dziewczyna_wloczykija
24.04.09, 15:42
Wiem, że wyzwiecie mnie pewnie od nieświadomych, głupich i takie
tam, ale...
Pytanie z serii czy możliwe bym była w ciąży.
Na wstępie informacja szokująca- jeśli jestem w ciąży to jestem...
na początku 17 tygodnia... Skąd mój pomysł?
Końcem grudnia/początkiem stycznia uprawiałam petting z moim byłym
chłopakiem. Były to około 9- 12 dni cyklu (dodam,że cykl mój jest
baaaardzo rozregulowany 32- 45 dni, zdarzyały się cykle 70
dniowe...). Przed tym wydarzeniem okres miałam około 20 grudnia,
później miałam jeszcze okres 13 lutego, ale słyszałam, że to zdarza
się czasem w ciąży. Od tej pory nie mam okresu, jak mówię byłabym
więc w 17 tygodniu ciąży. Czy to możliwe?Tak długo nie mam okresu,
mój brzuszek wydaje się być większy, tak jakbym mocno wzdety.
Potrafię go wciągnąć, ale gdy tego nie robię jest tak mocno
zaokrąglony (dodam, że nie należę do osob bardzo szczupłych jednak
ten brzuch nie jest normalny). Robiłam testy ciężowe dwa (tej samej
firmy) gdzieś w pierwszym miesiącu i jakieś 1,5 miesiąca po
ewentualnym zapłodnieniu, ale oba wykazały, że nie jestem w ciąży.
Testy były kupione w aptece, ale były bardzo tanie (6zł) ale nie
pamiętam jak się nazywały. Objawów typowych dla ciąży raczej nie
miałam, żadnych mdłości, wymiotów, zachcianek co do jedzenia. Hmm
pojawiły się małe rozstępy na udach i na biuście, czasem boli mnie
brzuch (jajniki), czasem wydaje mi się, że coś się rusza w brzuszku.
Śluz mam różny dziś jest sucho, ostatnio był białawy, ale raczej
rzadki.
Czy to wogóle możliwe by to była ciąża. Wiem, że żałosna jestem, ale
mimo wszystko pytam...