robak-3
13.09.07, 22:12
Jestem mamą trzyletniego Mateusza.W tym roku chciałam iść do pracy w związku z
czym zapisałam synka do przedszkola.Pierwszy tydzień mały chodził chętnie,nie
płakał,nie chciał tylko jeść.Ten tydzień zaczął się koszmar.Od rana
marudzenie,że nie chce do przedszkola,w szatni nie chce się rozebrać,a na sali
nie odchodzi nawet na krok.Do dzisiaj zostawiałam go płaczącego,ale dziś nie
wytrzymałam i zabrałam go do domu.Pani mówiła,że później przestaje płakać,ale
chodzi tylko z nią za ręke i nie chce bawić się z dziećmi.Co robić?Przesadzam
czy maluch jest jeszcze za mały na takie zmiany?Poradźcie