Dodaj do ulubionych

Funny Kids - to jest to

20.01.06, 13:32
Szkoła przetrwania dla rodziców i ich pociech w przedszkolu „Funny Kids”w
warszawskiej Białołęce

Właścicielka zlokalizowanego w Warszawie-Białołece, przy ul. Mehoffera,
przedszkola „Funny Kids” urządziła dla niektórych rodziców i ich maleńkich
pociech swoistą szkołę przetrwania, zapewne wychodząc ze słusznego skądinąd
założenia, że hartowana stal jest najlepsza. Przystąpiła więc w asyście
zatrudnionych w przedszkolu „opiekunek” do hartowania ducha i ciała rodziców
oraz ich maleństw. Normalne sytuacje to odbieranie dzieci przez rodziców w
zasikanych ubrankach, skazywanie dzieci na wielogodzinne bieganie w zasikanej
pieluszce, (pielucha miała być zakładana tylko do snu).
Na zwracane przez rodziców uwagi Pani Właścicielka reagowała słowną agresją i
groźbami (przykłady: do ojca - „poinformuje władze, ze dziecko jest
zastraszone przez Pana” lub do matki - „Pani jest zastraszona przez męża”wink.
Skąd ta fobia zastraszania? Wielokrotnie w obecności niespełna 3 letniego
dziecka właścicielka pokrzykiwała na rodziców.
Czy w tej sytuacji było czymś dziwnym, że maleństwo bardzo niechętnie i z
płaczem chodziło do przedszkola. Ale przecież dziecko musi być zahartowane,
więc nic to!
W sprawach formalnych – nie podpisanie przez pół roku umowy – to normalka.
Nie wystawianie faktur za usługi – to też normalka. Proponowanie w projektach
umów niedozwolonych prawnie klauzul, np. pobieranie pełnej odpłatności za
pobyt dziecka w przedszkolu, bez względu na to czy dziecko było w przedszkolu
obecne, czy było nieobecne z powodu choroby – to też normalka. Bezprawne
utrwalanie wizerunku dziecka na fotografiach, bez zgody rodziców, i
upowszechnianie tego wizerunku - to też normalka.
Rodzice!
Jeśli chcecie mieć zahartowane dziecko i sami chcecie się trochę zahartować –
koniecznie skorzystajcie z usług przedszkola „Funny Kids”. A, że dzieci mogą
nie być wbrew nazwie przedszkola wesołe. To nic. Będą za to zahartowane.

Rodzice niespełna 3 letniego Kacperka
Obserwuj wątek
    • ayelet Re: Funny Kids - to jest to 20.01.06, 17:35
      Oldiver: Czy możesz mi napisać jak wygląda sprawa sądowa? Cześć rodziców
      chciała złożyc przeciwko właścicielce pozew sądowy. Wiesz coś o tym?
      Ja jakiś czas temu chciałam posałać tam synka, gdybym nie zobaczyła na osiedlu
      tego ,ogłoszenia o pozwie sądowym przecwiko dyrektorce, pewnie bym go tam
      posłała,słabo mi się robi na myśl, gdzie trafiłoby moje dziecko.
      Na szczęście chodzimy do super fajnego, rodzinnego, przedszkola.
      • olddiver Re: Funny Kids - to jest to 23.01.06, 15:30
        Nie znam problemu sprawy sądowej. Jeśli masz jakieś informacje nt. właścicielki
        i prowadzonego przez nią przedszkola przekaż mi je na adres puber@onet.pl.
        Przygotowuje samodzielnie kroki prawne przeciwko właścicielce
      • olddiver Re: Funny Kids - to jest to 23.01.06, 15:33
        Jeszcze raz pozdrawiam. Może dasz mi kontakt do tego superfajnego rodzinnego
        przedszkola (puber@onet.pl)?
    • marta_pa Re: Funny Kids - to jest to 20.01.06, 21:23
      Witam

      Olddiver zgadzam się z Tobą w 100%. Przedszkole "Funny Kids" to jak szkoła
      przetrwania tylko dlaczego mają cierpieć nasze dzieci. Sądze że cała zaistniała
      sytuacja wynika z nieznajomości jak również nieprzestrzegania w tym przedszkolu
      podstawowych norm.
      Rozwiązania większości spraw, o których wspomniałeś są stosowane w tym
      przedszkolu na porządku dziennym przez Panią Właściciel. Jej podstawową cechą
      jest chęć szybkiego wzbogacnia się kosztem zdrowia naszych pociech. Moja znajoma
      miał tam swoje dziecko ale szybko zrezygnował z usług tego przedszkola.
      Dziecko było również całymi dniamy trzymane w zasikanych pieluchach - przez co
      dostało uczulenia skóry. Nie wspomnę już o tym że dziecko chodziło ciągle głodne
      tak jakby porcje żywnościowe były wydzielane a nawet obcinane.
      Dużo by jeszcze na ten temat mówić o tym co się dzieje w tym przedszkolu - nie
      wspominając już o sprawach sadowych, o których wszyscy już mówią wytoczonych
      przez rodziców dzieci przeciw Pani Właściciel za złe traktownie swoich małych
      podopiecznych.
      Ciesze się, że nie posłałam tam swojego dziecka i radzę żeby rodzice, którzy
      chcą tam posłać swoje dziecko poważnie się nad tym zastanowili.

      mama_3_latka
      • agnieszka_gk Re: Funny Kids - to jest to 23.01.06, 16:19
        Nie mam podstaw, żeby nie wierzyć w te wręcz sensacyjne opowieści o Funny Kids,
        ale w tym kontekście trochę mnie zastanawia dlaczego to przedszkole jeszcze
        funkcjonuje i dlaczego do jego nowej filli nie można się juz zapisać z braku
        miejsc. Czyzby innym rodzicom kompletnie nie zależało na "zdrowiu psychicznym"
        ich dzieci ? Rozmawiałam z kilkoma mamami z tego przedszkola, które mają dobrą
        o nim opinię i bynajmniej nie sprawiały wrażenia ignorantek czy "matek-z-
        przypadku"...
        • jaha_mama_magdy Re: Funny Kids - to jest to 23.01.06, 17:22
          Prawde mowiac rowniez mnie to dziwi. Wypowiadaja sie o nim osoby, dopiero
          zaczynajace na forum. Ktore cos od znajomych slyszaly. Przeciez nie tak trudno
          zmienic przedszkole, szczegolnie prywatne, a nie trzymac i "katowac" dzieci.
          Jakby cos bardzo bylo nie tak, Pani dyrektor nie otwieralaby chyba drugiej
          placowki, do ktorej nie ma juz miejsc. Po rozmowie z Pania mialam jedynie
          wrazenie ze jest formalistka, mowila o wymaganiach ze strony kuratorium i
          sanepidu i kontrolach. Byla mila, wszystko nam wyjasnila. Odnioslam raczej mile
          wrazenie.

          Dziwne to wszystko i ta nagonka rowniez.
        • ayelet Re: Funny Kids - to jest to 23.01.06, 22:05
          Agnieszka możesz mi powiedzieć jaki jest adres filii "Funny Kids" i czy znasz
          nazwisko właścicielki przedszkola? Chciałabym sprzawdzić w sądzie o co chodzi z
          tym "Funny Kids" czy mieli tą sprawę czy nie.
          czekam na odzew
    • ayelet Re: Funny Kids - to jest to 23.01.06, 22:02
      Mnie tez dziwi przyznam szczerze, że ta pani mogła w tej sytuacji otworzyć
      drugą filię. Może jednak sprawa z rodzicami ją czegoś nauczyła i jak mniemam ma
      juz inne podejście do dzieci. Jednak kurcze o innych przedszkolach takie
      historie nie krążą tylko o tym.
      Ja w każdym razie wybieram się do gminy i do sądu, żeby sprawdzić prawdziwość
      tych informacji, po prostu żeby wiedzieć. Bo jeżeli w naszej dzielnicy zdarzają
      sie takie kwiatki a przedszkola dalej działają to najlepiej się nie dzieje.
      W kazdym razie napiszę co i jak.
      • jaha_mama_magdy Re: Funny Kids - to jest to 23.01.06, 22:15
        napisalam na priv
        • agnieszka_gk Re: Funny Kids - to jest to 23.01.06, 23:03
          ja też; na adres na gazecie - daj znać czy doszło
    • ayelet Re: Funny Kids - to jest to 24.01.06, 10:23
      Dzięki dziewczyny smile))
      • ppiekut Re: Funny Kids - to jest to 01.02.06, 14:42
        Hmmmmm - czytam i czytam i nie moge się nadziwić...
        1. Faktycznie - Pani właścicielka przypomina troche taką swojską dziewczynę z
        Pragi (solarka + złoto + styl bycia) ale ja sam jestem z tej dzielnicy więc
        specjlanie mi to nie przeszkadza)
        2. Po rozmowie z ta Panią wspólnie ustaliliśmy, ze gdyby były jakieś akcje
        sądowe (poinformowałem ją co tu jest wypisywane) to nie decydowałaby się z
        mężem na otawarcie nowej placówki pod tą samą nazwą - nie jest wariatką a z
        tego zyje. O napisach na murze mówiła cóż.... konkurencja nie śpi... a w
        onliczu budowanych 2 nowych ogormnych placówek nie jest to już takie dziwne.
        3. Pobyłem trochę w przedszkolu i specjalnie nie różni się ono od innych...
        opinie internetowe o Plastusiu czy Smerfach też są rózne.
        Efekt???

        Dzisiaj zapisałem moją córeczkę od wrzesnia do nowej filii.

        Zawsze jak zobaczę jakieś niedociągniecią to moge przenieść dziecko gdzie
        indziej....

        P.S. Gdybym miał kupowac mieszkanie na moim osiedlu przed przeczytaniem
        osiedlowego forum to też bym niekupił.... ale wszędzie dobrze gdzie nas nie
        ma.. a osiedle okazało się wcale nie takie złe...

        Dla tych co również zdecydują o zapisaniu dziecka mówię do zobaczenia na
        sierpniowym wprowadzeniu dzieci w atmosferę przedszkola -smile)
        • jaha_mama_magdy Re: Funny Kids - to jest to 01.02.06, 15:35
          Do zobaczenia smile
        • agnieszka_gk Re: Funny Kids - to jest to 01.02.06, 16:04
          Ja tak trochę na marginesie:

          ppiekut napisał:
          > O napisach na murze mówiła cóż.... konkurencja nie śpi... a w
          > onliczu budowanych 2 nowych ogormnych placówek nie jest to już takie dziwne.

          O jakich 2 nowych ogromnych przedszkolach mowa ? To publiczne na Odkrytej po
          pierwsze nie będzie ogromne, po drugie - publiczne przedszkola na Nowodworach
          moga spać spokojnie (popyt znacząco przewyzsza podaż). A to drugie, to które ?
          Szczerze mówiąc bardziej bym traktowała napisy na ścianie jako huligańskie
          wybryki niż akcję konkurencji...

          W jakim wieku jest twoje dziecko, tzn. do jakiej grupy wiekowej będzie chodziło
          w nowej filii (3-latki, 4-latki) ?
          • ppiekut Re: Funny Kids - to jest to 02.02.06, 08:11
            każde nowe przedszkole publiczne lub nie powoduje pewną rotację i jakieś
            prawdopodobieństow zaostroznej konkurencji - już nie napływa na Tarchomin tak
            dużo ludiz jak kiedyś bo inwestycje już nie są takie jak kiedyś... także boom w
            którymś momencie się uspokoi....

            moje dziecię idzie do najmłodszych - 3 latków....

            jedyny faktycznie zapis który jest odmiienny od innych w otrzymanej wczorja
            umowie (o dziwo od razu i na miejscu a były głsoy że są z tym jakieś ogromne
            problemy) to to, że zwrot za niepobyt dziecka w przedszkolu jest dopiero
            powyżej 14 dni. w innych jest inaczej bardziej korzystnie. No cóż...
            Teoretyvcznie nie zakładam wielkich chorób i absencji dziecka bo trudno by było
            zakładac inaczej...
            • agnieszka_gk Re: Funny Kids - to jest to 02.02.06, 09:07
              ppiekut, zainteresowałam się grupą wiekową twojego dziecka, bo gdy rozmawiałam
              z właścicielką na samym początku stycznia to twierdziła, że zostało jej już
              tylko jedno miejsce w nowej filii w grupie trzylatków, i że w ciągu pierwszych
              dni tego roku podpisała ponad 15 umów (mają być dwie 10-osobowe grupy 3-
              latków). Chyba próbowała wywołać u mnie panikę i szybką decyzję do podpisania
              umowy, co szczerze mówiąc nawet jej się udało bo byłam skłonna już podpisać
              umowę następnego dnia, ale akurat tego samego dnia dowiedziałam, że moje
              dziecko może być przyjęte do innego przedszkola, do którego od początku
              chciałam ją zapisać.
              Jestem ciekawa waszych opinii we wrześniu i październiku. Mam nadzieję, że FK
              nie jest takim złym przedszkolem jak to niektórzy próbują je przedstawić.
              • ppiekut Re: Funny Kids - to jest to 02.02.06, 10:04
                tak - mają być 2 grupy 3 - latków...
                co do ostatiego miejsca hmmmm. też ten tekst słyszalem ale myslę ze jest zwykły
                zabieg marketingowy może niezbyt przyzwoity ale takie są czasy...

                natomiast faktycznie widziałem około 10 umów na 3 latki - wygladały na
                oryginalne....

                cóż... w piaskownicy w zeszłym roku również sąsiadka martwiła się że dziecka do
                Plastusia nie przyjmą bo nie ma miejsc i co ona ma robić teraz... po czym
                dziecko chodzi do .... Plastusia......

                okazało się że "podobno" ktos tam zrezygnował i jest wolne miejsce.. także
                myślę że podobna sytuacja "ostatniego" miejsca jest w każdym przedszkolu.

                podobnie jest w "elitarnych" niepublicznych szkołach podstawowych, gimnazjach i
                innych szkołach... - gdzie liczy się przede wszystkim ZYSK... i nie oszukujmy
                się że w innych przedszkolach na Tarchminie i nie tylko właściciele otwarci są
                na charytatywnośc swoich bądź co bądź biznesów.

                • agnieszka_gk Re: Funny Kids - to jest to 02.02.06, 11:21
                  ppiekut napisał:

                  >liczy się przede wszystkim ZYSK... i nie oszukujmy się że w innych
                  przedszkolach na Tarchminie i nie tylko właściciele otwarci są na
                  charytatywnośc swoich bądź co bądź biznesów

                  To oczywiste, że prowadzenie przedszkola musi przynosić właścicielom określone
                  profity, nie mniej jednak są przedszkola, które są tworzone z pasją i z
                  założeniem, że jeśli będą one przyjazne i profesjonalne to zysk na lata
                  gwarantowany i są takie, których oferta obliczona jest na szybki zysk. Są
                  przedszkola prowadzone przez osoby przypadkowe, wykorzystujące boom
                  przedszkolaków na Tarchominie, które o dobra jakośc zabiegają tylko w pierwszym
                  roku działalności, a potem niestety dramatycznie się ona obniża. Ja nie
                  oczekuję od włascicieli "charytatywności" - jeśli jest na prawdę dobre
                  przedszkole, to nawet wyższe czesne nie zrazi wielu rodziców.
                  • ppiekut Re: Funny Kids - to jest to 02.02.06, 12:28
                    zgadzam się z Toba
                    dlatego daję kredyt zaufania, ponieważ poczyniona inwestycja w nową filiię i
                    jej rozmach musi być jednak obliczona długoterminowo.
                    a bez wyrobienia sobie porządnej opinii ten biznes się nie utrzyma (no chyba ze
                    byłaby to przykrywka dla prania brudnej kasy bo takie głosy tez są że
                    przedszkola do tego służą)

                    wiem że w sumie największym poszkodowanym mojej decyzji jeśli będzie błędna
                    bedzie moje dziecko i jest to jedyny powód który mnie niepokoi.
                    no ale co zrobić? decyzja naprawdę nie była prosta ale jakaś trzeba podjąc jak
                    to w życiu
        • agnieszka_gk Re: Funny Kids - to jest to 01.02.06, 16:07
          Acha, jeszcze jedno:
          > Zawsze jak zobaczę jakieś niedociągniecią to moge przenieść dziecko gdzie
          > indziej....

          Wbrew pozorom to wcale nie jest kaie łatwe; bo (1) wszystkie lepsze przedszkola
          w okolicy są wypełnione, (2) dziecko to nie mebel, że mozna przestawiać kiedy
          nam się cos nie podoba, zwłaszcza gdy zwiąże się emocjonalnie z grupą i panią,
          która np. wg nas ma destrukcyjne działanie na nasze dziecko. Dlatego ja raczej
          staram się szukać przedszkola na 3 lata niż na poczatek a "potem się zobaczy".
          Życzę, żeby FK było dla was strzałem w dziesiatkę.
    • soundgirl Re: Funny Kids - to jest to 02.02.06, 01:52
      Ja nie rozumiem, funny są rodzice dający się nabrać na takie 'przedszkole' czy
      kids w przemoczonych pieluchach?


      ┌─────────────────────────────────┐
      Przedszkole pod nadzorem
      └─────────────────────────────────┘
      • ppiekut Re: Funny Kids - to jest to 02.02.06, 08:16
        a ja nierozumiem po co te głupie teksty???

        jesli 3 latki i wyżej jeszcze mają pieluchy to raczej słabo świadczy o ich
        rodzicach którzy walkę o to żeby dziecko zaczęło normalnie funkcjonowac chcą
        zrzucić na przedszkole....
        moje dziecko od 1,5 roku robi samodzielnie na nocnik ale ile to nas kosztowało
        to nie chciałabyś wiedzieć...
        Ponadto obecnie w fumny kidsie jest 1 (słownie: jedno) dziecko które musi nosić
        pieluszkę - a ma 3,3 roku.... to moze o to dziecko chodzi???

        ale po tej wypowiedzi widac że konkurencja albo zawistni ludzie czuwają -
        brawo!!!
    • mami7 Re: Funny Kids - to jest to 02.02.06, 11:28
      To przedszkole publiczne, czy prywatne?
      • ampe Re: Funny Kids - do ppiekut 02.02.06, 12:16
        Wiesz ja ( nie chce byc źle odebrana) nie radziłabym sie nastawiać na to, że
        dziecko nie będzie chorować szczególnie w pierwszym roku pobytu w przedszkolu.
        Na małej powierzchni masz zgromadzone dzieci ktore roznoszą różne infekcje i
        ryzyko zarażenia jest prawie 100%
        Ja bym się raczej nastawiła na bardzo realną możliwość częstych chorób dziecka
        (sama przez to przechodziłam ze swoim synkiem)
        • ppiekut Re: Funny Kids - do ppiekut 02.02.06, 12:24
          no wiem wiem jestem realistą -smile)

          no ale też nie moge od razu zakładać że moje dziecko bedzie non stop chorowało
          bo to by było nieładnie smile))
    • alfa99 Re: Funny Kids - to jest to 03.02.06, 15:19
      niestety to co pisze olddiver jest prawdą, kilkakrotnie wypowiadałam się już na
      temat tego "przedszkola" na różnych forach. Nam wystarczyły 3 miesiące w tym
      przybytku, nie pojmuję jak to możliwe, że FK jeszcze funkcjonuje. Każde
      przedszkole będzie lepsze od tego, omijajcie z daleka, NIGDY WIĘCEJ!
      Anglojęzyczne przedszkole? Kpiny...
    • roxana77 Re: Funny Kids - to jest to 07.02.06, 12:42
      Witajcie,
      też zaczynam szukać przedszkola dla córki. z Fuuny Kids nie miałam do czynienia
      poza tym, że słyszałam, że tam nieciekawie traktują dzieci. Ale zwalanie na
      konkurencję wszelkich negatywnych opinii o tym przedszkolu jest żałosne i
      skierowanie chyba na naiwność rodziców (niektórzy wierzą więc taktyka chyba
      dobra).
      Litośći-na Tarchominie jest tyle przedszkoli i jakoś na murach innych nie
      pojawiają się takie napisy, o przedszkolach są oczywiście różne opinie, ale tak
      skrajnych i tak źle mówiących o właścicielce poza tym jednym nie ma.
      W tym historiach o FK musi być choć troche prawdy inaczej by nie powstawały. a
      cóż prostszego niż zwalić sprawę na konkurencję?
      Tutaj wypowiedziało się kilku rodziców, którzy mieli tam swoje dzieci, chwalą
      przedszkole Ci co dopiero chcą tam posłać i tak naprawdę to ich życzenia, że to
      jest super przedszkole, bo nie wiedzą jeszcze jak jest naprawdę. Mnie tylko
      dziwi, że chcą posłać dziecko do przedszkola, z którego tylu rodziców zabrało
      dzieci nie sprawdziwszy faktów, a opierając się na tym co powiedziała im
      właścicielka.
      Ja nie posłałabymcórki do tego przedszkola, dlatego, że 2 moje koleżanki, które
      chciały tam posłać i poszły na rozmowę skarżyły się na kiepską opiekę pań
      opiekunek. Jak wchodziły do przedszkola widziały dzieci same bawiące się na
      podwórku! bez żadnego dozoru.
      Nie wierzę,że po tylu negatywnych komentarzach to przedszkole może okazać się
      dobrym miejscem dla dzieci, ale życzę Wam wszystkiego dobrego. Obyście nie
      trafili na to forum pisząc za jakiś czas posty podobne do Oldivera czy innych.
      Oni też coś przeoczyli gdy wybierali miejsce dla swoich dzieci sad, tez pewnie
      wierzyli, że FK to najlepszy wybór

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka