Dodaj do ulubionych

dlaczego tu tyle agresji?

14.10.05, 20:40
Czytam posty z przerażeniem. Złe emocje i agresja narastają lawinowo. Strach
czytać posty o przedszkolach, bo ma się wrażenie że to nie miejsce opieki nad
dziećmi tylko sale tortur. Czy nie można spraw nawet tych drastycznych
załatwić spokojnie i w sposób cywilizowany?
Druga sprawa to przerażają mnie zarzuty na tzw. części stałe przedszkola:
wielkość sal, programy, stan placu zabaw lub zajęcia dodatkowe. Przecież to
wszystko można sprawdzić, zbadać, uregulować zanim dziecko przyjdzie do
przedszkola!!! Dlaczego tego nie robicie?
A na koniec przykład z mojej pracy. Cztery z nas prowadzają dzieci do tego
samego przedszkola (b. blisko pracy), troje nawet do tej samej grupy. Dwie są
zachwycone, jedna patrzy na to bez emocji - bo nie ekscytuje się tematyką
przedszkolną, a jedna zabrała dziecko z przedszkola.
Której z tych czterech pań wierzyć? Każda myśli o swoim dziecku i chce dla
niego jak najlepiej. Każda mogła na forum to przedszkole opisać i każda
inaczej. Ale kto mi odpowie jakie to przedszkole jest?

Pozdrawiam i życzę więcej spokoju
Obserwuj wątek
    • alergenzb Re: dlaczego tu tyle agresji? 14.10.05, 20:54
      To tak jak w szpitalu. Dla jednych dzieci i rodziców szpital jest luksusem (
      mają ciepła, są umyte, czyste i nie głodne) dla innych dzieci i rodziców to
      tragedia ( w większości brak ciepła, miłego słowa, rutyna zawodowa itd
      Oczywiście zależy tood oddziału).
      Tak więc oczekiwania każdego rodzica są inne.
    • alergenzb Re: dlaczego tu tyle agresji? 14.10.05, 20:57
      Dodam lawinowo narasta to co dzieje się w przedszkolach. To jest forum o
      przedszkolach.
      Polityka edukacyjna przenosi się na grunt zawodowy, szkoda tylko że dotyczy
      także dzieci.
    • yenna_m Re: dlaczego tu tyle agresji? 14.10.05, 21:05
      czasem nie mozna prawdzic
      czasem wszystko pieknie wyglada na ulotce a w praniu okazuje sie, że jest
      beznadziejnie

      ja na przyklad uwazam, ze dobre przedszkole (szczegolnie prywatne za duza kase)
      to przedszkole zapewniajace dobra opieke.
      A tu w nowootworzonej placowce prywatnej, w pierwszym tygodniu dzialania:
      - w totalny upał moejmu 4-letniemu dziecku pani odmowila picia na zajeciach, bo
      w sali zajec sie nie pije a zajecia skoncza sie za 10 minut (podziwiam odwage,
      bo o udar cieplny czy zaslabiecie u takiego dziecka naprawde latwo, organizm po
      to domaga sie plynow, zeby sie w upal ochlodzic)
      - z placu zabaw zabiera sie 3-letnie dziecko i opisuje mi-matce tego dziecka,
      jak to trzeba bylo na sile odgiąć paluszki trzymajacego sie slizgawki dziecka -
      dziecko wrocilo z placzem z palcu zabaw. pytanie - plakalo, bo to odczepianie
      bolalo, czy plakalo, bo pani nie pozwolila sie bawic?
      - przedszkole, w ktorym place 200 zlotych wpisowego nie dysponuje wystarczajaca
      iloscia farbek (jedno pudelko na grupe) wobec czego dzieci losuja farbki, a te,
      co wylosowaly brzydka farbke - placzą
      - niespelna 3-letnie dziecko, ktore nadle sie rozplakalo (tak mi relacjonowala
      pani) odsyla sie z komentarzem: idz i przyjdz az sie uspokoisz. W polaczeniu z
      odkryciem wieczorem guli po ukaszeniu owada na glowie - to juz nie brzmi
      dobrze. A nawet jesli ten owad by nie ugryzl - przedszkolanka ma byc dla
      dziecka na czas nieobecnosci w przedszkolu jak druga mama.
      - mi w przedszkolu zarzucono, ze nie uczestnicze z dzieckiem adaptowanym przez
      cale wakacje do chodzenia do przedszkola - za ciezka kase zreszta - w zajeciach
      prowadzonych w ramach edukacji przedszkolnej. I tu wychodzi jakikolwiek brak
      zrozumienia, po co jest przedszkole - czy jest ono dla rodzicow aby uzupelnili
      swe uniwersyteckie wyksztalcenie, czy tez jest po to, zeby dzieci spedzaly
      jakos mądrze i fajnie czas, ktory rodzice pozostaja w pracy.


      Cholera, moze i zle emocje. Ale te zle emocje wywoluje w sumie zla opieka nad
      dziecmi zostawionymi w przedszkolu. Przeciez nie jest trudno to zrozumiec,
      prawda?
      • yenna_m Re: dlaczego tu tyle agresji? 14.10.05, 21:09
        zwlaszcza, ze to pozostawione dziecko w przedszkolu to bezbronne jest i po to
        ma rodzicow, zeby zadbali, czy nie dzieje mu sie krzywda.
        A skrzywdzic takiego malego czlowieka bezmyslnoscia czy bezduszonoscia albo
        rutyniarstwem wcale nie jest trudno...
        • beatrycze_b1 Re: dlaczego tu tyle agresji? 14.10.05, 21:27
          Jeszcze sie taki nie urodził co by każdemu dogodził...Przyklad z dnia
          dzisiejszego.Dzieci mialy dzis wiele atrakcji,wycieczke,teatrzyk i zasnely
          wszystkie po obiedzie jak aniołeczki .Radek nagle obudzil sie podczas
          lezakowania i zaczał płakac przerazliwie,przytulilam chlopczyka,glaskalam po
          glowce(zawsze tak robie jak do przedszkolaka "przyleci czarny sen" to
          okreslenie dzieciaczkow ),na tem moment wszedl do sali niespodziewanie jego
          tatus wykazujac wielkie niezadowolenie z zastanego widoku powiedzial
          kategorycznym tonem,ze nie zyczy sobie aby przytulac jego synka bo musi
          wyrosnac na - cytuje: odpornego w dzisiejszych czasach mezczyzne....
          Jaki mam wybor-bede dalej uspokajac chlopczyka to rodzic pojdzie na mnie na
          skarge,nie bede (czego sobie nie wyobrazam) to ewentualnie inni rodzice pojda
          na skarge ze dzieciatko placze a nauczycielka nie reaguje.W przedszkolu sa
          tysiace takich sytuacji,pomijajac skrajnie sytuacje niebezpieczne z winy osob
          nie nadajacych sie do zawodu.
          Reasumujac,niektore nauczycielki sa "be" ale czemu nie opiszecie przypadków jak
          dziwnie,glupio,nieodpowiedzialnie,żenująco,smiesznie.itp itd zachowują sie
          niektorzy z Was?
          A może założycie wątek:Co podoba mi sie w przedszkolach i paniach
          przedszkolankach bo rzeczywiscie to forum staje sie jakby przykladem czarnych
          skrajnosci.Chyba czas to zrownoważyc...

          PS.Jednoczesnie chcialam sie pozegnac z osobami z ktorymi korespondowalam na
          priv.Jakis czas nie ebdzie mnie w necie.Mam nadzieje,ze Wasze pociechy wyrosną
          na DOBRYCH Ludzi.
          Pozdrawiam
      • alergenzb Re: Do yenna_m 14.10.05, 21:15
        Zgadzam się z Panią w 100% i popieram. Poprostu nic dodać, nic ująć. Pani post
        jest taki, jakjest w przedszkolu, także wiele widziałam w przedszkolu.
    • bea.bea Re: dlaczego tu tyle agresji? 14.10.05, 21:13
      uwierz wszystkim....
      bo nawet kiedy poczytasz tu psty( wyłącz moje ) to zobaczysz ile zdań jest na
      jeden temat...

      jeszcze sie taki nie urodził coby wszystkim dogodził...smile)
      a zwłaszcza...szczeze nienawidzącej mnie kolezance....
      smile))

      • yenna_m Re: dlaczego tu tyle agresji? 14.10.05, 21:19
        bea.bea bo wiesz, wszystko zalezy od oczekiwan pewnie
        i od ludzi - bardzo wazny jest element ludzki

        moje dziecko onegdaj chodzilo do przedszkola prowadzonego rpzez siostry
        zakonne - pierwsza siostra (niestety nie nasz rocznik) - przedszkolanka z
        powolania. NIE WIDZIALAM NIGDY osoby tak zaangazowanej w prace z dziecmi, tak
        rzeczywiscie kochajaca te dzieci (choc nigdy tej milosci glosno, na pokaz, nie
        deklarowala) - ona znala wszystkie dzieci w przedszkolu po imieniu - nie tylko
        dzieci ze swojej grupy! A potem w tym samym przedszkolu inna siostra, ktora do
        przedszkola trafila zupelnie przypadkowo chyba - wiem, ze rodzice z grupy
        prowadzonej przez te siostre nie sa zadowoleni. I wiem tez, ze rodzice dzieci
        bedacych w pozostalych grupach wyrazaja sie z uznaniem o swoich siostrach
        wychowawczyczyniach.
        Czyli wazny, albo najwazniejszy, jest element ludzki.
        • bea.bea Re: dlaczego tu tyle agresji? 14.10.05, 21:27
          przeprasza cie , chetnie porozmawiałabym z tobą...ale jak zauważyłas , zadna
          moja wypowiedz nie pozostaje bez oceny...poczekam az kolezance sie znudzi....smile)
          zapraszam na privsmile)
      • alergenzb Re: dlaczego tu tyle agresji? Pani bea.bea 14.10.05, 21:24
        To nie nienawiść, tylko nie uważam aby osoba pracująca w przedszkolu
        wypowiadała się o dzieciach jako o cyt" BANDZIE BACHORÓW"
        Skąd u Pani tyle nienawiści lub złości do dzieci, może się mylę i Pani ma
        poprostu takie słownictwo. Przecież to najcudowniejsze istoty ludzkie na
        świecie.
        • grzalka ależ skąd 14.10.05, 22:10
          ależ skąd, gdzie tam najcudowniejsze istoty ziemskie


          dzieci to wampiry energetyczne
          • yenna_m Re: ależ skąd 14.10.05, 22:42
            hehehehehe smile
            • nina761 Ratunku! 14.10.05, 23:38
              Dziewczyny!
              Czy wy nie macie nic innego do roboty? Przepychacie swoje flustracje przez całe
              forum! Nie chcecie posyłać dziecka do przedszkola to je zostawcie w domu! Ale i
              tam będziecie musieli zaufać opiekunce!!! A i tak gołym okiem widać że nic was
              nie zadowoli.
              Nie wierzę, że nic nie jest dobre w waszym przedszkolu. A raczej myślę tak;
              zapisaliście tam dzieci bo wydawło się że będzie tak jak chcecie, a teraz się
              wam nie podoba bo nie wszystko jest po waszej myśli.
              To straszne ile ludzie mają problemów z oceną siebie i swoich zachowań. A po
              tych postach widać, że i brak wam krytycyzmu do własnych dzieci. Współczuje wam
              serdecznie i waszym dzieciom też.
              Żegnam się z tym forum i będę go odradzać innym.
              Mam też żal do moderatora że pospolitych pyskówek zwyczajnie nie usuwa. To jest
              forum o przedszkolach a nie o problemach emocjonalnych.
              Szkoda!
              • yenna_m Re: Ratunku! 15.10.05, 00:12
                nina, ja rozumiem zlosc, ale z wlasnego rpzedkoszlakowania pamietam, ze dzialy
                sie rozne rzeczy - na przyklad prowadzenie calej grupy do piwnicy ze szczurami
                i strasznie opornych zamknieciem w takiej ciemnej piwnicy

                albo też lanie po łapach linijką

                a ze szkoły pamiętam taka pania, ktora jak sie zdenerowala to bila dzieci po
                glowie czym popadlo

                do czego zmierzam opowiadajac to?
                ano do tego, że nie zawsze zalęknione dziecko da sygnał, że cos jest nie tak
                jesli zaś przedszkolanka zachowuje sie w sposob, ktory wzbudzilby sprzeciw
                innej matki (czy pozwolilabys, zeby pani lekcewazyla bezpieczenstwo twego
                dziecka albo naruszala jego integralnosc cielesna w taki czy inny sposob,
                tudziez znecala sie nad dzieckiem nie dajac mu pomimo silnego pragnienia w upał
                picia?) - to mysle, ze chyba nic zlego w tym, że sie zabiera dziecko z miejsca,
                ktore ocenia się jako nieprzyjazne dziecku?

                Dziwie sie takiej ocenie, nino. No chyba, ze jestes przekonana, ze Twoje
                dziecko trafilo na pedagogow z prawdziwego zdarzenia - wowczas zazdroszcze. Ja
                z zasady nie ufam ludziom, ktorym powierzam dziecko, nie traktuje ich
                bezkrytycznie i uwaznie obserwuje, czy alby dziecku nie dzieje sie rkzywda
                podczas mojej nieobecnosci.

                I mysle, ze nie ma w tym nic zlego. W koncu jestem matką i po prawdzie musze
                byc sprzymierzencem wlasnego dziecka.
    • judytak Re: dlaczego tu tyle agresji? 17.10.05, 13:03
      mikaikacper napisała:

      > Czytam posty z przerażeniem. Złe emocje i agresja narastają lawinowo. Strach
      > czytać posty o przedszkolach, bo ma się wrażenie że to nie miejsce opieki nad
      > dziećmi tylko sale tortur. Czy nie można spraw nawet tych drastycznych
      > załatwić spokojnie i w sposób cywilizowany?

      ależ przecież to tylko alergia :o)

      > Której z tych czterech pań wierzyć? Każda myśli o swoim dziecku i chce dla
      > niego jak najlepiej. Każda mogła na forum to przedszkole opisać i każda
      > inaczej. Ale kto mi odpowie jakie to przedszkole jest?

      jak zadajesz konkretne pytania, to uzyskasz konkretne odpowiedzi
      po prostu pytaj o fakty (co, gdzie, kiedy, ile, jak często...) a nie o oceny
      oceniaj sama, czy tobie (i twojemu dziecku) to odpowiada, czy nie (np. że
      śpią/nie śpią, każdy musi zjeść/kto nie chce, nie je, na dwór codziennie/tylko
      jak ciepło i słonecznie, itp. itd.)

      pozdrawiam
      Judyta
      • synergie Re: dlaczego tu tyle agresji? 17.10.05, 15:05
        A nam się wydaje, że warto byłoby OBOWIĄZKOWO wprowadzić zasadę, że KAŻDY
        RODZIC przedszkolaka spędza raz na kwartał CAŁY DZIEŃ w przedszkolu smile!!!
        Bo o ile często gęsto panie przedszkolanki mają swoje dzieci i potrafią wczuć
        się w położenie rodziców, o tyle sytuacja w której ma się do czynienia z dużą
        grupą małych dzieci wykracza poza ramy wyobraźni rodziców.
        Łatwo wymagać od innych, trudniej od siebie smile!!!
        R&M
        • yenna_m Re: dlaczego tu tyle agresji? 17.10.05, 20:14
          moment, ale dlaczego mam sie wczuwac w sytuacje pań?
          ja mniej wiecej wiem, czym pachnie zajmowanie sie wieksza iloscia dzieci.
          jednak jesli ktos zajmuje sie profesjonalnie opieka nad dziecmi, to znaczy, że
          powinien robic to dobrze - koniec, kropka - dla mnie to wszystko kwestia
          organizacji pracy i przydatnosci do wykonywania konkretnego zawodu. Li tylko.

          to, ze wykonuje jakis zawod nie znaczy, ze np petent musi sie wczuwac w moja
          sytuacje. On oczekuje uslugi na profesjonalnym poziomie, bo po to przychodzi do
          profesjonalisty.

          i rodzice tez maja jakies oczekiwania odnosnie przedszkoli
          ja stawiam przede wszystkim na rodzinna atmosfere (pani ma byc serdeczna i
          ciepla, jak druga mama) i na jakis sensowny program edukacyjny (w sensie:
          dzieci wiedzą, co sie dzieje jesienią, co zimą, ucza sie przez zabawe kolorow,
          maja kilka blokow zajec dodatkowych - ale tez bez przeciazania dziecka dla
          realizowania wlasnych ambicji)

          mysle, ze skoro forum sluzy do wymiany doswiadczen - to chyba dobrze, ze chcemy
          sie tymi doswiadczeniami dzielic ze sobą. A potem nic - tylko przesiac te
          relacje przez pryzmat wlasnych oczekiwan...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka