sotto_voce
21.06.07, 12:35
Choć mój synek nie ma jeszcze 2lat, tak się ostatnio zastanawiam, czy
rzeczywiście posłanie trzylatka do przedszkola jest takie rewelacyjne dla jego
rozwoju. Może jest tu ktoś, kto z premedytacją opóźnił posłanie dziecka do
placówki edukacyjnej o rok, dwa? Zaznaczam, że nie chodzi mi o sytuacje
życiowe typu "tak wyszło, bo taniej, a i tak jestem w domu" albo "babcia
bardzo chciała się zajmować". Może macie doświadczenie, że trzy-, czterolatek
może się też dobrze rozwijać społecznie w kontaktach z dziećmi z piaskownicy,
rodzeństwem i dalszą rodziną? Mnie szczerze mówiąc denerwuje myśl, że miałabym
oddać dziecko na takim fajnym etapie rozwoju, jak trzylatek do instytucji. No
i jak widzę czasem te gazetki w przedszkolu - np. 30 identycznych obrazków to
czasem myślę, że lepiej byłoby to skserować, a dzieci zająć czymś bardziej
twórczym.