Dodaj do ulubionych

rytmika w przedszolach

25.07.06, 14:59
Witam, wspólnie z moja dziewcyzną zastanawiamy się nad rozpoczęciem nauczania
rytmiki w przedszkolach. Czy ktoś może sie orientuje ile taki nauczyciel może
wyciągnąć za godzinę pracy?? Czy wynagrodzneie liczone jest na sztuki dzieci
czy moze za czas pracy?? Jeśli ktoś coś wie na ten temat będę bardzo
wdzieczny.
Obserwuj wątek
    • nonomnismoriar1 Re: rytmika w przedszolach 25.07.06, 16:29
      To pytanie chyba powinienes zadac na forum "Nauczyciele" lub 'Nauczycielki
      przedszkola"
    • robalrobal Re: rytmika w przedszolach 25.07.06, 18:32
      My płacimy za rytmikę 6 zł miesięcznie. Dzieci maja zajęcia raz w tygodniu. A w całym przedszkolu jest prawie 100 dzieci. Czyli wychodzi 600 zł miesięcznie z jednego przedszkola.
      • monika9920 Re: rytmika w przedszolach 26.07.06, 10:13
        6 zł miesiecznie ? My płacimy 16 zł i jest to niewiarygodnie niska cena,
        najniższa na całej dzielnicy (sprawdzałam w takim zestawieniu w GW) normalnie
        rytmika kosztuje 18-22 PLN/mies, moze dlatego, ze to w-wa to mamy tak
        drogo .......
        M
        • piano10 Re: rytmika w przedszolach 26.07.06, 12:14
          Ja prowadze rytmike.Biore najwyzsza stawke w naszym duzym miescie(wojewodzkim)-
          5 zl miesiecznie od dziecka.Na 50 przedszkoli dziala kilkanascie
          rytmiczek ,ktore "zalapuja" sie gdzies tam na jakis czas ale tylko 3 sa
          wrecz "rozchwytywane" .Ja prace mam dzieki naprawde rzetelnemu podejsciu i
          nowym pomyslom ,dobrej renomie organizowanych przeze mnie uroczystosci i
          cieplemu podejsciu do dzieci.Po prostu kocham to co robie..Skonczylam wyzsze
          studia pedagogiczne i wyzsza szkole muzyczną.Po prostu dyrektorki polecaja mnie
          sobie wzajemnie ale w zasadzie to juz mam stałe miejsca pracy i nie moge
          opedzic sie od nowych propozycji..Rytmiczce bez referencji bardzo ciezko
          znalezc prace bowiem przedszkola konkuruja ze soba w ofercie i wymagaja bardzo
          wysokiego poziomu , urozmaiconych zajec oraz ciaglego doskonalenia sie (ja
          jezdze cyklicznie do Wiednia do mekki rytmiczek ,Instytutu K.Orffa,koszty
          pokrywam z wlasnej kieszeni).Duze zarobki to mit,po odliczeniu kosztow zostaje
          mi przecietna krajowa,czasami mniej.Nie pracuje tez 2 miesiace w roku i musze
          zarobic na ten okres.Oplacam dyrekcji tzw.wynajem sali.Wiem,ze rytmiczki
          pracuja na czarno,szczegolnie w prywatnych przedszkolach,no ale to juz nie moja
          sprawa.
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka