Przedszkolaku-ZACZYNAMY!!

23.08.03, 19:45
No właśnie.
Tylko jak?
Czy mam wybrać wersję,że idę z nim przez pierwsze dni,czy od razu na głęboką
wodę?
Czy iść 1 września,czy za kilka dni?
Dziecko mnie uprzejmie informuje:"Nie idę do przedszkola i już."
Jeśli pójdę,a zdaje się,że w tym przedszkolu średnio to lubią (olać??)
to jak będą się czuły inne dzieci-te bez mam?
Czy mam się tym przejmować?
Czy po prostu patrzeć jak się sytuacja rozwija?
Jak Wy robicie?
I jak radzicie?
Moje dziecko zawsze ze mną,nigdy nie zostawało z obcymi.

Ile pytań!
Ale zawsze tak jest za pierwszym razem.smile)))
    • maak3 Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 23.08.03, 22:50
      idź koniecznie z maluchem, niech pozna, teren oswoi sytuację, zawsze lepij z
      mamą niz samemu
      a co do innych dzieci to niech ich matki się tym martwią, a nie Ty i na
      poczatku niech będzie w przedszkolu krótko, ja po 2 godz. bycia z synkiem
      byłam zmęczona potwornie hałasem i aktywnością,zeby nie powiedzieć
      nadaktywnością maluchów

      a moze jest możliwość pójścia z małym do przedszkola jeszcze w ostatnim
      tygodniu sierpnia,zeby zobaczył pogodne buźki maluchów, a nie tylko płacząco-
      żegnające
      • adasari Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 23.08.03, 23:21
        Dziękuję.smile)
        Niestety,przedszkole jest od września.
        Czyli co?Małymi kroczkami?
        Serce mi tak mówi właśnie.
        Ale wokół "doradcy" z chęcią widzieliby moje dziecię rzucane na pożarcie.
        Sadyści??wink
        Pozdrawiam
        • katarka Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 24.08.03, 13:50
          Ja jestem troche zwolennikiem teorii zeby przyprowadzac dziecko od pierwszych
          dni do podwieczorku tzn do ok. 14.15.
          Juz sie tlumacze: sniadanie, po sniadaniu zabawa cala grupa (jak wyjdzie, he
          he), wyjscie na dwor, powrot, obiad, lezakowanie, po podwieczorku odbior
          dziecka, a jesli nie chce jeszcze wyjsc, to zabawe indywidualna, ale juz pod
          twoim okiem, mozesz wtedy pokazac mu jakie sa jeszcze zabawki ktorymi sie nie
          bawil lub poobserwowac pania i inne dzieci. Ja chcialam zeby dziecko zlapalo
          ten rytm. Jesli raz odbiore po obiedzie, to jak wytlumacze ze jutro musi
          jeszcze zostac na lezakowanie? Jesli odbiore przed obiadem - a moze bedzie
          chcialo zostac i negocjowac zeby go karmic - wolalabym nie przyzwyczajac do
          tego? A jesli by chcialo "tak jak inne dzieci" to co - zostawic - ale wtedy tez
          musisz zostac. W okresie przyzwyczajania wszystko powinno byc w miare tak samo.
          Jest to tez nowe doswiadczenie i jesli przez pierwsze dni bedziesz zostawac
          dluzej niz potrzeba, dziecko moze wymagac tego i pozniej. Mysle ze do pol
          godziny wystarczy, a potem trzeba powiedziec: pokazalam ci tu juz wszystko,
          teraz musze juz isc, pobaw sie z dziecmi/sam/zjedz sniadanie, a ja przyjde po
          ciebie po obiedzie/lezakowaniu. Buzi i za drzwi. Podkreslam ze sa to moje
          doswiadczenia i nie chce nikogo pouczac, obserwowalam jednak wiele dzieci z
          naszej grupy i to naprawde dzialalo.
    • przygodaa Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 24.08.03, 18:29
      Ja już zaczynam rok przedszkolny po raz piąty, Bartek idzie 4 rok, Magda 2 .
      U nas najlepiej się sprawdza powolne oprowadzenie po sali, łazience, pokazanie
      wszystkiego dokładnie, następnie buzi, papa, i wychodzę. Zauważyłam ,że im
      dłużej siedzą mamy z dzieckiem, tym dłużej ono się kurczowo trzyma mamy i
      bardziej (dłużej ) rozpacza. Nie ma siły, zeby nie płakało, jeśli płacze
      większość dzieci, ale w moim przypadku płacz mijał po chwili, jak tylko wyszłam
      z przedszkola.
      Jeśli jest możliwość najlepiej poczekać 2 tygodnie-miesiąc i dopiero posłać
      dziecko, kiedy już większość przestała płakać i pani może zająć się jednym,
      nowym.
      • agasz3 Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 25.08.03, 11:23
        Jestem zwolenniczką tej samej metody co Sylwia - przygodaa- Moja Oleńkę
        oprowadziłam razem z "Ciocią" po przedszkolu-później buzi i pa, pa-za ręke ja
        wzięła pani( u nas w grupie ciocia) i wspólnie poszły karmić zółwiki i inee
        przedszkolne zwierzątka- mała była trochę zagubiona ale dzielna. Jej
        największym marzeniem w pierwszej grupie było to bym wczesniej po nią
        przychodziła- niestety nie mogłam
    • kingaiola Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 25.08.03, 14:17
      Zgsdzam się z poprzedniczkami. Jeżeli dziecko ma chodzić do przedszkola na 8-9
      godzin to chyba nie warto zaburzać tego rytmu zbierając np. przez pierwszy
      tydzień przed lezakowaniem.
      Ale zupełnie nie wiem co sądzić o pierwszym dniu w przedszkolu. Czy warto
      posyłać dziecko odrazu 1 września.
      Ola chodziła (niewiele co prawda)już do przeszkola. Zaczynała w kwietniu więc
      już wszystkie dzieci były przyzwyczajone.
      Teraz idzie do nowego przedszkola też do maluszków i nie wiem czy pierwsze dni
      jej nie zniechęcą (do tej pory bardzo lubi przedszkole i cieszy się, że idzie
      do nowego gdzie będzie dużo teatrzyków).
      Mogę się urwać z przacy na kilka dni smile. Tylko czy warto.

      Kinga i Olka (jeszcze na wakacjach u babci)
    • datko Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 26.08.03, 22:40
      Moja córeczka też idzie do przadszkola po raz pierwszy,ma 4 latka,bardzo to
      przezywam .Prosze poradzcie coś.
      • gabi_99 Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 27.08.03, 08:33
        Dobrym sposobem na początek jest zaczęcię trochę poźniej (ale pierwsego dnia
        idziemy zająć szafkę i się przywitać) np od czw- pt potem so-nd w domu trochę
        oswoi malucha z sytuacją a na kolejny tydzień proponuję odbierać ok 14-15 jesli
        możecie brać urlop np godzinowy.
        Wzresień jest wogóle paskudny bo nie grzeją i dzieciaki na wstępie łapia
        przeziębienia (nawet jeśli są dość odporne) więc jesli możecie jeszcze wrzesień
        wogóle odpuścić..

        A co do płaczu ja go przeżyłam własnie z powodu "dorady" i mało serce mi nie
        rozpadło się na kawałki. I właśnie jestem mamą która teraz zostaje w szatni
        dłużej jesli tego dnia tak potrzeba (potem mały decyduje "to już idę do dzieci")
        • sylwia-wesola1 Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 29.08.03, 08:20


          Uff, dużo rad, dobrych napewno, tylko jak to będzie w praktyce??
          Też dołączam do grona mam debiutantów w przedszkolu. Synek ma prawie 4 latka,
          nie może sie doczekać, co rano pyta: czy to już dziś? A ja? Zestresowana
          okropnie! Mąż oczywiście nie rozumie czym, ale co ja mu będę tłumaczyć smile))
          Nie ma rady, zobaczymy w poniedziałak co i jak. Pozdrawiam
          wszystkie "początkujące" mamy i ich kochane maluszki. Trzymajmy za nie kciuki!
          I spotkajmy sie tu w przyszłym tygodniu, żeby zdać relacje smile


          PA!!!
          Sylwia
          • mariajolanta1 Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 29.08.03, 09:52
            Uff, za mną miesiąc edukacji przedszkolnej naszej małej Magdy.Oj,bywało
            różnie.Na początku przez pierwszy tydzień było super,biegła do sali nawet się
            za mną nie oglądając...a potem 8 dnia przyszedł kryzys...były łzy przy
            pożegnaniu (a mnie serce pękało że moja mała córeczka płacze),ale tylko przy
            pożegnaniu,potem gdy wychodziłam cały dzień było w porządku.Magdula
            stwierdziła,że Jej jest bardzo smutno przy pożegnaniach....a dziś rano
            powiedziała"wiesz w przedszkolu jest fajnie,i zobacz już wcale nie płaczę!!"
            Tak,jestem bardzo dumna z naszego przedszkolaka...przez 3 lata była właściwie
            całe dnie tylko ze mną...owszem były place zabaw,dzieci...ale najważniejsza
            byłam tylko ja...więc strasznie się bałam jak to będzie w
            przedszkolu.Zobaczymy jak to będzie w poniedziałek gdy przyjdą inne
            dzieci,które napewno troszkę popłaczą.
            Wszystkie mamy przedszkolaków - TRZYMAJCIE SIĘ

            Mariola
    • stynka Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 29.08.03, 10:15
      Mój Jachu jutro kończy 2 latka i 7 miesięcy, a w poniedziałek pierwszy raz
      wędruje do przedszkola. On sam się cieszy (uwielbiał żłobek), ale ja zaczynam
      mieć ogromną tremę. W dodatku nic jeszcze nie kupione, ani kapcie, ani
      podkoszulki, ani worek na pościel nie uszyty... Wszystko musimy załatwić jutro-
      pojutrze.
      Jakieś rady dla zestresowanej mamuśki? wink

      stynka
      • adasari Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 29.08.03, 22:30
        Słuchajcie,postanowiłam,że idziemy 15 września.Chcę przeczekać te
        płacze.Wiem,że potem też są,ale....może mniejsze.
        U mnie zapowiada się histerycznie i już się boję.Może ja bardziej.
        O ja biedna,buuuuuuu
        wink
    • ewg Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 29.08.03, 23:08
      Mój też idzie do przedszkola od poniedziałku. Ma 3,5 roku. Byliśmy już na
      dniach otwartych chyba w lutym i dzisiaj na oswojeniu przedszkola. Na razie
      podoba mu się bardzo i mówi, że nie będzie płakać.
      Są tam fajne zabawki i żywe rybki. Pobawiliśmy się na placu zabaw i poznaliśmy
      wychowawczynie, jestem dobrej myśli.

      Ewa mama Michała
    • stynka Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 01.09.03, 10:34
      Jach powędrował dziś do przedszkola, bardzo chętnie i z uśmiechem na ustach.
      O dziwo panował spokój i cisza. Dzieci chętnie zostawały, ani jedno nie
      płakało! Po prostu idylla. Zobaczymy, jak będzie później. Mam nadzieję, że tak
      samo!
      Mnie oczywiście żołądek podskakuje, ale staram się jak mogę nie dać po sobie
      poznać. Korci mnie, żeby zadzwonić i chyba zaraz to zrobię...

      A jak u Was przebiegło?

      Pozdrawiam,
      stynka
      • paulinapaulinapaulina Re: Przedszkolaku-ZACZYNAMY!! 02.09.03, 15:40
        W czerwcu - wizyta przygotowawcza. Zabawy z dziećmi w piaskownicy, miła pani,
        wspólne jedzenie II śniadania itp.

        Przez całe wakacje - dumne stwierdzenie "ja od września do przedszkola!".

        Pod koniec sierpnia - uroczysty zakup nowych trepeczków, podpisanie ciuszków na
        zmianę i nerwowe oczekiwanie na debiut...

        I wreszcie 1 września!!! Temperatura 38 stopni, katar z nosa, kaszel jak u
        gruźlika! Zostałyśmy w domu sad

        P.
Pełna wersja