Dodaj do ulubionych

badania na ZD

08.09.09, 11:04
kochane moje forumowiczki! czy są wśród nas takie, co nie robiły badań w kierunku zespołu Downa, Edwardsa i Patau? i czy żałowałyście tej decyzji? a może żałowałyście decyzji zrobienia tych badań bo kosztowały was wiele niepotrzebnych stresów i nerwów czekając na wyniki? wiem, że zdania są podzielone a ja wciąż się nie mogę zdecydować... jestem taką panikarą że czekając na wynik chyba bym osiwiała! poradźcie proszę drogie mamusie smile
Obserwuj wątek
    • zabcia35 Re: badania na ZD 08.09.09, 11:20
      Jestem jedną z tych co załują ze zrobiły to badanie. Zburzyło ono
      mój spokój, odebrało radośc oczekiwania i nic wiecej nie zmieniło
      ani nie dało.
      Ryzyko ZD wyszło >1:50, wskazania do amniopunkcji, której nie mogłam
      zdecydowac sie zrobic, bo jestem w ciąży zagrozonej i mam krwiaki.
      Jako tako spokój ducha pozwolił mi odzyskać dr Dudarewicz z ŁODZI
      któremu do konca zycia bede wdzieczna za bezinteresowną pomoc i
      wsparcie w krytycznych dla mnie emocjonalnie chwilach.
      Dr powiedział, ze przy krwiakach zawsze wyjdzie fałszywy wynik, bo
      zmienia sie biochemia, jednak potwierdził, ze zadne usg, a tym
      bardziej zaden test statystyczny nie dadza nam odpowiedzi na pytanie
      czy mamy zdrowe dziecko.Tylko amnio.
      Cóż za wartośc takiego testu, który nam powie jak duze jest ryzyko???
      Moze nas najwyzej przestraszyć, załamać zdołować gdy wyjdzie wysokie
      lub ucieszyć gdy wyjdzie niskie,co też nie da gwarancji, ze dziecko
      jest zdrowe.
      O d... rozbić badania oparte na statystyce, chyba ze ktoś uwielbia
      sie katować i martwić przez połowe ciąży.
      Gdybys wiedziała ile łez ile nieprzespanych nocy zaliczyłam przez
      ten wynik cholerny. Teraz do dnia porodu bede zyła w leku
      Na koniec powiem Ci ze 13 lat temu gdy byłam bardzo młoda, zdrową
      kobietką straciłam dziecko u którego wystapiła wada, której
      statystyczne ryzyko wynosiło <1:4000. Akurat ja byłam ta jedną
      wybranką losu. Z kolei mnóstwo na forum przypadków Dziewczyn u
      których test wykazał ryzyko ZD 1:7 czy 1:12 a dzieci są zdrowe.
      Uwazam, ze to wyłacznie kwestia kasy, tematów i pomysłów do badań
      statystyczno epidemiologicznych nic wiecej.
      NIGDY W ŻYCIU BEZ WZGLĘDU NA mój mniej lub bardziej zaawansowany
      WIEK NIE ZROBIŁABYM WIECEJ TAKIEGO TESTU, chyba, ze w usg wyszło by
      coś co mogłoby wzbudzac podejrzenia, ze coś jest nie tak.W
      przeciwnym razie mozna zafundowac sobie niezły koszmar, zwłaszcza w
      sytuacji, gdy dalsza szczegółowa diagnostyka niesie za soba ogromne
      ryzyko utraty długooczekiwanej, byc moze zdrowej ciązy
      Takie sa moje doświadczenia i refleksja na ten temat
      • natalinka.londyn Re: badania na ZD 08.09.09, 11:27
        dziekuję Ci żabciu35
        • natalinka.londyn Re: badania na ZD 08.09.09, 11:37
          sorki, za szybko mi sie poprzedni post wysłał wink dzieki żabciu35 za tak wyczerpującą odpowiedź, właśnie tego stresu się obawiam, dzidziuś jest jak najbardziej wyczekany i już go kocham ponad życie i nic na świecie nie zmieniłoby tego uczucia... przynajmniej tak mi się wydaje... czytałam posty dziewczyn, które po zrobieniu badań mają opory przed dotykaniem brzuszka, cieszeniem się z rosnącego maluszka bo ich uczucie zostało zachwiane przez właśnie takie wyniki... które w olbrzymim procencie są nieprawdziwe, a dzieciaczki zdrowe jak ryby wink znam osobiście przypadek ZD potwierdzonego na 100%, gdzie dziecko urodziło się absolutnie zdrowe. ta kobieta powiedziała, że ta ciąża była najgorszym okresem w jej życiu... w czwartek mam usg i poproszę o zbadanie przezierności karku i kości nosowej, mam nadzieję ze wszystko bedzie ładnie widoczne i obejdzie się bez dalszych dylematów wink
          • zabcia35 Re: badania na ZD 08.09.09, 12:17
            Natalinko, czekam na Twoje radosne wieści z usg smile
            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka