Dodaj do ulubionych

Rodzice zrobieni w bambuko

21.05.12, 17:46

www.rp.pl/artykul/757696,875525-Szesciolatki-bez-wakacyjnej-opieki-w-szkole.html
www.fakt.pl/Szesciolatki-bez-opieki-w-wakacje,artykuly,158007,1.html
Obserwuj wątek
    • mariken Re: Rodzice zrobieni w bambuko 21.05.12, 19:11
      nie do konca rozumiem gdzie jest problem - dlaczego dzieckiem chodzacym do szkoły (nie ma znaczenia, czy dziecko ma 6 czy 7 lat) ma zajmować sie jakiekolwiek przedszkole??
      zreszta - czy jak byliście dziecmi w wakacje szkoły miały dyżury? bo ja pamietam, ze dwa miesiące wakacji to był czas, który mieli zagospodarować rodzice...
      • mak-111 Re: Rodzice zrobieni w bambuko 21.05.12, 20:19
        chodzi o to, ze zapewniano, ze dzieci szkolne (6 latki) beda mialy takie same warunki jak dzieci przedszkolne. i ze dla rodzicow nie bedzie zadnej roznicy. a jednak brak opieki przez 2 m-ce to spore utrudnienie. i to nie jest do konca tak, ze rodzice maja wybor czy poslac dziecko do szkoly czy zostawic w p-lu, bo w wielu duzych miastach tego wyboru nie ma. w wawie od 3 lat praktycznie nie ma zerowek w przedszkolach, a w tym roku polikwidowali tez spora czesc zerowek szkolnych .
        • eo_wina Re: Rodzice zrobieni w bambuko 21.05.12, 21:26
          Polikwidowali, bo chcieli zmusisc rodzicow do zapisywania dzieci 6-letnich do I klasy. Niestety przeliczyli sie, bo rodzice gremialnie pisali odwolania do burmistrzow gmin i ci poprzywracali zerowki. Ba! Potworzyli nawet wiecej grup.
          Ten system jest dla mnie chory i nie zanosi sie na lepsze.
        • ewa_mama_jasia Re: Rodzice zrobieni w bambuko 22.05.12, 08:54
          W zasadzie problem jest tylko z jednym miesiącem wakacyjnym, bo drugi - no to już sorry winnetou, miesiąc opieki nad dzieckiem powinni zapewnić rodzice, biorac urlopy. Po 2 tygodnie bądź w układzie jedno 2, drugie 3, i mamy nie tylko zapewnioną opiekę nad dzieckiem, ale również tydzień spędzony razem. W przedszkolu też przecież są dwa miesiące wolnego i nikt przy zdrowych zmysłach nie zapisze na 4 dwutygodniowe dyżury wakacyjne do 4 różnych przedszkoli. A drugi miesiąc można wykorzystać w różnoraki sposób: lato w mieście, kolonie, dziadkowie na wsi........
          • barakudaa Re: Rodzice zrobieni w bambuko 22.05.12, 13:34
            ewa_mama_jasia napisała:

            > W zasadzie problem jest tylko z jednym miesiącem wakacyjnym, bo drugi - no to j
            > uż sorry winnetou, miesiąc opieki nad dzieckiem powinni zapewnić rodzice, biora
            > c urlopy. Po 2 tygodnie bądź w układzie jedno 2, drugie 3, i mamy nie tylko zap
            > ewnioną opiekę nad dzieckiem, ale również tydzień spędzony razem. W przedszkolu
            > też przecież są dwa miesiące wolnego i nikt przy zdrowych zmysłach nie zapisze
            > na 4 dwutygodniowe dyżury wakacyjne do 4 różnych przedszkoli. A drugi miesiąc
            > można wykorzystać w różnoraki sposób: lato w mieście, kolonie, dziadkowie na ws
            > i........


            Po pierwsze nie powiesz tego WSZYSTKIM rodzicom w Polsce,bo to tylko twe dywagacje a po drugie czy nie rozumiesz ,że chodzi o to,że rodziców OSZUKANO.Powiedziano im,że warunki będa takie same jak w przedszkolach a w przedszkolach są dyżury ,w szkołacvh nie ma-chodiz o ordynarne kłamstwo a nie kto kiedy ma brac urlop.A po trzecie mylisz się ,że nikt nie zapisze dziecka na cały dyżur,w moim wojewodztwie sa dyżury meisięczne i przedszkola są pełne,z naszej grupy chodza prawie wszystkie dzieic przez całe wakacje..i idx teraz i nawracaj rodziców,żeby brali urlopy.....ja sama wykorzystałam cały urlop na Wielkanoc bo przyjechała do mnie rodzina z zagranicy i co,zmusisz mnei do brania urlopu latem?Nie,nie zmusisz,więc takie dywagacje kto kiedy ma brac urlop i czy ma dziadka czy dziadek już na chmurce siedzi (jak mawia moje dziecko) i nie ma opieki- są bez sensu.
            • ewa_mama_jasia Re: Rodzice zrobieni w bambuko 22.05.12, 14:13
              Też potrafię naskoczyc. Ależ mnie jest dokładnie wszystko jedno, kto kiedy bierze urlop. Twoje dziecko może chodzić do przedszkola cały bozy rok, bez jednego dnia przerwy, bo mamusia wolała wykoryzstać urlop w innym terminie. Moje zawsze miało miesiąc przerwy, bo tak po prostu jest zdrowiej dla organizmu. I ten miesiąc zapewnialiśmy mu z mężem. Na inne osoby liczyć nie mogłam, dlatego oszczędzaliśmy oboje urlopy na wakacje. Drugi miesiąc dziecko chodziło do prywatnego przedszkola, żeby mu co dwa tygodnie nie zmieniać placówki. Rodziców którzy posłali dzieci do szkoły nie oszukano, bo każdy kto się choć minimalnie interesuje tematem szkolnictwa wie, że zerówki szkolne działają tak jak cała szkoła. Nie mów mi że nie wiedziałaś w jaki sposób działają szkoły (w ferie, wakacje i różnorodne dni wolne szkoła zamknięta). Oszukano to w zeszłym roku dzieci zerówkowe z Lata w mieście (Warszawa), bo okazało się ze się nie kwalifikują do wyjść i wycieczek tak jak rówieśnicy z pierwszych klas.
              A w tym roku mam taki sam problem jak każdy z Was, bo wakacji dwa miesiące a my możemy z mężem zapewnić tylko jeden własnymi urlopami. Nie szukam winnych tam gdzie ich nie ma tylko działam: zaoszczedziłam urlop na wakacje, wysyłam dziecko na kolonie, zapisze na lato w mieście tam gdzie chodzi w ciągu roku na aikido.
      • mamcia07 Re: Rodzice zrobieni w bambuko 19.06.12, 19:06
        Witam, chciałabym poznać rodziców, którym udało się samodzielni zagospodarować ten czas. Weź pod uwagę, że to nie tylko wakacje, bo są jeszcze ferie, święta egzaminy, przerwy świąteczne itp... Urlopu rodziców nie da się rozciągnąć. Jak moja pociecha szła do szkoły to policzyliśmy z mężem, że nawet branie urlopu oddzielnie nie starczy (zabrakło ok 3 tygodnismile). Fajnie jak kogoś stać wysłać dziecko na obóz lub inny wyjazd wakacyjny bądź po prostu ma się do pomocy rodzinę. Życie jednak to weryfikuje i nie zawsze się da...Dlatego też takie lato w mieście jest dla mnie ostatnią deską ratunku. Bo pracy też nie chcę rzucać tylko dlatego, że nie mam co zrobić z dzieckiem w wakacjesmile
    • q_fla Re: Rodzice zrobieni w bambuko 22.05.12, 08:55
      W moim mieście (G. Śląsk) nie ma z tym najmniejszego problemu. Moja córka w czerwcu kończy edukację przedszkolną, ale na okres wakacji bez problemu zapisałam ją do dyżurującego przedszkola na osiedlu na cały lipiec.
    • przeciwcialo Re: Rodzice zrobieni w bambuko 22.05.12, 15:44
      W Krakowie bez problemu mozna zapisac sześciolatka po pierwszej klasie do dyżurnego przedszkola. ja nie skorzystałam ale mozliwość jest, podobnie jak sześciolatki z zerówek szkolnych z takiego przedszkola skorzystac mogą.
        • ewa_mama_jasia Re: Rodzice zrobieni w bambuko 23.05.12, 08:05
          I to faktycznie jest problem. Nie licząc pojedyńczych wolnych dni, to samych dłuższych jest zatrzęsienie: na Boże Narodzenie 10 dni, dwutygodniowe ferie po dwóch tygodniach od przerwy świątecznej (w Warszawie w tym roku), 5 dni wolnego z okazji świąt wielkanocnych, dobrze że rekolekcje były zagospodarowane smile Na to wszystko to faktycznie urlopów nie starczy.
            • eo_wina Re: Rodzice zrobieni w bambuko 23.05.12, 12:43
              Generalnie to fajnie by bylo, gdyby dzieci mogly chodzic 24/dobe 7 dni w tygodniu do przedszkola. Och, jak mozna by bylo wtedy odpoczac od tych dzieciatek, domem sie zajac, czy cos... ;-/
              Przeciez te wolne dni ustalane sa odgornie. Byl tu kiedys watek, jak to mamusie bulwersowaly sie, ze przedszkole nie dziala w wigilie, bo przeciez w taki dzien to trzeba i ugotowac, i do fryzjera wyjsc, a tak....no dzieciak na glowie.
              • ewa_mama_jasia Re: Rodzice zrobieni w bambuko 23.05.12, 13:06
                Jasne, najlepiej przyłożyc z grubej rury nie znając kontekstu. W zyciu nie byłam zwolenniczką chodzenia przez dzieci do żłobka/przedszkola/szkoły 24/7/365. Ale Ciebie to nie interesuje, prawda? Najlepiej niech wcale nie chodzą, a program edukacyjny sam się zrealizuje.
                • eo_wina Re: Rodzice zrobieni w bambuko 23.05.12, 16:56
                  Co ty w ogole bredzisz, kobieto? I komu zarzucasz, ze dzieci maja tyle wolnego? Do minister Szumilas udaj sie z petycja-protestem. A jesli tak sie martwisz, ze twoje dziecko nie zrealizuje programu - to przysiadz z nim sama do lekcji. Takim jak ty - wiecznie zle. Dzieci nie maja wolnego - zle, bo przemeczone, zawalone pracami domowymi, nie daja rady, maja wolne - tez zle, bo nie zrealizuja programu.
                  • dziewczynaswojegochlopaka Re: Rodzice zrobieni w bambuko 23.05.12, 21:16
                    Wigilia jest dniem ustawowo pracującym. Nikt tu nie mówi o dniach świątecznych. Ja nie mam pretensji, że nie mogę zostawić dziecka w szkole np. w święto trzech króli . Ja mam pretensję o to, że przysługuje mi 26dni urlopu, a szkoła (do której jestem zmuszona oddać sześciolatka) nie pracuje o wiele więcej. A najbardziej trafia mnie szlag, gdy słyszę, ze o odpracowujących sobotnich festynach. Czy ktoś wie ile urlopu ma nauczyciel?
    • kanna Zaraz, zaraz.. 23.05.12, 22:45
      Mam sześciolatkę w pierwszej klasie. PIERWSZE SŁYSZĘ (a bywam regularnie na zebraniach), żeby pierwszaki miały mieć zapewnioną opiekę w wakacje (poza szkolnym Latem w mieście, oczywiście)
      Skąd takie informacje macie?
    • eo_wina Re: Rodzice zrobieni w bambuko 24.05.12, 13:51
      Ja nie rozumiem, czemu tak wielu rodzicow pulta sie o to, ze nauczyciele maja tyle wolnego, bo to przeciez niesprawiedliwe, itp. itd. Naprawde chcielibyscie, zeby nauczyciele Waszych dzieci pracowali od 8 do 16. I koniec? Ciekawe, czy tacy skorzy bylibyscie do zwalniania sie z wlasnej pracy i pedzenie na leb na szyje na wywiadowki, ktore odbywalyby sie w godzinach pracy nauczyciela, czyli np. o 14. Bo niby z jakiej racji nauczyciel mialby zostawac po godzinach? No, chyba, zeby mu za te godziny odpowiednio zaplacono. Dla mnie te pretensje co poniektorych sa irracjonalne. Nauczyciel to nie jest zawod jak kazdy inny. Wszak oni zajmuja sie naszymi dziecmi. A porownywanie pracy urzednika do pracy nauczyciela jest z gruntu nietrafione.
      A o urlopach nauczycielskich mozna sobie poczytac tu:
      www.prawnik-online.eu/porady/urlop_nauczyciela.html
      Rozumiem jednak, ze co poniektorzy byliby za tym, gdyby nauczyciel pracowal 40 godzin tygodniowo, rowniez w wakacje - bo przeciez, co ci co poniektorzy zrobia z dziecmi w tym czasie?
      • dziewczynaswojegochlopaka Re: Rodzice zrobieni w bambuko 24.05.12, 19:31
        Nauczycielki w przedszkolu też zajmują się naszymi dziećmi, a nie mają tzw. długich weekendów. Da się?
        Nauczyciele maja bardzo dużo przywilejów i OK Ja nie mam pretensji do nauczycieli tylko do systemu, który zmusza mnie, żebym oddała sześcioletnie dziecko do szkoły, a nie zapewnia odpowiedniej opieki. Zorganizowanie opieki dla dzieci klas 0-3 we wszystkie dni, które ustawowo nie są dniami wolnymi, wymaga jedynie dobrej woli i chęci.

        A jeśli chodzi o wywiadówki to błagam - jak często one są???? Poza tym nauczyciel ma płacone za wszystkie nadgodziny (mówię o nauczycielach zatrudnionych na podst. Karty Nauczyciela)
          • dziewczynaswojegochlopaka Re: Rodzice zrobieni w bambuko 28.05.12, 22:08
            eo_wina ja nie jestem przeciwko nauczycielom Szanuję ich pracę i wiem, ze to bardzo trudny i wymagający zawód. Ale jest też bardzo dużo absurdów wokół tego zawodu. Nie wolno zwolnić nauczyciela mianowanego - a może inaczej - formalnie można, ale praktycznie jest to niemożliwe. I nieważne, że nauczyciel już się nie nadaje do tej pracy,a na jego miejsce czeka 100 młodych, pełnych energii entuzjastów. (i tu znowu skłon do system) Stażysta zarabia około 2tys brutto, później jest tylko lepiej. Biorąc po uwagę godziny pracy i wszelkie przywileje,hmmm mam wrażenie, że w porównaniu z innymi zawodami mają jak w raju. Trudno dyskutować, który zawód jest trudniejszy. Studia pedagogiczne trudne nie są (studiowałam), praca z dziećmi jest trudna, ale z panią "na kasie" nie zmieniłabym się za miliony. Więc nie traktujemy nauczycieli jak święte krowy,tylko skoro jest potrzeba zorganizowania opieki w dni USTAWOWO PRACUJĄCE to niech szkoła to zrobi
            • eo_wina Re: Rodzice zrobieni w bambuko 01.06.12, 21:22
              I nieważne, że nauczyciel już się nie
              > nadaje do tej pracy,a na jego miejsce czeka 100 młodych, pełnych energii entuz
              > jastów.


              Alez tak jest we wszystkich zawodach. Ostatnio bylam na szczepieniu. Pani pielegniarka - bardzo skadinad mila, ale juz w bardzo podeszlym wieku - prawie zemdlala, gdy poprosilam ja o wystawienie mi faktury za szczepionke. No bo jak ona sobie, bidula poradzi z wydrukiem tej nieszczesnej faktury z systemu kompa? Po obdzwonieniu kilku kolezanek i dlugich konsultacjach, ktory przycisk i kiedy nacisnac - poradzila sobie, ale trwalo to z pol godziny. No i dlaczego ta pielegniarka (na oko lat 70) nie odejdzie z pracy i ne zrobi miejsca mlodszym, preznym kolezankom, dla ktorych obsluga komputera to pikus?
              To samo jest z emerytowanymi nauczycielami w szkolach, ktorzy sie juz wrecz tam zasiedzieli i ani mysla zwolnic etatu dla mlodych. No tak juz jest. I dodam, ze jest to diablo niesprawiedliwe.
              Ale chyba troche poplynelam w tych dywagacjach...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka