Dodaj do ulubionych

tylko o pieniądzach

17.06.10, 22:01
Mam do was pytanie - czy spotkaliście się z taką sytuacją?
Moje dziecko chodzi do przedszkola państwowego od roku. Już na
spotkaniu organizacyjnym tuż po wynikach rekrutacji zdziwiło mnie,
że dyrektor cały czas mówi o pieniadzach. No ale nic, pomyślałam,
pewnie musi parę razy powtórzyć o konieczności płacenia co miesiąc
za przedszkole, bo wielu ludzi się opóźnia itd. Potem okazało się,
że nie tylko to trzeba płacić. Jeszcze komitet rodzicielski (200 zł
na rok) - to też zrozumiałam, bo przecież z tej kwoty finansowane są
imprezy itd. Za zajecia dodatkowe też trzeba płacić - to też
rozumiem. Za podreczniki i zeszyty ćwiczeń też. Wyprawka plastyczna
(łącznie ponad 100 zł)- jakoś rozumiem. Ale potem jeszcze okazało
się, że co miesiąc żądają ręczników papierowych i chusteczek. Już
tylko czekałam, że poproszą o papier toaletowy... A dwa tygdnie temu
festyn przedszkolny - prosili o jedzenie, picie i fanty.
Przyniosłam. Mówili, że fanty będą sprzedawane za losy, których cena
ma pokryć koszty zakupu dla przedszkola "potrzebnych rzeczy"
(zaznaczę, że plac zabaw jest już wyposażony z festynów z
poprzednich lat). Zaczął się festyn, a tu okazuje się, że również
jedzenie i picie kosztuje. Na całą naszą rodzinę wyszło ponad 50 zł.
Musieliśmy coś kupić, bo byliśmy tuż po pracy, bez obiadu itd.
Sama nie wiem. Czepiam się? Ciągle tylko te pieniądze. Poza tym
wygląda na to, że gmina daje pieniądze tylko na pensje personelu i
media. Reszta, czyli zabawki, materiały plastyczne, podręczniki,
plac zabaw, remont budynku muszą finansować rodzice.
Czasem sobie myślę, że za prywatne przedszkole w sumie tyle samo bym
zapłaciła.
Obserwuj wątek
    • iin-ess Re: tylko o pieniądzach 18.06.10, 09:13
      wysoki macie komitet rodzicielski u nas jest 10 zl miesiecznie. z tego był
      drobiag na Boże Narodzenie i Wielkanoc, wyjazd-atrakcje na dzien dziecka i
      jeszcze na jedna a wycieczkę- rodzice placili tylko na autokar i na festyn
      rodzinny ma być zjeżdzalnia. Ale tez będą do zakupienia kielbaski z grilla,
      ciasto i picie. Bylo też ogloszenie, że przedszkole zbiera na plac zabaw(
      zebrali 1700zl, 800zl. przedszkole wygrało w konkursie ekologicznym( za
      nakretki). wyprawke tez rodzice kupuja co roku, dostajemy liste- wynosi to mniej
      wiecej 100zł, tez chusteczki, ale w wyprawce daje się duża paczkę, czasami jak
      czegoś zabraknie w ciągu roku to jest napisane zeby przynieść, przewaznie
      wlasnie chusteczki, klej, bloki kolorowe, na wszystkie imprezy rodzice pieką
      ciasta, wg dziennika. z tego co pamiętam to okna platikowe tez były fionansowane
      z darow od rodziców. Niestety kola sa niedofinnsowane, i jeżeli chcemy, żeby
      nasze dzieci przebywaly w godnych warunkach trzeba bulić;-P
    • 9-x-2 Re: tylko o pieniądzach 18.06.10, 18:00
      No niestety tak to właśnie jest. U nas również. Na Radę rodziców wszyscy zostali
      zobligowani na pierwszym zebraniu płacić 70 zł miesięcznie. Oczywiście nikt się
      nie sprzeciwi. Opłaty miesięczne wraz z dodatkowymi zajęciami i wyżywieniem -
      ok. 500 zł
      Co 2-3 mies. są jakieś okazje i wtedy również są losy, fanty, zabawki do
      kupienia. Oddajemy ubranka po dzieciach, stroje karnawałowe są wypożyczane za
      pieniądze, bez przerwy się mówi o tym, że zbierają na plac zabaw, nosimy papier
      chusteczki i t.d.
      Też ciągle się zastanawiam, czy miasto nie dofinansuje prowadzonego przez nie
      przedszkola? i gdzie jest ta granica pomiędzy zaspakajaniem podstawowych potrzeb
      a naciąganiem...
      • sabka22 Re: tylko o pieniądzach 18.06.10, 20:17
        Jestem w szoku,chodzi o państwowe przedszkola?
        Ja nie płace praktycznie za nic,gdyby nie fakt że opieka opłaca mi
        wyzywienie to koszt miesięczny wynosiłby 125zl za obiady i śniadania.
        Wyprawka kosztowała 30zl na cały rok i przedszkole ją zakupiło,dałam
        jedną paczke chusteczek i tyle.Rytmika za darmo,i żadnego komitetu.
        Wycieczki tylko opłacane są przejazdy,prezenty na dzien
        dziecka,wielkanoc,boże narodzenie dzieciaki dostają bez dodatkowych
        opłat.
        I naprawde chwale sobie bardzo to przedszkole i widze że mam
        powody,wiem przynajmniej że nie zdzierają z ludzi kasy a potrafią
        zaoferować to samo co przedszkola z gigantycznymi opłatami.Dodam że
        jest to duże przedszkole w centrum miasta.
        • iin-ess Re: tylko o pieniądzach 18.06.10, 20:41
          ale na pocieszenie dodam, ze festyn u nas byl bardzo udany. Własnie wróciłysmy i
          córcia padla jak kawka na trawkęsmile Świetnie się bawiłyśmy, była zjeżdzalnia,
          bryczka, kucyk, kacik łasucha;-P, super konkursy dla dzieci i rodziców,tańce do
          których przygrywał Pan orkiestra i przedstawienie które wystawiali rodzice...
          • aga_sama Re: tylko o pieniądzach 18.06.10, 22:14
            To ja w końcu policzyłam. Opłata stała + wyżywienie ok. 330 zł m/c. Rada rodziców - 50 zł, zajęcia dodatkowe (gimnastyka i umuzykalnienie) - 58 zł, za rok dojdzie angielski. Wychodzi jakieś 440 zł.
            Przedszkole jest w Warszawie.
            Młody doszedł w połowie roku, nie proszono mnie o żadną wyprawkę. Materiałów plastycznych (bardzo różnych, również tych drogich) jest w przedszkolu w brud. Przynosimy raz na 2 miesiące mniej więcej duże pudło chusteczek i duże opakowanie kubków jednorazowych, nie wiem, czy każdy rodzic musi. Wiem, że mój ma alergicznego gluta prawie non stop i że 15 razy dziennie korzysta z baniaka na wodę, więc rozumiem.
            Przed dniem dziecka poinformowano, że przedszkole nie ma kasy na wycieczkę. Był za to piknik rodzinny, an który nic nie przynosiliśmy. Dzieci miały występ, potem jakieś konkursy, tor przeszkód, ja dostałam kwiatka syn miecz do puszczania baniek i symbolicznie słodycze. Także przed dniem dziecka poproszono mnie o drobne upominki i gadżety dla dzieci. Przyniosłam co mi dali w marketingu do tego balony itp.
            Na dzień dziecka była impreza dla dzieci, syn wrócił z piłką do skakania - każde dziecko taką dostało.
            Wiem, że płacimy dużo, ale uważam, że warto. Nic nie jest za darmo.
    • black_edith Re: tylko o pieniądzach 18.06.10, 22:18
      > Jeszcze komitet rodzicielski (200 zł
      > na rok) - to też zrozumiałam, bo przecież z tej kwoty finansowane
      są
      > imprezy itd.

      a to dużo?
      u nas rada rodziców to 45 zł miesięcznie, z tego przedszkole opłaca
      m.in. comiesięczny koncert i teatrzyk dla dzieci, wszelkie imprezy
      organizowane w trakcie roku, prezenty dla dzieci itp. Na to
      przedszkole nie dostaje pieniędzy od gminy, więc musi zebrać od
      rodziców.

      > Za zajecia dodatkowe też trzeba płacić - to też
      > rozumiem. Za podreczniki i zeszyty ćwiczeń też. Wyprawka
      plastyczna
      > (łącznie ponad 100 zł)- jakoś rozumiem.

      jakoś rozumiesz?
      chyba nie spodziewałaś się, że gmina zasponsoruje dzieciom materiały
      plastyczne albo zeszyty ćwiczeń

      Mi osobiście nie podoba się tylko sytuacja, w której rodzice
      proszeni są o przyniesienie jedzenia na festyn, a potem za to
      jedzenie płacą. I co to znaczy "potrzebne rzeczy"? Jeśli przedszkole
      na coś zbiera, to powinno jasno przedstawić na co, a potem przekazać
      rodzicom informację, jakie środki zostały w ten sposób uzbierane i
      na co zostały dokładnie przeznaczone.

      > Poza tym
      > wygląda na to, że gmina daje pieniądze tylko na pensje personelu i
      > media. Reszta, czyli zabawki, materiały plastyczne, podręczniki,
      > plac zabaw, remont budynku muszą finansować rodzice.

      Gmina pokrywa remonty i zakup wyposażenia na plac zabaw, pewne kwoty
      przeznaczone są też na zabawki, ale najczęścej nie są one
      wystarczające. Materiałów plastycznych i podręczników gmina nie
      sponsoruje ani przedszkolakom ani uczniom w szkołach. Tak samo jak
      gmina nie pokrywa kosztów jedzenia dla dzieci, gmina ponosi tylko
      koszt pensji dla personelu w kuchni, ale za wszystkie produkty
      służące do przygotowania posiłków płacą już rodzice.

      Skąd to oczekiwanie, że przedszkole powinnno być darmowe? W szkole
      też będziesz oczekiwać, że szkoła wyposaży twoje dziecko w materiały
      plastyczne, podręczniki itp
      • mysiaapysia Re: tylko o pieniądzach 20.06.10, 20:50
        Przecież właśnie napisałam, że rozumiem, że trzeba płacić za
        wyprawkę, zajęcia dodatkowe i jedzenie. Nie chcę tych rzeczy za
        darmo. Nie wmawiaj mi, że to napisałam. Napisałam też, że
        wyposażenie placu zabaw sfinansowali już w poprzednich latach
        rodzice. Aha - zabawki też finansują rodzice, albo je po prostu
        dają - ja też. Natomiast mam poważne wątpliwości odnośnie tego, ze
        dyrektorce ciągle mało pieniędzy. Kto chce sponsorować, niech
        sponsoruje. Ale tylko ten kto chce. Uważam, że osoba, która zarządza
        nieważne czym - spółką, przedsiębiorstwem czy przedszkolem nie może
        przerzucać na innych problemów finansowych ( np. w ub. roku
        dyrektorka powiedziała, że brakuje jej na prąd). Chyba że chodzi jej
        o to, żeby w końcu wkurzeni rodzice poszli do gminy i zapytali się
        ile tak naprawdę przeznaczane jest na przedszkola. Bo przypominam
        wszystkim - na to idą nasze podatki.
        PS. Moja kolezanka w ub. roku musiała robić zrzutkę z rodzicami z
        klasy jej córki na malowanie i wymianę podłóg oraz wyposażenia sali
        w szkole...
        • black_edith Re: tylko o pieniądzach 21.06.10, 10:56
          owszem, napisałaś, że rozumiesz, ale z twojego postu wynika, że
          poczatkowo cię to zdziwiło:
          "No ale nic, pomyślałam,
          pewnie musi parę razy powtórzyć o konieczności płacenia co miesiąc
          za przedszkole, bo wielu ludzi się opóźnia itd. Potem okazało się,
          że nie tylko to trzeba płacić. Jeszcze komitet rodzicielski..."itd
          A mnie po prostu dziwi twoje zdziwienie, że "nie tylko to trzeba
          płacić", czyli nie tylko opłatę podstawową za przedzkole, ale
          jeszcze komitet rodzicielski czy materiały plastyczne.

          Zgadza się z tobą, że pani dyrektor kiepsko radzi sobie z finansami
          w swojej placówce. Generalnie widać jest często różnice w
          wyposażeniu i wyglądzie dwóch różnych przedszkoli w jednej gminie, w
          jednym dyrektor jest w stanie zadbać o takie sprawy bez sięgania do
          kieszeni rodziców a w innym nie. I to jest oczywiste. Ale nie ma to
          nic wspólnego z tym, że rodzice opłacają radę rodziców i ateriały
          plastyczne, bo tak jest w zdecydowanej większości przedszkoli.
          No i jeszcze trzeba brać pod uwagę fakt, że są gminy bogatsze i
          biedniejsze i nie w każdej gminie środki na przedszkola są takie
          same.
    • margolciar Re: tylko o pieniądzach 20.06.10, 22:39
      Przedszkole państwowe Warszawa
      płacimy za zajęcia dodatkowe (ok 25-30 za jedno), kwota na radę
      rodziców jest dobrowolna - z tego kupowane są prezenty na mikołaja,
      dzień dziecka, wycieczki, teatrzyki. Rodzice przynoszą chusteczki
      (wychodzi 1 na miesiąc-dwa)... materiały dobrowolnie. Nie zauważyłam
      by brakowało czegokolwiek, dzieci maja na czym i czym rysować,
      wyklejać, malować, itp. Mój syn korzysta z 1 zajęcia dodatkowego, z
      radą rodziców płacimy miesięcznie ok 330 zł
      • dziub_dziubasek Re: tylko o pieniądzach 21.06.10, 07:31
        Dokładnie tak jak u Ciebie jest u nas. A na dodatek powiem, że w naszym
        przedszkolu nie ma żebrania o kasę. Dyrektorka potrafi fundusze na remonty i
        naprawy uzyskiwać gdzie indziej niż z kieszeni rodziców.
        Nie brakuje żadnych materiałów plastycznych, zabawki są w dobrym stanie, jest
        śliczny plac zabaw, w tym roku remont części przedszkola.
        Widać niektórym dyrektorom się chce wydeptywać ścieżki do władz o pieniądze a
        inni idą na łatwiznę i żądają pieniędzy od rodziców.
        • binkaa Re: tylko o pieniądzach 21.06.10, 11:36
          oplata stala - dokładnie nie pamiętam
          żywienie 4,8 na dzień (teraz młodszy syn idzie do innego przedszkola jest 4,4 za
          dzień)
          komitet 15 zł na m-c
          rytmika 7 zł na m-c
          gimnastyka korekcyjna 5 zł na m-c
          angielski 2 razy w tygodniu 25 zł na m-c
          piłka 30 zł na m-c (odliczenie 15 zł jak dwa razy dziecko nie było)

    • lilka69 mysiapysia-bez przesady 21.06.10, 15:46
      za prywatne zaplacilabys co najmniej 1 tys w warszawie.
      • lilka69 Re: mysiapysia-bez przesady 21.06.10, 15:48
        a poza tym pani dyrektor twojego przedszkola to idiotka i tak samo
        traktujaca rodzicow. niestety dajecie sie tak traktowac...

        i masz racje z tym co piszesz-nie powinno byc tak.
        • q_fla Re: mysiapysia-bez przesady 21.06.10, 16:49
          Liluś...
          Zafunduj sobie baranka i rypnij swoja malutką główką o ścianę.
          Może ci się poprawi.
          • margolciar Re: mysiapysia-bez przesady 22.06.10, 09:16
            q_fla uwielbiam cię czytać big_grin

            pozdrawiam cieplutko
            • q_fla Re: mysiapysia-bez przesady 22.06.10, 12:40
              Dziękuję <dyg>
              Również pozdrawiam smile
          • lilka69 g fla 22.06.10, 10:03
            argumentow brakuje wiec stosujesz swoje stale metody ataku na
            rozmowce? wobec meza i dzieci tez stosujesz te metode?
            • q_fla Re: g fla 22.06.10, 12:38

              > argumentow brakuje

              W twoim przypadku nie ma sensu ich wytaczać, bo i tak opacznie je
              pojmujesz big_grin


              stosujesz swoje stale metody ataku na
              > rozmowce? wobec meza i dzieci tez stosujesz te metode?


              Na szczęście nie muszę, bo w realu nie otaczam się ludźmi twojego
              pokroju.

              Weź jednak przemyśl tego baranka tongue_out big_grin
              • lilka69 Re: g fla 24.06.10, 20:43
                nie mowi sie "wez zrob" buraczana panno
                • q_fla Re: g fla 24.06.10, 23:13
                  Yyyy, no wiem liluś, że się tak nie mówi.
                  Ale tak do ciebie pasuje, że nie mogłam się oprzeć. big_grin tongue_out

                  Ważne że "rypnij" przeszło big_grin tongue_out
    • q_fla Re: tylko o pieniądzach 21.06.10, 16:56
      Przedszkole publiczne - duże miasto na G. Śląsku.
      Opłata stała: 290zł/mies
      Rytmika: 11zł/mies
      J. angielski: 18zł/mies
      Tańce: 60zł/semestr
      Rada rodziców: 50zł/semestr
      Wyprawka: 30zł/semestr

      Zajęć dodatkowych płatnych jest więcej, ale wymieniłam tylko te, na
      które uczęszcza moja córka.
      W tym roku odbył się festyn rodzinny, częściowo finansowany przez
      rodziców, zebrano ponad 7 tyś. zł. Za tę kwotę zakupiono wyposażenie
      sali gimnastycznej i pomoce logopedyczne.
    • hayet Re: tylko o pieniądzach 22.06.10, 10:04

      czy mwoisz o przedszkolu na warchalowskiego? bo u nas podobnie bylo
      z festynem wink
      u nas co prawda recznikow papierowychnei chcieli, ale chusteczki
      tak, co prawda przyznaje sie, ze jaks ei skonczyl okres jesienno
      zimowy to zapomnialam przynosic. na pcozatku powszem byla wyprawka
      na zestaw ksiazek i przybory plastyczne, co miesiac deklarowana
      kwote na rade rodzicielska-ile kto chcial plus co jaksi czas oplata
      za dodatkowe zajecia edukacyjne.
      • ewaamam Re: tylko o pieniądzach 22.06.10, 18:35
        > u nas co prawda recznikow papierowychnei chcieli, ale chusteczki
        > tak, co prawda przyznaje sie, ze jaks ei skonczyl okres jesienno

        Chcieli... a co mieli robić ?
        ...jak nie będzie zasmarkanych dzieci w przedszkolu, to chusteczki
        nie będą potrzebne.
        • dziub_dziubasek Re: tylko o pieniądzach 22.06.10, 19:47
          Zasmarkane dzieci będą zawsze, chociażby od płaczu, który nierzadko się zdarza w
          przedszkolu.
        • hayet Re: tylko o pieniądzach 23.06.10, 11:05
          ewaamam napisała:

          > > u nas co prawda recznikow papierowychnei chcieli, ale chusteczki
          > > tak, co prawda przyznaje sie, ze jaks ei skonczyl okres jesienno
          >
          > Chcieli... a co mieli robić ?
          > ...jak nie będzie zasmarkanych dzieci w przedszkolu, to chusteczki
          > nie będą potrzebne.


          latwo sie domyslic, ze sie przejezyczlam. oczywiscie mialo byc-
          recznikow papierowych NIE chcieli
          co do chusteczek..czy naspialam, ze to oburzajace? bo twoj post
          brzmi tak jakbym wlasnie to robila. dla mnei to naturalne.
          • ewaamam Re: tylko o pieniądzach 23.06.10, 14:28
            Ja wiem o tym, że dla rodziców chusteczki są zrozumiałe...jednak
            wypowiedzi w wątku sugerują że przedszkole chce.. dla kogo dla
            siebie, dla pań czy może dla dalszej rodziny. Przecież z tego
            korzystają dzieci.
            Ręczniki papierowe są bardzo przydatne i higieniczne zwłaszcza kiedy
            dzieciaki wykonują prace plastyczne. Co prawda w łazienkach wiszą
            ręczniki, jednak rączki po farbach i różnych masach wstępnie są
            wycierane ręcznikiem papierowym, który zresztą jast dostępny na
            stoliku, żeby dziecko z każdą plamką farby nie biegło do łazienki.
            Chusteczki wilgotne w ciągłym użyciu zwłaszcza po kupie.
            Chusteczki higieniczne idą jak woda, my uczymy dzieci używać ich
            naprawdę jednorazowo, dziecko smarknie i wyrzuca chusteczkę do kosza.
            Artykuły papiernicze (w szkole zapewniają wink), dziecko może w
            plecaku przynosić własne, ale dzieci tak raczej mają że lepiej jest
            jak mają skromiej ale wszystkie tak samo.
            Wszystkie rzeczy exstra typu pastele, dobre farby, stempelki, tusze
            itp... dają możliwości rozwijania artystycznego dziecka niestety są
            bardzo drogie i nie każdego rodzica stać, aby maluch pracował na
            takim materiale, pudełeczko, dwa na grupę wystarczy. Skorzystają
            wszystkie dzieci.
            Co tam jeszcze było?
            Podręczniki...
            To rodzice podejmują decyzję czy będą podręczniki czy nie, jednak
            dziecko musi się rozwijać graficznie... papier ksero też kosztuje i
            toner też.

            Papier toaletowy...poprosiłam. Robiliśmy miseczki z papier mache i
            niestety placówki nie było stać na ufundowanie każdemu dziecku rolki
            papieru do dzialalności artystycznej. Moi rodzice jakoś to
            zrozumieli...mam nadzieję.
            Rodzice przynosili mydło, bo to które może zakupić placówka uczulało
            rączki dzieci (nasze zresztą też)...nielegalnie korzystaliśmy z
            prywatnego.
            Już nie wspomnę o tonerach, markerach, papierach, patyczkach,
            piórkach itp... kupowanych przez nauczycielki za własne pieniądze bo
            i tak nikt mi ne zwróci a potrzebne było do zajęć. Ja tam tych paru
            złotych raczej nie żałuję, w końcu te dzieciaki też mi są bliskie i
            na ich rozwoju mi zależy.

            Jeżeli są ustalenia że na fastynie jast zbiórka na jakiś cel to
            chyba raczej oczywiste, że ciasta są sprzedawane. Są różne imprezy i
            na pewno nie na wszystkich trzeba kupić kawałek ciasta.
            • hayet Re: tylko o pieniądzach 24.06.10, 11:08
              z tego co pamietam, to akurat w naszym przedszkolu rok szkolny
              2009/2010 byl pierwszym kiedy to rodzice musieli wlasnie kupowac
              przybory plastyczne-dyrektorka tlumaczyla to mniejsza kasa, jaka
              dostalo przedszkole od gminy.
              co do podrecznikow to tez normlane, ze rodzice kupowali-w szkole tez
              przeciez samemu sie kupuje ksiazki a nei szkola funduje.
              doadkowe zajecia dydaktyczne w przedszkolu mojej corki byly bardzo
              ciekawe-mozna bylo nie placic i wtedy dziecko nie bralo udzialu.
              mojej corce bardzo sie podobaly, duzo zapamietywala i w domu nam
              opowiadala, wiec moim zdaniem bylo warto.
              natomiast nei placilismy juz za ostatnia wycieczka autokarowa oraz
              za prezenty na zakonczenie roku-jakas kwotwa pozostala z
              wczesniejszych wplat m.in. za te zajecia dodatkowe.

              a co do mydla, to mojej corce strasznie dlonei zaczely sie
              wysuszac , mysle, ze to zwiazane bylo wlasnie z mydlem, bo nigdy
              niem iala z tym problemu do czasu pojscia do przedszkola.
            • black_edith Re: tylko o pieniądzach 25.06.10, 11:26
              > Już nie wspomnę o tonerach, markerach, papierach, patyczkach,
              > piórkach itp... kupowanych przez nauczycielki za własne pieniądze
              bo
              > i tak nikt mi ne zwróci a potrzebne było do zajęć. Ja tam tych
              paru
              > złotych raczej nie żałuję, w końcu te dzieciaki też mi są bliskie
              i
              > na ich rozwoju mi zależy.

              no właśnie, a tak być nie powinno. To nie rola nauczyciela, żeby z
              własnej kieszeni musiał kupować materiały do pracy. Nauczyciel
              powinien mieć zapewnione takie warunki pracy, by mógł swobodnie
              realizować pewne pomysły, które wymagają skorzystania z czegoś
              więcej niż kredek bambino i kartki papieru.
              W przedszkolu, do którego córka pójdzie od września opłata na radę
              rodziców to 45 zł miesięcznie i z tego 7 zł ma iść na materiały
              plastyczne, mam nadzieję, że to pokryje wszystkie wydatki tak, żeby
              panie nie musiały nic dokładać z własnej kieszeni. Moja rodzina nie
              jest zamożna, dla nas 350 zł za przedszkole to jest duża kwota, ale
              uważam za oczywiste, że to my musimy pokryć takie koszty związane z
              edukacją naszego dziecka. Gdyby już państwo miało dać większe środki
              na przedszkola, to wolałabym, żeby te środki poszły na budowę nowych
              przedszkoli, remonty isteniejących i na zwiększenie wynagrodzenia
              nauczycieli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka