Dodaj do ulubionych

Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!!!!!!!

18.04.07, 00:36
Moja irytacja siegnela zenitu, gdyz pomimo spelnienia wszelkich kryteriow
dziecko nie zostalo przyjete do przedszkola publicznego. Wniosek jest
oczywisty, iz w placowkach uzytecznosci publicznej sa realizowane prywatne
interesy osob reprezentujacych instytucje, a pierwszenstwo maja dzieci:
znajomych , znajomych znajomych, rodziny , sasiadow, ewentualnie innych osob
ktore moge wyswiadczyc usluge barterowa np. lekarzy itp.
W koncu komisja, ktora dokonuje rekrutacji jest komisja spoleczna, wiec do
mojej dyspozycji rowniez i mam prawo wiedziec kto w niej zasiada.
Co uczynie.
Poza tym sadze, ze przedszkola publiczne podlegaja organom nadzoru pewnie
wynikajacym z ustawy (ktorej nie mam czasu czytac, moze ktos wie jakim??)
gdzie mozna zglosic podejrzenie o hmm jakkby to nazwac...


Jestem tak poruszona, ze moj przypadek na pewno eskaluje dalej.

Nie mozna ignorowac takich sytuacji, ani nie pomoze nam ani innym. A
proceder, bedzie kwitl dalej ku zadowaloniu dyrekcji owych placowek. A
poniewaz ostatnio mamy sprzyjajacy klimat do takich akcji, to ludze sie, ze
ktos sie przyjrzy.
Moze ktos z Was juz walczyl z wiatrakami???
Obserwuj wątek
    • olivierkowska Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 18.04.07, 08:32
      Może jestem ewenementem...ale my sprowadziliśmy się do wawy niespełna rok temu
      i mamy tu mało znajomych....Przedszkole do którego moje dziecko bedzie
      uczeszczało było nam zupełnie obce....i dostał się.
      Być może masz rację...pewnie w niektórych placówkach praktykuje się taka
      kwalifikację....ale ja moge z czystym sumieniem powiedzieć że nas to nie
      dotyczy smile

      pozdrawiam ciepło smile
      • gosc132 Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 18.04.07, 08:40
        moje dzieci tez sie nei dostaly choc pracujemy i w ogole ...
        jak zamierasz walczyc o mijsce dzieci w przedszkolu?
        czy chodzi o warszawskie przedszkole?
        A
    • dorota_79 Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 18.04.07, 08:48
      my jteż dostałyśmy się do przedszkola bez żadnego poparcia, znajmości,
      prezentów itp.
      • marianna18 Re: napisałam już nt kilka postów 18.04.07, 09:04
        i zamierzam z tym walczyć. Warszawa, a szczególnie niektóre dzielnice jak
        Ursynów, Bielany gdzie mieszka dużo młodych osób z dziećmi znajomości to
        podstawa, oczywiście część dzieci przyjeta jest normalnie, ale...
        • ayelet Re: napisałam już nt kilka postów 18.04.07, 09:24
          Pewnie są dzieci, które dostają do przedszkola poprzez znajomości. Ale my
          dostaliśmy się bez znajomości na Białołęce.
    • stachurska1 Re: adresy 18.04.07, 09:49
      Wydział edukacji: edukacja@warszawa.um.gov.pl
      Rada Warszawy: radwar@warszawa.um.gov.pl
      Tu można pisać o swoich wątpliwościach związanych z nieprawidłowościami w
      naborze do przedszkoli.
    • e_r_i_n Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 18.04.07, 10:00
      Obrazasz osoby, ktore bez znajomosci, ukladow i barterow dostaly sie do
      przedszkola. Tak sie sklada, ze jak jest mniej miejsc, niz chetnych, jakies
      dziecko sie do przedszkola nie dostanie, nawet jesli spelnia wszystkie kryteria
      (szczegolnie, ze rodzice pracujacy sa za rodzicami samotnymi, rodzicami
      niepelnosprawnymi itd).
      • keimak Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 18.04.07, 10:12
        > Tak sie sklada, ze jak jest mniej miejsc, niz chetnych, jakies
        > dziecko sie do przedszkola nie dostanie,

        Mój Piżmak też się do przedszkola nie dostał. Nie mam pretensji że się nie
        dostał - bo logiczne ze nie wszyscy się mogli dostać. Chciałbym tylko jawnie
        wiedzieć dlaczego się nie dostał, bo tłumaczenie dyrektorki ze "ktoś się musiał
        nie dostać" jest poniżej krytyki.
        Rozwiązania wg mnie są dwa: jawność rekrutacji (punkty jak na studia lub coś w
        tym stylu) lub po prostu losowanie. Niestety jeżeli jest to "decyzja komisji" to
        jest tu zbyt duze pole do nadużyć i na to się nie musimy zgadzać. Bo pieniądze
        publiczne nie spadają z nieba ale z naszych kieszeni.

        pzdr
        • e_r_i_n Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 18.04.07, 10:41
          keimak napisał:

          > Rozwiązania wg mnie są dwa: jawność rekrutacji (punkty jak na studia lub coś w
          > tym stylu) lub po prostu losowanie.

          Z tym sie zgadzam - jawnosc rekrutacji zapobiegnie takim watkom, jak ten.
          Rozumiem rozgorycznie, ale teoria spisku nie jest dobra.
      • mama_fasolki Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 18.04.07, 10:14
        My szczęśliwie już w zeszłym roku przebrnęliśmy "kwalifikacje" do jednego z
        mokotowskich przedszkoli, ale cały czas nurtuje mnie pytanie, co komisja
        kwalifikacyjna robi w sytuacji, gdy, powiedzmy, 50 dzieci spełnia dokładnie te
        same warunki gwarantujące pierwszeństwo przy przyjmowaniu do przedszkola?
        Losują? Rzucają monetą? Paranoja jakaś...
        • e_r_i_n Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 18.04.07, 10:32
          Podejrzewam, ze wtedy moze decydowac kolejnosc zgloszen.
        • keimak Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 18.04.07, 11:16
          > kwalifikacyjna robi w sytuacji, gdy, powiedzmy, 50 dzieci spełnia dokładnie te
          > same warunki gwarantujące pierwszeństwo przy przyjmowaniu do przedszkola?
          > Losują? Rzucają monetą? Paranoja jakaś...

          OK - niech losują, ale niech będzie wiadomo co robią.
      • mia102 Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 18.04.07, 21:42
        A ja uwazam ze caly ten system jest chory - co znaczy stwierdzenie "nie dostal
        sie choc spelnial kryteria" albo "rodzice pracujacy sa za samotnymi i
        niepoelnosprawnymi". to kompletnie idiotyczny wymysl i segregacja wprowadzona
        przez panstwo ktore nie jest w stanie wywiazac sie ze zobowizan wobec wlasnych
        obywateli. A jak nie potrafi to moze czas skonczyc z ta fikcja i niech a
        edukacja przdeszkolna bedzie platna dla wszystkich? przypomne ze dzieci chodza
        do przedszkola nie dlatego ze nie ma co z nimi zrobic ale zeby nauczyc sie
        funkcjonowac w grupie (przynajmniej tak powinno byc). Niby czemu jest to mniej
        istotna umiejetnosc dla dziecka matki ktora nie pracuje (czyli ma marne szanse
        na przyjecie pociechy)?
        sama swoja corke zapisalam do przedszkola prywatnego - poniewaz niedobrze mi
        sie zrobilo na uwagi sekretarki z publicznego ze "nie przyjmie mojego podania
        bo nie ma p Dyrektor a ona chce obejrzec rodzicow" - prywatny folwark, wybory
        miss i co jeszcze!!!
        tylko w naszym kraju moze sie to zdarzyc
        • e_r_i_n Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 18.04.07, 23:49
          Żadna segregacja - po prostu prosta zasada, ze jak jest mniej miejsc niz
          chetnych, to stosuje sie kryteria przyjec.
          • dino42 Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 19.04.07, 20:30
            Jakie znowu kryteria???????
            Twoje odpowiedzi sugeruja na duza stronniczosc. Powtazam jeszcze raz TO JEST
            PUBLICZNA INSTYTUCJA.
            • e_r_i_n Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 19.04.07, 21:54
              Uczelnie wyzsze tez sa publicznymi instytucjami, a kryteria przyjec sa.
              • dino42 Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 21.04.07, 23:10
                Co za porownanie, w ogole nieadekwatne.
            • mia102 Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 22.04.07, 13:02
              wiesz co prosze cie bez takich prownan z uczelnia!! to smieszne. jesli juz
              kierowac sie ta sama zasada to dzieci powinny przechodzic testy z umiejetnosci
              a nie rodzice czy sa odpowiedni (to mi raczej pachnie
              socjalistycznym "robotniczym pochodzeniem" ktore gwarantowalo miejsce na
              uczelni swego czasusmile).
              jesli twoim zdaniem nie jest to segregacja tylko po prostu krytria - twoja
              sprawa. nie wiem co praca rodzicow ma wspolngo z tym czy dziecko chodzi do
              przedskola czy nie. wedlug mnie nic.
              co do przedszkola w ktorym to pani dyrektor osobscie chciala przyjmowac podania
              (obejrzec rodzicow) to bylo nr 189 na Mokotowie
              pozdrawiam
              • e_r_i_n Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 22.04.07, 22:23
                mia102 napisała:

                > wiesz co prosze cie bez takich prownan z uczelnia!! to smieszne.

                Śmieszne jest sugerowanie, ze w zwiazku z tym, ze przedszkole jest panstwowe,
                kryteriow przyjec nie moze byc.

                > nie wiem co praca rodzicow ma wspolngo z tym czy dziecko chodzi do
                > przedskola czy nie. wedlug mnie nic.

                Ma wspolnego to, ze jest to m.in. miejsce OPIEKI nad dziecmi w czasie, gdy
                rodzice NIE MOGĄ tego robić.
                • mia102 Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 22.04.07, 23:38
                  ciekawe, ze sie nie odniesiesdo mojego stwierdzenia a propos bezensownego
                  porownania klasyfikownia dzieci i rodzicow do egzaminow na wyzsze uczelniesmile)
                  fatem jest ze przedszola powinny byc calkowicie platne albo dostepne dla
                  wszystkich ktory chca zeby ich dzieci tam chodzily (jak szkola bo PRZEDSZKOLE =
                  DUKACJA). I nie, nie zgadzam sie ze dziecko matki kt. nie pracuje (z jakich
                  kolwiek przyczyn) lub kt.dziecko urodzilo sie pod koniec roku kalendarzowego MA
                  MNIEJSZE PRAWO CHODZIC PRZEDSZKOLA. Bledem jest to ze te chore, tak chore
                  kryteria przyjmujemy, poddajemy sie im i tylko mamy pretensje "ze dziecka nie
                  przyjeli bo ono lub rodzic nie spelnil kyteriow". domyslam sie ze twoje dziecko
                  zostalo przyjete bo "spelnilo kryteria" - jesli jednka przedszkole to dla
                  ciebie po prostu miejsce opieki nad dziecmi - to juz zupelne inna sprawa.
                  • e_r_i_n Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 23.04.07, 01:22
                    mia102 napisała:

                    > ciekawe, ze sie nie odniesiesdo mojego stwierdzenia a propos bezensownego
                    > porownania klasyfikownia dzieci i rodzicow do egzaminow na wyzsze uczelniesmile)

                    Nie mam po co się odnosić - oczywiscie, ze absurdalne jest porownywanie
                    klasyfikacji na studia wyzsze do naboru do przedszkola, co było odpowiedzią na
                    absurdalne stwierdzenie, że skoro panstwowe, to bez kryteriow.

                    > I nie, nie zgadzam sie ze dziecko matki kt. nie pracuje (z jakich
                    > kolwiek przyczyn) lub kt.dziecko urodzilo sie pod koniec roku kalendarzowego
                    > MA MNIEJSZE PRAWO CHODZIC PRZEDSZKOLA.

                    Ależ ma prawo. Jeśli jest dla niego miejsce. Jak sie okazuje - chociazby
                    czytajac posty, wcale nie jest tak, ze zawsze nie dostaja sie dzieci rodzicow, z
                    ktorych jedno nie pracuje, a dostaja tylko dzieci rodzicow pracujacych. Jest,
                    jak mysle, dosyc rowno w tych odrzucanych.

                    > domyslam sie ze twoje dziecko zostalo przyjete bo "spelnilo kryteria"

                    Spełnia pierwsze i podstawowe - idzie do zerówki.

                    > jesli jednka przedszkole to dla ciebie po prostu miejsce opieki nad dziecmi -
                    > to juz zupelne inna sprawa.

                    Polecam spokoj i uwazne czytanie - napisałam MIĘDZY INNYMI.
        • atom.g Re: do mia102 19.04.07, 13:23
          A w ktorym przedszkolu takie zasady panuja??
          W ubieglym roku tez przezylam szok jak taki tekst uslyszalam.
          Mam wrazenie, ze pani dyrektor osobiscie chciala ocenic jakie bedzie miala
          korzysci z rodzicow danego dziecka, czy sa dla niej wystarczajaco "dobrzy" i
          maja odpowiednia pozycje (ale to tylko moje subiektywne odczucia i moj
          wybor, "poslac tam dziecko czy nie?")
    • ib_k Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 18.04.07, 10:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=60764587 To we Wrocławiu, facet napisał jeszcze
      do Tuska, NIK-u i chyba rzecznika praw obywatelskich czy dziecka. Ale organem zarządzającym
      przedszkolami są urzędy gmin (miasta, dzielnicy). Jeżeli masz podstawy aby doszukiwać
      się niezgodnych z prawem działań to oczywiście zgłoszenie do prokuratora.
      ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie
      ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół. (Dz. U. z dnia 19
      czerwca 2001 r.)zał.nr 1
      Oraz odpowiednie Uchwały Rad Gmin- musisz sama odszukać na stronach swojego urzędu
      Pozdrawiam
      • dino42 Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 19.04.07, 20:32
        Bardzo dziekuje za cenne wskazowki!!!
        • dino42 Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 19.04.07, 21:03
          Zapomnialam w moim wprowadzeniu dodac, ze mam wyjatkowo uzasadnione roszczenia,
          poniewaz znam dzieci, ktore zostaly przyjete do owego przedszkola pomimo, iz
          niespelnialy kryteriow doboru.
    • marzannna3 Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 20.04.07, 00:42
      Nie przyjeli synka, a przecież: jestem mamą trójki dzieci, oboje z mężem
      pracujemy, jestem pracownikiem oświaty, złożyłam podanie w pierwszym dniu,
      dziecko ma 3 lata, mieszka i jest zameldowane 300m od przedszkola...
      A dziecko niepracującej mamy dwójki dzieci przyjeli i co?
      • kubowa Re: Publiczne przedszkole - prywatne interesy!!! 20.04.07, 08:31
        ja się zgadzam, że coś jest nie halo. nasza córka też sie nie dostała, oboje
        pracujemy. na pytanie dlaczego padła odpowiedź: bo nie było miejsc. no, ale
        jednak jakieś dzieci miały pierwszeństwo? pani dr powiedziała, że wszystkie
        dzieci spełniały warunki i koniec. nie wiem, jak wybrała te, które się dostały.
        lista odrzuconych była dwa razy dłuższa niż przyjętych. i nic ich to nie
        obchodzi, nie oferują miejsca w innym przedszkolu w zamian. to jest skandal, że
        wydział edukacji przez trzy lata nie doliczył się, że nadchodzi wyż i będą
        potrzebne dodatkowe oddziały. pozamykali przedszkola, zrobili z nich biblioteki
        albo sklepy z tanią odzieżą i zadowoleni wymyślają kroje mundurków szkolnych.
        brak słów. co do pierwszeństwa samotnych matek (kiedyś byłam jedną z nich i
        wiem, że istnieją i faktycznie nie mają lekko) to założę się że większość tych
        'samotnych' to szcześliwe mamy żyjące w konkubinacie z ojcem dziecka. tylko kto
        by to sprawdzał?
        ja się odwoływałam, napisałam do wydziału edukacji, do mediów i gdzie tylko
        mogłam. nie po to, żeby sobie coś załatwić, tylko po to, żeby sprawę nagłośnić,
        bo to jest skandal, że w tym prorodzinnym kraju dzieci nie mają miejsc w
        przedszkolach!
        k.
        • marianna18 Re: nagłaśniajcie sprawy!!!!!!!!! 20.04.07, 11:37
          ja tez się odwołuję gdzie się da, cos w tym systemie rekrutacji śmierdzi, wiem
          to juz teraz na pewno!!!Ale piszcie wyżej, bo szczebel dzielnicy to za mało,
          tam rączka rączkę myje...
          • keimak Re: nagłaśniajcie sprawy!!!!!!!!! 20.04.07, 12:19
            Ja zgłosiłem sprawę do Wyborczej - dzisiaj jest artykuł na ten temat w dodatku
            Stołecznym. Dodatkowo pisałem do Radnego Bartosza Dominiaka - obiecał
            przygotować interpelację w tej sprawie.

            pzdr
            • kubowa Re: nagłaśniajcie sprawy!!!!!!!!! 20.04.07, 14:11
              i my pisaliśmy do wyborczej kilka dni temu. cieszę się, że zareagowali! jeszcze
              nie znam wyników odwołania u nas, ale przyjęli nas do przedszkola, w którym syn
              robił zerówkę. to tylko kilka przystanków a przedszkole sprawdzone.
              k.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka