niedziela125
31.03.08, 07:53
Syn w grudniu skończy trzy lata. We wrześniu rozpoczynamy edukację
przedszkolną. Problem polega na tym, ze nie jest on samodzielny tak jak wymaga
się tego od dzieci w grupie wiekowej-trzylatków. Usilnie próbujemy nauczyć
prostej, na pozór czynności tj. nocnikowania z marnymi efektami. Synek wie, po
co jest nocnik i korzysta z niego za każdym razem, kiedy zostanie przeze mnie
posadzony, niestety sam nie woła i nie przeszkadza mu to, że zmoczył
rajstopki. Wiem, ze do września jeszcze trochę czasu, ale zastanawiam się, co
będzie jak nie opanuje tej umiejętności do momentu pójścia do przedszkola, (co
jest bardzo prawdopodobne, przy jego nastawieniu). Niestety to nie wszystko.
Chodzi jeszcze o samodzielne jedzenie. Z tym mamy ogromny problem, ponieważ
synek jest niejadkiem i gdyby nie moje wciskanie łyżki do jego buzi sam nawet
na łyżkę nie spojrzy a co dopiero samodzielne jedzenie. Próbowaliśmy już go
nawet przegłodzić przez cały dzień i nic! Wystarczy, ze dostanie coś do picia
i już czuje się syty i talerzyk z jedzeniem omija szerokim łukiem. Obawiam
się, że możemy mieć problemy w przedszkolu z usunięciem włącznie. Czy ktoś z
was miał podobny problem z samodzielnością dziecka? Jak sobie poradziliście?
Jakie było nastawienie pań przedszkolanek w stosunku do takiego dziecka?