Dodaj do ulubionych

Dłuuuuży mi się....

01.02.15, 12:58
I nie, nie jestem w ostatnich tygodniach ciąży, tylko w 16....... Te ciągłe dylematy, czy to mogę zjeść, czy nie, czy to zaszkodzi, czy nie, czy tym kremem można się smarować, czy nie. Czy pracować jeszcze, bo się dobrze czuję, czy nie, bo już muszę korzystać z windy a nie ze schodów, nawet na pierwsze piętro. Czy to, że mam egzamin za 2 tygodnie na który muszę ryć to dobrze czy źle? No i oczywiście, czy wszystko dobrze się rozwija (tak, wiem.. byłam parę dni temu na kontroli i jest wszystko dobrze) Głupia baba myśli za dużo i się dłuży... i jeszcze ta zima..... Czy są tu przyszłe mamy, którym tez się dłuży, mimo , że mają masę obowiązków na głowie, pracę, dom????? I jak tu cieszyć się ciążą? Jak wyluzować? Chyba musi być wiosna i lato uncertain Ani na narty nie pojdę, ani na rower.... ECH.
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: Dłuuuuży mi się.... 01.02.15, 15:18
      Pracowac, chodzic po schodach i jezdzic na rowerze smile

      I nie chuchac i dmuchac na siebie, bo im szybciej zalegniesz na kanapie, tym wiecej kilo bedziesz miala do zrzucenia po porodzie. Ja mialam ciaze problematyczna (skurcze non stop), a na rower ostatni raz wsiadlam 9 dni po przewidzianym terminie porodu (synek urodzil sie 3 dni pozniejsmile )
      Prace, joge i basen ciagnelam do konca 8-go miesiaca ciazy. Teraz, 3 tygodnie po porodzie, zostalo mi 3kg do zrzucenia i tylko czekam na zielone swiatlo od lekarza, ze juz moge cwiczyc (po cesarce jestem), bo nie moge patrzyc na te kangurza torbe na brzuchu uncertain

      No i c to znaczy, ze po schodach nie mozesz? W czwartym miesiacu? Nie przesadzasz troche? smile
      Rob wszystko jak wczesniej, po pracy zasuwaj na basen i joge i zima szybko zleci! A dotleniona i wysportowana mama to zdrowe i szczesliwe dziecko.
      • huskyrescue Re: Dłuuuuży mi się.... 02.02.15, 21:05
        Dobrze, że piszesz, bo szukam aktywnych ciężarnych, które coś cwiczą smile Moje koleżanki niestety odpuscily sobie sport w tym czasie. Ech no z tą jogą.. to dynamiczna nie jest wskazana, a ta dla kobiet w ciązy, będę musiała się wybrać i zobaczyć, czy nie jest za statyczna.... W sumie z jednej strony się słyszy, że mamy się oszczedzac, a z drugiej, chętnie bym się już poruszała, bo mi tego brakuje, to chyba organizm wie co dla niego dobre, prawda?
        • sfornarina Re: Dłuuuuży mi się.... 03.02.15, 14:25
          Juz wiec odpowiadam smile

          U nas - mieszkam w UK - zalecenia lekarzy i poloznych sa takie, by cwiczyc, ile sie da, pod warunkiem, ze bylo sie aktywnym przed ciaza. Ja cwiczylam w klubie fitness jakies 10 godzin tygodniowo (body combat (ostry aerobik; w ciazy dozwolony wylacznie, jesli sie to cwiczylo regularnie przez minimum 2 lata), joga, plywanie, steper, tai chi). Do tego dwa dlugie spacery tygodniowo oraz rower codziennie - to moj ulubiony srodek komunikacji smile
          Zaliczylam tez dwa kilkudniowe wyjazdy na wakacje - spacery po klifach po 15-30km kazdego dnia albo rower w pagorkowatym terenie.
          Pod koniec piatego miesiaca zaczely mi sie ostre skurcze przepowiadajace i stwierdzono nadwrazliwa macice (taka moja uroda, nie bylo to spowodowane cwiczeniami). Dostalam zakaz chodzenia na piechote, bo to wywolywalo skurcze, natomiast zalecono basen, joge dla ciezarnych oraz pozwolono wciaz jezdzic na rowerze.
          Na basenie spedzalam odtad 3-5 dni w tygodniu po 45 min, joge cwiczylam dwa razy w tygodniu, rower jak zawsze codziennie. Spacerowac zaczelam znow po skonczeniu 34 tygodnia, kiedy to przedwczesny porod nie bylby juz takim dramatem. I tak jak pisalam, pracowalam do konca 36 tygodnia ciazy (w szkole, zadnych zarazkow nie zlapalam tongue_out). A na rowerze jezdzilam z brzuchem do samego konca - wygodniej niz samochodem i o niebo latwiej niz na piechote! Urodzilam dziecie 12 dni po terminie, i to jeszcze przez cesarke, bo inaczej by nigdy na swiat nie wyszlo smile

          Wracajac do Ciebie - jesli uwazasz, ze statyczna joga jest zbyt statyczna, to znaczy, ze spokojnie mozesz cwiczyc dynamiczna tongue_out Uprzedz tylko instruktorke, ze jestes w ciazy, bo pewne pozycje moga byc niedozwolone.
          Ale prawda jest taka, ze cwiczyc mozesz prawie wszystko ile wlezie (musisz tylko duzo pic, nie przegrzewac sie i byc zawsze w stanie cwiczen rozmawiac - czyli nie moze braknac Ci tchu) i jesli ciaza jest zdrowa, to sie utrzyma! Sama bedziesz tez wiedziala, kiedy przestac, bez obaw - zobaczysz, ze w pewnym momencie i ta statyczna joga bedzie za ciezka big_grin
          16 tygodni to naprawde bardzo wczesnie, wiec spokojnie mozesz cwiczyc. Trudniej sie zrobi dopiero w 6-7 miesiacu, a najtrudniej jakies 6 tygodni przed porodem smile
          • huskyrescue Re: Dłuuuuży mi się.... 04.02.15, 19:54
            Dzięki za wyczerpujące info, teraz mam większą motywacje i mniejszy brak stresu, będzie mi troszkę raźniej smile Pozdrawiam!
            • sfornarina Re: Dłuuuuży mi się.... 04.02.15, 22:22
              Ciesze sie, ze pomoglam.
              Pamietaj po prostu, ze poki lekarz prowadzacy nie widzi przeciwskazan - ciaza nie jest zagrozona - oraz poki Ty czujesz sie dobrze, to mozesz spokojnie cwiczyc. Uprzedz instruktorow fitness o ciazy, powinni dawac Ci specjalne opcje niektorych cwiczen: na przyklad przysiady zamiast podskokow czy brzuszki skretne zamiast prostych.

              Jesli bylas wysportowana wczesniej, to naprawde warto to dluzej ciagnac. Ale jesli nie bylas - wtedy cwicz ostroznie i zaczynaj powoli, bo jednak ciaza to nie stan, kiedy zaczyna sie ostro cwiczyc smile
              I uwierz, naprawde Twoje cialo powie dosc, kiedy bedzie mialo dosc i rozpoznasz ten etap bezblednie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka