ba-7
12.10.09, 13:43
Nie mam czasu zaglądać na to forum zbyt często, ale....podczytuję.
Mówicie o wielu sprawach, nie zauważyłam jednak żadnego zaniepokojenia
obniżeniem poziomu tzw. "minimum programowego". Nie jestem zwolenniczką
"ostrej " edukacji przedszkolaków, ale to co teraz się porobiło jest
zwyczajnym marnowaniem najbardziej predysponowanego do nauki okresu w życiu
dziecka. Ten infantylizm niepokoi, czyżby tylko nielicznych? A może ktoś
postanowił, że państwowe przedszkola, to mają być przechowalnie i czas na
prywatne, o dobrym poziomie i słonych opłatach?
Obejrzałam dokument w TV o zerówkach w Nowym Jorku i włos mi się jeży na
głowie jeszcze dziś. Chyba weszliśmy na tę samą drogę, może jeszcze czas zawrócić?