Dodaj do ulubionych

A może 0 w szkołach

20.04.07, 12:56
Witam, wiem, że to pomysł nie przez wszystkich akceptowany, ale dający możliwośc tworzenia większej ilości miejsc dla 3-latków. Gdy mój synek rozpoczynał przygodę z przedszolem, w połowie państowych przedszkoli w naszej dzielnicy (Targówek) zamknięto oddziały zerowe, przenosząc je do szkół. Oczywiście byłu odwołania ale dzięki takiej decyzji moje dziecko miało większe szanse. Może składajcie rodzice takie sugestie do gmin??
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: A może 0 w szkołach 20.04.07, 13:16
      A co mają zrobic rodzice pracujacy z dzieckiem po 4 czy 5 godzinach w zerowce
      szkolnej? Oddac do swietlicy z dziecmi pare lat starszymi?
      • jaa30 Re: A może 0 w szkołach 20.04.07, 13:20
        W tej chwili same zerówki są oddzielone od klas starszych i mają oddzielą świetlicę działającą od 7 do 17. Zajęcia świtlicowe bardzo przypominają te w przedszkolu i proszę mi wierzyć, że nie jest tak źle.
        • e_r_i_n Re: A może 0 w szkołach 20.04.07, 13:21
          Problem w tym, ze do zerowki szkolnej trafiaja zazwyczaj dzieci, ktore do
          przedszkola nie chodzily, w zwiazku z tym robia co innego, niz dzieci w zerowce
          przedszkolnej - czytaj powtarzaja to, co dzieci przedszkolne czesto juz mialy.
          Ja jestem przeciwna takiemu rozwiazaniu. Szkoła to jednak co innego, niz
          przedszkole.
          • jaa30 Re: A może 0 w szkołach 20.04.07, 13:26
            Też byłam przeciwna, ale nie miałam wyjścia, bo w przedszkolu synka jak i w okolicznych zerowek nie ma. I co miałam zrobić - poszedł do szkoły i jest super
            • e_r_i_n Re: A może 0 w szkołach 20.04.07, 13:29
              Moj zostal na szczescie w przedszkolu i tez jest super. I pomysł jako taki mi
              sie nie podoba.
              • isa1001 Re: A może 0 w szkołach 20.04.07, 13:33
                Obawiam się jednak,że spodoba się władzom innych dzielnic i za parę lat nie
                będzie już zerówek w przedszkolach a my rodzice po jakimś czasie to
                zaakceptujemy. Nie będziemy mieli innego wyjścia.
                • e_r_i_n Re: A może 0 w szkołach 20.04.07, 13:38
                  Jesli tak bedzie, to nie bedzie wyjscia, tylko sie dostosowac. Watek jest
                  jednak o sugerowaniu tego typu zmian wladzom - a na to ja sie nie pisze.
                  Zajecia to jedno, ogolna atmosfera to drugie. Przedszkole jest IMO
                  przyjazniejsze dla dziecka - zerowka szkolna to juz jednak szkoła. I nie kazdy
                  zerowkowicz moze byc na to gotowy.
    • agnieszka_gk Re: A może 0 w szkołach 20.04.07, 15:06
      A tak na marginesie, szkoły są z gumy, że w każdej upchnie się dodatkowo
      kilkadziesiąt dzieci ?
      Wiem, że Wwie sa problemy z przedszkolami (mieszkam na Tarchominie i moja córka
      też się nie dostała do państwowego), ale jak czytam pomysły w
      stylu: "likwidacja sali gimnastycznej", "przystosowanie innych pomieszczaeń na
      sale przedszkolne", "zwiększenie liczby dzieci w grupach 3-latków do 33 osób"
      i "ta zerówka na siłę w szkołach", to czuję się jakbym cofnęła się o 60 lat i z
      racji metraża mojego mieszkania dosiedliliby mi dodatkowo 10 osób. Żyjemy w XXI
      wieku i na prawdę standardy trochę się zmieniły. Nie chciałabym, aby moje
      dziecko chodziło do takiego "ściśniętego" przedszkola, gdzie w dodatku każdy
      rodzic musi się cieszyć, że jego dziecko zostało przyjęte i niewiele ma do
      gadania, bo na jego miejsce czeka dziesiąt kolejnych dzieci.
      • edytek1 Do Agnieszka_gk i innych 20.04.07, 19:10
        W pełni się z Tobą zgadzam to komunistyczne myślenie już pzetestowane nieudało
        się. Dorzucić można jeszcze wspaniały pomysł, aby rodzice przedsztawiali
        zaświadczenie o dochodach ( w domyśle zamożni nie dostaną miejsca) i za chwile
        przedszkole państowe będzie nie placówką edukacyjną a ochronką. W mojej
        dzielnicy też wyrzucono 6 latki z przedszkoli do szkoły i tak już na maxa
        przeładowanej. Władze cieszą się, że można przyjąć więcej 3 latków rodzice
        owych 3 latków też, mniej pewnie będą zadowleni kiedy za 3 lata ich dziecko
        zostanie wypisane z przedszkola, bo miało pecha urodzić się osiedlu bez
        infastruktury trafi do szkoły i cały swój majatek w postaci książek, plasteliny
        itp będzie nosić na plecach codziennnie, bo w szkołach szafek nie ma (opieki na
        czas ferii , wakacji itp też) a kolega który mieszka w innej dzielnicy będzie
        chodził do klasy 0 w przedszkolu zostawi rzeczy w szafce i będzie mieć
        opiekę również w czasie ferii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka