zabaglione
10.01.08, 11:54
Witam,
W przedszkolu mojego dziecka lat 3 panuje straszny hałas. Jak
przychodze ją odebrac po leżakowaniu to muza jest wlaczona na maxa a
Panie zamiast sciszyć po prostu dra sie do dzieci. W ogóle panuje
zwyczaj, ze do dzieci sie drze a nie mowi, skoro jest ich tak duzo
to przeciez nie mozna inaczej. Ciewawi mnie czy naprawde nie mozna,
nawet przy tak duzej ilosci dzieci. Malej to bardzo przeszkadza mowi
ze nie lubi przedszkola bo jest tam strasznie glosno. Nie mowiac o
zmuszaniu do lezakowania w czasie ktorego nie czyta sie dzieciom
ktore nie moga zasnac a kaze im sie lezec nieruchomo przez 1,5 godz.
Co sadzicie, czy nalezy wziac jej zdanie pod uwage i uwzgledniajac
pozwyzsze czynniki poszukac innej placowki?