Dodaj do ulubionych

płacz w nocy

14.09.05, 09:30
Moje dziecko poszło do przedszkola. Ma już prawie cztery lata, więc nie ma
problemu z zostawaniem w nowym miejscu.
Problem jest z wychodzeniem z przedszkola po południu - płacze, wpada w
spazmy, krzyczy, że nie chce jeszcze iść... Istny horror! Generalnie bardzo
czeka na każdy poranek i już od początku dnia mówi z uśmiechem, że chce iść
do przedszkola. I to jest ok.
Problem pojawia się w nocy, bo mój synek płacze przez sen, krzyczy
przestraszony, jest rozdygotany i często trwa to przez godzinę lub dłużej.
Pytałam w przedszkolu, jakie bajki mu czytają, jakimi zabawkami się bawi, czy
ktoś go czymś straszy - ale nie, wszystko jest dobrze; bajki są pogodne,
dzieci bawią się grzecznie, nikt nikogo nie straszy...
Z czego więc może wynikać takie zachowanie?
Pomóżcie, bo jestem przerażona.
Obserwuj wątek
    • inap Re: płacz w nocy 14.09.05, 10:08
      Mój też...Poszedł w tym roku do I szej grupy, w styczniu skończy 4 lata. Jest
      dzieckiem bardzo komunkatywnym, pogodnym, towarzyskim, odważnym. Chodzi
      chętnie, nie płacze bierze uzdiała w zabawach i mówi, ze przedszkole jest
      fajne. Choć zdarza mus ię przy wejściu miec chwile wahania smile Ale pierwszej
      nocy płakal śpiąc przez 3 godziny i to tak, że nie mogłam go ani obudzić ani
      uspokoić. Wołał o jakimś zabieranie zabawek itp. Od tamtej pory spokojnie aż do
      dzisiejszej nocy. Dziś nie płakał aż tak rozpaczliwie, ale za to prawie co
      chwilę budził sie z płaczem, a na moje pytania odpowiadał, że nie wie dlaczego.
      Nie wiem, co Ci radzić, bo ja też najchetniej usłyszałabym coś pocieszającego.
      Myślę (mam nadzieję), że to po prostu odreagowywanie stresu związanego jeśłi
      nawet nie z rozstaniem to po prostu z nową sytuacją to i tak w końcu dla nich
      ogromna zmiana. Już nie są w centrum uwagi - tu wszystkie dzieci są dla Pani
      jednakowo ważne. Rozmawiaj duzo z synkiem, od mojego udało mi się w trudnym
      momencie wydostać informację, ze Pani go namawia do spania i on nie chce i nie
      lubi spać. Poszliśmy do Pani razem prosić, zeby mógł cichutko bawić się na
      leżaczku i nie spać, Pani oficjlanie i kilkakrotnie zgodziła się, kryzys został
      zażegnany, a od tej pory mały śpi w trakcie leżaczkowaniasmile
      Sama nie wiem...moze też go coś "drobnego" zraziło, a może nic tylko zmiana ?
      Pozdrawiam
      • julka811 Re: płacz w nocy 14.09.05, 13:37
        Mój mąż wyciagnął od niego, że boi się jakichś książeczek... I jedna noc była
        spokojna.
        Wczoraj - coś latało nad nim, bo krzyczał przez sen "mamo, co to lata!?" i
        bardzo płakał... Tłumaczę sobie, że rzeczywiście to tylko dostosowywanie się do
        nowej sytuacji, ale ponieważ nie ma potrzeby, żeby choził do przedszkola - ja
        siedzę w domu z młodszą córcią - zastanawiam się, czy po prostu go stamtąd nie
        zabrać...
        dzięki za odpowiedź.
        • inap Re: płacz w nocy 14.09.05, 14:20
          A może porozmawiaj o tym (o płaczu w nocy) z Panią, i o tym lataniu czy
          książeczkach (moze była jakaś bajka o samolocie i trzeba ja wytłumaczyć
          dziecku, albo ktoś go trzepnął jakąś książeczką, licho wie). Ja rozmawiałam,
          prosiłam, zeby zwrócić na niego uwagę w tym okresie, żeby czuł zainteresowanie
          Pań jego osobą i widziłam, że pani się starała więcej z nim rozmawiać i to tez
          trochę pomogło. W końcu nie masz pretensji tylko chciałabyś dziecku pomóc.
          Niestety u nas pomogło do wczoraj, może zresztą to dlatego, ze wczoraj
          rozmawiałam z nim, ze dzisiaj zostanie troszkę dłużej bo po 16 miał byc piknik
          i wtedy ja od razu po pracy chciałam go odebrać (czyli właśnie po 16.). Wczoraj
          się zgadzał a dzis jak tylko wstał nie pytany o to zaczął mówić że nie chce
          zostać dłuzej. Moze tego się przestraszył i stąd taka noc ?
          Porozmawiaj, może zwiększona uwaga Pani pomogłaby mu poczuć sie pewniej ? Skoro
          podoba mu sie w przedszkolu, to na razie szkoda zabierać.
          • synergie Re: płacz w nocy 14.09.05, 15:39
            Droga Julciu,

            jeśli mały CHCE chodzić do przedszkola, to Boże broń go stamtąd nie zabieraj!
            Tym bardziej, jeśli nie chce wyjść! Porozmawiaj z nim po drodze do domu o tym,
            z kim się bawił, co jadł na obiad itp.
            Nocne stresy MOGĄ być związane z czymś zupełnie innym ale mogą też wynikać z
            wielu emocji.
            Jeśli dziecko się w przedszkolu dobrze czuje, to niech chodzi. Ono wie
            najlepiej smile
    • przedszkolak2 Re: płacz w nocy 14.09.05, 15:54
      U nas dokładnie to samo. Uważam, że córka w ten sposób odreagowuje początki
      przedszkola. Nawet jeśli bardzo lubi przedszkole, jest to dla niej stres.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka