waznasprawa
30.05.14, 20:51
Córka (już 6-latka) coraz więcej opowiada szczegółów z przedszkola a mnie włosy stają dęba...
Np.:
1) pani na podwórku ma kilka kubków jednorazowych i dzieci piją z nich na zmianę
2) po obiedzie dzieci ustawiają się w kolejce i pani wyciera każdemu dziecku buzię tą samą chusteczką nawiliżoną
3) dziewczynki są czesane jedną szczotką (raz Amelki, raz Zosi innym razem Asi)
Czy w innych przedszkolach państwowych też zdarzaja się takie sytuacje? Może to normaa ja przesadzam?