Dodaj do ulubionych

ile? za co? punktow w W-Wwie

04.03.08, 16:17
Ściągniete z systemu

Dziecko samotnie wychowywane przez matkę lub ojca 512

Dziecko matki lub ojca, wobec którego orzeczono znaczny lub
umiarkowany stopień niepełnosprawności bądź całkowitą niezdolność do
pracy oraz niezdolność do samodzielnej egzystencji 526

Dziecko umieszczone w rodzinie zastępczej 128

Dziecko, którego rodzeństwo uczęszcza do przedszkola prowadzącego
oddział wskazany na 1. miejscu listy preferencji 64

Dziecko, którego oboje rodzice/prawni opiekunowie pracują (w
wymiarze pełnego etatu) lub studiują w trybie dziennym 32

dziecko posiada orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego i
ubiega się o przyjęcie do oddziału ogólnodostępnego liczącego 25
dzieci 16

Dziecko, którego rodzeństwo ma orzeczony znaczny lub umiarkowany
stopień niepełnosprawności 8

Dziecko posiada dwoje lub więcej rodzeństwa poniżej 14 roku życia 4
Dziecko, którego rodzeństwo zgłoszone jest jednocześnie po raz
pierwszy do tego samego przedszkola 2

Dziecko uczęszczało wcześniej do żłobka 1

Dziecko w dniu 01.09.2008r. będzie miało ukończone 3 lata 1024


Obserwuj wątek
    • ewa_mama_jasia Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 04.03.08, 17:34
      Pani dyrektor, dzięki temu, że upubliczniła Pani kryteria wiem, że
      to, że mój syn wychowuje się w pełnej rodzinie, ma pozytywne wzorce
      dwojga pracujących rodziców a sam uczy się od prawie dwóch lat w
      żłobku samodzielności i zasad współżycia w grupie pod nadzorem
      opiekuna nie jest ważne. Biuro Edukacji "wyceniło" go i nas na 33
      punkty. Równie nieważny jest fakt, że jesteśmy zameldowani i
      zamieszkujemy w Warszawie a przedszkole, które upatrzyłam sobie już
      w zeszłym roku mam w odległości 15 minut piechotą od domu i 10 minut
      piechotą od mojej pracy, co gwarantuje stały kontakt nas jako
      rodziców z personelem placówki i pewność kierownictwa, że będą
      przestrzegane zasady organizacyjne w niej panujące. Ponadto w razie
      nagłych problemów z dzieckiem w ciągu 10-15 minut jestem w stanie
      zgłosić się do placówki. Powyższe argumenty zdaniem Biura Edukacji
      nie są ważne. Ważniejsze jest to, że dziecko urodziło się niespełna
      2 miesiące po granicznej dacie 31 sierpnia 2005. Jaki stąd płynie
      wniosek? Nie warto pracować, legalnie mieszkać w danym mieście,
      płacić podatków na jego rzecz. Wystarczyłoby, gdyby syn urodził się
      dwa miesiące wcześniej i miałby za samo "urodzenie" prawie 1000
      punktów więcej niż w tej chwili. Dziękuję Pani (mówię powaznie),
      przynajmniej wiem jakie wzorce rozpowszechnia Biuro Edukacji Urzędu
      Miasta Warszawy.
      • fittonia Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 04.03.08, 18:02
        to wlasciwie po co w kryteiach jest pytanie-czy dziecko mieszka na
        terenie miasta stolecznego skoro jest za to 0 pkt i niczemu to nie
        sluzy,a poza tym mam wrazenie,ze oprocz dyskryminacji dzieci ur po 1
        wrzesnia,zaczyna sie dyskryminowac pelne rodziny-jeszcze zdaze isc
        zlozyc wniosek o separacje i doniesc do przedszkola,to tylko
        100zl,ale do czego to doprowadza!!!!a juz nie daj boze jak oboje
        rodzicow pracuje,a moze tak zaadoptowac dziecko?to wtedy i to moje
        rodzone sie dostanie,wogole ten system to jedna wielka porazka,ja
        najchetniej przeswietlila bym te uprzywilejowane podania,bo znam
        kilka przypadkow,z najblizszego otoczenia,gdzie pary zyja jak
        malzenstwo,tylko bez zalegalizowania bo tacy nowoczesni sa i papier
        nie jest do niczego potrzebny,ale sasiadka nie wpisala dziecku oboje
        rodzicow pracujacych,tylko ze jest samotna matka,szlak mnie
        trafil,ale przeciez nie polece donosic,takie mamy czasy,najlepiej
        wprowadzic chaos zeby potem nikt nie robil szumu
    • 9-x-2 Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 04.03.08, 18:29
      A ja chcę jeszcze raz podkreślić - dają punkty za niepełnosprawne
      rodzeństwo (ale musi być niepełnosprawne w umiarkowanym lub znacznym
      stopniu wg nich - a przecież dzieciom poniżej 16 lat NIE USTALA SIĘ
      STOPNIA NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI - czyli błąd z niewiedzy - do wykreślenia
      lub zmiany - rodzeństwo niepełnosprawne i już, no bo inaczej będzie
      to punkt niewykorzystany)
    • johanapa Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 10:13
      taak, i znów można się przekonać jak słowo 'samotna'(matka) jest
      rozumiane, nie jako kobieta, która faktycznie jest sama, wychowuje i
      jeszcze do tego np. pracuje - może zmienić swoje znaczenie....sad
      A mogę się zalożyć, że dla faktycznych dzieci samotnych matek może
      nie starczyć miejsca w przedszkolu...
      taak, gratuluję społeczeństwu mentalności, a ludziom tworzącym ten
      system pomysłowości
    • jaxj Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 10:30
      Taka punktacja to jest skandal!!!
      Podobno pod wpływem zainteresowania się Rzecznika Praw Dziecka
      ograniczeniami i dyskryminowaniem przy naborze dzieci urodzonych po
      31 sierpnia 2005 miały być równe szanse dla wszystkich dzieci, nawet
      na stronie Biura Edukacji pojawił się zapis o rekrutacji całego
      rocznika 2005.
      Oficjalnie wygląda, że wszystko jest O.K. - temat trochę przycichł i
      można było rozpocząć proces rekrutacji elektronicznej.
      Ale cóż za obłuda!!!!!! Punkty nie są widoczne i nie widać
      jak "sprawiedliwe" są kryteria.
      Przecież 30% dzieci nie ma żadnych szans na przedszkole właśnie z
      tego powodu, że jest urodzone w 2005 roku, ale nie w tym miesiącu co
      trzeba (o tym już Biuro Edukacji zapomniało oficjalnie napisać).
      Moje dziecko już 2 lata chodzi do żłobka i nie wyobrażam sobie, że
      będzie tam chodziło jeszcze jeden rok ponieważ niestety nie będzie
      się już w żłobku rozwijało. Córcia zna już ponad 30 piosenek i co w
      przyszłum roku ma pomagać ciociom uczyć ich mniejsze dzieci?
      No i za fakt już dwuletniej edukacji żłobkowej dostanie 1 pkt.
      Takie rozłożenie punktacji to jest naprawdę skandal i dopiero teraz
      to potrzebna jest skuteczna interwencja Rzecznika Praw Dziecka i
      wszystkich świętych.
      • pantheraleo Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 11:39
        też uważam, że to skandal. mam dwoje dzieci urodzonych za późno. wszyscy
        jesteśmy zameldowani w tej dzielnicy, łącznie z dziadkami, więc gmina dostaje za
        nas pieniążki. i co?
        Pani Ewo Sawicka, zróbże coś! darujemy Ci Wielgusa, damską torebkę teletubisia i
        małego Jasia.
        • pantheraleo Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 11:42
          Sowińska! Sawicka to moja sąsiadkawink
          • tufda Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 11:54
            Z uwagi na słabe notowania RPD proponuje napisać do Rzecznika Praw
            Obywatelskich. Wszak prawo do równego traktowania jest zapisana w ustawie
            zasadniczej.
    • dzbanuszek Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 11:57
      kuzwa noz sie normalnie w kieszeni otwiera !!!
      ledwo co nie dalismy sie zrobic w butelke z przeniesieniem zerowek do szkol to
      teraz to !!!!!!!!!
      ja akurat jestem w tej lepszej sytuacji ale szlag mnie trafia co ONI wyprawiaja
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • mielin Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 12:43
      Jest jeszcze jedna niesprawiedliwość w punktacjisad.
      Oboje rodzice pracujacy dostają 32 punkty,natomiast osoby które maja już
      rodzeństwo w przedszkolu 64!

      W sytuacji gdy mama mająca dziecko w przedszkolu nie pracuje chyba może w
      ostateczności odbierac dzieci z dwóch placówek - w końcu wygoda rodziców w
      odbieraniu dzieci nie jest tu chyba najważniejsza. Dostanie się dziecka obojga
      pracujących rodziców chyba powinno mieć pierszeństwo?!
      Taka sytuacja owocuje tym, że dziecko które ma obydwoje rodziców w pracy nie ma
      pierwszeństwa nad tymi co maja rodzeństwo w tym przedszkolu ale z rodzicem
      niepracujacymsad.
      Sprawiedliwiej byłoby gdyby oba te założenia miały po 64 punkty - wtedy
      pierwszeństwo mieliby ci co mają i oboje rodziców pracujacych i dodatkowo
      rodzeństwo w tym samym przedszkolu. A w sytuacji wcześniej opisanej szanse
      byłyby równe!
      W chwili obecnej dyskryminuje się dzieci rodziców pracujących!

      Uważam, ze dużo lepiej było jak to indywidualnie dyrektorzy mieli ostateczna
      decyzję co do tego kto ma pierwszeństwo, po rozpatrzeniu za i przeciw.
      Elektronicznie powiwinno byc tylko wybierane przedszkole pierwszego wyboru aby
      nie było zamieszania z zanoszeniem podań do kilku placówek na raz!
      • kadmtree Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 17:42
        Osiwieć można sad
        Zgodnie z w/w punktacją moje dziecko ma... 0 punktów.
        I nikogo nie obchodzi, że obecnie mój mąż z umowy zelecenia dostaje na miesiąc
        800zł, więc na prywatne przedszkole nas nie stać, a ja szukam pracy i do
        września mogłabym ją znaleźć, ale na pewno nie taką, by móc płacić niani czy
        prywatnej placówce... Nikogo z urzędasów na pewno też nie obchodzi, że nie mam w
        Warszawie babci, która mogłaby zajmować się Miłoszem, gdybym miała pracę na etat.
        Nie jest ważne również to, że synek jest b. samodzielny i rezolutny, poradziłby
        sobie pewnie lepiej niż niejedek maluch urodzony wcześniej... ale urodził się
        pod koniec października.

        Do licha! Przecież nasze dzieci nie urodziły się wczoraj, tylko trzy lata temu!!
        Nikt pod koniec 2005 roku nie zajrzał do wyliczeń GUSu?! Nie pomyślał ile będzie
        potrzeba miejsc w przedszkolach? Że może fajnie by było zamiast zamykać placówki
        - powiększyć już istniejące? To na prawdę takie awykonalne???
        • malabju Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 18:48
          > Nikt pod koniec 2005 roku nie zajrzał do wyliczeń GUSu?! Nie pomyślał ile będzi
          > e
          > potrzeba miejsc w przedszkolach? Że może fajnie by było zamiast zamykać placówk
          > i
          > - powiększyć już istniejące? To na prawdę takie awykonalne???


          a może właśnie zajrzeli i stwierdzili że tyle maluchów urodziło się po 1
          września , X miejs brakuje i jak dadzą taką punktację to w jakimś stopniu
          zmniejszą swój problem..
          moja dopiero za rok idzie urodziła się wg systemu 14 dni za późno ale na
          szczęście ja na śląsku a nie w wawie i czytając przez co przechodzicie szczerze
          współczuje i tylko mam nadzieję że tutaj nie wprowadzą systemu takiego jak w
          warszawie, z tego co czytam kazde miasto ma swój własny system
        • tufda Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 19:23
          kadmtree napisała:

          > Do licha! Przecież nasze dzieci nie urodziły się wczoraj, tylko
          > trzy lata temu!!
          > Nikt pod koniec 2005 roku nie zajrzał do wyliczeń GUSu?! Nie
          > pomyślał ile będzie potrzeba miejsc w przedszkolach?
          > Że może fajnie by było zamiast zamykać placówki - powiększyć już
          > istniejące? To na prawdę takie awykonalne???
          >

          Niestety takie działanie wymaga od urzędników BE/rządu myślenia wprzód i to jest właśnie dla nich awykonalne (moje zdanie na podstawie tegorocznych doświadczeń z rekrutacją przedszkolną 6-cio i 3-latki).
          • barbaram1 Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 20:23
            Mnie niby temat nie dotyczy, bo dziecko w przedszkolu już mam. Ale 3
            lata temu mieliśmy ten sam problem, bo dziecko się do przedszkola
            nie dostało.
            Sądziłam, ze system elektroniczny będzie bardziej sprawiedliwy i nie
            będzie takich rozczarowań, jakie przeżyłam. A tu, jak dla mnie
            skandal! Kto wymyślił tak chorą punktację? A właściwie rozbieżność w
            punktacji, jaką można dostać.
            Dziecko z 1 IX - ponad 1000pkt, a z 2 IX ż tylko kilka. Z tego, co
            rozumiem, to nawet nie robi się róznicy pomiędzy 2 IX a 31 XII, ale
            z a 2 IX już różnica jest i to na 1000 punktów! 5 punktów mogłabym
            zrozumieć, ale 1000?
            No i te samotne matki? Ponad 500 punktów! (rozumiem, ze nie musi
            pracować), bo pełna rodzina (pracująca na cały etat)już tylko 30. A
            więc szykują się przedszkola bez tatusiów, mam wrażenie, bo jak
            otrzymać ponad 400! punktów. Pomijam fakt,że w wysokim % to nie są
            samotne matki, tylko niezamężne kobiety!
            To skandal, że dziecko samotnej, niepracującej matki ma więcej
            punktów niż pracujących rodziców, którzy mają już dziecko w danym
            przedszkolu w starszej grupie - BAAARDZO NIE PRZEMYŚLANE!
            • bea53 Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 20:53
              Wiesz co ogolnie to jest niesprawiedliwe, po prostu granda,
              tylko nie pisz ze dzieci samotnych matek 500 punktow to dyskryminacja
              bo ja jestem zupelnie samotną matką dziecka urodzonego w pazdzierniku
              skoro nie wiesz jak to jest to nie porównuj!wiem ze nie mam szans a panstwo
              utrudnia jak może!
              Ja biegam codziennie biega do pracy płacę podatki i nieobchodzi mnie ze mozna
              sie podszywac ze ktos nie ma slubu, jest duzo sposobow zeby to sprawdzic i to
              sprawa urzedasów, czy ktos ma wyrok alimentacyjnyt itd! Nie wiem czemu sa lepsi
              gorsi, po prostu są dzieci! Nei widze powodu czemu mam płacic wiecej w prywtnym
              przedszkolu jak nie starczy miejsca dla mnie a inne dziecko ma miec miejsce bo
              urodzilo sie przed 1 wrzesnia!
              • mimozajka Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 06.03.08, 10:06
                To faktycznie granda! Ja też jestem całkowicie samotna matką,
                pracuje na etacie i mój syn jest z czerwca 2005 - więc
                najprawdopodobniej przedszkole dostane i moge sie nie martwić.
                Ale wkurza mnie ten system! Tak jak bea53 - jest sama a szanse na
                przedszkole ma marne, bo przyjmą np. dziecko obojga rodziców z
                dochodem 8.ooo, ale za to dzieciak z sierpnia...

                Uprzejmie równiez prosze o niepisanie, jakoby dyskryminowane były
                pełne rodziny, które pozwalają dziecku na pełen rozwój. A czy gdyby
                nie było tego rozróżnienia na samotnych rodziców to byłoby
                sprawiedliwe? Jedne dzieci miałyby wszystko, i przedszkole i pełna
                rodzinę, a inne nic. Ja tam chetnie zamienie moje preferencyjne 512
                punktów na normalna rodzine dla mojego dziecka...

                Pewnie uzacie to za "prywatę" ale uwazam, że w tego typu systemach
                to ewentualnym kryterium do przyjęcia byłaby punktacja w stylu:
                samotny/niepełnosprawny rodzic: np.1000 punktów, pracujący rodzice:
                np 500 pt, ukonczone 3 lata 30 pt...
                • fittonia Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 06.03.08, 10:27
                  nikt nie ujmuje samotnym matkom ani nie zamierza im niczego odbierac
                  czy zazdroscic,nie podoba mi sie tylko to,ze te prawdziwe samotne
                  matki,ktore musza same sie borykac z codziennoscia
                  zostana "wyprzedzone"przez te samotne,ktore normalnie funkcjonuja w
                  pelnej rodzinie bez zalegalizowania i wykorzystuja to,jak pisalam
                  mam kilka takich przypadkow w najblizszym otoczeniu,sasiadke nie
                  wpisala,ze dziecko ma oboje rodzicow pracujacych,tylko ze jest
                  samotna i kilku znajomych zrobilo ten sam manewr,a udukomentowanie
                  zawsze znajda jak bedzie trzeba,ale donosiecielem nie jestem i nie
                  bede leciec z jecykiem do placowki,chociaz wiem,ze dzieki
                  takim "pseudo" samotnym moje dziecie sie nie dostanie,chcialabym byc
                  dobrze zrozumiana,bo mam tez znajome,ktore same wychowuja
                  dzieci,ktore sa z drugiej polowy roku i zycze im jak najlepiej zeby
                  sie pociechy dostaly jesli nawet wtedy dla mojej braknie miejsca,ale
                  bede wiedziec ze slusznie
            • hanna26 Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 21:05
              Cieszcie się dziewczyny, które wraz z mężami pracujecie na etacie. Przynajmniej macie te 32 punkty. Mój mąż prowadzi firmę, ja pracuję na kontraktach. Jaki wniosek wyprowadzili szanowni autorzy systemu? Ano taki, że OBYDWOJE NIE PRACUJEMY W OGÓLE. 0 punktów. Dobre, co? Pracownicy mojego męża dostaną punkty, bo pracują, a on, jako pracodawca już nie. On nie pracuje, on przecież tylko daje pracę. Możemy cały dzień siedzieć sobie w domu i opiekować się dziećmi, a pieniądze lecą nam z nieba jak manna.
              Chore?

              U nas akurat dobrze się skończyło, bo córka od roku chodzi do bardzo dobrego, a niewiele droższego katolickiego przedszkola prywatnego. Ale pamiętam moją wściekłośc rok temu, oj pamiętam...
              • mokrasa Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 21:36
                Uwielbiam te posty gdzie jestem obrażana jako samotna mama. Chętnie
                zamienię te swoje preferencyjne 512 punktów na normalną rodzinę.
                Pewnie bedzie tłum chętnych, co? Dla pocieszenia dla tych
                najbardziej zawistnych: te rzekomo preferencyjne punkty i tak mi nic
                nie dadzą bo moje dziecko nie chciało sie urodzić 40 parę (wyliczyli
                to dzis w Wiadomościach dokładnie)dni wcześniejwink
                • bbkk Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 21:46
                  ale raczej chodzi o to że samotna matka może nie pracować a i tak ma punkty ...
                  • mokrasa Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 21:53
                    a wiele znacie niepracujących samotnych mam? Z czego niby mamy
                    żyć??? Z tych 522 punktów i groszowych alimentów?
                    • bea53 Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 22:11
                      Popieram Cie!
                      Nie piszcie o fikcji, ja tez nie znam niepracujących samotnych matek, wiec po co
                      pisac o przypadkach ktore nie wystepuja w przyrodzie,
                      dla mnie faktem jest: ze pracuje do 18, mieszkam sama z dzieckiem, zeby odebrac
                      dziecko z przeszkola musze i tak wynajac pomoc do przyprowadzania i jeszcze
                      problem z dostanie sie do przeszkola, czy panie gryzie ze mam te 500
                      punktów...jasne mam jeszcze zapracowac na prywatne przedszkole jakby mało było
                      utrudniania przez państwo i firmy, pracy po macierzynskim zapieprz z dzieckiem
                      przy piersi, zeby było co do gara włyzyć a paniusia pisze ze samotne matki tak
                      jej w gardle koscią stoją!

                    • barbaram1 Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 22:20
                      Ależ ja nikogo nie obrażam. Uważam, ze różnica pomiędzy punktami
                      jest zbyt duża i nie rozumiem dlaczego.
                      A kto powiedział, że matkom w związku jest lepiej - są mężowie
                      alkoholicy, bezrobotni, chorzy na ciężkie nieuleczalne choroby i co -
                      żadnych preferencji.
                      Szczerze współczuję mamom, że muszą samotnie wychowywać dzieci, ale
                      nie rozumiem, dlaczego ma to być preferencja.
                      • mokrasa Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 22:30
                        Ciężko chorzy mają orzecznie niepełnosprawności chociaz czasowej
                        chyba - czyli maja 526 punktów (wiecej niż samotny rodzic). Co do
                        alkoholików to chybe sporo odważnych samych mam bierze się z takich
                        związków (kwestia decyzji i odwagi). Co do bezrobotnych - mówimy o
                        sytuacji w Warszawie!!!! przypominam- to chyba dla chcących naprawdę
                        pracować nie brak zajęcia.
                      • barbaram1 Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 22:35
                        Aha jeszcze jedno - ja tez pracuje (nie do 18), maz w zasadzie w
                        domu nie bywa. Jest Pani, ktora odbiera dziecko i ktorej dodatkowo
                        trzeba placic. Tez place podatki i tez panstwo mi nic nie daje.
                        Nie jestem paniusia, moje zycie tez lekkie nie jest. Choc nie
                        zamienilabym sie z Pania.
                        Jak pisalam wczesniej dziecko w przedszkolu juz mam, wiec 500
                        punktow mi na serio zwisa i powiewa.
                        • modrooczka Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 22:46
                          Tu nie ma co sie klocic. Moim zdaniem to jeden z celow tego systemu: poszczuc
                          jeszcze rodzicow nawzajem na siebie. Nie robmy tego. Wiadomo, ze kazdy ma swoje
                          powody, zeby poslac dziecko do przedszkola. To nie powinien byc Bog wie jaki
                          przywilej, tylko cos zupelnie normalnego. Nie ma co porownywac, czy gorzej ma
                          samotna mama, zona alkoholika czy zarobieni na amen oboje rodzice. Gdyby nas
                          wszystkich bylo stac na prywatne przedszkola to bysmy tu nie poruszaly tego
                          tematu. Skoro nas to wkurza to znaczy ze chcemy poslac do publicznego. Chcemy i
                          nie mozemy. To nie jest wina innych rodzicow tylko wladz miasta. A system jest
                          krzywdzacy dla wielu osob.
                          • barbaram1 Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 22:49
                            Bardzo ladnie Pani odpowiedziala. dziekuje
                          • fittonia Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 06.03.08, 07:28
                            bardzo dobrze,wczoraj z jednym z watkow pisalam o tym samym,zeby nie
                            zwymyslac sobie na wzajem,a zebrac sie jesli chcemy cos zdzialac,bo
                            w jednosci sila,klotnia o punkty jest bez sensu,bo my sie bedziemy
                            spierac,zajmiemy sie wewnetrznymi sporami a system zrobi swoje,bo to
                            najlepszy sposob zeby rodzice nie zdazyli nic zrobic-wprowadzic
                            chaos,rodzice miedzy soba beda dyskutowac i przekonywac kto ma do
                            czego wieksze racje,czy tu kiedykolwiek bylo cos sprawiedliwe?
                          • bri Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 07.03.08, 09:53
                            Nas, gdybyśmy byli zmuszeni, stać by było, żeby posłać córkę do
                            prywatnego przedszkola. W końcu w tej chwili chodzi do prywatnego
                            żłobka. Postanowiłam na wypadek, gdyby miała się nigdzie nie dostać,
                            obdzwonić prywatne przedszkola i zarezerwować gdzieś miejsce. A tu
                            skucha - w tych przedszkolach w mojej dzielnicy, gdzie cena jest
                            umiarkowana (do 1000 zł) nie ma już ani jednego miejsca wolnego na
                            wrzesień. Tak więc pieniądze nie do końca rozwiązują problem. Można
                            jeszcze poszukać niani. Kosztuje to jednak sporo więcej. Poza tym
                            moim zdaniem jednak większość trzyletnich dzieci powinno chodzić do
                            przedszkola ze względów rozwojowych.
                      • bea53 Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 06.03.08, 09:32
                        Jak pani nie rozumi, skoro sama apni sobie odpowiedziala ze by sie nie
                        zamieniła.Wydaje mi sie ze sformułowanie "te samotne matki" itd było obrażające
                        i tyle..bardzo chetnie nie będę korzystać z przywilejów jesli panstwo zrezygnuje
                        z moich podatkow bo skoro przedszkole mam sama opłacac i lekarza to na plaster
                        mi to państwo.

                        Zapomniała jeszcze pani o dyskryminacji emerytek, homoseksulistów,
                        afroamerykanów itd, tez im sie nalezy nie? nalezałoby jeszcez zobazyc kto ile
                        zarabia bo skoro zarabiam wiecej niza pani z mezem zapewne to niech bulę prawda?
                        Po prostu niech nie wypowiada sie panio na tematy ktore nie sa pani
                        doswiadczeniem a marnować czas na pisanie maili niech pani napisze do rzecznika
                        praw dziecka ja juz to zrobilam
                        Pozdrawiam!
    • gaja26 Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 05.03.08, 23:03
      To jest poprawna punktacja:

      Dziecko samotnie wychowywane przez matkę lub ojca -512punktów
      Dziecko matki lub ojca, wobec którego orzeczono znaczny lub
      umiarkowany stopień niepełnosprawności bądź całkowitą niezdolność do
      pracy oraz niezdolność do samodzielnej egzystencji - 256 punktów
      Dziecko umieszczone w rodzinie zastępczej - 128 punktów
      Dziecko, którego rodzeństwo uczęszcza do przedszkola prowadzącego
      oddział wskazany na 1. miejscu listy preferencji -64 punkty
      Dziecko, którego oboje rodzice/prawni opiekunowie pracują (w
      wymiarze pełnego etatu) lub studiują w trybie dziennym - 32 punkty
      dziecko posiada orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego i
      ubiega się o przyjęcie do oddziału ogólnodostępnego liczącego 25
      dzieci- 16 punktów
      Dziecko, którego rodzeństwo ma orzeczony znaczny lub umiarkowany
      stopień niepełnosprawności - 8 punktów
      Dziecko posiada dwoje lub więcej rodzeństwa poniżej 14 roku życia -
      4 punkty
      Dziecko, którego rodzeństwo zgłoszone jest jednocześnie po raz
      pierwszy do tego samego przedszkola -0 punktów
      Dziecko uczęszczało wcześniej do żłobka -1 punkt
      Dziecko w dniu 01.09.2008r. będzie miało ukończone 3 lata - 1024
      punkty
      Dziecko mieszka na terenie m. st. Warszawy - 0 punktów.
    • przedszkole2 sory - czeski błąd 06.03.08, 08:49
      Dziecko matki lub ojca, wobec którego orzeczono znaczny lub
      umiarkowany stopień niepełnosprawności bądź całkowitą niezdolność do
      pracy oraz niezdolność do samodzielnej egzystencji - 256 -
      przepraszam
      co do zamieszkania w m.st. Wwy to dzieci spoza niego będą na szarym
      końcu, system je przesuwa na koniec bez wzgledu na ilość punktów
      • ewa_mama_jasia Re: sory - czeski błąd 06.03.08, 09:38
        No, to trochę zmienia sytuację. Bo ten brak punktów za zamieszkanie
        w Warszawie był dla mnie strasznie nielogiczny. W szczególności że
        rpzedszkola są finansowane w części z podatników warszawskich.
      • ewa_mama_jasia Re: sory - czeski błąd 06.03.08, 09:43
        A w jaki sposób będzie dokumentowany fakt zamieszkiwania w
        Warszawie?
        • bramborek11 sprawdzanie faktu zatrudnienia rodziców??? 06.03.08, 09:49
          czy wogóle będą sprawdzać deklarację, nie ma teraz obowiązku
          potwerdzania w na formularzu-każdy może zeznać ze pracuje, a w
          rzeczywstości tak nie muci być ???
          • ewa_mama_jasia Re: sprawdzanie faktu zatrudnienia rodziców??? 06.03.08, 09:59
            Za poświadczenie nieprawdy grozi 5 lat. Ponadto świadczy to o
            poziomie człowieka czy podaje dane prawdziwe czy kłamie. A dyrektor
            przedszkola może zażądać dokumentów weryfikujących, np. umowy o
            pracę czy coś w tym stylu.
            • mimozajka Re: sprawdzanie faktu zatrudnienia rodziców??? 06.03.08, 10:26
              A ja nie rozumiem jeszcze jednej rzeczy: skoro tak ciężko o
              przedszkole w Warszawie, to jak to sie dzieje, że dziecko sąsiadów
              (urodzone w pazdzierniku 2004) chodzi do panstwowego przedszkola?
              (koczy teraz maluchy). Fakt, że oboje rodzice pracują ale mały nie
              miał we wrzesniu 3 lat i jakoś sie dostał... A jakoś nie wierze, że
              nie było innych dzieci urodzonych przez wrzesniem... Kumoterstwo czy
              cud?
              • fittonia Re: sprawdzanie faktu zatrudnienia rodziców??? 06.03.08, 10:29
                w zeszlym roku bylo latwoi komuterstwo i cud...
              • ewa_mama_jasia Re: sprawdzanie faktu zatrudnienia rodziców??? 06.03.08, 10:37
                W zeszłym roku nie było systemu smile
                • fittonia Re: sprawdzanie faktu zatrudnienia rodziców??? 06.03.08, 10:43
                  teraz to juz nie wiem czy bylo lepiej czy gorzej,miasto sie
                  rozbudowywuje i wraz z kazdym nowym osiedlem przybywa ludzi,gl w
                  wieku produkcyjnym,szkoda ze o tym nie mysli sie na wyrost
                  • kadmtree i to jest właśnie sedno sprawy 06.03.08, 11:35
                    że w stolicy euopejskiego kraju urzędnicy nie są w stanie przewidzieć,
                    zaplanować i stworzyć wystarczającej ilości miejsc w przedszkolach dla dzieci
                    mieszkańców tejże stolicy.
                    Załanianie się ustawą, że przyjmowanie mogą być dzieci, które ukończyły trzeci
                    rok życia jest tylko wymówką. Wymówką, której w wielu innych miejscach w Polsce
                    nikt nie stosuje, bo tam do przedszkoli przyjmowany jest normalnie cały rocznik
                    dzieciaków.

                    Gdyby rok szkolny zaczynał się w styczniu, to faktycznie dziecko z grudnia
                    mogłoby nie nadążać za grupą, ale skoro przedszkole zaczyna się od września, to
                    ten problem się minimalizuje.
                    Nie byłabym taka oburzona inforamcją, że dzieci urodzone po pierwszym września
                    2005 nawet nie wyświetlają się rekruterom w systemie, gdybym miała pewność, że
                    równo po trzecich urodzinach mój synek będzie automatycznie przyjęty do
                    przedszkola (bo zgodnie z ustawą już by mógł). Tym czasem okazuje się, że przez
                    datę swojego urodzenia nie będzie prawdopodobnie w ogóle mógł uczęszczać do
                    przedszkola, bo brakuje miejsc dla dzieci urodzonych przed nim, a o tworzeniu
                    nowych przedszkoli, czy chociaż dodatkowych grup jakoś nikt nie mówi...

                    W którejś gazecie moja teściowa wyczytała, że na Białołęce zabraknie miejsc dla
                    400 dzieci... Kochani nasze miasto ma osiemnaście dzielnic...
              • cotelle24 Re: sprawdzanie faktu zatrudnienia rodziców??? 06.03.08, 14:25
                Mój synek 2 lata temu zaczynająć przedszkole miał 2 lata i 10 miesięcy ( jest z końca października).
                DOstał się tylko dlatego że było mało zgłoszeń do tego przedszkola.
                W mojej okolicy są 4 przedszkola państwowe i kilka prywatnych.

                Cieszę się że się dostał bo przedszkole ma full dzieci. W ciągu roku nie ma szans się dostać bo rodzice nie rezygnują z posyłania dziecka do przedszkola.
                • franula Re: sprawdzanie faktu zatrudnienia rodziców??? 06.03.08, 14:36
                  potweirdzam w zeszłym roku nie było systemu. kazdy dyrektor/
                  komisja sam decydował o dodatkowych kryteriach
                  zresztą podtryzmuję opinię że w tym roku tez się część dzieci
                  powrześniowych dostanie
              • m.2000 Re: sprawdzanie faktu zatrudnienia rodziców??? 07.03.08, 14:57
                > A ja nie rozumiem jeszcze jednej rzeczy: skoro tak ciężko o
                > przedszkole w Warszawie, to jak to sie dzieje, że dziecko sąsiadów
                > (urodzone w pazdzierniku 2004) chodzi do panstwowego przedszkola?

                U nas w dzielnicy (Ursus) w tamtym roku było 2 razy więcej miejsc
                niż zwykle, bo przeniesiono wszystkie zerówki do szkół podstawowych
                (odeszły więc z przedszkola nietypowo DWA roczniki na raz,
                dzieci po zerówkach i dzieci idących do zerówek).
                W tym roku przedszkola zwalnia tylko jeden rocznik,
                czyli dzieci idące do zerówek (nadal obowiązkowo w szkołach),
                więc jest mniej miejsc...
    • johanapa Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 06.03.08, 12:47
      To nie tak, mnie osobiście nie gryzie problem tych 500 pkt dla
      samotnych Mam. Mnie gryzie to, że dzieci 'samotnych mam', moga się
      niedostać do ptrzedszkola, bo wygryzą je pełne rodziny w
      niezalegalizowanych związkach - które dla wygody
      zaznaczają: 'samotna mama', zeby maluch był przyjęty... to jest
      chore, więcej rzeczy na preferencyjnych warunkach powinno być dla
      faktycznych Mam, które lecą rano do pracy i muszą zatrudniać Panią
      do odbioru malucha, bo wszyscy wiemy jak to jest z pracą 9-17, malo
      kto wychodzi o czasiesad
      A jeżeli z drugiej patrzeć, to może system choć trochę ukruci
      dogadywanie się i proponowanie wynagrodzeń lub/i innych usług dla
      przedszkola wzamian za przyjęcie malucha.

      • mimozajka Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 06.03.08, 13:09
        To prawda, że wiele osób żyje w nieformalnych związkach... Ale jest
        w karcie rubryka, gdzie trzeba wpisac miejsce zamieszkania ojca.
        Jesli jest to samo, co dziecka i matki, to jako samotnych rodziców
        juz się nie kwalifikuje...
        Tyle, że łatwo wpisac tatusia na inny adres sad
        • agnie.agnie.agnie Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 07.03.08, 09:26
          Zauważyłyście że teraz po zalogowaniu się już nie można zobaczyć
          swoich punktów ? Do tej pory je widziałam, a od wczoraj już nie.
          Zastanawiające...
          • agnie.agnie.agnie Re: ile? za co? punktow w W-Wwie 07.03.08, 09:32
            agnie.agnie.agnie napisała:

            > Zauważyłyście że teraz po zalogowaniu się już nie można zobaczyć
            > swoich punktów ? Do tej pory je widziałam, a od wczoraj już nie.
            > Zastanawiające...


            Aaaa, już się doczytałam...BE doszło do wniosku, że ilość punktów to
            sprawa tajna. Wyśmienicie sad
    • marianna18 I tak wszystko w rękach dyrektora przedszkola 07.03.08, 10:14
      W poprzednim roku też były takie kryteria tylko nie pisane.
      Teoretycznie pierszeństwo miały dzieci urodzone do 31.08., a mój
      urodzony w kwietniu się nie dostał, dziecko znajomych urodzone w
      listopadzie tak. W tym jedno z rodziców tego dziecka niepracujące.
      No ale my jako rodzice nie byliśmy zapobiegliwi tzn. nie
      odwiedzaliśmy w ciągu roku pani dyrektor, nie zanosiliśmy wraz z
      podaniem kwiatów i czekoladek, nasze babcie nie są znajomymi
      znajomej pani dyrektor.
      Po co stwarzać pozory i robić fikcję. Skoro jest elektroniczna
      rejestracja to po co jeszcze drukować formularz i osobiście zanosić
      do p. dyrektor. Skoro są jasne kryteria to niech BE przeprowadzi
      centralną rekrutację, sporządzi listy dzieci, które dostały się do
      danego przedszkola i po sprawie.
      Ja nie dałam w ub. roku za wygraną, tak, że miejsce dla mojego
      dziecka się szybciutko znalazło, żeby mi zamknąć usta.
      • mimozajka Re: I tak wszystko w rękach dyrektora przedszkola 07.03.08, 11:20
        Pani dyrektor przedszkola, do którego (mam nadzieje) bedzie
        uczeszczał nmój syn powiedziała, że c, gdy coś można było załatwic
        po znajomości, już się skonczyły. Ona twierdzi, że nie ma wpływu na
        dobór dzieci, bo dostanie z BE gotowa listę! I gdyby nawet chciała
        wziąć pod uwagę np. samotna matkę, to nie ma jak. Sama przyznała, że
        system jest chory, i że to jedna wielka głupota z tymi datami
        uirodzenia ale ona nie ma na to wpływu.
        I tak dzięki naszemu kochanemu systemowi dziecko urodzone 31.08 0
        23.30, z pełnej rodziny z dochodami np. 10.000 dostanie przedszkole,
        a dziecko samotnej matki z dochodem 1500 zł, ale urodzone 1 godzine
        póxniej (!!!) przedszkola nie dostanie.
        ABSURD NAD ABSURDY.
        • ewa_mama_jasia Re: I tak wszystko w rękach dyrektora przedszkola 07.03.08, 11:24
          A do tego rodzice tego dziecka (i samo dziecko) mogą nie być
          zameldowani w Warszawie (bo meldunek to przezytek) i podatki płacą w
          swoim mieście a na przedszkole ich dziecka idą podatki tej samotnej
          matki, zameldowanej w Warszawie, której dziecko nie dostało się do
          przedszkola. A miniprzedszkola, które miały prawo zacząć działać w
          tym roku, nie powstają bo brak jest porozumienia na linii MEN -
          samorządy.
          • franula Re: I tak wszystko w rękach dyrektora przedszkola 07.03.08, 11:31
            Ewa, podobno tak ktos pisał w innym watku meldunek poza Warszawa
            odsyła jednak na koniec mimo braku punktacji. Nie wiem czy to prwada.
            • marianna18 Jeśli chodzi o dochody... 07.03.08, 14:48
              bo ktoś tu wspomniał... to zastanówcie się komu bardziej należy się
              przedszkole publiczne rodzicom z dochodem 1.500 czy z dochodem 5.000.
              Wiekszość powie tym z 1500 tak?
              A Ci co mają 5000 to nie dość, że finansują publiczne przedszkola
              (płacąc wysokie podatki) dla cudzych dzieci to jeszcze musieliby
              finansować prywatne swoich.
              Ot, Janosikowa filozofia...
              • mimozajka Re: Jeśli chodzi o dochody... 07.03.08, 14:59
                Naprawdę uważasz, że sprawiedliwiej by było, gdyby to ci z 1.500
                fundowali bogatym dzieciom przedszkola? A dzieci samotnych matek z
                małym dochodem nie zostawałyby przyjete? Zastanów się zanim cos
                takiego napiszesz.
                • franula Re: Jeśli chodzi o dochody... 07.03.08, 15:43
                  niezależnie od prywatnych poglądów jak być powinno, póki co
                  przedszkola są świadczeniem publicznym o (teoretycznie) równym
                  dostępie dla wszystkich, nie zaś świadczeniem finansowanym moca
                  ustawy pomocy społecznej w związku z czym stawianie kryterium
                  dochodowego jest raczej nie na miejscu i myślę że mogłoby byc łatwo
                  prawnie podważone jako niekonstytucyjne.

                  to tak jakby uznać że skoro bogaty ma kasę i go stać to niech idzie
                  do prywatnej przychodni a nie korzysta z publicznej służby zdrowia
            • ewa_mama_jasia Re: I tak wszystko w rękach dyrektora przedszkola 07.03.08, 14:57
              Fakt zamieszkiwania poza Warszawą odsyła na koniec listy.
              Zameldowanym można być i P...u Dolnym, i tam płacić podatki.....Choć
              przyznam, że co do kryteriów dochodowych się nie wypowiadam. Ale w
              sumie i tak ten co zarabia 5000 zł mieisęcznie pewnie posyła dzieci
              do innej placówki niż przedszkole publiczne.
              • bea53 zly system podatkowy 07.03.08, 17:03
                Nei kwestią jest kto komu finansuje przeszkola tylko brak polityki panstwa w
                tejze kwestii, ja tez posle pewnie do prywatnego chociaz jestem samotna mamą ale
                pewnie na ursynowie to miejsc dla mnie nie starczy bo mam pazdziernikowe
                dziecko, za to chciałabym zeby państwo odliczylo mi te koszta przedszkola od
                podatków, nie widzę powodu dla których mam je płacic i nic w zamian nie
                dostawac, tak samo panstwowe przedszole sie nalezy biednym jak i bogatym, nie
                rozumiem czemu panstwo rozwiazuje problem dziecmi urodzonymi po wrzesniu..a do
                tego nic mi nie ulatwia zdzierające ze mnie haracz ktory idzie na juz nie wiem co...
                Jesli panstwo nie umozliwia mi dostepu do publicznych przedszkoli poprosze o
                odlicznie tego dofinansownaia ktore idzie na jedno dziecko do przedszkola od
                moich podatkow, bedzie sprawiedliwiej!
                Nóz sie w kieszeni otwiera ! w tym kraju płace i mam figę z makie, zero słuzby
                zdrowia, bo odciazam panstwo, bo firma mi wykupiła obonament, do tego jeszcze
                brak dostepu do przedszkola bo mam dziecko z pazdziernika! Lepiej niech nie
                robia preferencji dla mnie tylko dadza co mi sie nalzy i dosc tych punktacji,
                sracji, pelnosprawnych,
                pracujacych i z niepelnych rodzin i innych preferencji!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka