Co z tym leżakowaniem???

29.08.03, 14:35
Kochane Mamy przedszkolaków! Mam problem, moja córka Michasia ma 4 i pół
roku, nie śpi w dzień odkąd skończyła półtora roku, a w przedszkolu wymagają
od niej leżakowania. Mieszkam w Puławach, gdzie przedszkoli jest bardzo dużo,
a jednak moje prośby o zorganizowanie jej możliwości nie-leżakowania nie
spotykaj się ze zrozumieniem. Ja tego nie pojmuję - nawet panie
przedszkolanki przyznają, że ich dzieci nie sypiają w dzień, ale w
przedszkolu jest taki wymóg (częstokroć nawet w grupie pięciolatków!) i mogę
sobie najwyżej odbierać dziecko wcześniej. No dobrze, a jak właśnie nie mogę,
to co?
Przypuszczam, że w dużych miastach ten problem nie jest tak bolesny, istnieją
przedszkola prywatne, a te państwowe liczą się z konkurencją. W Puławach nie
ma przedszkoli prywatnych, a te państwowe nie mają może wspaniałych warunków
lokalowych, ale to chyba nie jedyny powód.
Kochane Mamy, Przedszkolanki, Psychologowie i Lekarze - jakie jest wasze
zdanie na temat obowiązku leżakowania?
Pozdrawiam - Magda
    • kerstink Re: Co z tym leżakowaniem??? 31.08.03, 14:02
      Moj syn nie spi w ciagu dnia odkad skonczyl 3 2/3 roku. On idealnie spal, ale
      wieczorem chodzil spac o 10ej, a rano byl problem ze wstawaniem. Wiec
      podjelismy decyzje, go nie klasc. Musialam go odebrac o 12ej w ciagu dnia, bo u
      niego rowniez nie bylo mozliwosci niespania. Przez miesiac on i my sie
      meczylismy, a opiekunki byly caly czas zdania, ze on powinnien spac.
      Zaczal chodzic spac wieczorem pomiedzy 19 i 20 i idealnie sie wysypia do tej
      6.30 nad ranem. Zdarza sie, ze jest zmeczony, zasypia w samochodzie itd. Ale za
      zadna cene nie wroce do spania w ciagu dnia. On przez najblizsze lata nauczy
      sie ladnie chodzic spac wieczorem i rano wczesnie rano wstac, co bedzie
      szczegolnie wazne jak zacznie chodzic do szkoly. Musimy tylko pamietac, zeby w
      ciagu dnia mial takie dwie godziny spokojnejszej zabawy.
      Tu w Warszawie w przedszkolach jest roznie z tym spaniem. Tez m.i. pod tym
      katem go wybralismy.

      Kerstin
    • ineta Re: Co z tym leżakowaniem??? 31.08.03, 15:46
      Moj 3 letni Michał debiutuje w przedszkolu od jutra. W domu ze spaniem w dzień
      jest różnie, czasami sam kładzie się na sofie, mówiąc że jest zmęczony i
      zasypia. Kiedy nie chce spać żadna siła go nie zmusi a wywoła to tylko
      awanturę. W przedszkolu, które musieliśmy wybrać (ze wzgl. na lokalizację,
      żeby babcia mogła go wcześniej odbierać) jest leżakowanie, niestety. Ja wiem,
      że wiele dzieci potrzebuje odpoczynku w ciągu dnia i może czasami i mój Misiek
      by się zdrzemnął na materacyku ale parą dni temu dowiedziałam się, że
      leżakowanie to cały rytuał, łącznie z przebieraniem się w piżamkę!!! Po co???
      Wiem, że będzie afera i zniechęci go to do przedszkola na dobre, dlatego
      zrobię wszystko, żeby odbierać go przed leżakowaniem (do końca września jestem
      w domu)a potem jak babcia będzie na emeryturze też będę ją o to prosić. Myślę,
      że leżakowanie jest wygodne dla przedszkolanek, mają wtedy 2 godz. spokoju i
      dlatego tak wiele przedszkoli się tego trzyma.
    • barbie-torun Re: Co z tym leżakowaniem??? 01.09.03, 09:54
      W przedszkolach w Toruniu tylko 3 latki śpią. Z reguły są dwie grupy 3latków :
      jedna śpi a druga nie. Wybór należy do rodziców. Moi zawsze spali przebrani w
      piżamki. W innym dzieci leżakują w ubrankach, kto chce usypia a nieśpiochy leżą
      po cichu. Myślę, że takie rozwiązanie jest najlepsze. Porozmawiaj z panią może
      synek poleży sobie z samochodem lub inną zabawką? Przecież nie musi spać. Albo
      w innej sali posiedzi z dziecmi nieśpiącymi pewnie jest ich więcej. A spanie 4
      czy 5 latków to przesada. Pójdź do dyrektorki i przedstaw swoje poglądy.
      Powodzenia.
      Barbie-mama trojga przedszkolaków

      PS. Mat dziś debiutuje i dzielnie został w grupie, od razu bawił sie wywrotką.
    • mamadwojga Re: Co z tym leżakowaniem??? 02.09.03, 22:41
      A my mamy super przedszkole bez przymusowego leżakowania. Państwowe
      przedszkole!! Dzieci leżakują w ponure dni kiedy mają taką potrzebę i tylko
      te, które mają ochotę. Reszta dzieci rysuje lub pani czyta im cichutko
      bajeczkę. A jeśli chodzi o przebieranie w piżamki to niestety taki jest
      przepis SANEPID-u i tego nawet w naszym przedszkolu nie da rady ominąć.
      Choć... panie wpadły na mądry pomysł i czasami zamiast na leżaczkach ( z
      piżamką obowiązkową) dzieci kładą się na dywanie lub materacykach (w
      ubrankach). Tak można. Pozdrawiam i życzę mądrych przedszkoli.
    • rebus2 Re: Co z tym leżakowaniem??? 03.09.03, 13:15
      Leżakowanie to nie musi być przecież spanie. Mój synek chodzi do normalnego
      przedszkola państwowego, gdzie jest lezakowanie. On od 2 roku życia nie śpi w
      dzień. Ale to nie był zaden problem dla pani - po prostu poprosiła ją, żeby mu
      dała ksiażkę. Wiem, ze to jest to co lubi. Z pewnością twoja córka ma też swoje
      ulubione spokojne zabawy.
    • skrzyniaa Re: Co z tym leżakowaniem??? 03.09.03, 15:43
      Ja również bardzo się bałam leżakowania ponieważ Marysia (3.7 m-cy)też już nie
      sypia od ponad 1,5 roku. Chciałam ja odbierać przed leżakowaniem, ale jak na
      złość Pani dyrektor wymiśliła sobie "darmowe grupy" więc leżakowanie zostało
      przeniesione przed obiadem o godz. 12.00. I co, byłam bardzo zła, ale
      spróbowałam ją zostawić. Marysieńka chętnie się przebiera w piżamkę, wskakuje
      do pościeli i... bryka, robi fikołki,a nie śpi. Panie wiedzą, że z tym jest
      problem więc nie zmusza się dzieci do spania. A potem (czyli po zebraniu) razem
      z wychowawczyniami zdecydujemy czy dzieci, które nie chcą spać będą leżakować
      czy też cicho się bawić. Jestem dumna z mojego "dzielnego przedszkolaczka" smile.
      Marysieńka potrzebuje teraz (jak zaobserwowałam) więcej mojej bliskości. Nagle
      zaczęła bać się ciemności więc śpimy razem, a przed snem wylewają się z niej
      wszystkie wspomnienia z przebytego dnia w przedszkolu tylko do ucha mamusi smile
      Boże jak te dzieci szybko dorastają.
      Skrzyniaa
      • mammamija Re: Co z tym leżakowaniem??? 03.09.03, 19:36
        Jest całe mnóstwo dzieci, które w domu już nie spały, a w przedszkolu zasypiają.
        Przedszkolny dzień, pełen wrażeń jest bardziej męczący...Są dzieci, które są w
        przedszkolu już o szóstej rano i o 12-tej są baaaardzo zmęczone.
        W naszym przedszkolu spać nie trzeba. Zasypiają dzieci, które tego potrzebują.
        Reszta słucha bajki, bawi się cicho na leżaku ulubionymi zabawkami. Po kilku
        dniach panie wiedzą jak poustawiać leżaki, żeby dzieciaczki sobie wzajemnie
        nie przeszkadzały.
        Co do piżamek- to prawda- wymogi SANEPID-u.
        Starsze dzieci odpoczywają na sali, na kocykach - słuchając bajki lub muzyki
        relaksacyjnej. Takie wyciszenie dobrze im robi.
        A do pań żalu nie miejcie...Kiedy ma się 25 dzieci w grupie i jest tam tylko
        jedna dorosła osoba pracująca też od szóstej rano to i ona chwilę oddechu
        potrzebuje...Nauczyciel też człowiek. Ja w tym czasie przygotowuję pomoce na
        dzień następny i robię zapis do dziennika. A i czasem sobie kawkę łyknę- jak
        nie czytam dzieciom przez dwie godziny...oczywiście.
        Pozdrawiam
        Mammamija
        • wieczna-gosia Re: Co z tym leżakowaniem??? 04.09.03, 21:53
          A moja Ola ma odwrotny problem- nie umie usnac w sali pelnej dzieci a
          potrzebuje tego o 16 odbieram ja przelewajaca sie przez rece, zmeczana
          wsciekla. Pada o 18.30 pobudka o 7 i nie est wyspana. Panie mowia ze jest
          cicho ale dzieci nie spia oczywiscie wszystkie i Ole najwyrazniej to
          rozprasza.
    • judytak Re: Co z tym leżakowaniem??? 08.09.03, 12:41
      Ja już w domu wprowadzałam od początku zwyczaj, że po obiedzie trzeba się
      położyć do łóżka, i odpoczywać. Jak zaśniesz, dobrze, jak nie, po godzince
      możesz wstać. Jest taki czas u dzieci (przynajmniej u moich), kiedy najlepiej
      im wychodzi, jeśli raz śpią po obiedzie, a raz nie. Tylko że ja nie mogę tego z
      góry przewidzieć, czy teraz jest taki dzień, czy siaki. W przedszkolu system
      jest ten sam (leżysz, odpoczywasz, zaśniesz czy nie, to twoja sprawa). A jeśli
      jedne dzieci się bawią, inne słuchaja bajki, to nawet te, którym dobrze by
      robiło spanie, zasnąć nie mogą.
      Mój Wiktor w zeszłym roku chodził do grupy pięciolatków. Kazali przynieść
      piżamy, pani powiedziała, że dzieci będą spać po obiedzie. Widocznie przeważyły
      potrzeby dzieci, które drzemki nie potrzebowały. Mój Wiktor też nie spał więc w
      przedszkolu, wychodził wesoły, dostał jakiegoś wafelka czy rogalika (to trochę
      taki rytuał, ale jest też głodny po przedszkolu, a przecież zjada wszystko), i
      zasypiał po drodze. Z przedszkola do domu to u mnie półgodzinki spaceru,
      Marcela pchałam w wózku, Wiktora prowadziłam za rękę, on szedł i spał, jak
      żołnierze w dawnych powieściach, albo jak konie... i to tak dzień w dzień.
      Pozdrawiam
      Judyta
    • goska271 Re: Co z tym leżakowaniem??? 10.09.03, 09:47
      w naszym przedszkolu leżakują 3 i 4 latki, zasypiają lub nie przy włączonej
      muzyce relaksacyjnej, bo podobno czytanie bajek się nie sprawdziło. Mój
      młodszy syn przez leżakowanie właśnie chodził do przedszkola niecały miesiąc,
      bo tak płakał, że nie mieliśmy serca tego kontynuować. Panie przedszkolanki
      orzekły, że w tym roku czterolatki od wiosny nie będą leżakować i wtedy
      dopiero spróbujemy przedszkola po raz drugi. W sumie to nierozumiem dlaczego
      w sprawie leżakowanie jakoś nie można dojśc do porozumienia i przedszkola nie
      idą na ustępstwa. W końcu mało które dziecko w wieku 3 lat potrzebuje spania w
      dzień, faktycznie wystarczy krótki odpoczynek po obiadku przez pół godziny na
      kocyku.
    • odalie Re: Co z tym leżakowaniem??? 10.09.03, 11:53
      Hej!

      Moja córeczka też ma obecnie 4,5 roku a przestała spać jak miała 1,5, właśnie
      tak jak Twoja. W przedszkolu poszła do grupy średniaków, w której są dzieci 4-
      i 5-letnie i nie ma żadnego leżakowania dla nikogo. Po obiedzie dzieci leżą na
      podłodze, z poduszeczkami pod łebek przez kilka minut (aby się obiadek
      uklepał smile ) i tyle, potem po pół godziny swobodnej zabawy idą znowu na spacer.
      Od października wejdzie angielski zaraz po obiedzie 2 razy w tygodniu, zresztą.

      Nie wiem, na ile w naszym przedszkolu leżakowanie jest przymusowe dla maluchów,
      czyli 3- i 4-latków z pierwszej grupy. Pani kierownik mówiła, że nie jest to
      jakoś absolutnie wymagane, jesli dziecko zdecydowanie nie śpi, będzie miało
      cichą zabawę, ale w sumie nie drążyłam tego, gdy wyszło, że moja będzie w
      średniakach.

      Słyszałam, że w 3Mieście bywają bardziej i mnie kategorycznie nastawione do
      leżakowania placówki.
Pełna wersja