Dodaj do ulubionych

I co ja mam zrobić ............

13.05.05, 13:26
Witam
Wczoraj w przedszkolu byłam swiadkiem bardzo przykrego zdarzenia . Ponieważ
dyzurnych nie było poszłam sama wywołac mojego syna z sali wchodze wołam moje
dziecko wstaje sprzata po sobie zabawki i naraz podchodzi 2 chłopcow i
zaczynaja go szturchac , popychac .Moje dziecko nie reagowało na zaczepki
tylko dalej układało zabawki w pewnej chwili 1 z nich tak go zlapal za
koszulke i tak go szarpnąl ze mu ksiazeczki wypadły z rąk nie wytrzymalam i
zareagowalam chłopcy sie uspokoili , temu wszystkiemu za biurka przyglądała
sie Pani przedszkolanka i nie było reakcji. Nerwy mnie poniosły i powiedzialam
Pani ze takie zachowanie jest niedopuszczalne , ze Ona jest od tego zeby
pilnowac i interweniowac w takiej sytuacji ,a ona mi na to A CO JA MAM ZROBIC
, TO JEST TAKIE DZIECKO ze nikt sobie z nim nie radzi , niesłucha sie nikogo ,
a skargi do rodziców nic nie daja i tylko wzruszyła ramionami .
Czy ja jestem przewrazliwiona ? Czy zostawic to tak jak jest czy interweniowac
u dyrektorki, bo powiem szczerze jestem zszokowana postawa przedszkolanki .
Pozdrawiam Agnieszka
Obserwuj wątek
    • joolanta Re: I co ja mam zrobić ............ 13.05.05, 14:17
      Niestety jest to normalne zachowanie dzieci w tym wieku (poobserwuj na placu
      zabaw) i teoretycznie nie trzeba interweniować, choć przykro patrzeć jak
      własnemu dziecku dzieje się krzywda.
      • ppjw Re: I co ja mam zrobić ............ 13.05.05, 14:39
        nie, no bez jaj, ja rozumiem, że dzieci w tym wieku tak się zachowują, ale po
        to są dorośli ( a w przedszkolu wychowawczynie ) żeby dzieciom uświadomić jakie
        zachowanie jest dopuszczalne, a jakie nie.... Przecież one same nie dowiedzą
        się, że zachowanie agresywne jest niepoprawne, jeśli im o tym nie powiemy. I
        nie mówię tu o karaniu, żeby nie było wątpliwości, ale o tłumaczeniu,
        tłumaczeniu.....a nie przyglądaniu się.
    • kajka_997 Re: I co ja mam zrobić ............ 13.05.05, 14:42
      Tez mam dziecko i tez jestem wsciekla,jak widze chociazby na podworku,ze ktos
      je pchnie,szturchnie.Ale jako pracownik przedszkola powiem Ci,ze chyba w kazdej
      grupie trafia sie jedno "takie" dziecko z jedna "taka" mamunia,co to uwaza je
      za ideal i nic do niej nie trafia.My rzeczywiscie mamy zwiazane rece.Jedyne,co
      robie ja(moze to i niepedagogiczne) to biore takiego
      pogryzionego\szturchnietego\uszczypnietego na bok i na ucho mu szepcze:a musisz
      sie z nim bawic?Masz tylu innych,fajnych kolegow.Nie dochodz do niego to cie
      nie ruszy.
      Choc te lobuziaki maja jakas magiczna moc przyciagania i juz za chwile
      poszkodowani znow ida sie z nimi bawic.
      Chyba nie ma rady-trzeba sie pogodzic....
      Pozdrawiam
      • ppjw Re: I co ja mam zrobić ............ 13.05.05, 14:50
        a temu co bije, szturcha, szczypie nic nie szeptasz???
        • freon2 Re: I co ja mam zrobić ............ 13.05.05, 15:33
          Kochani, -poczytajcie sobie o ADHD, (były też gdzieś takie wątki) zanim
          będziecie przerzucać się argumentami. Naprawdę są takie dzieci, do których nic,
          ale to naprawdę nic nie dociera. Nie dziwię się, że pani opadły ręce, jeżeli
          jeszcze na dodatek nie ma chęci współpracy ze strony rodziców, a wręcz
          niechęć...
          • amb25 Re: I co ja mam zrobić ............ 16.05.05, 13:11
            Oczywiście, że są dzieci z ADHD. Ale czy daltego mają być poszkodowane inne
            dzieci (bez ADHD) - im tez należy zapewnić BEZPIECZEŃSTWO, one nie moga byc
            kozłami do bicia - bo ktoś ma ADHD.
            Co do tej sytuacji - to uważam, że dobrze zrobiłaś, zwracając Pani uwagę.
            Przedszkolanki nie zawsze sa w stanie takie sytuacje zauwazyć, wiadomo że się
            zdarzają i to normalne. Ale skoro je widzą to powinny interweniować.
            Uważam że zwracanie uwagi dziecku popychanemu typu" a muszisz się z nim
            bawić" jest bez sensu bo uczy ustępowania i poddawania się łobuzom, uczy że
            silniejszy ma rację i że opłaca się być niegzeczynym. A tych którzy popychają -
            uczy bezkarności - i to przede wszystkim IM powinna zwrócić uwage
            przedszkolanka. Wytłumaczenie, że nikt z nim sobie nie daje rady jest żadnym
            wytłumaczeniem. Skoro nikt niczego nie robi to jak mają sobie dac z nim radę,
            jak mają nauczyć go jakiś elementranych zasad wspózycia społecznego? To jest
            przyzwolenie - teraz na poszturchiwanie innych a w przyszłości pewnie na
            powazniejsze wykroczenia. Takie postepowania prowadza do tego, że to przestępcy
            w Polsce mają większe prawa niż ich ofiary.
            • kajka_997 Re: I co ja mam zrobić ............ 18.06.05, 21:48
              My na prawde probujemy dotrzec do tych dzieci.Niestety poza tlumaczeniem i
              stosowaniem wzmocnien pozytywnych(nagrod) nie mozemy nic!Jezeli dzieciak
              zachowuje sie agresywnie moge tylko chronic reszte grupy.Jak mam upilnowac 25
              dzieci?Wziac je pod skrzydla jak kwoka i przesiedziec caly dzien,czy moze
              zwiazac tamtego delikwenta?Jedno i drugie nierealne.Dlatego mowienie dzieciom-
              omijaj go-wydaje sie jedynym rozwiazaniem.Ponadto jeszcze raz podkreslam:od
              wychowywania sa rodzice,my mozemy im w tym procesie tylko pomoc.Nie obarczajcie
              nas wiec odpowiedzialnoscia za rosnacy narod....Pozdrawiam(jak ktos nie pozna
              tej roboty od kuchni to nic nie zrozumie)
              • lolinka2 Re: I co ja mam zrobić ............ 19.06.05, 21:14
                I masz rację. Też jestem nauczycielką (starszych na szczęście) ale mam córeczkę
                w wieku przedszkolnym, przeabiałyśmy już dwa przedszkolka i w obu ta strategia
                działał. Dla niewtajemniczonych: to jest też rodzaj pręgierza społecznego:
                bijesz kogoś to nikt się z tobą nie bawi, bo jesteś złym towzrazystwem- często
                skutkuje. A jeśli rodzice twierdzą o dziecku sprawiającym ewidentne problemy, ze
                nic się nie dzieje i zawsze 'wiedzą lepiej' kazdy moze stracić motywację. Dla
                przyzwoitości coś bym przy matce powiedziała jednak agresorowi od razu....
        • kajka_997 Re: I co ja mam zrobić ............ 18.06.05, 21:37
          Juz nie....Zabraklo argumentow mnie,mojej zmienniczce,woznej,pomocy.Dyrekcja
          poprosila o pomoc psychologa.Powiedzial,ze bez checi i wspolpracy ze strony
          rodzicow nic nie zrobi....Pozdrawiam
    • marusia27 Re: I co ja mam zrobić ............ 18.06.05, 17:14
      Witam,
      W głowie mi się nie mieści zachowanie tej "wychowawczyni". Ma zamiar za tym
      biurkiem siedzieć do emerytury? Ale tak to niestety czasami jest i myślę, że
      dzieci mające taki wzorzec zachowania w przedszkolu same kiedyś nie będą
      reagowały na krzywdę innych. I wychowują takie panie w przedszkolu człowieka,
      który nie potrafi pomóc drugiej osobie.
      Na szczęście w wielu przedszkolach pracują nauczyciele mający powołanie.
      Pozdrawiam
      • ana_tlen1 Re: I co ja mam zrobić ............ 21.06.05, 15:10
        Swiat jest taki jaki jest ,Panie w przedszkolu i dzieci również.Naszym zadaniem
        jest tak wychować nasze dzieci ,żeby były przygotowane na ataki z
        zewnątrz.Musimy je nauczyć jak się bronić. Nawet jeśli zostaną
        zaatakowane ,żeby nie czuły się jak ofiary i potrafiły poradzić sobie z
        niegrzecznym rówieśnikiem ,a potem z różnymi niedogodościami w życiu.Trzeba
        reagowac, to jasne ,ale tak naprawdę świata nie zmienimy więc to ,czy nasze
        dzieci czują się bezpiecznie czy nie ,zależy tylko od nas. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka