzystam z okazji, że mała śpi i napiszę coś o naszym porodzie. We środę 7.04
                    (termin porodu 4.04.) Inga bardzo mało się ruszała co mnie bardzo zaniepokoiło.
                    Zdecydowaliśmy się, że pojedziemy do szpitala na badanie. Wszystko było OK, ale
                    mój lekarz stwierdził, że jak już jestem to położy mnie na patologii, a 8.04
                    bedziemy wywoływać poród. We czwartek dostałam oksytocynę. Podczas kroplówki
                    miałam skurcze, ale po zakończeniu kroplówki zanikły. Rozwarcie było na 2,5
                    palaca, ale szyjka miała 2 cm długości. W piątek rano na badaniu okazało się,
                    że rozwarcie jest prawie na 3 cm. ale szyjka nadal długa, jednak za to miękka i
                    podatna. Lekarz zapytał czy chcę aby mi przebić pęcherz płodowy, więc się
                    zgodziłam. Podano mi oksytocynę i znalazłam się na porodówce. Okazało się
                    jednak, że moja szyjka jest przesunięta w stronę kości krzyżowej i położna
                    musiała ją nastawić na odpowiednie miejsce. Wierzcie mi, że to była najgorsza
                    część z porodu. Myślałam,że umrę, ale położnej należą się podziękowania za
                    wysiłek jaki włożyła w nastawienie tej szyjki. W taki sposób zrobiło sie 5 cm
                    rozwarcia i poprosiłam o znieczulenie. Od tego momentu poszło już bardzo
                    szybko. Samych skurczy partych miałam przez 20 min. po których urodziła się
                    moja córcia. Nie musiałam mieć nacinanego krocza, z czego byłam bardzo
                    zadowolona. Popękał mi tylko naskórek i założono mi parę pojedyńczych szwów na
                    te pęknięcia.
                    Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z mojego porodu i z pobytu w szpitalu.
                    Teraz zostaje mi tylko opieka nad Ingą.
                    pozdrawiam wszyskie już mamy i dziewczyny dla których cud narodzin jeszcze
                    przed nimi,
                    szczęśliwi: Lidka, Marcin i Inga
                    • winia5 GRATULACJE :))))))))))))))) 12.04.04, 19:34
                      No i gratulacje dla Lidki smile !!!

                      Beatka będzie miała sporo roboty na naszej liście po Świętach.

                      pozdrawiam
                      Ania i 38t Szymon
                      • uszczesn Re: GRATULACJE :))))))))))))))) 12.04.04, 20:37
                        Lidko, serdecznie gratulujemy!!! Choć miałam nadzieję, że może się spotkamy...
                        Bardzo się cieszę, że wszystko było ok.
                        Ja jeszcze czekam, napisz proszę (i wszystkie które RODZIŁYŚCIE NA ŻELAZNEJ!!!)
                        jak szpital i personel??? Czy było bardzo dużo ciężarnych?
                        Pozdrawiam, Ula
                        • male_co_nieco Re: GRATULACJE :))))))))))))))) 13.04.04, 08:42
                          My również przyłączamy się do gratulacji , wszystkiego dobrego dla całej
                          rodzinki.
                          • izabela_p25 Re: GRATULACJE :))))))))))))))) 13.04.04, 09:36
                            Gratulacje dla Lidki !!!!!
                            U mnie nic się nie zmieniło. Święta minęły spokojnie żadnych skurczy (chyba) a
                            tak się bałam że będę rodzić w święta. Dzisiaj idę do mojego gin i będę miała
                            robione USG zobaczymy co mi powie. Ostatnio mam wrażenie że dzidzia czeka na
                            urodziny tatusia (17.04), choć tatuś strasznie nie może się doczekać i chyba
                            bardziej ode mnie wolałby żeby już się urodziła.

                            Iza i maluszek
                            • titicaka Re: GRATULACJE :))))))))))))))) 13.04.04, 17:10
                              Gratulacje dla wszystkich Mam , my jestesmy na rowiesnikach smile , jak narazie
                              wszystkie dzieciaczki sa grzeczne i malo placza ... zreszta wpadnijcie do
                              nas smile. No juz nie moge sie doczekac jak cala nasza dluga lista kwietniowek
                              pojdzie do gory i wszystkie bedziemy szczesliwymi mamami bardzo grzecznych
                              kwietniowych dzieciaczkow smile.
                              NIANIA jesli chodzi o te wydarzenia w Madrycie to mysle ,ze to nie
                              przyspieszylo porodu , gdyz ja mimo iz od srodka patrze na to z duzym
                              dystansem , zreszta jak slyszycie caly czas tutaj cos sie dzieje , raczej
                              jestem spokojna . Ale kto wie moze zewnetrznie sie nie denerwowalam ,ale
                              podswiadomie to byl powod wczesniejszego porodu ? A moze Álex chcial zrobic
                              tacie niespodzianke w dzien ojca smile, choc spoznil sie o niecale 3 godziny smile
                              Zaraz poprawie liste i z przyjemnoscia czekam na kolejne wiadomosci o
                              szczesliwych narodzinach .
                              Pozdrawiamy Beata i Álex juz 24 dniowy smile
                              • titicaka LISTA :))) 13.04.04, 17:20

                                NASZA LISTAsmile
                                GRATULACJE DLA WSZYSTKICH MAM!!! smile)))))))))))))))))))

                                chlopcy 20 : dziewczynki 25

                                Juz sa na swiecie:
                                1! MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560kg)dnia
                                27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003

                                2! KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200kg)dnia
                                5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002

                                3! TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660)dnia 20.03.2004 ,
                                miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003
                                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18669&grupa=0&kat=15&a=titicaka
                                4! NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990)dnia 20.03.2004 ,miala
                                termin na 11.04.2004

                                5! ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130) dnia 28.03.2004, miala
                                termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997

                                6! RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650) dnia 28.03.2004,miala
                                termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)

                                7! OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730) dnia 28.03.2004 ,miala termin
                                na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

                                8! MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280) dnia 31.03.2004 ,miala termin
                                na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999

                                9! ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950) dnia 2.04.2004,
                                miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

                                10! SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04,
                                synek Kuba (26.02.2001)*Poznan


                                11! MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350) dnia 04.04.2004 ,miala
                                termin na 25.04

                                12! PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400) dnia 5.04.2004, miala
                                termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003

                                13! MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850) dnia 5.04.2004 miala termin
                                na 10.04

                                14! JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970) dnia 8.04.2004 ,miala termin
                                12.04

                                15! LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3000)dnia 9.04.2004, miala termin
                                4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa

                                Oczekujace:
                                GODIVA - termin 23.03 ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile),slub 22.09.2001
                                AANIA79(Ania) - termin 26.03
                                SYLCIA22,22(Sylwia) - termin 30.03
                                ANULKAKS,27(Ania) - termin 1.04 - synek Jas(4.12.01) - imie fasolki
                                (dziewczynkasmile)JOASIA *Krakow - gg 404743,slub 09.09.2000
                                PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - termin 1.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) MIKOLAJ *Lodz
                                DOROTA.GDYNIA,23(dorota) - termin 03.04 ,imie fasolki ?(chlopczyksmile) gg
                                1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003
                                JINKA(Ania)- termin 3.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)DOMINIKA
                                CHAREMSKA - termin 3.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) OLAF
                                PRZYSZLA_MAMA - termin 3.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)JULIA
                                GROSZKA1,26(Gosia)- termin 4.04 - imiona fasolki Zoska i Piotrus *Warszawa
                                KAJKACHERRY - termin 6.04, imie fasolki (dziewczynkasmile) ZOSIA
                                ANITASHE30(Anita) - termin 6.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile) NATALKA
                                AGNIG(aGA) - termin 06.04
                                KATE333,27(Kasia) - termin 6-7.04 - synek Dominik *Warszawa,slub 26.06.1999
                                DABROWIANKA,27(Agnieszka) - termin 7.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)JAGODKA
                                *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001
                                APRILAS(Ania) - termin 07.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile)MAJA ,slub
                                1.08.1998 *Poznan
                                ANIAZ7,27(Ania) - termin 09.04 *Warszawa,slub 09.09.2000
                                AGATKA26(Agata) - termin 10.04 - gg 5253238
                                PASKUDEK1,29 - termin 10.04 - imiona fasolki Marysia lub Piotrus
                                *Warszawa,slub 14.09.2002
                                JOANKA75(Joanna) - termin 10.04 - imiona fasolki Julia lub Jakub ,*Warszawa -
                                gg 1292599 ,slub 24.08.2002
                                TYSIACZEK23(Justyna) - termin 11.04 -imie fasolki (chlopczyksmile) DAWIDEK
                                *Piaseczno Wa-wa,slub 7.10.2000
                                JOLLA,31(Jola)-termin 12.04 ,imie fasolki (chlopczyksmile)JAS *Warszawa , slub
                                9.09.1995
                                ASTE(Joanna) - termin 13.04 - imiona fasolki Ida lub Aleksander
                                SAWA11(Iwona) - termin 13.04
                                ANNBA1,25(Ania) - termin 14.04 - synek Jas(18.10.01)-imiona fosolki Asia
                                lub Antos *Piaseczno Wa-wa
                                GIRLIE73(Justyna) - termin 14.04 *Wrocław (Brochów)
                                ZOFIA78(Zosia) - termin 14.04 - coreczka Marysia - imie fasolki
                                (dziewczynkasmile)LIDIA,*Szczecin
                                EDI.K(Edyta) - termin 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip
                                (22.02.2001) ,imie fasolki (chlopczyksmile)ALBERT ,gg 4094333 , slub 03.09.1994
                                ASII,24(Asia) - termin 15.04 - imiona fasolki Karina lub Robert *Warszawa -
                                gg 4033322
                                ANAI4 - termin 15.04 - imiona fasolki Karolinka lub Mikołaj ,*Krakow , slub
                                21.09.2002
                                MADZIARKA7(Magda) - termin 16.04
                                ALICJAPODGRODZKA,26(Alicja) - termin 17.04 - synek Kubus(29.12.01)
                                BEABO,29(Beata) - termin 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice
                                APOLKA,28 - termin 18.04 - plec fasolki - niespodziankasmile , slub lipiec 1999
                                MONIKAPS,34(Monika) - termin 18.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)
                                EWA ,*Warszawa , slub 11.08.2001
                                AGATA1112 - termin 18.04 ,plec fasolki (dziewczynkasmile) MAJA *Warszawa , slub
                                28.04.2001
                                ANG_79 - termin 18.04 ,plec fasolki - niespodzianka ,imiona fasolki
                                Mikolaj lub Marcelinka
                                SIBILLI(Marzena)- termin 20.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)TOMUS,*Krakow,slub
                                5.10.2002
                                NIUNIA51 - termin 20.04 ,*Sosnowiec
                                KASIEM(Kasia) - termin 20.04 , plec fasolki - niespodzianka smile,*Krakow
                                NETKA73 - termin 20.04 - imie fasolki ?(dziewczynkasmile)
                                USZCZESN(Ula) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)JULIA
                                MALWA21 - termin 22.04 ,synek Marcinek, imie fasolki ? (dziewczynkasmile)
                                LSC(Lucy) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile) LIWIA (ew.Martyna)
                                *Szczecin
                                OLIGO1 - termin 22.04. imie fasolki (dziewczynkasmile) IZA
                                IZABELA_P25(Iza) - termin 22.04 , plec - niespodziankasmile
                                MIRUNIA5,25(Mirka) - termin 23.04
                                MARARA - termin 23.04
                                MAMINKA1 - termin 23.04 imie fasolki ?(chlopczyksmile)*Warszawa
                                ANETKAROBERT - termin 23.04 ,gg 5420700
                                DOROTKA.N,34(Dorota) - termin 24.04
                                CONTRARIA,30 - termin 24.04 , imie fasolki (chlopczyksmile)MICHAL *Poznan
                                JAGNA.04 - termin 24.04 ,plec fasolki - niespodziankasmile
                                KMISZKA - termin 26.04 plec fasolki - niespodziankasmile , imiona fasolki
                                Gabrysia ew. Pola lub Mikołaj ew.Emanuel *Szczecin
                                MAGAR1(Marzena) - termin 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz ,plec fasolki -
                                niespodzianka *Malczyce
                                IGOSIA1 - termin 26.04, imie fasolki ?(chlopczyksmile)
                                MAG-DA(Magda) - termin 26.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) OSKAR *Londyn
                                WINIA5(Ania) - termin 27.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) SZYMONEK *Gorzow
                                Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003
                                MADZIARKA7(Madzia) - termin 28/29.04
                                GANDALF21(Asia) - termin 29.04
                                MADZIK9 - termin 29.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) DOMINIK
                                AJDU - termin 30.04 - imiona fasolki Ida lub Ignas

                                Kwietnioweczki ,gdzie mam was wpisac ,pomozcie ...

                                MALAGAO(Aska) - termin 1/7.04 ,*Zielona Gora , gg 2575919
                                DARIA1111(Daria) - termin 2/6.04 ,*Sosnowiec
                                KABR4 - termin marz/kw
                                KALPA - termin koniec kw.
                                PATUCHA,27 - termin ? - imiona fasolki Matylda lub Jeremi *Warszawa
                                ANDZKA3(Ania) - termin ? , synek ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile)
                                • izabela_p25 Niestety szpital 13.04.04, 19:21
                                  Byłam dziś na Usg i okazało się że dzidziuś ma niemiarową pracę serca. W
                                  związku z tym muszę jutro zgłosić się do szpitala. Lekarz powiedział, że nie
                                  wyjdę do porodu, który może być dopiero w przyszłym tygodniu (termin 22.04).
                                  Jednak ważne jest abym była pod stałą obserwacją. Jestem całą tą sytuacją
                                  przerażona bo myślałm, że dostanę skurczy i "z marszu" pojadę rodzić, do tego
                                  jeszcze problem z serduszkiem dziecka. Tak więc odezwę się dopiero po
                                  powrocie.
                                  • przyszla_mama Re: Niestety szpital 13.04.04, 21:24
                                    Iza, nie przejmuj się, będzie dobrze. Ja niestety też jutro rano melduję się w
                                    szpitalu, bo termin minął 10 dni temu, a dzidzia nie chce wyjść. Całkiem
                                    inaczej to sobie wyobrażałam, bardzo chciałam przeczekać 1 fazę w domciu, a tu
                                    proszę, prawdopodobnie będzie kroplówka z oksytocyną i marsze po korytarzu...
                                    Jakoś tak mi smutno i boję się. Też odezwę się po powrocie, pozdrawiam,
                                    Sylwia
                                    • zofia78 szpital! 14.04.04, 09:11
                                      Cześć dziewczyny!

                                      Mój termin mija dzisiaj, wczoraj, jak mnie mój gin obejrzał (rozwarcie ponad 3
                                      cm) natychmiast kazał jechać na KTG do szpitala i kategorycznie zapewnił, że
                                      długo się nie będę męczyć. W moim przypadku nie trzeba będzie nawet oksytocyny,
                                      może wystarczy przebicie pęcherza. Mam trochę mieszane uczucia, co do
                                      wywoływania porodu, niektóre z Was może myslą, że zwariowałam, ale naprawdę
                                      bardziej boję się rodzenia 4,5 kg lub większego jeszcze dziecka. Trzy tygodnie
                                      temu było już 3,6 kg, teraz trudno stwierdzić,moze zrobią mi USG.
                                      Może dzisiaj przyjmą mnie do szpitala, nie ukrywam, że przy takim rozwarciu
                                      będę się czuła pewniej niż w domu, poza tym czeka mnie chyba badanie wód
                                      płodowych i USG. Zobaczymy, a na KTG to i tak musiałabym sie zjawiać codziennie.
                                      Trochę zaczęłam sie bać.
                                      Trzymam za wszystkie mamusie kciuki i proszę pomyślcie ciepło i o mnie.
                                      Pozdrawiam
                                      Zosia

                                      Ps: Wiecie, że przez Święta przytyło mi się 3 kg. Zgroza!!!
                                      • lgosia1 Re: szpital! 14.04.04, 11:27
                                        Zofia - powodzenia w szpitalusmile A nuż się spotkamy. Bo ja mam zamiar się zacząć
                                        trochę ruszać - więc różnie to może się skończyć.... Zaplanowałam jeszcze przed
                                        porodem: finansowy koniec roku mojej firmy (stres i trochę ganiania), koniec
                                        miesiąca firmy (stres), ostatnie zakupy dla synka (trochę maszerowania i
                                        wytrzęsienia na na drogach Police-Szczecin), fryzjer (kilka godzin siedzenia na
                                        niewygodnym krzesełku) no i wymiana starych mebli w domku na nowe.
                                        Wobec tych wszystkich zadań.... i biorąc pod uwagę, że od 2 miesięcy w sumie
                                        większość czasu spędzam leżąc....stwierdziłam, że lepiej spakuję torbę...
                                        Także kto wie, czy się nie spotkamy na Uniismile
                                        • zofia78 do Igosi 14.04.04, 15:32
                                          Jestem z powrotem w domu, w szpitalu obejrzeli ze wszystkich stron, rozwarcie
                                          sie nie zwiększyło, zrobili mi amnioskopię wody są w porządku i mam blondynkę.
                                          Z USG troche gorzej bo niestety córcia może ważyć już nawet 4400!!! Jak ja
                                          przeżyję ten poród.
                                          Znajomy pracujący w tym szpitalu, który robił mi badania powiedział, żebym
                                          lepiej nie zostawała, bo na patologii straszny ruch i nie ma miejsc. Także
                                          lepiej uważaj.
                                          Wszyscy patrzą na mnie jak na bombę z opóźnionym zapłonem. Jak będę miała 4 cm
                                          rozwarcia to już zostane w szpitalu.
                                          Pozdrawiam
                                          Zosia
                                          Ps. Nie wiem czy trafiłaś na mój post w sprawie znieczulenia, na Unii sie w
                                          ogóle nie płaci. Nie zawsze dają, bo czasem jest juz za późno, ale miło
                                          pomyśleć, że można.
                                          Pozdrowienia
                                          • lgosia1 Re: do zosi78 14.04.04, 17:02
                                            przepraszam inne dziewczyny, że na "ogólnym" forum osobiste sprawy... ale mam
                                            do Zosi78 jeszcze jedno pytanie: może wiesz jakie rzeczy trzeba zabrać ze sobą
                                            konkretnie do szpitala na Unii, tzn chodzi mi np o to czy wymagają pieluch dla
                                            dzieciaczka, kosmetyków, ubranek itp itd?
                                            A o znieczuleniu już czytałam - ufff postaram się być twarda, no ale zawsze
                                            dobrze wiedzieć, że ma się tę możliwość. Trochę mnie nastraszyłaś tym brakiem
                                            miejsc. Ciekawa jestem jak się będzie sytuacja rozwijać i ciekawa jestem czy to
                                            możliwe, żeby odmówili przyjęcia do szpitala z powodu braku miejsc?
                                            • mag-da Re: do zosi78 14.04.04, 18:45
                                              Czesc, dziewczyny trzymajcie sie jestem z wami, zycze wam zeby wszystko bylo
                                              dobrze i zebyscie szybko wrocily ze szpitala za swoimi dzieciaczkami. Bedzie
                                              dobrze.
                                              Pozdrawiam
                                              Magda 38 tyd.
                                              • mami27 POZDROWIENIA 14.04.04, 20:36
                                                Część dziweczyny,
                                                TRZYMAM KCIUKI ZA WAS WSZYSTKIE!!! TRZYMAJCIE SIĘ MOCNO! CZEKAMY NA WAS NA
                                                RÓWIEŚNIKACH!
                                                mami i 2tygodniowa Emilka
                                                • jagna.04 od wtorku w domu 15.04.04, 14:28
                                                  Witam Was kwietniówki i gratuluje nowym mamusiom do ktorych również (jak wiecie
                                                  od męża) dołączyłam.
                                                  Winia, jest mi trochę głupio ze sie pospieszyłam chociaż dzień wcześniej sama
                                                  upominałam o trzymanie sie listy.
                                                  Dziewczyny, ciało daje sygnały przed! Ja dzień przed porodem robiąc obiad
                                                  poczułam straszną falę gorąca i ogarniającej mnie dziwnej słabości. Nie byłam w
                                                  stanie utrzymać sie na nogach, na całym ciele poczułam straszną ilość zimnego
                                                  potu. I powiedziałam mężowi, że chyba niedługo urodzę, bo bardzo dziwnie sie
                                                  czuję. Poszłam spać. W nocy i rano wzięłam ulubiony fenoterol, a o 7.30 odeszły
                                                  mi wody (jak widać zadziałał wink). Dalej było prawie dokładnie tak jak u
                                                  Malilki, z tym że mąż czekał pod salą. Po cesarce pomimo całego szczęścia
                                                  czułam potworny ból. W tej chwili dochodzę już do siebie. Jutro zdjęcie szwów.
                                                  Mój maluszek jest najcudowniejszym chłopcem na świecie. Przeszedł moje marzenia.
                                                  Dziękuję Wam bardzo za siłę i wsparcie które mi dawałyście.
                                                  Za wszystkie oczekujące obiecuję do połowy maja trzymać kciuki!
                                                  Dziewczyny, spakujcie torby i przygotujcie rzeczy dla szkrabów, bo trudno jest
                                                  przewidzieć ich plany.
                                                  pozdrawiamy jagna i 7-dniowy już Nikodem
    • przyszla-mama-mikolaja URODZIŁAM MIKOLAJA :))) 15.04.04, 14:52
      Witam wszystkie mamy po dlugiej nieobecnosci. 5 kwietnia urodziłam Mikolaja w
      Lodzi w CZMP. Po 6 godzinach porodu fizjologicznego lekarz postanowił wyciagnac
      maluszka przez cesarskie ciecie. Niestety nie udalo sie zakonczyc porodu
      naturalnie i w zwiazku z tym jeszcze 6 dni lezalam w szpitalu. Mikolaj dostal
      10 pkt w skali Apgar, ważyl 3500g i mial 56 cm dlugosci. Pozdrawiam wszystkie
      mamy

      Magda i Mikolaj 10 dni
      Zapraszam do obejrzenia zdjatek:

      www.foto.xp.com.pl/mikolaj
      • przyszla-mama-mikolaja Re: URODZIŁAM MIKOLAJA :))) - link do zdjec 15.04.04, 17:43
        Mozecie klikac tutaj zeby
        obejrzec zdjecia Mikolaja.
    • ery Re: Marzenka urodziła 15.04.04, 23:53
      Witam serdecznie,

      Jestem mężem Marzenki (Magar1). Wczoraj (14.04.2004) o godz. 10:55 przyszedł na
      świat Jonasz (3600g/53cm). Cesarskie cięcie w szpitalu na Dyrekcyjnej we
      Wrocławiu. Dostał 7pkt. ze względu na problemy z oddychaniem, które ustąpiły po
      15 min. Teraz jest już OK. Marzenka karmi piersią i oboje czują się dobrze,
      tzn. Marzenka jest obolała, ale szczęśliwa.

      Pozdrawiam

      Ernest
      • lgosia1 Re: No to coraz więcej nowych mamuś!!!! 16.04.04, 10:49
        coraz więcej nowych mamuś!!!! gratulacje. Chciałabym już mieć poród za sobą.
        Chyba wszystkie już jesteśmy zniecierpliwione, bo coś mało postów na tym naszym
        wątku!!! Dziewczyny! Do pisania marsz! Założę się, że każda zagląda codziennie,
        a żadnej nie chce się pisać! W końcu jeszcze dużo nas zostało!
        Ja - mimo że formalnie mam jeszcze 3 tygodnie - już się przygotowałam
        psychicznie na pobyt w szpitalu. Właśnie wczoraj rozwiązałam mój ostatni
        problem. Możecie sobie wyobrazić, że ja zamiast bać się bólu porodowego to boję
        się takich prozaicznych "naturalistycznych" spraw. Np czy można mieć majtki pod
        koszulą?smile))) Pewnie nie można. No to jak tu się kłaść np na pół godziny na
        KTG? I co? Zadzierać kieckę do góry i leżeć z gołym tyłkiem? Czy wystawiać
        piersi i brzuch zakrywając koszulą tyłek? smile)))))))
        Aż tu wczoraj wpadłam na pomysł! Kupiłam sobie podwójną koszulę nocną - pod
        spodem taka jakby halka na ramiączkach, na wierzch tak rozpinana na całej
        długości narzutka, no i jak będą chcieli mojego brzucha do KTG to jedną
        koszulkę spuszczam w dół, drugą do góry, no i mają mego gołego brzucha - a ja
        skromniusieńko pozakrywanasmile))) Już sobie wyobrażam moje koszulowe
        kombinacjesmile)) Położne chyba ze śmiechu padną. No ale jak byłam kilka razy w
        szpitalu na tym KTG, to pożal się Boże! Zero prywatności. Leży sobie dziewczyna
        z zadartą kiecką, jej mąż przerażony nadchodzącą chwilą lata po całej sali tu i
        tam, przychodzi następna dziewczyna już z bólami, też zadziera kieckę, jej mąż
        nie może jej znależć za skąpymi parawanikami no i nachodzi najpierw mnie - z
        zadartą kiecką ale w majtach, później tą panią "A" z zadartą kiecką a na końcu
        dopiero trafia do swej żony, w międzyczasie, przechodzą jacyś panowie
        informatycy do pokoju położnych, który jest za pokojem z machinami do KTG....
        Rany! A ja taka cnotliwa. No i przeżywałam strasznie że dwóch obcych panów moje
        super koronkowe gacie widzielismile)))

        Chociaż koleżanka, która ważyła przed porodem 90 kg a przy porodzie 110 kg i
        jak sama mówi nie grzeszy zgrabnością - mówi, że będzie mi wszystko jedno z
        bólu. Ona np pobiegła sobie nagusieńka przez korytarz do toalety, bo tak ją
        bolało, że już nic jej się nie chciało. Po drodze, w pełnej krasie obejrzała ją
        sobie przez szklane drzwi siedząca na korytarzu i gryząca z nerwów paznokcie
        rodzinka. Ciocia, wujek, teść, teściowa, mama, tato.smile)))
        No.... więc ja bólu się nie boję! Ale na myśl o takich sytuacjach to mi skóra
        cierpnie. No ale już wymyśliłam patent na bycie elegancką, nieobnażoną
        położnicą (w rzeczywistości pewnie spoconą, rozdartą na całe gardło i
        poplamioną różnymi maziamismile))))

        Uff... ale się napisałam. No ale może do polemiki kogoś zachęcę. Będzie weselej
        na wątku.
        Muszę jeszcze dodać, że chyba niedługo dołącze do świeżo upieczonych mamuś. BO
        oprócz wymyślania patentu koszulowego to jeszcze byłam wczoraj u lekarza a
        później na ostatnich dzidziowych zakupach. No a wiecie same, to nie tak łatwo
        się zdecydować, czy kupić piaskowy kocyk w misie w różowe sukieneczki, czy może
        piaskowy kocyk w misie w zielonych spodenkach. BO o ile zielone spodenki
        bardziej pasują na kocyk dla synka, o tyle, odcień piaskowego w drugim kocyku
        nie zgrywa się z odcieniem ochraniacza do łóżeczka.smile))) Myślałam, że mój mąż
        padnie trupem na tych zakupach. No ale musiał! się poświęcić!
        Efekt całego wczorajszego dnia był taki, że do domku w samochodzie wracałam już
        na leżąco. No a dziś planuję fryzjera. A jeszcze mnie czeka stresik w pracy
        (koniec roku i koniec miesiąca), i jeszcze wymiana mebelków w domu - no a z tym
        związane porządeczki w szafach. Biorąc pod uwagę, że od dwóch miesięcy leżę w
        łóżeczku, to ten teraźniejszy nadmiar ruchu może się tylko dobrze skończyć!

        Chociaż kto wie... a nuż się przeterminuję? Fenoterol odstawiam dopiero 24
        kwietnia. Zobaczymy!
        • mag-da Re: No to coraz więcej nowych mamuś!!!! 16.04.04, 11:51
          Czesc wszystkim,
          Na poczatku gratulacje dla Jagny, Magdy i Marzeny. Teraz nadszedl czas na
          rodzenie synow. Super.
          Dzieki Igosia za troche humoru i za zwrocenie uwagi na bardzo istotne sprawy.
          Ja tez niezbyt komfortowo czuje sie bedac naga. Zaczelam wlasnie myslec czy nie
          spakowac sobie w razie czego pizamy. Moze ktos pomoze mi ja zalozyc.
          Co do przygotowan do porodu, to niby skonczylam, ale ciagle mam uczucie ze
          czegos waznego zapomnialam kupic. Mam pytanie np. Ile macie paczek podpasek, i
          jakie kupilyscie na poczatek kosmetyki dla dziecka.
          Pozdrawiam serdecznie, wszystkie oczekujace.
          Magda 38 tyd.
          Juz dlugo nie odzywaja sie Contraria i Dorota z Gdyni. Ciekawe co z nimi?
        • titicaka LISTA :)) 16.04.04, 11:58

          NASZA LISTAsmile
          GRATULACJE DLA WSZYSTKICH MAM!!! smile)))))))))))))))))))

          chlopcy 22 : dziewczynki 25

          Juz sa na swiecie:

          1! MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia
          27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003

          2! KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia
          5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002

          3! TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 ,
          miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18669&grupa=0&kat=15&a=titicaka

          4! NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala
          termin na 11.04.2004

          5! ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala
          termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997

          6! RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala
          termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)

          7! OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin
          na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

          8! MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termin
          na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999

          9! ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004,
          miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

          10! SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04,
          synek Kuba (26.02.2001)*Poznan

          11! MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 04.04.2004 ,miala
          termin na 25.04

          12! PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala
          termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003

          13! MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin
          na 10.04

          14! PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia
          05.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz

          15! JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala
          termin 12.04

          16! LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin
          4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa

          17! JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 09.04.2004, miala termin
          na 24.04

          18! MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala
          termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce


          Oczekujace:
          GODIVA - termin 23.03 ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile),slub 22.09.2001
          AANIA79(Ania) - termin 26.03
          SYLCIA22,22(Sylwia) - termin 30.03
          ANULKAKS,27(Ania) - termin 1.04 - synek Jas(4.12.01) - imie fasolki
          (dziewczynkasmile)JOASIA *Krakow - gg 404743,slub 09.09.2000
          DOROTA.GDYNIA,23(dorota) - termin 03.04 ,imie fasolki ?(chlopczyksmile) gg
          1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003
          JINKA(Ania)- termin 3.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)DOMINIKA
          CHAREMSKA - termin 3.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) OLAF
          PRZYSZLA_MAMA - termin 3.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)JULIA
          GROSZKA1,26(Gosia)- termin 4.04 - imiona fasolki Zoska i Piotrus *Warszawa
          KAJKACHERRY - termin 6.04, imie fasolki (dziewczynkasmile) ZOSIA
          ANITASHE30(Anita) - termin 6.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile) NATALKA
          AGNIG(aGA) - termin 06.04
          KATE333,27(Kasia) - termin 6-7.04 - synek Dominik *Warszawa,slub 26.06.1999
          DABROWIANKA,27(Agnieszka) - termin 7.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)JAGODKA
          *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001
          APRILAS(Ania) - termin 07.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile)MAJA ,slub
          1.08.1998 *Poznan
          ANIAZ7,27(Ania) - termin 09.04 *Warszawa,slub 09.09.2000
          AGATKA26(Agata) - termin 10.04 - gg 5253238
          PASKUDEK1,29 - termin 10.04 - imiona fasolki Marysia lub Piotrus
          *Warszawa,slub 14.09.2002
          JOANKA75(Joanna) - termin 10.04 - imiona fasolki Julia lub Jakub ,*Warszawa -
          gg 1292599 ,slub 24.08.2002
          TYSIACZEK23(Justyna) - termin 11.04 -imie fasolki (chlopczyksmile) DAWIDEK
          *Piaseczno Wa-wa,slub 7.10.2000
          JOLLA,31(Jola)-termin 12.04 ,imie fasolki (chlopczyksmile)JAS *Warszawa , slub
          9.09.1995
          ASTE(Joanna) - termin 13.04 - imiona fasolki Ida lub Aleksander
          SAWA11(Iwona) - termin 13.04
          ANNBA1,25(Ania) - termin 14.04 - synek Jas(18.10.01)-imiona fosolki Asia
          lub Antos *Piaseczno Wa-wa
          GIRLIE73(Justyna) - termin 14.04 *Wrocław (Brochów)
          ZOFIA78(Zosia) - termin 14.04 - coreczka Marysia - imie fasolki
          (dziewczynkasmile)LIDIA,*Szczecin
          EDI.K(Edyta) - termin 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip
          (22.02.2001) ,imie fasolki (chlopczyksmile)ALBERT ,gg 4094333 , slub 03.09.1994
          ASII,24(Asia) - termin 15.04 - imiona fasolki Karina lub Robert *Warszawa -
          gg 4033322
          ANAI4 - termin 15.04 - imiona fasolki Karolinka lub Mikołaj ,*Krakow , slub
          21.09.2002
          MADZIARKA7(Magda) - termin 16.04
          ALICJAPODGRODZKA,26(Alicja) - termin 17.04 - synek Kubus(29.12.01)
          BEABO,29(Beata) - termin 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice
          APOLKA,28 - termin 18.04 - plec fasolki - niespodziankasmile , slub lipiec 1999
          MONIKAPS,34(Monika) - termin 18.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)
          EWA ,*Warszawa , slub 11.08.2001
          AGATA1112 - termin 18.04 ,plec fasolki (dziewczynkasmile) MAJA *Warszawa , slub
          28.04.2001
          ANG_79 - termin 18.04 ,plec fasolki - niespodzianka ,imiona fasolki
          Mikolaj lub Marcelinka
          SIBILLI(Marzena)- termin 20.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)TOMUS,*Krakow,slub
          5.10.2002
          NIUNIA51 - termin 20.04 ,*Sosnowiec
          KASIEM(Kasia) - termin 20.04 , plec fasolki - niespodzianka smile,*Krakow
          NETKA73 - termin 20.04 - imie fasolki ?(dziewczynkasmile)
          USZCZESN(Ula) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)JULIA
          MALWA21 - termin 22.04 ,synek Marcinek, imie fasolki ? (dziewczynkasmile)
          LSC(Lucy) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile) LIWIA (ew.Martyna)
          *Szczecin
          OLIGO1 - termin 22.04. imie fasolki (dziewczynkasmile) IZA
          IZABELA_P25(Iza) - termin 22.04 , plec - niespodziankasmile
          MIRUNIA5,25(Mirka) - termin 23.04
          MARARA - termin 23.04
          MAMINKA1 - termin 23.04 imie fasolki ?(chlopczyksmile)*Warszawa
          ANETKAROBERT - termin 23.04 ,gg 5420700
          DOROTKA.N,34(Dorota) - termin 24.04
          CONTRARIA,30 - termin 24.04 , imie fasolki (chlopczyksmile)MICHAL *Poznan
          KMISZKA - termin 26.04 plec fasolki - niespodziankasmile , imiona fasolki
          Gabrysia ew. Pola lub Mikołaj ew.Emanuel *Szczecin
          IGOSIA1 - termin 26.04, imie fasolki ?(chlopczyksmile)
          MAG-DA(Magda) - termin 26.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) OSKAR *Londyn
          WINIA5(Ania) - termin 27.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) SZYMONEK *Gorzow
          Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003
          MADZIARKA7(Madzia) - termin 28/29.04
          GANDALF21(Asia) - termin 29.04
          MADZIK9 - termin 29.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) DOMINIK
          AJDU - termin 30.04 - imiona fasolki Ida lub Ignas

          Kwietnioweczki ,gdzie mam was wpisac ,pomozcie ...

          MALAGAO(Aska) - termin 1/7.04 ,*Zielona Gora , gg 2575919
          DARIA1111(Daria) - termin 2/6.04 ,*Sosnowiec
          KABR4 - termin marz/kw
          KALPA - termin koniec kw.
          PATUCHA,27 - termin ? - imiona fasolki Matylda lub Jeremi *Warszawa
          ANDZKA3(Ania) - termin ? , synek ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile)

          • opolanka1 Re: LISTA :)) 16.04.04, 13:02
            Hej Dziewczyny!!!!

            wielkie gratulacje dla nowych mam!!!!
            Niechaj Wasze pociechy dobrze sie chowaja!!!!

            Ale lista zaczyna sie skracać coraz bardziej...

            Dla oczekujących mam...wiele optymizmu i powodzenia..wciąż trzymam za was
            kciuki!!!!
        • jagna.04 Re: do Igosi1 16.04.04, 12:30
          Witam Was gorąco, a szczególnie Ciebie Igosiu
          Dziewczyny, może wydawac sie to dziwne ale przed porodem również myślałam o
          wstydzie i zażenowaniu podczas porodu. Te wszystkie badania i zabiegi wydawały
          mi sie pogwałceniem mojej intymności. Wszystko zmieniło sie gdy wybiła
          godzina "W". Ani golenie, ani lewatywa, ani kilkuosobowa ekipa medyczna krążąca
          wokół moich rozłożonych nóg, ani późniejsze karmienie przy bliskich lub całkiem
          obcych ludziach, ani mycie moich okolic inymnych przez pielęgniarkę nie miało
          dla mnie żadnego znaczenia.
          pozdrawiam i proponuję skupić się na kocykach, bo to rzeczywiście istotne, niż
          na takich błahych sprawach jak majtki pod koszuląwink
          jagna
          • malilka Re: do Igosi1 16.04.04, 14:27
            Potwierdzam słowa Jagny.04- nagość, lewatywa, czy golenie są w trakcie porodu
            tak mało istotnymi bzdetami, że w ogóle nie pomyślisz o nich jak o jakimkolwiek
            problemie. Jeśli chodzi o koszulę, to u mnie na porodówce można być tylko w
            białej, szpitalnej- i to super pomysł, bo w trakcie porodu i po nim koszula
            błyskawicznie albo jest pokrwawiona, albo przepocona (efekt zmian
            hormonalnych), a szpitalne możesz zmieniać choćby i 3x dziennie. Zresztą pewnie
            lekarze i tak tę Twoją podwójną koszulkę (jeśli w niej będziesz) zadrą do góry,
            lepiej się na to przygotuj smile Jak miałam ktg tuż przed porodem (chyba co
            godzinę), to koszulę miałam zadartą do góry, a dół przykryty kołderką, więc
            tylko brzuch był na wierzchu i nie było to krępujące. Ale potem na raz oglądało
            mnie 3 lekarzy i dwie położne i badali i macali i wtedy naprawdę masz gdzieś,
            że jesteś naga. O majtkach pod koszulą oczywiście nie ma mowy.
            Po cc leżałam paręnaście godzin na sali pooperacyjnej, krwawiłam niemiłosiernie
            i co 2h położna mnie myła i to też było jak najbardziej naturalne, choć
            wcześniej sama myśl o tym mnie stresowała.
            Ja przed porodem zastanawiałam się jak to będzie po porodzie, kiedy też nie
            wolno nosić majtek, tylko chodzi się z samym podkładem- i okazało sie to nie
            tylko nadzwyczaj proste, ale i najwygodniejsze dla mojej rany- jednorazowe
            majtki założyłam dopiero po kilku dniach.
            Zatem nie przejmuj się Igosiu takimi rzeczami, bo w czasie porodu po prostu
            zapomina sie o wstydzie i zażenowaniu.
            • winia5 Re: W domku nadal 2 w 1 16.04.04, 17:34
              Witajcie,
              oczywiście na wstępie gratulacje dla nowych mamuś !!!

              Właśnie dzisiaj wróciłam ze szpitala. Przepływy wyszły dobrze, maluszek waży ok
              3 kg, czyli jak przypuszczałam nie będzie z niego jakiś klocuszek, chociaż jak
              wiadomo tabele nie sa marodajne, i przy porodzie dopiero okaże się naprawdę.
              Jeden z lekarzy chciał zostawić mnie już do końca, ale jednak ordynator
              oddziału okazał się mądrzejszy i stwierdził, że skoro mam jeszcze dwa tygodnie
              do terminu, to mogę spokojnie na poród czekac w domku. Mam zgłaszać sie na KTG
              i kontrolować ruchy dzidzi, no i oczywiście za tydzień wizyta u mojej gin,
              gdyby nic się nie wydarzyło do tej pory.

              Wiecie, też myslałam, jak to będzie już przy porodzie, z badaniami, iością
              personelu kręcącego sę koło mnie, a ja z "wywalonym tyłkiem", ale po tylu
              badanich , które juz przeszłam naprawdę nie robi to już na mnie wrażenia.
              Wskakuję na fotel, zadzieram koszulę, patrzę sobie w sufit i czekam na efekt
              końcowy smile. Z drugiej strony przecież zarówno dla lekarzy, jak i dla położnych
              to przecież rutyna, kolejna pacjentka.

              W moim szpitalu też nie nosi się majtek, w trakcie wizyt, a potem można nosić
              majtki jednorazowe, i co wg mnie jest bardzo dobrą rzeczą, to własnie szpitalne
              koszule. Można zmieniać kilka razy dziennie w zależności od potrzeb, wkładki
              też są ogólnie dostępne, leżą na korytarzu, bądź można samemu brać z pokoju
              położnych. Generalnie nie jest najgorzej, przecież każda pacjentka przechodzi
              to samo.
              I tak jak mówi malika, nawet nie myśli sie o wstydzie, nie ma na to czasu, gdy
              ma sie przy sobie upragnione maleństwo, wtedy nawet ból jest już do zniesienia

              No to my nadal czekamy, ciekawe, która będzie następna. Szkoda tylko, że nie
              wszystkie kwietnióweczki z naszej listy się odzywają, napewno byłaby o wiele
              krótsza.

              pozdrawiam
              Ania i 38t3d Szymek







































      • male_co_nieco GRATULACJE 16.04.04, 18:44
        Serdecznie gratulujemy i życzymy wszystkiego dobrego i szybkiego powrotu do
        domu.
        Nika i Igor
        • lgosia1 Re: a ja już chcę rodzić 16.04.04, 23:45
          no... zaczynam 38 tydzień - to praktycznie mogę już rodzićsmile))) Odpadł mi stres
          psychiczny wcześniaka. A wracając do krępacji gołym tyłeczkiem. To lekarzami i
          położnymi się nie przejmuję. Tylko tymi tatusiami od innych dzieciątek no i ich
          rodzinami. Jeśli ma być tak jak w tym szpitalu, co miałam robione kilka razy
          KTG - to ja tak nie chcę.
          Na lekarzy się znieczuliłam już dawno przez mojego ginekologa. Wyobraźcie
          sobie, że potrafi sobie pozwolić na różne komentarze co do mego wyglądu,
          podczas gdy mam nogi przed nim rozłożone. Raz np powiedział, że już się
          przyzwyczaił do moich kozaczków i szkoda, że mam dziś inne buciki, choć też
          ładne. Wczoraj za to zauważył, że coś mam więcej piegów na buzi itp itd. Za
          każdym razem takimi stwierdzeniami wprowadza mnie w osłupienie.

          Zosia 78!!!! Rodzisz już???? Jejku może już jesteś po??? Daj znać jak tam na
          Unii się rodzi.

          Dziewczyny dzięki za uspokojenie, że będzie mi wszystko jedno co do gołego
          tyłka. Mam nadzieję! Może faktycznie lepiej w szpitalnych koszulach - niech oni
          sobie później radzą z plamami albo siup do kosza. A moje wynalazkowe kubraczki
          zawsze mogę sobie zostawić na poporodziesmile))

          Wiecie co? Chyba czas zaglądnąć na forum z życia rówieśników. Co tam u
          dziewczyn słychać. Czy nocki przespane, jak tam karmienie? No i jak się
          sprawują dzieciaczki.

          Ja sobie wróciłam od fryzjera i jakoś nie odczułam specjalnych zmian
          zbliżających do porodu. A kuszę los jak mogę. Chociaż kto wie... doszedł mi
          nowy stresik. Moja księgowa uświadomiła mi że moja firma już trzeci miesiąc
          notuje straty. To dokładnie tyle czasu, od kiedy przestałam się bezpośrednio
          nią zajmować w związku z koniecznością leżeniasad(((
          Z dwojga stresowego złego wolę ten stresik o gołym tyłku jednaksmile)))
          • dorota.gdynia Re: JESTEŚMY :) 17.04.04, 12:27
            Witajcie!!!
            • dorota.gdynia Re: JESTEŚMY :) 17.04.04, 12:33
              Coś za szybko kliknęłam. Od dziś znowu mam internet i mam nadzieje, że już nie
              będzie żadnych awarii.
              Serdecznie gratuluję WSZYSTKIM MAMOM CUDOWNYCH DZIECIACZKÓW!!! Niech się zdrowo
              chowają, a Wam kochane życzę cierpliwości i radości z macierzyństwa.
              Ja urodziłam SYNKA!!!
              Kamilek przyszedł na świat 2.04 o godz. 8.50 przez cc. Dostał 10 pkt, miał 60cm
              i 4030g!!! Taki duży facet!!! Zastanawiam się jak się mieścił w moim brzuchu.
              Co do porodu wszystko opiszę dziś wieczorem.
              Pozdrawiam Was gorąco i trzymam kciuki za mamy, które swoje Maleństwa mają
              jeszcze w brzuszkach.
              Ze słonecznej Gdyni,
              Dorota i Kamilek (ur. 02.04.2004r.)
    • contraria Oto jest!!! Urodzilłam Michałka :)))))) 17.04.04, 12:38
      czesc wszyskim po dlugiej nieobecnosci
      wielkanocny zajaczek zrobil nam niespodzianke i 12 kwietnia w lany poniedzialek
      o 13.56 urodzil sie Michałek. 4390g i 62cm do kochania. nowy rozdzial w naszym
      zyciu, zmieniajacy jego sens.
      Malutki jest cudowny, spokojny, zdrowiutki, sliczny...
      pozdrawiamy, calujemy
      contra i jej chlopaki
      • titicaka Gratulacje :) 17.04.04, 13:12
        Dziewczyny Gratulacje ,czekam na wrazenia z`porodow i wpisuje Was na liste
        szczesliwych mamus zarowno tu jak i na rowiesnikachsmile
        Dorotka juz siemartwilam ,ze cos jest nie tak !
        Beata i prawie miesieczny Álex
        • titicaka LISTA :)))) 17.04.04, 13:24

          NASZA LISTAsmile
          GRATULACJE DLA WSZYSTKICH MAM!!! smile)))))))))))))))))))

          chlopcy 22 : dziewczynki 25

          Juz sa na swiecie:

          1! MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia
          27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003

          2! KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia
          5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002

          3! TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 ,
          miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18669&grupa=0&kat=15&a=titicaka

          4! NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala
          termin na 11.04.2004

          5! ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala
          termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997

          6! RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala
          termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)

          7! OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin
          na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

          8! MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termin
          na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999

          9! ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004,
          miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

          10! DOROTA.GDYNIA,23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia
          02.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003

          11! ANNBA1,25(Ania) - ¡URODZILA ANTOSIA!(55cm i 3550g) dnia 02.04.2004 ,miala
          termin na 14.04 - synek Jas(18.10.01)*Piaseczno Wa-wa

          12! SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04,
          synek Kuba (26.02.2001)*Poznan

          13! MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 04.04.2004 ,miala
          termin na 25.04

          14! PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala
          termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003

          15! MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin
          na 10.04

          16! PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia
          05.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz

          17! JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala
          termin 12.04

          18! LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin
          4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa

          19! JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 09.04.2004, miala termin
          na 24.04

          20! CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala
          termin na 24.04 *Poznan

          21! MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala
          termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce


          Oczekujace:
          GODIVA - termin 23.03 ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile),slub 22.09.2001
          AANIA79(Ania) - termin 26.03
          SYLCIA22,22(Sylwia) - termin 30.03
          ANULKAKS,27(Ania) - termin 1.04 - synek Jas(4.12.01) - imie fasolki
          (dziewczynkasmile)JOASIA *Krakow - gg 404743,slub 09.09.2000
          JINKA(Ania)- termin 3.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)DOMINIKA
          CHAREMSKA - termin 3.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) OLAF
          PRZYSZLA_MAMA - termin 3.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)JULIA
          GROSZKA1,26(Gosia)- termin 4.04 - imiona fasolki Zoska i Piotrus *Warszawa
          KAJKACHERRY - termin 6.04, imie fasolki (dziewczynkasmile) ZOSIA
          ANITASHE30(Anita) - termin 6.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile) NATALKA
          AGNIG(aGA) - termin 06.04
          KATE333,27(Kasia) - termin 6-7.04 - synek Dominik *Warszawa,slub 26.06.1999
          DABROWIANKA,27(Agnieszka) - termin 7.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)JAGODKA
          *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001
          APRILAS(Ania) - termin 07.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile)MAJA ,slub
          1.08.1998 *Poznan
          ANIAZ7,27(Ania) - termin 09.04 *Warszawa,slub 09.09.2000
          AGATKA26(Agata) - termin 10.04 - gg 5253238
          PASKUDEK1,29 - termin 10.04 - imiona fasolki Marysia lub Piotrus
          *Warszawa,slub 14.09.2002
          JOANKA75(Joanna) - termin 10.04 - imiona fasolki Julia lub Jakub ,*Warszawa -
          gg 1292599 ,slub 24.08.2002
          TYSIACZEK23(Justyna) - termin 11.04 -imie fasolki (chlopczyksmile) DAWIDEK
          *Piaseczno Wa-wa,slub 7.10.2000
          JOLLA,31(Jola)-termin 12.04 ,imie fasolki (chlopczyksmile)JAS *Warszawa , slub
          9.09.1995
          ASTE(Joanna) - termin 13.04 - imiona fasolki Ida lub Aleksander
          SAWA11(Iwona) - termin 13.04
          GIRLIE73(Justyna) - termin 14.04 *Wrocław (Brochów)
          ZOFIA78(Zosia) - termin 14.04 - coreczka Marysia - imie fasolki
          (dziewczynkasmile)LIDIA,*Szczecin
          EDI.K(Edyta) - termin 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip
          (22.02.2001) ,imie fasolki (chlopczyksmile)ALBERT ,gg 4094333 , slub 03.09.1994
          ASII,24(Asia) - termin 15.04 - imiona fasolki Karina lub Robert *Warszawa -
          gg 4033322
          ANAI4 - termin 15.04 - imiona fasolki Karolinka lub Mikołaj ,*Krakow , slub
          21.09.2002
          MADZIARKA7(Magda) - termin 16.04
          ALICJAPODGRODZKA,26(Alicja) - termin 17.04 - synek Kubus(29.12.01)
          BEABO,29(Beata) - termin 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice
          APOLKA,28 - termin 18.04 - plec fasolki - niespodziankasmile , slub lipiec 1999
          MONIKAPS,34(Monika) - termin 18.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)
          EWA ,*Warszawa , slub 11.08.2001
          AGATA1112 - termin 18.04 ,plec fasolki (dziewczynkasmile) MAJA *Warszawa , slub
          28.04.2001
          ANG_79 - termin 18.04 ,plec fasolki - niespodzianka ,imiona fasolki
          Mikolaj lub Marcelinka
          SIBILLI(Marzena)- termin 20.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)TOMUS,*Krakow,slub
          5.10.2002
          NIUNIA51 - termin 20.04 ,*Sosnowiec
          KASIEM(Kasia) - termin 20.04 , plec fasolki - niespodzianka smile,*Krakow
          NETKA73 - termin 20.04 - imie fasolki ?(dziewczynkasmile)
          USZCZESN(Ula) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)JULIA
          MALWA21 - termin 22.04 ,synek Marcinek, imie fasolki ? (dziewczynkasmile)
          LSC(Lucy) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile) LIWIA (ew.Martyna)
          *Szczecin
          OLIGO1 - termin 22.04. imie fasolki (dziewczynkasmile) IZA
          IZABELA_P25(Iza) - termin 22.04 , plec - niespodziankasmile
          MIRUNIA5,25(Mirka) - termin 23.04
          MARARA - termin 23.04
          MAMINKA1 - termin 23.04 imie fasolki ?(chlopczyksmile)*Warszawa
          ANETKAROBERT - termin 23.04 ,gg 5420700
          DOROTKA.N,34(Dorota) - termin 24.04
          KMISZKA - termin 26.04 plec fasolki - niespodziankasmile , imiona fasolki
          Gabrysia ew. Pola lub Mikołaj ew.Emanuel *Szczecin
          IGOSIA1 - termin 26.04, imie fasolki ?(chlopczyksmile)
          MAG-DA(Magda) - termin 26.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) OSKAR *Londyn
          WINIA5(Ania) - termin 27.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) SZYMONEK *Gorzow
          Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003
          MADZIARKA7(Madzia) - termin 28/29.04
          GANDALF21(Asia) - termin 29.04
          MADZIK9 - termin 29.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) DOMINIK
          AJDU - termin 30.04 - imiona fasolki Ida lub Ignas

          Kwietnioweczki ,gdzie mam was wpisac ,pomozcie ...

          MALAGAO(Aska) - termin 1/7.04 ,*Zielona Gora , gg 2575919
          DARIA1111(Daria) - termin 2/6.04 ,*Sosnowiec
          KABR4 - termin marz/kw
          KALPA - termin koniec kw.
          PATUCHA,27 - termin ? - imiona fasolki Matylda lub Jeremi *Warszawa
          ANDZKA3(Ania) - termin ? , synek ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile)
          • mag-da Re: LISTA :)))) 17.04.04, 17:28
            Czesc wszystkim,
            Witajcie Dorota i Contra wlasnie z mysla o was wlaczylam dzis komputer.
            GRATULACJE teraz naprawde leca sami synowie. Mojemu syneczkowi juz jest bardzo
            ciasno w brzuchu, mam nadzieje ze nie bedzie kazal mi czekac na siebie zbyt
            dlugo. Moze juz w nastepnym tyg?
            Zycze milego weekendu.
            Magda i juz prawie 39 tyd.
            • dorota.gdynia Re: Moje wspomnienia z porodu... 17.04.04, 18:38
              Korzystam z okazji, że Kamilek śpi i postanowiłam opisać jak to było u nas z
              porodem...
              Wszystko zaczęło się w środę 31 marca, kiedy to otrzymałam skierowanie od
              mojego gina do szpitala. Ostatnia noc w domu... nie mogłam zasnąć i budziłam
              się co chwila. Nadszedł ranek 1 kwietnia i spokojnie udaliśmy się do szpitala.
              Tam zostałam przyjęta na oddział patologii ciąży. Cała seria badań i w końcu
              zapadła decyzja, że jak Maleństwo nie będzie chciało przyjść na świat w nocy,
              to rano 2 kwietnia jadą ze mną na porodówkę, a potem na salę operacyjną na
              cięcie cesarskie. Po wcześniejszej konsultacji z anestezjologami zdecydowałam
              się na znieczulenie miejscowe, przede wszystkim dlatego, że bardzo chciałam
              usłyszeć ten pierwszy krzyk... Noc na patologii była okropna i mino iż
              pielęgniarki namawiały do snu mówiąc, że już później nie prędko prześpię całą
              noc, jakoś nerwowo tylko drzemałam – tym bardziej, że z porodówki dobiegały
              okrzyki rodzących kobiet – tej nocy były dwa dosyć ciężkie porody.
              Nastał ranek 2 kwietnia – pierwsze co zrobiłam, to zadzwoniłam z wielkim
              płaczem do męża, który był w pracy na noc, że się boję, że nie chce... (nawet
              teraz gdy to wspominam, to łzy lecą same...). O 6 rano zrobiono lewatywkę
              (bałam się okropnie, a to wcale nie było złe) i troszkę podgolono, bo ogoliłam
              się sama jeszcze w domu. O 7 byłam już na porodówce, gdzie podłączono cewnik i
              pierwsze kroplówki. Położne były cudowne i informowały mnie o wszystkim – nawet
              o tym, że mąż już jest – mimo, że miał być dopiero ok. 9.00. O 8.00 pojechałam
              na salę operacyjną; wszyscy życzyli powodzenia i mówili, że trzymają kciuki. Na
              holu był Jarek – no i pojawiły się znowu łzy w oczach, szybki buziak i kocham
              cię i już byłam na sali operacyjnej – niestety bez męża, bo u nas w szpitalu
              przy cięciach nie mogą być osoby towarzyszące. Ale na sali operacyjnej był już
              mój gin i to dodało mi sił. Po podaniu znieczulenia czekaliśmy, aż zacznie
              działać – ale było to dziwne uczucie – nagle nogi stały się ciężkie tak jakby
              ich nie było. Anestezjolog zadecydował, że zaczynamy – było coś ok. 8.30.
              Pielęgniarka anestezjologiczna była najcudowniejszą osobą na świecie – głaskała
              mnie po twarzy i cały czas uspokajała, a ginekolodzy robili już swoje. Czułam
              wszystko, a może była to moja wyobraźnia... Nie czułam bólu, ale poczułam ręce
              lekarza w brzuchu i za chwilę usłyszałam GO: zapłakał, a właściwie
              zakrzyczał... Łzy się polały – spojrzałam na zegar wiszący na ścianie – była
              8.50. Małego pokazali mi tylko na chwilkę, po czym zabrali na wszystkie badania
              i na oddział dla noworodków, a mnie opróżniali z łożyska i kończyli operację. W
              pewnym momencie bardzo źle się poczułam (okazało się, że troszkę za bardzo
              pękła macica) i na chwilkę podano mi dodatkowe znieczulenie. „Odjechałam” na 10
              minut i „wróciłam”, jak mnie już szyli. Cała operacja skończyła się o 9.30.
              Wyjechałam na salę poporodową zaraz po skończeniu operacji z workiem piachu na
              brzuchu; na holu czekał na mnie mąż od którego dostałam tylko szybkiego całusa,
              bo nie mógł iść ze mną od razu na salę. Ja leżałam jeszcze pod respiratorkiem i
              kroplówkami, nie mogłam się ruszyć, nie pozwolono podnosić głowy. Jarek był u
              Małego, a po godzinie pozwolono mu wejść do mnie. Jaka byłam szczęśliwa. O 15
              przyniesiono mi Małego i od tej chwili już był ze mną cały czas. Ale zajmowały
              się nim położne, gdyż ja nie mogłam się ruszać. Mną też się zajmowały,
              zmieniały podkłady, podawały leki przeciwbólowe na żądanie. Czułam się trochę
              bezradna, ale najważniejsze było to, że byliśmy już razem. Cudownie było na
              Niego spojrzeć i Go czuć; miałam przy sobie dwóch najwspanialszych facetów na
              świecie! Wstałam z łóżka następnego dnia, 3 kwietnia, ok. 14. Długo leżałam,
              ale takie były zalecenia lekarzy i anestezjologów. Cały czas dostawałam tylko
              kroplówki. W sobotę odłączono mi cewnik i pozwolono pić. Mogłam już wszystko
              zrobić przy dziecku, co strasznie mnie cieszyło. Pierwsze jedzenie dostałam w
              niedzielę, 4 kwietnia (od czwartku 1 kwietnia nic nie jadłam). Do domu wyszłam
              5 kwietnia, w poniedziałek – wszyscy się dziwili, że tak szybko. Szwy zdjęto 8
              kwietnia w czwartek – pojechałam do szpitala na zdjęcie.
              Teraz czuję się ok. Karmię piersią, ale mam trochę kłopotów (o tym napiszę na
              forum z życia rówieśników). Rana goi się dobrze i wygląda całkiem ładnie – taki
              uśmiech na dole brzuszka smile Czasem kręgosłup pobolewa, ale da się wytrzymać.
              Kamilek jest cudowny i dość dobrze śpi, ale ja często jestem niewyspana. Mam
              nadzieję, że wkrótce wszystko się unormuje.
              To tyle z mojego wypracowania – ale było miło wrócić myślami do tamtych chwil...
              Przesyłam pozdrowienia wszystkim, a oczekującym jeszcze mamom życzę szybkich i
              bezbolesnych porodów. Będę zaglądać i śledzić wasze losy... A teraz idę się
              zameldować na forum z życia rówieśników.
              Dorota.
              • opolanka1 Re: Moje wspomnienia z porodu... 17.04.04, 20:39
                Dziewczyny gratulacje!!!!!

                Wspaniale, ze nasza lista mam się powieksza!!!!

                Dorotko, bardzo miło było poczytać, Twoje wspomnienie z porodu...aż sama
                uśmiechalam sie do siebie, pod czas kolejnych linijek Twego listu.

                Dziewczyny, te które są jeszcze 2 w 1 pozdrowienia i nadal trzymam kciuki,
                macie byc optymistkami pełna gebusią!!!!
              • edi.k Urodziłam Alberta !! 17.04.04, 20:43
                W pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych (11.04) o godzinie 22, przyszedł na świat
                nasz syneczek Albert. Ważył 3660g i miał 55 cm. długości. Trzy dni wcześniej
                zaczęły mi się regularne skurcze, które ustępowały w nocy. Pierwszego dnia były
                niebolesne (co 10-15 min), drugiego dnia nadal były regularne i zaczęły być
                bolesne, mijały w pozycji leżącej, zaczął odchodzić mi czop śluzowy i juz
                wiedziałam, że to blisko, jednak nocą wszystko minęło. Bardzo się cieszyłam, bo
                chciałam święta spędzić z rodziną. Od rana skurcze zaczęły się od nowa. Były
                jednak coraz bardziej bolesne. W południe przyszli do nas teściowie. Ponieważ
                mąż jeszcze nie może sprawnie chodzić, w tym roku wszyscy spotkali się w naszym
                domu. Po południu ból był coraz bardziej dotkliwy, ale częstotliwość między
                skurczami nadal się nie zmniejszała ( co 10 -15 min). Zadzwonilam do szpitala,
                połozna stwierdziła, że nie mam co się spieszyć i żeby wyjechać dopiero wtedy,
                gdy skurcze bedą występować co 5 min i będą trwały ponad 40 s. Tak więc
                czekałam dalej. Wieczorem pożegnaliśmy gości i dopiero się zaczęło... Skurcze
                coraz częstsze. Zaczęłam się szykować. Do szpitala mieli zawieźć mnie
                przyjaciele ze szwagierką. Trudno mi było pożegnać się z mężem, gdyby nie
                tamten wypadek na pewno jechalibyśmy do szpitala razem. W samochodzie skurcze
                bardzo się nasiliły, a mieliśmy do przejechania ok. 30 km. Wykonaliśmy wścig
                godny niejednego rajdowca smile) W ciagu 25 minut byliśmy na miejscu. Gdy
                dojeżdżaliśmy do szpitala myślałam, że już nie wytrzymam. W izbie przyjęć
                zaczęły odchodzić mi wody, a bardzo miła pani doktor stwierdziła, ze widać już
                grzyweczkę smile) jest pełne rozwarcie i zaczyna popierać. Biegiem zawieźli mnie
                na porodówkę, nie zdążyłam się nawet przebrać... Na sali porodowej skurcze się
                wyciszyły, po ok 10 min. zaczęły się parte. Po piatym partym Albert leżał na
                mojej piersi. Śmiałam się i płakałam na przemian za szczęścia. Synek z początku
                cichutko popłakiwał, później się uspokoił i zaczął płakać dopiero wtedy, gdy
                zabrali go na badania.
                Zostało mi jeszcze urodzenie łożyska, długo się nie odklejało ok. 15 min. Po
                urodzeniu okazało się, że nie odkleiło się w całości i czeka mnie łyżeczkowanie
                macicy. Całe szczęście, że nie jadłam dobrych kilka godzin wstecz i mogli mi
                wykonać ten zabieg w narkozie. Byłam już bardzo wymęczona bólem i nie
                wyobrażam sobie tego zabiegu bez narkozy. Obudziłam się po godzinie, właściwie
                obudził mnie telefon od męża. Musiałam jeszcze leżeć 2 godziny na sali
                porodowej. W tym czasie pielęgniarka przyniosła mi Alberta, przyssał się do
                cycusia jakby to robił już wiele razy smile Jednak ze wzgledu na to, że byłam
                usypiana, na noc musiał wrócić na oddział noworodków. Od rana miałam go już
                cały czas przy sobie, nawet kąpiele odbywały się w sali w której leżeliśmy. W
                szpitalu byłam tylko jeden dzień, następnego wyszłam już do domu. Rodziłam w
                Warszawie, w szpitalu na Solcu. Opieka nad dziećmi doskonała. Pierwszy raz
                spotkałam (a to mój trzeci poród) z tak wspaniałymi lekarzami pediatrami,
                pielęgniarki noworodkowe również z prawdziwego zdarzenia. Bardzo polecam ten
                szpital.
                Albert jest słodkim maluszkiem, jak na razie bardzo rzadko płacze. Karmię
                piersią i jak do tej pory wszystko obywa się bez problemów. Ja czuję się już
                dobrze, nie byłam nacinana, więc na pewno szybko wrócę do normy. Wszystko już
                byłoby dobrze, gdyby nie bolesne obkurczanie macicy, które jest bardziej
                dotkliwe po łyżeczkowaniu.
                Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy, które mają jeszcze poród przed sobą i
                życzę jak najmniej bolesnych porodów.
                Wszystkim mamom, które już mają swoje maluszki z drugiej strony brzuszków
                GRATULUJĘ.
                Edyta i 6 dniowy Albert
                • winia5 Re: Gratulacje 18.04.04, 13:10
                  Dziewczyny gratulacje dla kolejnych mamuś: Doroty, Contrari Edik !!!
                  Cieszę się, że wszystko u was skończyło sie pomyślnie a maluszki są już z wami.

                  My nadal czekamy, narazie nic się nie dzieje poza okropnym bólem spojenia
                  łonowego, jakby ktoś mi "łamał kości". Pewnie mały juz się ustawia w kanale
                  rodnym.
                  We wtorek zaczynamy 39t i tak sobie myślę, że juz mogłabym rodzić, ale chyba
                  Szymkowi się jeszcze nie śpieszy. Zreszta mąż ostatnio do niego przemiawiał,
                  żeby zaczekał jeszcze kilka dni bo chciałby mieć małego byczka, jak tatuśsmile.

                  magdo idziemy "łeb w łeb", zobaczymy, która z nas będzie pierwsza smile

                  Pozdrawiam
                  ania i 38t5d Szymek
          • dysia55 Re: LISTA :)))) 18.04.04, 17:13
            dopisuję się do listy oczekujących smile
            termin 20.04., ślub 8.06.2002r.
            P. doktor uprzedziła mnie, że na wizytę w dniu "rozwiązania" mam zgłosić się bez rzeczy... szkoda, ale poczekamy, zobaczymy. kto wie... może jednak wink
    • aprilas Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Maja już jest! 18.04.04, 20:22
      Witam-wreszcie znalazłam chwilę, żeby się pochwalić. Maja zaszczyciła nas w
      Prima Aprilis o 6:40. 3300 g i 54 cm. Szybko, sprawnie i ..prawie bezboleśnie
      (każdemu życzę takiego porodu) Cieszę się razem ze wszystkimi kwietniowymi
      mamami i ściskam kciuki za następne. Pozdrawiam

      Ania i Maja - Poznań
    • darriasz Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 19.04.04, 07:58
      Od pewnego czasu sledze ten watek i gratuluje wszystkim szczęśliwym mamysią.
      też chcialabym sie znaleźć na liście oczekujących, bo termin mialam na 13.04 i
      nadal czekamy.
      Pozdrawiamy Daria i dzidzia płci niewiadomej wink
    • zofia78 mam aniołka: Lideczkę dzideczkę 19.04.04, 19:05
      Cześć dziewczyny

      W piątek 16.04 o 17.15 urodziłam córeczkę. Miała 4350 i 62 cm (niezły klocek,
      co?). Rano wzięli mnie do szpitala bo miałam juz 4 cm rozwarcia, poleżalam na
      sali porodowej bez żadnych skurczów do 16.20. Potem zdecydowano przebić mi
      pęcherz płodowy. Od razy ruszyła machina i jak widzicie w niecałą godzinkę
      dzidka była już ze mną. Łapali w locie a lekarz zdążył zjawic się na ostatnie 2
      skurcze parte. Po porodzie po godzinie wstałam do toalety i czułam się
      wyśmienicie aż do teraz. Wychodzi ze mnie zmęczenie i 3 nieprzespane nocki.

      Przeczytam później wszystkie posty, na razie gratuluje wszystkim zaocznieIgosiu
      odezwę się i napiszę Ci jak było w szpitalu, ale nie dzieś bo ledwo już
      oddycham.
      Pozdrawiam
      Zosia
      • uszczesn Jest Julcia! 19.04.04, 20:42
        16 kwietnia o godz. 8.40 przyszła na świat julcia.
        Ważyła 3220 g i miała 52 cm. Wszystko jest ok tylko strasznie bolą mnie piersi.
        Szczególy póżniej. Pozdrawiam, wszystkie.
        Ula i Julcia.
      • lgosia1 Re: mam aniołka: Lideczkę dzideczkę 19.04.04, 21:12
        oooo!!!! uuuu!!!! GRATULUJĘ
        no i czekam na opisy
        oj jak ja bym chciała tak krótko rodzić!!!!
        • winia5 Re: mam aniołka: Lideczkę dzideczkę 19.04.04, 23:13
          Gratulacje dla Zosi i Uli smile
          teraz z kolei rodzą się dziewczynki, zobaczymy, która będzie następna. Ja juz
          nie mogę sie doczekać, chciałabym mieć maluszka przy sobie.
          Nawet mąż już nie może się doczekać, dość ma mojego stękania smile.
          pozdrawiam
          Ania i 39t Szymek
          • mag-da Re: mam aniołka: Lideczkę dzideczkę 19.04.04, 23:29
            Czesc dziewczyny,
            Oczywiscie zaczynam od gratulacji. Ula, Zosia super ze macie to juz za soba.
            Szczegolnie ty Zosiu wyczekalas sie swoje, a jednak mozna urodzic takiego
            klocka w naturalny sposob i wcale nie bylo tak ciezko, co? Zycze duzo zdrowia i
            przespanych nocy.
            Winia ja pewnie bede rodzic pozniej, brzuch mi jeszcze nawet nie opadl,
            przynajmniej nie zauwazylam tego. Ale zobaczymy.
            Pozdrawiam serdecznie
            Magda 39 tyd.
            • dorota.gdynia Re: GRATULACJE!!! 20.04.04, 08:07
              Ulu i Zosiu!!!
              Serdeczne gratulacje!!! Zosiu, niezłego koloska urodziłaś i to drogami natury -
              jestem pełna podziwu... Ulu, mnie też bardzo bolą piersi a właściwie brodawki,
              bo są popękane, ale cały czas żyję nadzieją, że to mnie...
              Dziewczyny oczekujące - cały czas trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie.
              Pozdrawiam,
              Dorota i 18-dniowy Kamilek.
    • zofia78 porót i takie tam 20.04.04, 12:00

      Witam wszystkich.
      Dzisiaj w nocy mała trochę mi dała pospac więc żyję, teraz też śpi ale ja jakos
      nie mogę zasnąć pewnie przyjdzie kryzys po południu jak Marysia będzie chciała
      cos z e mną porobić.

      Wiadomość do Igosi, w szpitalu na Unii bardzo szanuje się prywatność i
      intymność pacjentki. Do izby przyjęć nie włażą tabuny, golenie i lewatywa
      naprawdę bardzo delikatnie. Wszyscy mili i uśmiechnięci, przynajmniej taki mi
      się trafiło. Po tych zabiegach zabrali mnie na tzw. sale przedporodową, gdzie
      miałam czekać, aż coś się zacznie dziać, guzik, czytałam sobie książkę i nic.
      Igosiu na Unii mają take świetne Ktg że możesz sobie chodzić i to w cale nie na
      golasa tylko wszystko schowane pod koszulą.
      Spotkała w szpitu moja panią gin z początku ciąży, aż się rwała, żeby mi
      wywoływać poród, ale ja podziękowałam. Wszyscy się śmiali, bo powiedziałam, że
      wolę rodzić po 21 bo mój mąż gra koncert od 19.00. Około 13 przenieśli mnie na
      salę porodową i tam sobie siedziałam lub chodziłam czytając oczywiście. Brały
      mnie takie lekkie i nieregularne skurczyki. Zadzwoniłam o 16 do męża żeby się
      raczej szykował na ten koncert, ale 20 min później przyszedł lekarz, zbadał
      miałam 6 cm, zadecydowali przebic pęcherz i zadzwonic po męża. Przebijanie nic
      nie bolało, tylko zaczęły mnie chwytac skurcze, wód miałam pełne 3 baseny, mała
      była jeszcze bardzo wysoko, więc nie pozwolili mi wsać z powodu ryzyka
      wypadnięcia pępowiny. Wtedy ruszyła maszyna. Najpierw skurcze co 2-3 minuty ok
      60 sek. kiedy przyjechał Adam wczepiłam sie w niego, wgryzłam w rękę. Położna
      zbadała mniei stwierdziła 9 cm rozwarcia i pozwoliła wstać na 2-3 skurcze,
      zwlokłam się i już miałam wstawać kiedy poczułam straszne parcie. Mąż zawołał
      położną, a ona resztę personelu i tak po 3 czy 4 skurczach partych urodziła się
      LIdka, polożyli mi ją na brzuchu. Potem szybko zabrali na pierwsze badanie, ale
      zaraz znowu była ze mną chwyciła cyca i ssała tak 40 minut. Póżniej zabrali ją
      na noworodki. Po godzinie wstałam do toalety.
      Teraz kończę bo właśnie się obudziła a ciężko się pisze jedną ręką. o oddziale
      noworodkowm i połogowym to już zupełnie inna historia i napiszę specjalnie dla
      Igosi, żeby wiedziała czego się spodziewać.
      Postaram się jakoś pokazać Wam zdjęcia.
      Pozdrawiam
      Zosia
      • aste mamy córeczkę!!!!! 20.04.04, 12:40
        witajcie po krótkiej przerwie smile
        chciałam oznajmić, że również przenosze się do górnej częsci listy. Idusia
        przyszła na świat 14 kwietnia o 17.37 za pomocą cc. 3260 i 58 cm czyli wysoka
        pannicasmile
        skurcze obudziły mnie o 8 rano, ale że były jeszcze niezbyt częste męża
        zawezwałam dopiero ok 10. rodziliśmy w szpitalu im Świetej Rodziny na
        Madalińskiego (Warszawa) była próba porodu naturalnego ale malutka niedość, że
        siedziała główką do góry to jeszcze nie chciała za nic wstawić się do kanału
        pośladkami tylko jakoś pod skosem schodziła a więc cesarka na którą już i tak
        byliśmy przygotowani. pomimo, że nie ma tego w ofercie szpitala pozwolono męzowi
        być ze mną za co jestem BARDZO wdzięczna, bez niego było by mi o wiele trudniej.
        wogóle jeśli chodzi o lekarzy, położne w tym szpitalu to zasługuja wszyscy na 6
        z ogromnym plusem. nie spotkałam się z żadną przykrą rzeczą wszyscy byli mili
        pomocni i uprzejmi. spędziłyśmy w szpitalu 5 dni a to z tego powodu, że Idusia
        lubi żółty kolorek cóż lekarze go nie lubią więc po kilku wizytach w solarium
        nasza dziewuszka jest śliczna no i już nie zółta.
        na razie jest super spokojna nie mamy problemów ani z jesdzeniem ani z
        zasypianiem, teraz sobie właśnie drzemiesmile jeśli tak jej zostanie to bedę miała
        najmniej kłopotliwe dziecko na świeciesmile.
        babcie już się zapowiedziały z wizytą oglądać wnuczkę w końcu pierwsza i po
        mojej stronie i po stronie męża.
        to tyle mykam na rówieśników ale będę tu zaglądać dopóki wszystkie nie
        przeskoczymy na góręsmile
        pozdrawiamy
      • asiunia51 Re: Do Zosi 20.04.04, 14:20
        Gratuluję szybkiego porodu i zapewne ślicznej córci.Mam pytanie odnośnie
        szpitala na Unii-jak to jest z tym zieczuleniem??Właśnie tam dzwoniłam i
        powiedziano mi,że tylko w sytuacji gdy dostępny jest anestezjolog to
        znieczulenie jest dostępne.Czy to znaczy,że nie każda rodząca może skorzystać??
        Jak znajdziesz chwilkę to napisz proszę jakie tam są sale,czy zapewniają
        np.papier toaletowy czy podpaski,czy można mieć swoje koszule(bo nie wszędzie
        można)i czy dla maleństwa trzeba mieć swoje ubranka.Pozdrawiam i życzę dużo
        zdrowia i spokojnych nocy.
        Asia
    • contraria Witamy nasze malenstwa GRATULACJE 20.04.04, 12:29
      witajcie!
      mam chwilke, to moge troche skrobnac.
      oczywiscie serdecznie gratuluje wszystkim tym mamusiom, ktore maja juz
      dzieciaczki przy sobie. nie jestem juz w stanie zliczyc, ktorym gratulowalam
      przed swoim poradom, a ktorym jeszcze nie. fajnie, ze worek sie rozwiazuje i
      pustoszeje z kazdym dniem, dajac niesamowita radosc wszystkim rodzicom!

      u nas wczoraj minal tydzien od pojawienia sie Michałka, a maluch daje sie nam
      niezle we znaki. zaden dzien nie jest podobny do poprzedniego, zadna noc nie
      przypomina tej, ktora minela...
      moj porod przebiegal w dosc szybkim tempie - w lany poniedzialek pojechalismy
      do szpitala na 10.00, tu badania, przygotowania, nawet dostalam skurczy dosc
      silnych i decyzja o 13.30 "scinamy sie". zniczulenie da sie przezyc, samo
      nakluwanie nie jest jakies dramatycznie bolesne. to, co lekarze robili z moim
      brzuszkiem do przyjemnych juz nie nalezalo. maly byl ulozony bokiem, wiec
      musiano go obrocic jeszcze we mnie pupa do swiata. troche to trwalo, ale juz 0
      13.56 byl z nami. gdy mi g poazano byl usmiechniety i tylko zakweczal "eeeeee",
      ktorego nie zapomne do konca zycia. potem zabrano go do nagrzewnicy, a mnie
      zszyto.
      po 2 godzinach (!!!)mialam go juz przy sobie, bylam co prawda jeszcze
      zdretwiala, nie moglam sie ruszyc, ale maluszkiem zajal sie tatus, ktory
      wspieral mnie dzielnie. potem trafilismy na oddzial ginekologiczno-polozniczy.
      tu do rana Malutki lezal ze ma w lozku, dzwonilam po polozne, gdy trzeba go
      bylo przewinac lub dokarmic /pokarm naszedl mi dopiero w 3-4 dobie/.
      nastepnego dnia musialam juz wszystko robic sama, co sobie teraz bardzo chwale,
      bo szybko sie uaktywnilam.
      w piatek bylismy juz w domu, maluszek ladnie je, mialam tylko jednodniowy
      problem z karmieniem - piersi wypelnily sie tak, ze dziecko nie moglo zassac.
      do tego staly sie bolesne, a brodawki bardzo drazliwe i popekane. ale pomogly
      kapturki ochronne. jeszcze do dzis Malutki je z jednej piersi przez oslonke, bo
      musi sie zaleczyc. smaruje po karmieniu pokarmem i wietrze.
      jakos powoli uczymy sie siebie. przywykamy do nowych sytuacji, choc nic nie jet
      tu przewidywalne - najpierw przez 2 doby synek spal po 4-5 godz., a teraz usnie
      na 20-40 min. zaledwie. nie mozna niczego innego zrobic. dobrze, ze noce mamy
      raczej spokojne /nie zapeszajac/.

      pozdrawiamy wszystkie posiadaczki brzuszkow i ich mieszkancow,
      contra z Michalkiem przy piersi
      • lgosia1 Re: Ale ciekawie się zrobiło!!! 20.04.04, 20:01
        O jej - ale fajnie się zrobiło - tyle już dzieciatych!!!smile Nawet zaglądałam na
        forum "z życia rówieśników". I tyle doświadczeń.
        Ja już się niecierpliwię!!!! ALe muszę jeszcze trochę potrzymać synusia w
        brzuchu, bo w sumie torba niedopakowana. Zosia78. Dzięki za opis!!!!!! Oj jak
        dobrze, że ty byłaś pierwsza. Uspokoiłaś mnie. Ciekawa jestem jeszcze tych
        twoich wrażeń z dalszego pobytu w szpitalu. I dołączam się do prośby Asiuni51 -
        powiedz, co wziąć do szpitala dla maluszka. Ja w sumie w torbę pakuję wszystko
        od papieru toaletowego począwszy, na sztućcach, kubku, koszulkach nocnych,
        pieluchach i kosmetykach i ubrankach dla dzidzi skończywszy - no ale może coś
        tam szpital zapewnia?
        Pozdrawiam Gosia
        • zofia78 Re: Ale ciekawie się zrobiło!!! 21.04.04, 10:26
          Uspokajam Was dziewczyny!

          Asiuniu i Igosiu, papier jest sąteż ręczniki papierowe (idealne do wycierania
          krocza). Po porodzie zapewniają ligninę (sterylną) i jest rzeczywiście
          najlepsza. Dostałam tez po porodzie taki kondom z lodem za co będę do końca
          życia wdzięczna lekarzowi, przyłożony do rany działa cuda, także dopominajcie
          się.
          Ze złych stron, tłok (dzisiaj tam byłam i nie mają miejsca, na siłę wypisują
          mamy), okropne gorąco i wysypki u dzieci. Jakaś paniusiowata pani doktor ( w
          okularach ruda, wystrzegajcie się jej i nie słuchajcie jej bredzenia)
          powiedziała,że to od proszku jelp, w którym wyprałam rzeczy małej. Mąż wziął
          wszystko i wyprał w płatkach mydlanych (zróbcie tak dla świętego spokoju)
          wysypka nie zniknęła, właściwie nie wysypka tylko krostki. Za to jak ręką odjął
          po przyjściu do domu i tak nie wiem, czy to z gorąca, czy od ichpościeli,
          pieluch itd. niektóre położne sugerują, że to jednak na ich rzeczy dzieciaczki
          mają największe uczulenie. Także nie martwcie się dziewczyny wszystko będzie
          dobrze.
          Druga rzecz do zastanowienia, jeśli chcecie karmić piersią to przestudiujcie
          jakieś książki, lub gazety, bo wydaje mi się że ich metody są niezbyt
          skuteczne, mnie nawał całe szczęście ominął, ale wspólokatorce kazali masować
          przed karmieniem i ściągać całe mleko po karmieniu, co jak powszechnie wiadomo
          prowadzi do jeszcze większej produkcji pokarmu. Błędne koło się zamyka, więc o
          ile możecie, starajcie sobie radzić same i nie dopuśćcie do nawału w szpitalu.
          Jeśli jednak skorzystacie z ich rad, to potrzebny będzie odciągacz, bo oni
          niechętnie swój wypożyczają (chociaż też uważam, że lepiej odciągnąć trochę
          ręką).
          Tak poza tym nie mam zastrzeżeń i uwag. Poza tym moze warto mieć jednak swój
          papier tak w razie czego, sztućce można ale nie trzeba miec swoich, w razie
          czego dają, jedzenie bardzo dobre i przystosowane do karmiących, także następny
          plus. Koszule można mieć swoje, ale nie polecam, bo i tak strasznie się brudzą.
          Pozdrawiam
          Wiem, że piszę trochę nieskładnie, ale się spieszę, bo nie wiem, jak długo mała
          pośpi
          Zosia
          • titicaka GRATULACJE I LISTA !!:)))))))))))) 21.04.04, 16:20

            NASZA LISTAsmile
            GRATULACJE DLA WSZYSTKICH MAM!!! smile)))))))))))))))))))

            chlopcy 22 : dziewczynki 26

            Juz sa na swiecie:

            MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia
            27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003

            KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia
            5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002

            GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na
            02.04,slub 22.09.2001

            TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 ,
            miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003

            NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala
            termin na 11.04.2004

            ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala
            termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997

            RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala
            termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)

            OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin
            na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

            MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termin
            na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999

            APRILAS(Ania) - ¡URODZILA MAJE!(54cm i 3300g) dnia 1.04.2004 ,miala termin na
            07.04 ,slub 1.08.1998 *Poznan

            ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004,
            miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

            DOROTA.GDYNIA,23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia
            02.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003

            ANNBA1,25(Ania) - ¡URODZILA ANTOSIA!(55cm i 3550g) dnia 02.04.2004 ,miala
            termin na 14.04 - synek Jas(18.10.01)*Piaseczno Wa-wa

            SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04,
            synek Kuba (26.02.2001)*Poznan

            MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 04.04.2004 ,miala
            termin na 25.04

            PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala
            termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003

            MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin
            na 10.04

            PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia
            05.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz

            JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala
            termin 12.04

            LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin
            4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa

            JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 09.04.2004, miala termin
            na 24.04

            EDI.K(Edyta) - ¡URODZILA ALBERTA!(55cm i 3660g) dnia 11.04.2004, miala termin
            na 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip(22.02.2001) ,gg 4094333 , slub
            03.09.1994

            CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala
            termin na 24.04 *Poznan

            MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala
            termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce

            ASTE(Joanna) - ¡URODZILA IDE!(58cm i 3260g) dnia 14.04.2004 ,miala termin na
            13.04

            ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala termin
            na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin

            USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala termin na
            22.04


            Oczekujace:
            AANIA79(Ania) - termin 26.03
            SYLCIA22,22(Sylwia) - termin 30.03
            ANULKAKS,27(Ania) - termin 1.04 - synek Jas(4.12.01) - imie fasolki
            (dziewczynkasmile)JOASIA *Krakow - gg 404743,slub 09.09.2000
            JINKA(Ania)- termin 3.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)DOMINIKA
            CHAREMSKA - termin 3.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) OLAF
            PRZYSZLA_MAMA - termin 3.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)JULIA
            GROSZKA1,26(Gosia)- termin 4.04 - imiona fasolki Zoska i Piotrus *Warszawa
            KAJKACHERRY - termin 6.04, imie fasolki (dziewczynkasmile) ZOSIA
            ANITASHE30(Anita) - termin 6.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile) NATALKA
            AGNIG(aGA) - termin 06.04
            KATE333,27(Kasia) - termin 6-7.04 - synek Dominik *Warszawa,slub 26.06.1999
            DABROWIANKA,27(Agnieszka) - termin 7.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)JAGODKA
            *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001
            ANIAZ7,27(Ania) - termin 09.04 *Warszawa,slub 09.09.2000
            AGATKA26(Agata) - termin 10.04 - gg 5253238
            PASKUDEK1,29 - termin 10.04 - imiona fasolki Marysia lub Piotrus
            *Warszawa,slub 14.09.2002
            JOANKA75(Joanna) - termin 10.04 - imiona fasolki Julia lub Jakub ,*Warszawa -
            gg 1292599 ,slub 24.08.2002
            TYSIACZEK23(Justyna) - termin 11.04 -imie fasolki (chlopczyksmile) DAWIDEK
            *Piaseczno Wa-wa,slub 7.10.2000
            JOLLA,31(Jola)-termin 12.04 ,imie fasolki (chlopczyksmile)JAS *Warszawa , slub
            9.09.1995
            SAWA11(Iwona) - termin 13.04
            DARIA(Daria) - termin 13.04 ,plec fasolki - niespodziankasmile
            GIRLIE73(Justyna) - termin 14.04 *Wrocław (Brochów)
            ASII,24(Asia) - termin 15.04 - imiona fasolki Karina lub Robert *Warszawa -
            gg 4033322
            ANAI4 - termin 15.04 - imiona fasolki Karolinka lub Mikołaj ,*Krakow , slub
            21.09.2002
            MADZIARKA7(Magda) - termin 16.04
            ALICJAPODGRODZKA,26(Alicja) - termin 17.04 - synek Kubus(29.12.01)
            BEABO,29(Beata) - termin 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice
            APOLKA,28 - termin 18.04 - plec fasolki - niespodziankasmile , slub lipiec 1999
            MONIKAPS,34(Monika) - termin 18.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)
            EWA ,*Warszawa , slub 11.08.2001
            AGATA1112 - termin 18.04 ,plec fasolki (dziewczynkasmile) MAJA *Warszawa , slub
            28.04.2001
            ANG_79 - termin 18.04 ,plec fasolki - niespodzianka ,imiona fasolki
            Mikolaj lub Marcelinka
            SIBILLI(Marzena)- termin 20.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)TOMUS,*Krakow,slub
            5.10.2002
            NIUNIA51 - termin 20.04 ,*Sosnowiec
            KASIEM(Kasia) - termin 20.04 , plec fasolki - niespodzianka smile,*Krakow
            NETKA73 - termin 20.04 - imie fasolki ?(dziewczynkasmile)
            DYSIA55 - termin 20.04 ,slub 08.06.2002
            MALWA21 - termin 22.04 ,synek Marcinek, imie fasolki ? (dziewczynkasmile)
            LSC(Lucy) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile) LIWIA (ew.Martyna)
            *Szczecin
            OLIGO1 - termin 22.04. imie fasolki (dziewczynkasmile) IZA
            IZABELA_P25(Iza) - termin 22.04 , plec - niespodziankasmile
            MIRUNIA5,25(Mirka) - termin 23.04
            MARARA - termin 23.04
            MAMINKA1 - termin 23.04 imie fasolki ?(chlopczyksmile)*Warszawa
            ANETKAROBERT - termin 23.04 ,gg 5420700
            DOROTKA.N,34(Dorota) - termin 24.04
            KMISZKA - termin 26.04 plec fasolki - niespodziankasmile , imiona fasolki
            Gabrysia ew. Pola lub Mikołaj ew.Emanuel *Szczecin
            IGOSIA1 - termin 26.04, imie fasolki ?(chlopczyksmile)
            MAG-DA(Magda) - termin 26.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) OSKAR *Londyn
            WINIA5(Ania) - termin 27.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) SZYMONEK *Gorzow
            Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003
            MADZIARKA7(Madzia) - termin 28/29.04
            GANDALF21(Asia) - termin 29.04
            MADZIK9 - termin 29.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) DOMINIK
            AJDU - termin 30.04 - imiona fasolki Ida lub Ignas

            Kwietnioweczki ,gdzie mam was wpisac ,pomozcie ...

            MALAGAO(Aska) - termin 1/7.04 ,*Zielona Gora , gg 2575919
            DARIA1111(Daria) - termin 2/6.04 ,*Sosnowiec
            KABR4 - termin marz/kw
            KALPA - termin koniec kw.
            PATUCHA,27 - termin ? - imiona fasolki Matylda lub Jeremi *Warszawa
            ANDZKA3(Ania) - termin ? , synek ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile)


            • winia5 Oczekiwanie 21.04.04, 19:33
              Witajcie,
              wielkimi krokami zbliża sie mój termin, to już tylko 6 dni. Przyznam, że czuje
              się coraz gorzej. Wczoraj wieczorem myślałam, że to już. Miłam kilka porządnych
              skurczy co 10-15 minut, ale położyłam się do łóżka i przeszło. Teraz znowu coś
              mnie bierze. Trudno mi wysiedzieć na krześle przed komputerem, ale chciałam cos
              napisać i chyba się troszkę pożalićsmile.

              Magdo, a jak Twoje samopoczucie? Mój brzuszek juz opadł, co zauważyła
              teściowa, a ja odrazu poczułam, zero zgagi, łatwiejsze oddychanie, tylko mały
              strasznie napiera, ból okropny, jakby minie ktoś na pal nabijał. Wiem, że to
              może nieodpowiednie porównanie, ale tak się czuję. Mam jakieś dziwne
              przeczucie, że to juz niedługo. Oj chciałabym, chciała...

              Ale jak będzie mnie bardzo bolało to chyba pojadę do szpitala, bo ze względu na
              cukrzycę ciążową kazali mi przyjeżdżać w każdej chwili, jak powiedziała pani
              ordynator nie będą czekać, tylko przyspieszą poród. Zobaczymy.

              Mały jakby spokojniejszy, juz tak nie kopie, tylko jakby się przeciąga,
              rozpycha, ale jak już się napręży, to nie wiem co mam ze sobą zrobić.
              Pomyślicie pewnie, że przesadzam, przepraszam, ale nie chciałam się nad sobą
              użalać.

              pozdrawiam
              Ania i 39t2d Szymon
              • mag-da Re: Oczekiwanie 21.04.04, 20:51
                Czesc wszystkim,
                Aniu ciezko mi opisac co czuje, ze stanu radosnej ekscytacji, ze juz na dniach
                bede miala dziecko, bardzo latwo ogarnia mnie uczucie przerazenia. Moze powodem
                tego jest fakt, ze siedze sama w domu i glownie co robie to czekam na porod.
                Moje spacery ograniczam do okrazenia bloku. Jego glowke czuje juz bardzo nisko
                i dysyc czesto boli mnie dol brzucha. Skurczy zadnych powazniejszych jeszcze
                nie mialam. Czuje ze moj synek juz ma bardzo malo miejsca, jak sie naprezy to
                malo nie pekne, az musze przystanac. A moze to twardnienie brzucha to sa te
                skurcze przepowiadajace? Nie wiem. Z piersi nic mi jeszcze nie leci. A tobie?
                Ogolnie czuje sie dobrze, choc mam dosyc odpowiadania na sms z pytaniem czy juz
                urodzilam. Ciekawe ktora z nas bedzie pierwsza, ja mam termin na pon. ale
                polozna mi powiedziala ze pewnie bedzie pozniej. Zobaczymy. Trzymaj sie Aniu i
                jak bedzie bardzo bolalo to jedz bez zastanowienia do szpitala. Nie ma sensu
                sie meczyc.
                Pozdrawiam serdecznie
                Magda i 39tyg synek.
                • agata1112 Maja jest juz z nami!!! 22.04.04, 14:04
                  Witajcie!
                  Z pewnym opóźnieniem wynikajacym z dłuzszego pobytu w szpitalu (8 dni!) spiesze
                  się pochwalic, ze 13 kwietnia o 13.20 urodziłam Maję. 3700g i 54 cm długości.
                  Gratulacje dla wszystkich mam, które urodziły w ostatnim czasie, a którym nie
                  miałam okazji jeszcze pogratulowac, a mamom oczekującym życzę cierpliwosci.
                  Poród wspominam raczej dobrze (miałam super położną z dyzuru). Byłam w tym dniu
                  jedyną rodzącą i trafiłam na początek jej dyżuru, więc była całkowicie do mojej
                  dyspozycji.
                  Skurcze obudziły mnie przed 5 rano. Wstałam, umyłam się, ubrałam, dopakowałam
                  torbe i liczyłam częstotliwośc skurczy. O 7 obudziłam męża, bo skurcze były już
                  co 4 minuty. Potem szybko do szpitala i o 8.20 zrobili mi KTG. Potem badanie i
                  kazali pójśc na sale porodowa. W ostatnim momencie zdecydowalismy sie rodzic
                  razem i teraz tego nie żałuje, bo chyba dostałabym kota od tego samotnego
                  łazenia po korytarzu z kroplówką, no i mąż pomagał mi troche przy oddychaniu.
                  Po 9 bylismy już na sali porodowej, tam dwie kroplówki, potem skakanie na piłce
                  i o 12.45 kazali mi siąśc na fotel porodowy i zaczęły sie skurcze parte, a o
                  13.20 na świecie juz była Majka. Dostała 10 pkt. Rodziłam bez znieczulenia i
                  nie było tak najgorzej, choc w trakcie porodu pare razy zarzekałam sie, że nie
                  będzie wiecej dzieci lub że nastepna to już będzie cesarka.
                  Przy porodzie troche mnie pocieto (podobno zupełnie inaczej niż inne kobiety,
                  tak więc potem pokazywano radosnie moje krocze w czasie obchodów
                  lekarzy: "Patrz jak pania pocięli!"), ale teraz jest juz ok!
                  W szpitalu zostałyśmy dłużej, bo mała za wczesnie zaczęła żółknąć i przy okazji
                  wykryto, że jest prawdopodobieństwo u małej jakies infekcji, która nabyła u
                  mnie w brzuchu i maleństwo dostawało antybiotyk przez 5 dni (wenflon miała w
                  główce, ale na szczęście to ja nie bolało). Poza tym miała pękniety obojczyk i
                  zabandażowaną w związku z tym rączkę.
                  Po tych wszystkich przezyciach jestesmy juz w domu nareszcie. Mała jest
                  grzeczna, daje rodzicom pospac, tylko czasem w dzień jest marudna.
                  To na razie tyle.
                  Życzymy powodzenia mamom, które jeszcze czekają na swe pociechy i do zobaczenia
                  na równieśnikach!
                  Pozdrawiamy,
                  Agata i Maja
                  • mag-da Re: Maja jest juz z nami!!! 22.04.04, 18:42
                    Gratulacje Agatko, a jesli to nie problem to napisz dlaczego twoja niunia miala
                    pekniety obojczyk. Czy to sie stalo podczas porodu?
                    Pozdrawiam serdecznie i zycze duzo zdrowia i samych przespanych nocy.
                    Magda
                    • agata1112 Re: Maja jest juz z nami!!! 23.04.04, 19:06
                      Pękniecie obojczyka nastapiło podobno w czasie porodu. Mąż potwierdziła, że
                      jedna rączka była jakby troche z przodu, więc może dlatego. Sama nie wiem. Na
                      szczęście tego typu pęknięcia szybko sie goja i zrastają. Mała miała przez 5
                      dni obandażowaną rączke i obojczyk, a teraz przez kolejne 5 dni nie możemy
                      wkładac rączki do rękawków ubranek. Potem juz wszystko ma byc ok. Najgorsze
                      było to, że dowiedzielismy sie o tym peknieciu dopiero w czwartej dobie.
                      Wcześniej podobno maluszek jest troche opuchniety i małe pekniecia sa
                      niewyczuwalne.
                      Takie wypadki ponoc zdarzają sie zwykle u dzieci z wiekszą masą urodzeniową i
                      nie sa grożne, więc nie ma sie co denerwowac na wyrost.
                      Pozdrawiamy serdecznie,
                      Agata i Maja
            • lsc Re: Mam Kuleczkę :-))) 23.04.04, 11:11
              Hej Kwietnióweczki!
              12.04.2004 o godz 20.53 urodziłam Martynkę smile)))
              Mała dostała 10 pkt Apgar, ważyła 3100g i miała 53 cm.
              Nestety dopiero przedwczoraj wyszłyśmy ze szpitala bo walczyłyśmy z żółtaczką.
              Czujemy się już świetnie, pozdrawiamy wszystkie szczęśliwe mamy i te co jeszcze
              czekają smile))
              Buziaki
              Lucy i Martynka
              • asiunia51 Re: Do Lucy 23.04.04, 11:53
                Hej Lucy gratuluję kuleczki.Jak znajdziesz chwilkę to napisz czy rodziłaś na
                P.Skargi i jakie wrażenia.
                • lsc Re: Do Lucy 05.05.04, 19:54
                  Hej smile)
                  Rodziłam jednak w Policach ale to długa historia wink
                  Polecam szpital - było OK

                  Pozdrawiam
                  Lucy i Marti
              • contraria Re: Mam Kuleczkę :-))) 23.04.04, 11:59
                Agatko i Lucy, gratulacje serdeczne.
                Mam dzis wolniejsza chwilke, bo czekam na pania dr, ktora dzis zlozy mojemu
                Michalkowi wizyte. Ogolnie u nas spokojnie, choc babcia jakby sie obrazila na
                nas. Z jednej strony dumna, ze sobie tak dobrze radzimy, z drugiej zawiedziona,
                ze nie moze z nami byc. Powiedzialam, ze poprosze ja o pomoc, gdy naprawde
                bedziemy jej potrzebowali. ale jakas ansa zostala.
                Rana po cc goi sie b. dobrze, ale z forma u mnie kiepskawo, lezalam ponad 6
                miesiecy, wiec moje miesnie to czuja.

                pozdrawiam i zycze cierpliwosci,
                wyspana dzis contra i blogo spiacy Michalek

                do zobaczenia na rowiesnikach!
                • winia5 Re: Mam Kuleczkę :-))) 23.04.04, 12:31
                  Gratulacje serdeczne dla Lucy smile

                  My ciągle czekamy, a termin zbliża się nieubłagalnie.
                  pozdrawiam
                  Ania i 39t3d Szymon
              • izabela_p25 Re: Mam córeczkę 23.04.04, 16:01
                Cześć dziewczyny
                18.04.04 o godz 0.40 przez cesarskie cięcie pzyszła na świat córeczka. Ma na
                imię Martynka waży 3310g i ma 55 cm. Od wczoraj jesteśmy w domu całe i
                szczęśliwe.
                Poród trwał 14 godzin. Rozpoczęło się 17.04 podaniem pierwszej kroplówki i
                spacerowaniem po korytarzu później była jescze jedna, o 14.15 odeszły wody i
                zaczęły się już mocniejsze skurcze. Im dalej tym te sukrcze były silniejsze. I
                tak męczyłam się do 24.00 kiedy to zdecydowano o cesarce. Dużo wcześniej choć
                nie pamiętam o której godzinie (byłam już bardzo zmęczona) miałam już pełne
                rozwarcie problem był z główką małej która nie chciała zejśc do kanału rodnego.
                Po rozcięciu okazało się że nie mogłam urodzić siłami natury to malutka
                postawiła główkę a w ten sposob nie przyszłaby na świat. Całe szczęście że
                wszystko dobrze się skończyło. Obecnie jestem w domu i dochodzę do siebie.

                Gratulacje dla wszystkich nowych mam i maluszków!!!!!!!!!!!!
    • dabrowianka już mamy naszą Jagodę!!! 24.04.04, 13:06
      Witam wszystkie mamy!!!

      Śmingusa dyngusa spędziliśmy z mężem na sali porodowej. Ale się opłacało smile
      Urodziła się nam prześliczna córeczka Jagoda - 61cm i 3780g (12.04.04 godz.
      19.35). Długaśna, no i co dla nas jest niespodzianką - mała ruda wiewiórka smile
      Ciekawe, czy jej to zostanie, bo my jesteśmy obydwoje blond, no i w rodzinie
      brak jakiś takich odcieni.
      No i tylko dodam, że nie było tak źle. Dało się przeżyć.

      pozdrawiam
      szczęśliwa mama Agnieszka + 12 dniowa Jagoda
      • mag-da Re: już mamy naszą Jagodę!!! 24.04.04, 19:18
        Witam,
        Serdeczne gratulacje dla wszystkich nowych mam i ich coreczek. Ja ciagle
        czekam, a tu nawet najmniejszego skurczyka nie ma.
        Pozdrawiam serdecznie
        Magda juz prawie 40 tyd.
        • netka73 Oliverka jest juz nami! 27.04.04, 19:00
          nie udzielalam sie na tym forum za duzo, ale pragne podzielic sie z Wami naszym
          szczesciem. Nasza coreczka, Olivera, jest juz nami w domku!! Urodzila sie 5 dni
          po terminie, 25.04.2004 i jest z niej kawal baby (4100kg, 53cm). Wszyscy
          jestesmy juz zdrowi i szczesliwi i dochodzimy do siebie po dosc ciezkim
          porodzie.

          pozdrawiam goraco
          Netka z Oliverka
    • beabo Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 24.04.04, 23:30
      Witajcie wszystkie szczęśliwe mamusie te już po i te za chwilkę.
      W niedzielę o 19.40 przyszła na świat Magdalenka 3540g 54 cm 10 pkt. Jest
      słodka smile) Pozdrawiamy Was serdeczniesmile
      • lgosia1 Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 26.04.04, 15:06
        halo halo????
        czy już nikt tu nie pisze????

        Zresztą rozumiem. Już została końcówka, wszystkie chyba zniecierpliwione
        jesteśmy... Mi samej jakoś nie chciało się pisać. Studiuję wątki typowo
        porodowesmile No i czas mi mija na obserwowaniu "czy to już czy nie"? Torba w
        każdym bądź razie w samochodziesmile. No i coś czuję, że będę miała niezły problem
        z rozpoznaniem, kiedy się udać do szpitala. Mam czasami przez 3 godz. regularne
        i bolesne skurcze, a później przechodzą; śluz podbarwiony i tak już od 3 dni.
        No ale jakoś nie rodzęsad. Zresztą jeszcze tydzień "wolnego" mi się przyda.
        Meble "przyjeżdżają" dopiero w piątek.
        Oj chyba już łapię stres przedporodowy. Żeby tak za późno lub za wcześnie w tym
        szpitalu nie wylądować. No i żeby tak nie bolało za mocno.... No i żeby
        wszystko w porządku było!!!
        • titicaka Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...LISTA 26.04.04, 18:49
          NASZA LISTAsmile
          GRATULACJE DLA WSZYSTKICH MAM!!! smile)))))))))))))))))))

          chlopcy 22 : dziewczynki 27

          Juz sa na swiecie:

          MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia
          27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003

          KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia
          5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002

          GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na
          02.04,slub 22.09.2001

          TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 ,
          miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003

          NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala
          termin na 11.04.2004

          ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala
          termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997

          RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala
          termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)

          OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin
          na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

          MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termin
          na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999

          APRILAS(Ania) - ¡URODZILA MAJE!(54cm i 3300g) dnia 1.04.2004 ,miala termin na
          07.04 ,slub 1.08.1998 *Poznan

          ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004,
          miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

          DOROTA.GDYNIA,23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia
          02.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003

          ANNBA1,25(Ania) - ¡URODZILA ANTOSIA!(55cm i 3550g) dnia 02.04.2004 ,miala
          termin na 14.04 - synek Jas(18.10.01)*Piaseczno Wa-wa

          SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04,
          synek Kuba (26.02.2001)*Poznan

          MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 04.04.2004 ,miala
          termin na 25.04

          PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala
          termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003

          MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin
          na 10.04

          PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia
          05.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz

          JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala
          termin 12.04

          LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin
          4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa

          JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 09.04.2004, miala termin
          na 24.04

          EDI.K(Edyta) - ¡URODZILA ALBERTA!(55cm i 3660g) dnia 11.04.2004, miala termin
          na 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip(22.02.2001) ,gg 4094333 , slub
          03.09.1994

          CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala
          termin na 24.04 *Poznan

          DABROWIANKA,27(Agnieszka) - ¡URODZILA JAGODE!(61cm i 3780g)dnia 12.04.2004 ,
          miala termin na 7.04 - *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001

          LSC(Lucy) - ¡URODZILA MARTYNKE!(53cm i 3100g) dnia 12.04.2004 ,miala termin na
          22.04 ,*Szczecin


          AGATA1112 - ¡URODZIAL MAJE!(54cm i 3700g) dnia 13.04.2004 ,miala termin na
          18.04 ,*Warszawa , slub 28.04.2001

          MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala
          termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce

          ASTE(Joanna) - ¡URODZILA IDE!(58cm i 3260g) dnia 14.04.2004 ,miala termin na
          13.04

          ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala termin
          na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin

          USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala termin na
          22.04

          IZABELA_P25(Iza) - ¡URODZILA MARTYNKE!(55cm i 3310g) dnia 18.04.2004 ,miala
          termin na 22.04 ,

          BEABO,29(Beata) - ¡URODZILA MAGDE!(54cm i 3540g)dnia 25.04.2004 ,miala termin
          na 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice


          Oczekujace:
          AANIA79(Ania) - termin 26.03
          SYLCIA22,22(Sylwia) - termin 30.03
          ANULKAKS,27(Ania) - termin 1.04 - synek Jas(4.12.01) - imie fasolki
          (dziewczynkasmile)JOASIA *Krakow - gg 404743,slub 09.09.2000
          JINKA(Ania)- termin 3.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)DOMINIKA
          CHAREMSKA - termin 3.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) OLAF
          PRZYSZLA_MAMA - termin 3.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)JULIA
          GROSZKA1,26(Gosia)- termin 4.04 - imiona fasolki Zoska i Piotrus *Warszawa
          KAJKACHERRY - termin 6.04, imie fasolki (dziewczynkasmile) ZOSIA
          ANITASHE30(Anita) - termin 6.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile) NATALKA
          AGNIG(aGA) - termin 06.04
          KATE333,27(Kasia) - termin 6-7.04 - synek Dominik *Warszawa,slub 26.06.1999
          ANIAZ7,27(Ania) - termin 09.04 *Warszawa,slub 09.09.2000
          AGATKA26(Agata) - termin 10.04 - gg 5253238
          PASKUDEK1,29 - termin 10.04 - imiona fasolki Marysia lub Piotrus
          *Warszawa,slub 14.09.2002
          JOANKA75(Joanna) - termin 10.04 - imiona fasolki Julia lub Jakub ,*Warszawa -
          gg 1292599 ,slub 24.08.2002
          TYSIACZEK23(Justyna) - termin 11.04 -imie fasolki (chlopczyksmile) DAWIDEK
          *Piaseczno Wa-wa,slub 7.10.2000
          JOLLA,31(Jola)-termin 12.04 ,imie fasolki (chlopczyksmile)JAS *Warszawa , slub
          9.09.1995
          SAWA11(Iwona) - termin 13.04
          DARIA(Daria) - termin 13.04 ,plec fasolki - niespodziankasmile
          GIRLIE73(Justyna) - termin 14.04 *Wrocław (Brochów)
          ASII,24(Asia) - termin 15.04 - imiona fasolki Karina lub Robert *Warszawa -
          gg 4033322
          ANAI4 - termin 15.04 - imiona fasolki Karolinka lub Mikołaj ,*Krakow , slub
          21.09.2002
          MADZIARKA7(Magda) - termin 16.04
          ALICJAPODGRODZKA,26(Alicja) - termin 17.04 - synek Kubus(29.12.01)
          APOLKA,28 - termin 18.04 - plec fasolki - niespodziankasmile , slub lipiec 1999
          MONIKAPS,34(Monika) - termin 18.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)
          EWA ,*Warszawa , slub 11.08.2001
          ANG_79 - termin 18.04 ,plec fasolki - niespodzianka ,imiona fasolki
          Mikolaj lub Marcelinka
          SIBILLI(Marzena)- termin 20.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)TOMUS,*Krakow,slub
          5.10.2002
          NIUNIA51 - termin 20.04 ,*Sosnowiec
          KASIEM(Kasia) - termin 20.04 , plec fasolki - niespodzianka smile,*Krakow
          NETKA73 - termin 20.04 - imie fasolki ?(dziewczynkasmile)
          DYSIA55 - termin 20.04 ,slub 08.06.2002
          MALWA21 - termin 22.04 ,synek Marcinek, imie fasolki ? (dziewczynkasmile)
          OLIGO1 - termin 22.04. imie fasolki (dziewczynkasmile) IZA
          MIRUNIA5,25(Mirka) - termin 23.04
          MARARA - termin 23.04
          MAMINKA1 - termin 23.04 imie fasolki ?(chlopczyksmile)*Warszawa
          ANETKAROBERT - termin 23.04 ,gg 5420700
          DOROTKA.N,34(Dorota) - termin 24.04
          KMISZKA - termin 26.04 plec fasolki - niespodziankasmile , imiona fasolki
          Gabrysia ew. Pola lub Mikołaj ew.Emanuel *Szczecin
          IGOSIA1 - termin 26.04, imie fasolki ?(chlopczyksmile)
          MAG-DA(Magda) - termin 26.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) OSKAR *Londyn
          WINIA5(Ania) - termin 27.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) SZYMONEK *Gorzow
          Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003
          MADZIARKA7(Madzia) - termin 28/29.04
          GANDALF21(Asia) - termin 29.04
          MADZIK9 - termin 29.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) DOMINIK
          AJDU - termin 30.04 - imiona fasolki Ida lub Ignas

          Kwietnioweczki ,gdzie mam was wpisac ,pomozcie ...

          MALAGAO(Aska) - termin 1/7.04 ,*Zielona Gora , gg 2575919
          DARIA1111(Daria) - termin 2/6.04 ,*Sosnowiec
          KABR4 - termin marz/kw
          KALPA - termin koniec kw.
          PATUCHA,27 - termin ? - imiona fasolki Matylda lub Jeremi *Warszawa
          ANDZKA3(Ania) - termin ? , synek ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile)


        • mag-da Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 27.04.04, 11:22
          Czsc wszystkim,
          Fajnie ci Igosiu, ze chociaz cokolwiek sie dzieje w twoim organizmie co
          swiadczy o zblizajacym sie porodzie. Moj termin minal wczoraj i nic. Ja nawet
          nie wiem co to jest skurcz, nic mi nie leci, nic mnie specjalnie nie boli.
          Przyznam sie, ze zaczynam panikowac. Nie chce miec wywolywanego porodu, podobno
          wtedy idzie znacznie szybciej ale tez boli o wiele bardziej. Nie tak sobie to
          wyobrazalam.
          Pozdrawiam serdecznie
          W niezbyt dobrym dzis humorze Magda i synek 40 tyd.
          • zofia78 Re: KWIECIEN 2004 cd. 7...Witamy nasze malenstwa 27.04.04, 18:39
            Cześć dziewczyny!

            Ciekawa jestem, kto zostanie sam na końcu. Nie martwcie się jeszcze tylko
            trochę, a jak chcecie "pogadać" lepiej zajrzyjcie do rówieśników. Igosiu nie
            chcę Ci e denerwować teraz ale myślę, że lepiej jak będziesz znała relację
            mojej koleżanki, która urodziła w środę na Unii. Małemu nikło tętno, więc
            zdecydowali się na cesarkę i zaczęli ją kroić, jak znieczulenie nie zaczęło
            jeszcze działać. Ja sobie nie jestem w stanie wyobrazić czegoś takiego, dostała
            głupiego jasia, bo spięła cały brzuch i nie mogli wyciągnąć małego.
            Za to ma dużo lepsze doświadczenia z sal połogowych. Może dlatego, że była po
            drugiej stronie, tam, gdzie nie świeci słońce i nie dosięgnęły jej wysypki.
            Nie chciałabym Cię wystraszyć, raczej ku przestrodze, jakby Cię czekała
            cesarka.
            Pozdrawiam seecznie
            Zosia
            • asiunia51 Re: do Igosi i Zofii78 28.04.04, 19:06
              Cześć!!Ponieważ zdecydowałam się rodzić na Unii mam takie pytanie:Czy na Unię
              trzeba się wcześniej zapisywać czy mogę tam pojechać w każdej chwili(słyszałam
              jakieś dziwne plotki).Pozdrawiam serdecznie
              Aśka
              • zofia78 Re: do Igosi i Zofii78 29.04.04, 11:17
                Nie trzeba się zapisywać
                Inna sprawa, że ostatnio panuje tam taki tłok na oddziale pologowym, że nie
                wiem, czy nie trzeba się lepiej dowiedzieć.
                zadzwoń najlepiej i sie dowiedz.
                Pozdrawiam
                Zosia i Lidzia (prawie już dwutygodniowa)
                • mag-da Re:do Wini 29.04.04, 12:07
                  Czesc wszystkim,
                  Winia czy ty juz urodzilas? Odezwij sie. Ja juz jestem trzy dni po terminie i
                  ciagle nic, ciagle czekam.
                  Pozdrawiam serdeczne
                  Magda i synek 40 tyd.
                  • lgosia1 URODZIŁAM 02.05.04, 01:44
                    UFFF - porod koszmar... ale reszta super z synkiem, jego tatusiem, ktory byl
                    strasznie dzielny i nawet szpitalem.... tyle ze ten bol... przerosl moja
                    odpornosc. Mateusz pojawil sie na moim brzuchu o 8.58 -28.04.04.
                    napisze wiecej jak doprowadze nawal pokarmowy do porzadku... bo z lisciem
                    kapusty na cycku i laktatorem na drugim cycku, z rozlozonymi nogami - do
                    suszeniasmile trudno pisacsmile)))
                    • asiunia51 Re: URODZIŁAM 02.05.04, 10:29
                      Gratuluję i życzę wszystkiego dobrego też chciałabym być po ale dla nas czas
                      jeszcze nie nadszedł.Z niecierpliwością czekam na szczegółowe
                      informacje.Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam rodzinkę w komplecie.
                      Aśka z brzuszkiem
                      • evita33 Gratuluję wszystkim kwietnióweczkon -mam pytanie.. 02.05.04, 17:24
                        Która z Was rodziła w Gdańsku na Zaspie. Podzielcie się wrażeniami z pobytu w
                        tym szpitalu, opieka, itd
                        • kmiszka melduję o nowej obywatelce 03.05.04, 03:42
                          Witajcie kwietniówki!
                          30.04.04 o 13.30 przyszła na świat Gabrysia. 3140 g, 55 cm. Poród był trudny
                          (nie spodziwałam się, że aż tak boli!), ale wspaniały. Rodziłam w Policach koło
                          Szczecina, bardzo mocno polecam ten szpital.

                          Pozdrwiam Was wszystkie, życzę Wam dużo radości, sił, cierpliwości i miłości.
                          Oczekującym (o ile jeszcze takie są?) dużo siły i pogody ducha na trudne chwile
                          papa
                          pozdrawiam
                          Ola
                          • mag-da Re: melduję o nowej obywatelce 05.05.04, 22:32
                            Czesc, Wreszcie ja tez urodzilam. Porod okropny.
                            Moj synek Henrys przyszedl na swiat 1 maja o 7.17
                            Dzis dopiero wyszlam ze szpitala i ide zameldowac sie na rowiesnikach.
                            Magda
                            • winia5 Urodziłam Szymka :) 07.05.04, 16:36
                              Witajcie,
                              nareszcie w domku i spieszę szybko, aby sie pochwalić.
                              28.04. o godz. 21.45 urodziłam Szymka, waga 3350 g i 53 cm dł.
                              Nie było łatwo, ale widok małego zrekompensował wszystko. Dzisiaj wyszliśmy
                              dopiero z szpitala ponieważ mały urodził sie z zapaleniem płuc, infekcja
                              wewnątrzmaciczna spowodowana, wydawałoby się, małym katarem kilka dni przed
                              porodem.
                              O samym porodzie napiszę więcej, jak tylko zaklimatyzuję się w domku.
                              pozdrawiam serdecznie
                              Ania
                              • anitashe30 Re: Urodziłam Szymka :) 07.05.04, 16:55
                                Czesc dzxiewczyny - nie pisałam wczesniej bo zajęta Natalką nie miałam czasu
                                wpasc do firmy męza na neta. Melduję że Natalia Karima przyszła na swiat w
                                łąodzi w CZMP 04.04.04. Miała 54 cm i ważyła 3500 g. Jestesmy w domu od 7
                                kwietnia. 3majcie się - będę się pojawiała ne e-dziecku. Anita
                                • monikaps a ja mam Ewe! 08.05.04, 10:23
                                  Ze sporym opoznieniem melduje, ze 21.04 o godz. 5.25 urodzilam swoja coreczke. Wazyla 3800 (a lekarz obiecywal 3000!), 53 cm, 10 punktow.
                                  Po porodzie spedzilysmy sporo czasu w szpitalu bo najpierw ona miala zoltaczke (czy slyszalyscie o konflikcie grup krwi 0 i A ?) a potem mnie pojawila sie ropa w szwie, musialam brac antybiotyki i we wtorek zszyto mnie ponownie.
                                  Mam nadzieje, ze juz w domu szybko dojdziemy do siebie i bede miala czas poczytac, co sie dzialo na forum podczas mojej nieobecnosci.

                                  Pozdrowienia
                                  Monika i Ewa
                                  • charemska Re: Mam syna 10.05.04, 11:43
                                    Ja tez melduje ze sporym opoznieniem,ze urodzilam Olafka 08.04.04.,
                                    o godz 02.40(cc). wazyl 3400 i mial 56cm.
                                    mozna powiedziec,ze rodzilam 24 godz.,bo skurcze zaczely sie 07 o 3 nad ranem.
                                    Cesarke zrobili mi prawie w ostatniej chwili,bo popekala mi macica i dostalam
                                    krwotoku,a malemu grozilo zlamanie kregoslupa no i wogule spadal mu puls.
                                    Okazalo sie ,ze mam wade miednicy ,jakas wystajaca kosc,ktora nie pozwalala sie
                                    malemu wydostac .
                                    Malemu zaczol sie robic stozek z glowy, co mozna bylo zobaczyc po urodzeniu.
                                    Wspomnienia mam tragiczne. Zbadalo mnie mnustwo lekazy i zaden nic nie
                                    stwierdzil.Skurcze od 14 zaczely sie robic do bani tzn. bolesne ,ale malo
                                    wydajne,no i niechcialo sie robic wieksze rozwarcie. Dostalam kroplowke i nic
                                    potem musieli mnie czyms przycpac,bo nie pamietam prawie nic.
                                    Dobrze,ze byli zemnom maz i mama,taki wiekszy porod rodzinny.
                                    Mama z zawodu zajmuje sie podobnymi sprawami jesli chodzi o operacje i z tego
                                    co mi opowiadala,to mam sie cieszyc ,ze zyje.
                                    Mowila ,ze gdy zobaczyla juz po wyciagnieciu malego moja macice(wyciagneli ja
                                    na wieszch zeby wyczyscic),to byla w szoku.
                                    Stracilam duzo krwi,ale obeszlo sie bez przetaczania.
                                    Wszpitalu spedzilam tydzien.Byla bym moze jeszze dluzej bo bardzo goraczkowalam
                                    i dostawalam antybiotyki,no i niestety nie chcieli mnie wypuscic.
                                    Troche ich oszukalam bo przez ostatnie dni mowilam im ,ze juz nie goraczkuje,co
                                    bylo nie prawdom.
                                    Po przyjezdzie do domu nastepnej nocy zaczelo wyciekac mi z tego zszycia ropsko
                                    i wtedy wiedzialam co bylo przyczynom goraczki.
                                    Bylam bardzo spanikowana.Wogole to mialam chyba lekka depresje .
                                    Teraz jest juz wszystko ok,ale jestem strasznie nerwowa.
                                    Pozdrawiam.
                                    Karola i Olafek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka