skowronek76
08.04.10, 10:40
Witam wszystkich serdecznie. Mój synek już od paru lat cierpi na
refluks. Niestety, w okresie jesienno - wiosennym objawy znacznie
przybierają na sile i trzeba mu podawac leki, również przed
posiłkiem. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że w przedszkolu do
którego uczęszcza synek jest zakaz podawania leków przez opiekunki.
Moje zdziwienie o tyle było większe, że w żłobku absolutnie nikt nie
robił z tego powodów najmniejszych problemów. Pani z wielkim oporem
i po wcześniejszej konsultacji z Panią dyrektor, jak to
określiła "na drodze wyjątku" zgodziła się podawac dziecku tabletkę
przed obiadem. Rozmawiałam na ten temat i z Panią dyrektor i z
wychowawczynią proponując, że jeśli jest taka koniecznośc dostarczę
zaświadzczenie od lekarza i sama mogę napisac deklarację, że wyrażam
zgodę i proszę o podawanie tej tabletki. Po tej rozmowie na tablicy
ogłoszeń pojawiła się ogromna informacja, że pracownicy przedszkola
nie mają obowiązku podawania leków, że nie są placówką służby
zdrowia itd, itd... Proszę napiszcie mi jak jest w Waszch
przedszkolach? Czy faktycznie istnieją jakieś normy prawne
regulujące te kwestie i zakazujące podawanie leków, czy jest to
tylko "widzie mi się" pracowników? Sam refluks, jak i wiele innych
chorób wymaga podawania leków, ale przecież w żaden sposób nie
wyklucza dziecka z życia w społeczeństwie. Ani nie upośledza
ruchowo, ani nie jest chorobą zakaźną... Czy przez taką przypadłośc
tudzież podobne, dzieci mają byc skazane na siedzenie w domu?
Proszę, dajcie znac co myślicie na ten temat i co wiecie - za każdą
odpowiedź będę wdzięczna i bardzo dziękuje.