do dziewczyn na L4

17.03.09, 12:03
Od poniedziałku mam pierwsze w mojej 11 letniej karierze zawodowej
L4. Do porodu zostały 3 tygodnie.. Wzięłam L4 bo ciężko mi chodzić,
a w pracy jest to niuniknione. Poza tym lekarz nalegała abym
odpoczęła od stresów, od nerwów etc.
Mieszkanie wysprzątane, wyprawka naszykowana, przeczytałam już chyba
wszystko nt. ciaży.. co dalej? Co robicie w domu? Poza
przygotowaniem obiadu nie mam innych zajęć.. Szlag mnie trafia z
tych nudów.
    • kai_30 Re: do dziewczyn na L4 17.03.09, 12:24
      Współczuję Ci, naprawdę. To musi być straszne - nie mieć żadnych zainteresowań
      poza sprzątaniem, szykowaniem wyprawki i czytaniem na temat ciąży. Obawiam się,
      że w takiej sytuacji niewiele można Ci doradzić.
    • kropka.pod.i Re: do dziewczyn na L4 17.03.09, 12:33
      Pierwsze dwa tygodnie na L4 wspominam jako KOSZMAR! Koszmar nudy, poczucia osamotnienia, bycia niepotrzebną... Teraz uważam ten czas za błogosławiony. Dużo i długo śpię (mam to szczęście, że potrafię przespać 16 godzin na dobęsmile), przed południem korzystam z pięknej pogody i chodzę na spacery, czytam "cywilne" książki - nadrabiam zaległości, uporządkowałam całą biblioteczkę i zrobiłam spis książek. Trochę pracuję w domu - mam własną działalnosc, więc muszę zająć się fakturami, rozliczeniami, przelewami. I nie wyobrażam sobie dziesięciu godzin poza domemsmile Odpoczywam na zapas, bo teoretycznie pozostał mi jeszcze tylko tydzień w dwupakusmile
      • dorisw1978 Re: do dziewczyn na L4 17.03.09, 12:43
        jestem na L4 od 7 tygodnia (właśnie zaczęłam 26)i nie mam kiedy się
        nudzić. Rano odprowadzam mojego 4-latka do przedszkola, o 9ej jem w
        ciszy i spokoju śniadanko, potem małe sprzątanko (jako że moi
        mężczyźni trochę bałaganią), pranko, czas na kawkę, poczytanie
        gazetki, szperanko w necie i jest 12.00. Potem coś upitraszę,
        poczytam książkę (bo uwielbiam czytać) i odpieram synka z
        przedszkola, a z dzieckiem wiadomo, nudy już nie mawink teraz czekam
        na ładną pogodę, żebym mogła pogrzebać trochę w ogródku. I dzień z
        głowy, wieczorkiem kąpiel i znowu książka. A jak mi się chce, to do
        angielskiego zajrzę. Nie mam ani chwili na nudę!Wczoraj myłam okna
        np, dzisiaj odpoczywam, bo tak się zmęczyłam, że kroku zrobić nie
        mogłamwink nie martw się, wytrzymaszsmile
      • dorisw1978 Re: do dziewczyn na L4 17.03.09, 12:43
        jestem na L4 od 7 tygodnia (właśnie zaczęłam 26)i nie mam kiedy się
        nudzić. Rano odprowadzam mojego 4-latka do przedszkola, o 9ej jem w
        ciszy i spokoju śniadanko, potem małe sprzątanko (jako że moi
        mężczyźni trochę bałaganią), pranko, czas na kawkę, poczytanie
        gazetki, szperanko w necie i jest 12.00. Potem coś upitraszę,
        poczytam książkę (bo uwielbiam czytać) i odpieram synka z
        przedszkola, a z dzieckiem wiadomo, nudy już nie mawink teraz czekam
        na ładną pogodę, żebym mogła pogrzebać trochę w ogródku. I dzień z
        głowy, wieczorkiem kąpiel i znowu książka. A jak mi się chce, to do
        angielskiego zajrzę. Nie mam ani chwili na nudę!Wczoraj myłam okna
        np, dzisiaj odpoczywam, bo tak się zmęczyłam, że kroku zrobić nie
        mogłamwink nie martw się, wytrzymaszsmile
        • zoofka Re: do dziewczyn na L4 17.03.09, 19:59
          pranko, śniadanko, sprzątanko, kawka, gazetka, szperanko big_grin
          chrystusie panie
        • kaamilka Re: do dziewczyn na L4 18.03.09, 12:19
          oczywiście nic mi do tego, głośno się tylko zastanawiam - dlaczego
          osoba która aktywnie żyje, sprząta, pierze, chce grzebać w ogródku
          musi być od 7tyg. na chorobowym. Na chorą mi nie wygląda... ALe
          oczywiście nie znam całej sytuacji i być może się czepiam.
      • nemesis5 Re: do dziewczyn na L4 17.03.09, 13:05
        Zgadzam się z kropką w 100%. teraz masz czas zeby robic wszystko to na co nie mialas czasu. relaks, czytanie, ogladanie glupich komedii, czytanie blogow, czytanie o gwiazdam glupich plotek, robienie ciegleherbaty cieplego melka i gapienie sie w telewizor, i milion innych rzeczy. Lenistwo wplywa na to ze masz wiecej czasu by byc mila dla meza/chlopaka. Moim zdaniem jest super. Wydaje mis ei ze niektore kobiety za duzo od siebie wymagaja. Bo modne jest teraz chyba pracowanie w pocie czola do 40 tygodnia i udawanie ze sie daje ze wszystkim rade. A dlaczego by po po prostu nie znalezc sobie hobby. Czemu niektore z Was mysla ze to jakas ujma czy cos chciec sobie odpoczac. Te ktore maja dzieci pewnie zrozumieja ich zycie sie zmienilo. To dopiero gonitwa, czemu nie odpoczac sobie 3 miesiace, 2 tygodnie chociaz troche przed tym zmaganiem ponizej z czasem z dzieckiem z nerwami...
        Byc moze znowu dostane od niektorych ochrzan, ale mam to gdzies mi jest dobrze na L4.
        Przede wszystkim nauczylam sie cenic swoj czas i nawet to ze mam go duzo...
    • klara154 Re: do dziewczyn na L4 17.03.09, 12:37
      Będąc na zwolnieniu wyszyłam obrazek haftem krzyżykowym dla Maleństwa: dwa misie
      śpiące na księżycu. Teraz zabieram się za słoneczniki dla Teściowej. Oprócz tego
      czytam sporo przepisów z prawa pracy, coby nie wypaść z obiegu - jestem kadrową,
      uczę się gotować różne dziwne potrawy, na które nigdy nie miałam czasu, czytam
      książki - nie tylko o dzieciach. Od kilku miesięcy jestem na zwolnieniu, ale
      jeszcze się nie nudziłam.
      Wyszukaj coś dla siebie.
      • anka7961 Re: do dziewczyn na L4 17.03.09, 12:50
        ja jestem drugi tydzień na zwolnieniu i nie mam na nic czasu smile
        sprzątam, gotuję obiadki (wczesniej nie bylo na to czasu i jadalismy
        glownie na miescie), pisze prace magisterska, w koncu moge nadrobic
        wszystkie zaleglosi towarzyskie... boje sie ze mi czasu nie starczy
        zeby wyszykowac cala wyprawke dla maluszka smile
        Myślę że możesz po prostu spędzić ten czas sama ze sobą, albo
        podarować sobie odrobinę luksusu - po porodzie może być tak że przez
        jakiś czas nie będzie możliwości wyjścia do kosmetyczki, czy
        fryzjera. Więc może przez te ostatnie tygodnie warto po prostu się
        zrelaksować?
        • kropka.pod.i Re: do dziewczyn na L4 17.03.09, 12:57
          O! Właśnie! Zapomniałam napisać - dbanie o siebie. W 39 tc wszystko zajmuje mi masę czasu, zwykły prysznic i wtarcie mazideł, odżywka na włosy, maseczka na twarz - wszystko potrafi mi zająć dwie godzinysmile
    • agatracz1978 Re: do dziewczyn na L4 17.03.09, 13:08
      Ja sobie sprzątam bo właśnie skończyliśmy remont, czytam, przypominam przepisy
      prawne żeby nie wyjść z wprawy, spotykam się z kumpelkami, odwiedzam rodziców,
      gotuję, poświęcam czas sobie. Jestem na zwolnieniu od grudnia i jakoś nie mam
      czasu się nudzić. Wcześniej jeździłam z mężem w delegacje, ale teraz końcówka
      ciąży więc już wyjazdy odpuściłam. I chodzę do szkoły rodzenia.
    • balsamina-niecierpek Re: do dziewczyn na L4 17.03.09, 22:44
      Ja jestem na L4 od września, kawał czasu. Z czego część przeleżałam
      w pozycji horyzontalnej. Gdybym miała wyliczyć wszystko, co przez
      ten czas zrobiłam w przerwach pomiędzy dolegliwościami, badaniami,
      wizytami u lekarzy, szpitalem, szkołą rodzenia i wszystkimi
      dobrodziejstwami inwentarza, do zrobienia spisu zabrakłoby wołowej
      skóry.
      Z największych rzeczy były trzy duże projekty unijne dla zespołu, z
      którym czasem występuję, scenariusz teatralny dla dzieci, trzy
      odjechane ballady (jedna aż pięćdziesiąt zwrotek!), góra limeryków,
      przeczytany cały Pratchett, pisanie bloga... A po drodze jeszcze
      ponadtygodniowa choroba męża, dwutygodniowa wizyta u mamy, kilka
      imprez z przyjaciółmi, kiedy już wolno było mi wstawać... Kawał
      życia!
    • szampanna Re: do dziewczyn na L4 18.03.09, 09:59
      Ja niby jestem na zwolnieniu, ale czasu nie mam za diabła - mam 2
      dzieci i jeszcze parę rzeczy na głowie... Gdybym miała (albo gdybym
      była znów w pierwszej ciąży), przede wszystkim spotykałabym się z
      przyjaciółmi i znajomymi - potem długo nie ma na to czasu albo
      ochoty, czytałabym do upadłego (uwielbiam), a jeśli byłabym
      nastrojona praktycznie, jak Ty, ugotowałabym na zapas z 10 obiadów i
      zamroziła - po porodzie przyda się jak znalazł - może być tak, że
      nie będziesz nadążać na początku, a żywienie się pizzą i zupkami
      chińskimi to nie jest pomysł nr 1 dla karmiącej matki wink
      • 3.mamuska Re: do dziewczyn na L4 18.03.09, 10:31
        Jeszcze kilka tygodni temu pomyślałabym o Was z zazdrością dziewczyny, ze
        jesteście na zwolnieniu, a możecie sprzątać, prać, gotować. Ja też jestem na L4
        od 7 tyg. ciąży (zagrożona, wysokiego ryzyka). Teraz jest 21 tydz. i w zasadzie
        dopiero od dwóch nie muszę leżeć plackiem, ale nawet kiedy tak było ( w tym dwa
        pobyty w szpitalu) nie nudziłam się. Przede wszystkim książki i tak jak pisała
        jedna z poprzedniczek obrazki haftem krzyżykowym. Teraz kiedy mogę się już
        trochę poruszać, to czasu brakuje mi na cokolwiek, ale najbardziej marzę o
        słonku i żeby pójść pogrzebać w ogródku...
        • an_gie Re: do dziewczyn na L4 18.03.09, 12:08
          a ja wam dziewczyny po prostu zazdroszczę, sama pracuję na własny rachunek, więc
          mogę zapomnieć o jakikolwiek wolnym, wręcz muszę walczyć o zlecenia, żeby się
          utrzymać i nazbierać trochę pieniędzy na czas po porodzie, kiedy pewnie będę
          musiała trochę odpuścić. A ostatnie tygodnie były straszne, wieczne zmęczenie,
          stany prawie depresyjne i mnóstwo pracy, która się nawarstwia. Kiedyś marzyłam o
          tym, że jak zajdę w ciążę, popracuję tak do około 5 mc, a później zajmę się
          wszystkim tym, na co od kilku lat nie mam czasu. To byłby taki prawdziwy relaks
          i rozwinięcie swoich zainteresowań..więc autorko postu, dziwię się, że ty
          wykorzystałaś tylko 3 tyg. Pomyśl, że po porodzie już na pewno nie odpoczniesz,
          ostatnia szansa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja