10.09.06, 17:12
w piatek przyszlam odebrac mojego trzylatka. pani zaprasza mnie na sale, zeby
nakarmic dziecko, bo nic nie tknal w ciagu dnia (chyba sie wystraszyly, ze
dotad normalnie jadl, a tu caly dzien post). Rezcywiscie nie chce podejsc do
stolika, siada przy innym (niestety slabo mowi i nie powiedzial o co chodzi).
Okazalo sie, ze przy stoliczku przy ktorym jadl, byla ustawiona ksiazeczka z
brzydka zaba na okladce, ktorej sie bal. I dlatego nie chcial nawet usiasc
przy stoliku przez caly dzien. Mialam ubaw przez caly dzien z tego smile).
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka