Witam,
wiecie bardzo się boje, że dziecko znowu zacznie chorować

( Już
rok była zapisana, ale chodziła mało co, ciągle jakieś infekcje,
nawet w czerwcu lekkie zapalenie oskrzeli, które przeszło i na mnie.
Pojechaliśmy z antybiotykami i katarem nad słoneczne morze
i ...dziecko zdrowe całe wakacje. Lekarz podejrzewał, że to alergie
i... nie wiadomo co. Nigdy niby nic groźnego, poza krztuścem, na
początku,ale zawsze "coś", co kończyło sie antybiotykiem.
Boje sie cholernie, że historia sie powtórzy.
Poprostu doszliśmy do wniosku, że układ odpornościowy dziecka 3,4-
letniego dopiero się uczy i chyba nie ma na to lekarstwa, sa dzieci
które mniej chorują, wychorują sie w żłobku, itd....
Obawiamy sie bardzo, rozważamy nawet małe prywatne, oddalone
przedszkole,ale....czy to coś da?????
Pozdrawiam, busz