Dodaj do ulubionych

Samotna wyłacznie na czas rekrutacji

27.03.09, 04:46
Jakie to niesamowite, ze na czas rekturacji wiele matek gotowych
jest się nawet "rozwieść", żeby zwiększyć szanse przyjęcia dziecka
do przedszkola. Z kolei inne, żyjące w nieformalnych związkach, tzw
konkubinatach na czas rekrutacji "zapominają", że dziecko ma
tatusia, z którym tworzą razem pełną rodzinę, a że bez ślubu? Kogo
to obchodzi?
Samotne wykorzystują fakt swojej samotności wtedy, gdy jest im z tym
wygodnie. Kiedy trzeba są samotne, w innej wygodnej dla nich
sytuacji, tworzą pełną normalną rodzinę!
Ogrom tego zjawiska jest przerażający!
Porozmawiałam sobie z dyrektorką przedszkola, do którego złożyłam
podanie. Szanse mamy znikome, bo podań matek samotnych, bądź pseudo-
samotnych jest tyle, że z ich dzieci można już utworzyć pełną grupę!
Pani dyrektor sama jest zbulwersowana faktem tak ewidentnego
preferowania dzieci z tzw "niepełnych" rodzin. Wspominała nawet, że
wraz z dyrektorami innych przedszkoli zamierzają wystąpić z
protestem przeciwko tak skonstruowanemu systemowi naliczania punktów
za "samotnośc" przy rekrutacji.
Paranoją jest fakt, że często dzieci z tych "niepełnych" rodzin,
tatusiów mają, co więcej mieszkają z nimi i tworzą pełną normalną
rodzinę, tyle że bez ślubu. Co więcej tatusiowie codziennie widywani
są w przedszkolu podczas przyprowadzania czy odbierania dzieci,
hahaha, ale to dopero we wrześniu, kiedy już nikt nie pamięta, że w
kwestionariuszu przyjecia do przedszkola tatusia nie było.
Niesprawiedliwość na każdym kroku. Zakłamanie i obłuda.
I żeby nie było. Nie mam nic przeciwko samotnym matkom. Współczuję,
łączę się w bólu i wspieram jak mogę, te naprawde samotne.
Obserwuj wątek
    • joanna29 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 07:58
      Pytanie dlaczego matki w konkubinatach robią z siebie smaotne? Jest
      mało miejsc w przedszkolach i skoro oboje rodzice pracują, to podają
      że wychowyja dziecko samotnie aby zwiąkszyć swoje szanse na
      przyjęcie dziecka do przedszkola. Rozwiązaniem jest wieksza liczba
      przedszkoli, bądz miejsc w juz istniejących przedszkolach.
      • jotka_k Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 08:03
        a mnie jako pedagoga pracującego w przedszkolu trafia jak widzę w
        60% kart zapis "samotnie wychowująca" a potem tatuś z mamusią po
        dziecko przychodzi, od dziecka też bez problemu można się dowiedzieć
        czy tatuś z nimi mieszka, masakra....
        • mama_frania Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 08:31
          Mnie też trafia ta pseudosamotność przy zapisywaniu dzieci do przedszkoli. jak
          moje w tym roku się nie dostanie to mój mąż powiedział, że się rozwiedziemy-
          wtedy powinno się dostać wink . A ile jeszcze przywilejów- wspólne rozliczanie
          podatku z dzieckiem- o wiele korzystniejsze niż rozliczanie się z małżonkiem.
          To jest po prostu chore...
          • mar-ycha Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 23.03.10, 06:42
            to zostan kobieto samotna matka i zycze Ci powodzenia z tymi
            przywilejami, mi wszyscy tez zazdroscili tych"przywilejow" a mam za
            przeproszeniem wielkie G....o z tego
        • my-michelle Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 29.03.09, 13:40
          skoro jestes taka obrotna, napisz w ktorym przedszkolu pracujesz?
          Gdybym ja sie dowiedziala od wlasnego dziecka lub ktoregokolwiek
          innego dziecka, ze przeprowadzasz z nimi takie "wywiady" i
          wypytujesz o sczegoly z zycia rodzinnego, to nie ręczę za siebie.
          Zajmij sie wlasnym zyciem.
          • agazuchwa Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 03.04.09, 15:02
            ale to rzeczywiście przed wywiad trezba przeprowadzać, żeby sie
            dowiedzieć czy ojciec meiszka z dzieckiem, weź sobbie na
            wstrzymanie, informacje o stanie rodziny sa często bardzo potrzebne
            żeby wiedzieć jak z dzieckiem postepować
        • leptonmiejski Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 23.03.10, 01:31
          ooo nie wiedziała, że SB ma swojego przedstawiciela w przedszkolu....
          • titta Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 03.04.10, 01:49
            Nie SB, a pedagoga powaznie podchodzacego do swojej pracy. Dzieci z
            niepelnych rodzin powinny byc objete opieka psychologa/pedagoga.

    • dzbanuszek Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 08:30
      mnie tez trafia $##$@#@!@#!$%
      i napisze dosadnie ... sku...synstwo po prostu !!!
    • mamula_to_ja Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 08:33
      Hmm...Tylko jak to zrobić żeby było dobrze?

      Bo osoby faktycznie będące samotnie wychowującym rodzicem w moim odczuciu
      powinny mieć pierwszeństwo. Im jest dużo trudniej. Jeśli ten przepis zostałby
      zlikwidowany to Ci rodzice zostaliby postawieni w tragicznej sytuacji.

      Co zaś się tyczy samej rekrutacji...Ja zapewne gdybym ślubu nie miała na pewno
      bym to wpisała do formularza. Skoro jest taka możliwość to przecież nie będę
      robiła z siebie matki teresy. Przynajmniej się przyznaję bez obłudy big_grin

      A co do rozwodów przed rekrutacją do przedszkola - jak na mój gust to zbyt
      kosztowne i za dużo zachodu wink Nie opłaca się.

      • b.wierzbowska1 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 08:50
        Myślę, że w takiej sytuacji musiałabyś zmienić nick na 'klamczucha-to-ja'.
        • mamula_to_ja Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 08:53
          Ha ha ha
          LOL
      • rufcio Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 08:55
        Zrozum kobieto, że zabierasz miejsce nie tylko dziecku z pełnej
        rodziny, ale także temu, które ma prawdziwie samotnego rodzica.
        Jesteś poprostu zwykłą naciągarą i nie masz sumienia, a poza tym
        podstawowy błąd w twojej głowie polaga na tym, że nie potrafisz
        interpretować tego co czytasz. W kwestionariuszu jest pytanie czy
        samotnie wychowujesz dziecko, a NIE CZY JESTEŚ
        MĘŻATKĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • mamula_to_ja Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 09:03
          Ale czemu na mnie napadasz?
          Ja mam męża i nie pracuję.
          Moje dziecko ma 1punkt i nikomu miejsca aktualnie nie zabieram...
          Napisałam jedynie że gdybym miała taką okazję to bym z niej skorzystała i tyle.

          Nie widzę powodów aby mnie obrażać.

          • agamamaoli Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 09:16
            Ja też mam znajomą w pracy, któa wprost z uśmiechem na twarzy mówi,
            iż swoje dziecko może posłąć gdzie chce, bo nie ma ślubu ze swoim
            partnerem. Żyją dostatnio na wysokim poziomie. A dziewczyna nie ma
            żadnych skrupułów i jeszcze się tym chwali.
            Powiedziałam że jest moim wrogiem, całe szczęście że nie składamy w
            tych samych dzielnicach
            • my-michelle Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 29.03.09, 13:43
              Po lekturze twego komentarza mam tylko jedna refleksje- a mianowicie-
              sama jestes mentalnym przedszkolakiem. O jakim wrogu ty mowisz
              kobito? Znasz znaczenie slow. Puknij sie w pusta makowke.
              • titta Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 03.04.10, 01:10
                Ludzie nieuczciwi z definicji sa wrogami uczciwych. Poswiadczenie
                niepawdy jest karalne.
          • rufcio Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 09:20
            Nie obrażam Cie poprostu twój sposób myślenia mnie przeraża, gdyby
            wszyscy tak robili to uczciwi ludzie, zyjący uczciwie nie mieli by
            szans. To się nazywa sprawiedliwość, kolejny przykład jak za
            uczciwość się płaci. Akurat mam koleżankę, która również stara się o
            miejsce w przedszkolu i żyje w związku konkubenckim i wiesz co
            powiedziała, że nie złozy fałszywego oświadczenia - bo nie jest
            samotną matką jest tylka "niemężatką". Ale niestety u nas jest tak,
            że wszystkie "opcję" inne od "normalnych" głośną żądają praw dla
            siebie i co najciekawsze są z tego dumni. Nie raz słyszałam, jak
            takie cwane mamuśki-konkubentki chichrały się pod przedszkolem i
            gadały o ostatniej imprezie w piątek.... Nóż się w kieszeni otwiera
            • aga_sama Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 09:51
              Mnie też to wkurza, chociaż w przedszkolu, w którym mam zamiar złożyć podanie
              jest tylko kilka wniosków samotnych rodziców. Może sytuacja by się zmieniła,
              gdyby dzieci "pseudosamotnych" rodziców były relegowane z placówek. To się
              jednak nigdy nie stanie, bo w żaden sposób prawnie nie można udowodnić, że matka
              nie jest samotna tylko żyje w konkubinacie.
              Sprawę rozwiąże jedynie zwiększenie liczby miejsc w przedszkolach, bo priorytet
              musi być zachowany dla prawdziwych samotnych rodziców, których trzeba
              bezwzględnie wspierać.
              • mariola1315 aga_sama - Popieram!!!!!!!!!!!!!! 27.03.09, 10:30
                Nie byłoby tej całej dyskusji, gdyby u nas w kraju były dla
                wszystkich dzieci miejsca w przedszkolach i żłobkach. Wówczas
                niepotrzebna byłaby tak rygorystyczna rekrutacja.



                Mateuszek ma

                Łukaszek ma
    • kasiachor Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 09:48
      Takie mamy przepisy i każdy z nas w życiu codziennym wykorzystuje
      luki w prawie cywilnym,rodzinnym,skarbowym,i jakie tam jeszcze
      jest."Skoro coś nie jest zabronione to jest dozwolone a skoro jest
      dozwolone to czemu mam nie skorzystać". Przepis powinien być
      zmieniony i powinien odróżniać "samotna" od "niezamężna",dopóki tego
      nie zmienią nic się nie zrobi z tym."Samotnym" nikt nie broni brać
      ślubu,a mężatkom nikt nie kazał wychodzić za mąż,każdy żyje jak
      chce,mamy wolny kraj.
      • agamamaoli Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 09:59
        Fajnie, tylko czemu ten wolny kraj promuje życie na kocią łąpę? I
        niech konkubiny nie krzyczą, że nie mają praw. Bo ciągle słyszę o
        dziedziczeniu, dostępu do informacji i etc. Bo korzystają z czego
        im wygodnie i nieźle na tym wychodzą. Totalny upadek wartości.
        • anjazzielonego u nas trzeba dołączyć dokumenty do podania 27.03.09, 10:43
          A u nas (czy tylko u nas? Byłam przekonana, że wymogi są jednakowe wszędzie) wzięli się na sposób, i aby potwierdzić bycie samotnym rodzicem, trzeba dołączyć:

          - zaświadczenie z USC
          - zaświadczenie/ wyrok sądu dot. separacji lub rozwodu
          - ew. zaświadczenie z zakładu karnego o odbywaniu kary

          Inaczej podanie NIE jest rozpatrywane.
          I bardzo dobrze, choć wiem, że niektórzy nie biorą ślubu, więc dostaną zaświadczenie z USC, a mieszkają razem…..
          Tak samo rozwód – czemu dzieci osób rozwiedzionych mają być w lepszej sytuacji niż moje?

          Ale to i tak jakiś postęp w tych chorych przepisach…..
          • anjazzielonego Re: u nas trzeba dołączyć dokumenty do podania 27.03.09, 10:46
            Jeszcze jedno:

            w przedszkolu nas zapewniali, że pierwszeństwo mają najpierw dzieci obojga
            rodziców pracujących, a potem samotnych.....

            Oby okazało się to prawdą...
            • aga_sama Re: u nas trzeba dołączyć dokumenty do podania 27.03.09, 11:09
              No to słabo Cię zapewnili, bo przedszkola MUSZĄ najpierw przyjąć dzieci
              samotnych rodziców. Zaświadczenie z USC także nie jest problemem...
              Niestety nie da się udowodnić, że kobieta żyjąca w konkubinacie nie jest samotną
              matką. Może gdyby konkubenci (nie lubię tego słowa) mogli się rozliczać z
              podatków wspólnie i dziedziczyć po sobie, gdyby mogli gdzieś zgłosić swój
              konkubinat i mieć z tego tytułu jakieś ułatwienia jako rodzina, łatwiej można by
              sprawdzić, jak jest faktycznie. To wszystko wymaga jednak zmiany prawa...
              • rufcio Re: u nas trzeba dołączyć dokumenty do podania 27.03.09, 11:16
                Problem pojawia się też w przypadku kiedy kobieta rzeczywiście sama,
                ale nie rozwiedzina nie jest w stanie wykazać, że należy jej się 600
                pkt. A np wredny mąż nie chce jej dać rozwodu, nie łoży na
                utrzymanie rodziny i imprezuje gdzieś w świecie..... I co
                wtedy ????? Dlatego wciąż zaznaczam pytanie brzmi: Czy samotna, a
                nie czy zamężna !!!!!!!
                • mamula_to_ja Re: u nas trzeba dołączyć dokumenty do podania 27.03.09, 11:34
                  Tak, tylko bycie po prostu niezamężną sprawę ułatwia.
                  Bo właśnie wtedy najłatwiej jest skorzystać z tego przywileju.
                  Będąc małżonkiem już się trzeba nieźle nagimnastykować aby skorzystać. Nawet nie
                  wiem czy to możliwe.
          • angiea Re:Niektore USC nie wydaja zaswiadczenia pannom 27.03.09, 11:49
            czy kawalerom, bo ono ważne jest 1 dzień gdyz nast. dnia mozna wziac slub albo
            dzien wczesniej zagranicą a ta informacja do USC lokalnego dochodzi 1 dzień
            później...wiec wcale matkom-pannom łatwo nie będzie udowodnić. Decyzje
            ostateczną i tak podejmuje dyrekcja przedszkola
            • mama_frania Re:Niektore USC nie wydaja zaswiadczenia pannom 27.03.09, 13:27
              Rozwódka czy wdowa też może wziąć ślub następnego dnia więc ja to nie bardzo
              rozumiem
          • joanna29 Re: u nas trzeba dołączyć dokumenty do podania 27.03.09, 13:37
            Zaświadczenie z USC mówi tylko o stanie cywilnym, w momencie
            wypisywania zaświadczenia.
            Wyrok rozwodowy czy o separacji stwierdza tylko stan cywilny między
            rodzicami, a rodzice moga dalej mieszkać razem i wspólnie wychowywać
            dziecko (co nie jest takie zadkie).
            Zaświadczenie z ZK odnosi się też tylko do danej chwili.
            Zreszta że dziś się wychowuje / nie wychowuje dziecko razem nei
            oznacza że jutro sytuacja się nie zmieni i dotyczy to zarówno
            małężatek, konkubin, wdów jak i kobiet nie pozostajacych w związku.
      • rufcio Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 11:07
        W objaśnieniach do stosowanej należne danej osobie punkty jest
        wyraźnie " samotna matka - 600 pkt" Nie ma mowy o punktacji dla
        niezamężnej bądź kawalera !!!!!!!!!!!! To chyba powinno wystarczyć,
        po to mamy rozum, żeby myśleć i to że nie ma sankcji bo prawo nie
        jest doskonałe nie znaczy, że można robić co sie podoba !!!!!!!!!
        Istnieje jeszcze coś takiego jak kodeks honorowy, chociaz nie wiem
        czy ktoś jeszcze o nim pamięta.
    • joanna669 A mnie śmieszy zapis 27.03.09, 11:32
      Że matką samotnie wychowującą dziecko jest żona człowieka przebywającego w zakładzie karnym, owszem jest samotna, może przez kilka mies, jej dziecko ma pierwszeństwo w przedszkolu, a potem taki sobie wychodzi i robi to samo i ma wszystko w d., jaki w tym sens?ogólnie podsumowując nasze państwo jest nie tylko prorodzinne- nie warto wychodzić za mąż, ale równie idealnie zapobiega przestępczoścismile
      • korniszon76 Re: A mnie śmieszy zapis 27.03.09, 12:01
        To może warto zamiast się rozwodzić posłać męża na czas rekrutacji
        do kryminału - to będzie mniej kosztowne a wręcz może się opłacić
        mąż dostanie wikt i opierunek za darmo, posiedzi sobie odpocznie,
        dziecko dostanie sie do przedszkola.....a jeśliby jeszcze wymyślić
        jakieś przestępstwo gospodrcze lub "skok na bank" to i wzbogacić się
        można smile
      • kalina886 Re: A mnie śmieszy zapis 27.03.09, 12:06
        U nas dyrektorka w rozmowie też stwierdziła, że to kryterium jest
        chore. Ale tak to już jest, że w tym kraju rządzący mają gdzieś
        zdanie obywateli.
        Szczerze mówiąc ja bym w życiu nie wzięła ślubu, gdybym wiedziała,
        że z tego powodu będę mieć same problemy - w końcu to tylko
        papierek, który nic nie zmienia w naszych relacjach.
        • mokrasa w zeszłym roku w Warszawie 27.03.09, 12:26
          na kwestionaruszu chyba była definicja samotnej matki - osoba stanu
          wolnego które nie wychowuje co najmniej jednego dziecka z jego ojcem.

          Tylko wtedy nikt tego bardziej nie kontrolował
      • leptonmiejski Re: A mnie śmieszy zapis 23.03.10, 01:52
        taki w tym sens, że dziecko nie powinno odpowiadać za to jego rodzic wyprawia i czasami dla takich dzieci przedszkole to jest jedyna namiastka normalności....
    • joanna29 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 12:38
      Uważam, że i tak wszystko sprowadza się tylko do jednego - brak
      miejsc w przedszkolach. Mężatki burza się (zresztą słusznie) bo
      zalezy im na umieszczeniu dziecka w przedszkolu. "Samotne matki" nie
      mają skrupułów, bo zależy im na umieszczeniu dziecka w przedszkolu.
      Poza tym, która matka nie zdecyduje się na podanie nieprawdy dla
      dobra swojego dziecka.
      Dzwoniłam do kuratorium jakie maja plany co do dzieci,które nie
      zostana przyjęte. Na razie nic nie wiedzą, albo inaczej nie chcą
      mówić. W ubiegłym roku otworzyli dodatkowe grupy, ale trzeba ich
      naciskac.
      • marcelkowamama przeciez trzeba to potwierdzic jakos 27.03.09, 12:44
        albo w akcie urodzenia dziecka miec ze ojciec nieznany albo
        zasadzone alimenty. Ja zyje w nieformalnym związku ale nie moge
        wpisac ze jestem samotną matka bo nie jestem w stanie tego
        potwierdzic.
        • joanna29 Re: przeciez trzeba to potwierdzic jakos 27.03.09, 12:59
          Zajmowałam się zasiłkami rodzinnymi i wiem, że fakt iz jest wpisany
          ojciec nn to wcale nie oznacza, że rodzice dziecka nie mieszkaja
          razem. Juz nie mówiąc o zasądzonych alimentach, one tez o niczym nie
          przesądzają. Jest też druga strona mężatka, która nie mieszka z
          ojcem dziecka i nie ma od niego zadnej pomocy. Poza tym co to
          znaczy "samotne wychowywanie" - matka sama wychowuje, nikt jej nie
          pomaga ale w ogóle czy częsciowo. Jeżeli matka i ojciec nie
          mieszkaja razem, ale oboje zajmują się dzieckiem. A jeżeli matka
          mieszka z konkubentem, który nie jest ojcem dziecka. A jeżeli matka
          mieszka np z rodzicami, którzy zajmuja się wnukami.
          A prawda jest taka, że rózne ustawy np. o zasiłku rodzinnym,
          ordynacja podatkowa różnie definiują pojęcie "samotne wychowywanie".
          Należy skończyć z hipokryzją i zapewnić większą ilość miejsc w
          czasie wyzy demograficznego.
          Samotne wychowywanie nie jest w żaden sposób mozliwe do
          udokumentowania.
          • irka15 Re: przeciez trzeba to potwierdzic jakos 27.03.09, 14:07
            A czy pracownicy ops-ow nie moga chodzic po domach i sprawdzac, czy mamusia jest
            faktycznie samotna?

            Dodam jeszcze, ze moim zdaniem nie chodzi tutaj o liczbę miejsc, tylko o
            uczciwość, ktorej jak widze wielu osobom brakuje sad

            Do "samotny" moze się ustosunkujecie, myslicie, ze wasze dzieci to glaby i nie
            wiedza, co sie wokol nich dzieje? Nie dziwcie sie, gdy one same w pewnym
            momencie zaczna klamac i prosze, nie miejcie do nich o to pretensji...
            • mama_frania Re: przeciez trzeba to potwierdzic jakos 27.03.09, 14:12
              No niestety uczciwości w XXI wieku nie uświadczysz. Tylko nieliczne jednostki
              uczciwe pozostały dla własnej szkody tylko chyba. Teraz jest czas dla cwaniakow
              i kombinatorów. A cierpią na tym ludzie, którzy naprawde potrzebują pomocy, bo w
              gąszczu oszustw, trudno takich wyłowić.
          • leptonmiejski Re: przeciez trzeba to potwierdzic jakos 23.03.10, 01:54
            i wreszcie ktoś napisał cos sensownego
            • leptonmiejski Re: przeciez trzeba to potwierdzic jakos 23.03.10, 01:57
              choodziło mi o wypowiedż joanny29
      • titta Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 03.04.10, 01:18
        Dobra dziecka, czy swojej wygody? Zsylki malucha do przedszkola nie
        nazywala bym "dobrem dziecka".
    • sanna.i Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 14:34
      Ja już kiedyś tłumaczyłam pewnej pani,która się zapierała,że winny jest
      "system",że jeśli "system" ułatwi kradzież w sklepie - ja i tak nie ukradnę.
      System systemem,a nieuczciwość nieuczciwością.Podając te dane, podpisujemy się
      pod formułką o tym,że podawanie fałszywych informacji jest
      karalne.Chciałabym,żeby nie była to tylko formułka.Są ludzie,którzy zawsze będą
      wykorzystywali luki w prawie/systemach itp.,bo z gruntu są nieuczciwi i tyle.
      • madziulec Przeciez prosto jest udowodnic samotnosc ;) 27.03.09, 18:48
        Wyrok alimentacyjny przedstawiamy i juz.

        A jesli nie - nie jest samotna, bo znaczy, ze kombinuje.
        • marcysia51 Re: Przeciez prosto jest udowodnic samotnosc ;) 27.03.09, 18:59
          Jak starszego syna chciałam zapisac do przedszkola to nie dostał sie do 7
          placówek które opanowali "samotni" rodzice.Podobno dyrektorzy byli mocno
          wkurzeni i miało to sie zmienić,że swoją samotność trzeba było udokumentować.
          ale widze kurna,że nic sie nie zmieniło sad
          Tylko,ze ja tym razem nie popuszczę i w przyszłym roku poprostu staranuje
          przedszkola aby mi młodsze dziecko przyjeli.
          No bo co mam z nim zrobic jesli oboje z mężem pracujemy?
        • cake1982 Re: Przeciez prosto jest udowodnic samotnosc ;) 27.03.09, 19:13
          madziulec napisała:

          > Wyrok alimentacyjny przedstawiamy i juz.
          >
          > A jesli nie - nie jest samotna, bo znaczy, ze kombinuje.


          Znam samotne matki , które ze względu na dumę nie poszły do sądu po alimenty,
          tatusiowie nawet nie widnieją w akcie urodzenia.

          Ale identycznie wygląda sytuacja gdy konkubent pseudo samotnej matki nie pójdzie
          do USC uznać dziecko. Wtedy tez nie ma wyroku o alimenty i wpisu w akcie
          urodzenia. A to wszystko przez ulgi podatkowe, dodatkowe becikowe i zasiłek...

          I jak tu zweryfikować która jest naprawdę samotna?
          • madziulec Re: Przeciez prosto jest udowodnic samotnosc ;) 28.03.09, 10:35
            To niech teraz ze wzgledu ne teze sama dume beda traktowane tak samo jak reszta
            matek.
            Jak sie powiedzialo a trzeba powiedziec b. Konsekwencja przede wszystkim,
            nieprawdaz?
          • titta Re: Przeciez prosto jest udowodnic samotnosc ;) 03.04.10, 01:23
            Pozostaje chyba przejsc sie po domach. Gdyby pod formulka byla zgoda
            na wizyte weryfikujaca stan rzeczy, pewnie niejedna by sie
            zastanowla.
        • jenny_curran Re: Niekoniecznie.... 29.03.09, 15:36
          Nie mam zasądzonych alimentów, choc otrzymuje je regularnie od ponad
          3 lat. Z ojcem mojego synka nie mieszkam od ponad 3 lat, ale jestem
          w przyzwoitych relacjach. Dziecko ma kochajacego ojca, ale ... 1-2
          razy w tygodniu. Uważam się za samodzielną mamę. Samodzielnie użeram
          się z zylionem spraw, sytuacji, obowiązków itp. Ale wyroku
          alimentacyjnego nie mam. Dogadalismy się poza sądem.
    • cake1982 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 19:07
      Przyznaję się bez bicia - korzystam z przywileju bycia samotnie wychowującym
      rodzicem.
      W tym roku mój maluch idzie do przedszkola. Do podania dołączyłam, prócz
      zaświadczenia z zakładu pracy, wyrok sądu w sprawie alimentów, odpis zupełny
      aktu urodzenia syna (zmieniony), zaświadczenie z sądu o wszczęciu postępowania
      egzekucyjnego w sprawie alimentów.

      I wszystko dlatego żeby nikt nie miał wątpliwości co do mojego statusu społecznego.

      Rozumiem wszystkich pracujących rodziców i też nie podoba mi się wykorzystywani
      luk prawnych. Muszę jednak przyznać że to system jest chory. Gdybym chciała iść
      na łatwiznę mogłabym złożyć tylko pierwszy akt urodzenia syna zanim maluch
      został uznany przez ojca.
      Nikt by nic nie mógł mi udowodnić -
      (z podania):
      Dla "dziecka samotnej matki lub ojca" potwierdzeniem jest jeden z dokumentów:
      zaświadczenie z Urzędu Stanu Cywilnego potwierdzające aktualny stan cywilny (np.
      zupełny odpis
      aktu urodzenia dziecka, skrócony odpis aktu małżeństwa z adnotacją o rozwodzie)
      lub inne dokumenty
      potwierdzające stan cywilny,
      wyrok sądu rodzinnego o pozbawieniu praw rodzicielskich lub separacji,
      zaświadczenie z Zakładu Karnego o odbywaniu kary pozbawienia wolności....

      Swoją drogą nawet urząd skarbowy nie weryfikuje "samotności" korzystających z
      ulg podatkowych rodziców więc jak miałyby weryfikować to placówki takie jak
      przedszkola?
      Nawet jeśli ktoś się stara o dodatkowe becikowe i zasiłek z tytułu samotnego
      macierzyństwa wystarczą odpowiednie dochody i akt urodzenia dziecka. Nikt nie
      sprawdza z kim mieszka domniemana samotna mama.

      Gdzieś na jakimś forum przeczytałam, że prawdziwie samotny rodzic nie będzie
      miał problemu z udowodnieniem tego faktu. W pełni się z tym zgadzam.

      Fakt faktem rodzicowi samotnie wychowującemu dziecko / dzieci jest ciężko - ja
      nawet nie miałam kiedy osobiście zanieść podania do przedszkola - zrobił to za
      mnie sąsiad. Słuszność tego rodzaju pomocy uważam za niepodważalną i nie mam nic
      przeciwko żeby złożyć 5 tysięcy innych zaświadczeń czy rzeczywiście jestem
      samotną matką.

      I rzeczywiście to bezczelność, że tatusiowie tych dzieci które rzekomo są
      wychowywane przez samotne mamy pojawiają się od września w przedszkolu odebrać
      czy odprowadzić dziecko...


      • jaktosik Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 20:25
        Moim zdaniem nie można przeprowadzić granicy pomiędzy "samotnym",
        a "niesamotnym" rodzicem, bo niby w którym miejscu? Mężatka może
        wychowywać samotnie i rozwodu nie mieć. Panna/kawaler może
        wychowywać niesamotnie. Wyrok sądu o przyznaniu alimentów może być
        na nic, bo jedno z drugim może nie mieć nic wspólnego (ot, moi
        rodzice przed laty, wyrok był, rozwód był, alimenty przyznane), a
        oni kilka miesięcy po rozwodzie zamieszkali i żyli razem). NN w
        akcie urodzenia też wcale nie musi znaczyć, że ojciec nie żyje razem
        z resztą, uwierzcie, różne rzeczy się dzieją. Tatuś odbierający
        dziecko samotnej matki? Rzadko, ale przecież zdarza się, że po
        rozstaniu drugi rodzic uczestniczy mocno w opiece nad dzieckiem, jak
        są w miare normalni to się dogadają i sobie pomagają.

        No a poza tym pojawiają się różne inne pytania: czy samotnie
        wychowuję dziecko tylko wtedy, kiedy drugi rodzic w ogóle w tym nie
        uczestniczy? Czy jeśli dwa razy w tygodniu odbiera dziecko z
        przedszkola i opiekuje się nim to jeszcze jest samotne wychowywanie
        czy już nie? A jeśli żyję w konkubinacie i wychowuję dziecko z
        innego związku to jest to samotne rodzicielstwo czy też nie?

        No cóż, sprawa prosta nie jest
        • cake1982 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 27.03.09, 20:54
          Raczej samotny rodzic to wychowuję w pojedynkę - czyli odpada opcja wychowywania
          dziecka 2 razy w tygodniu przez drugiego rodzica bo wtedy jakby nie spojrzeć
          obydwoje rodzice wychowują. Konkubinat czy małżeństwo z osobą która nie jest
          rodzicem dziecka to raczej zmieniają status "osoby samotnie wychowującej
          dziecko". Sformułowanie jest jasne.

          Jeśli tak będziemy się czepiać to na przykład według OPS nie byłam samotnie
          wychowującą matką w okresie kiedy dziecko zostało uznane przez swojego ojca aż
          do wyroku o alimenty, mimo że sprawa toczyła się ponad rok czasu a dziecko
          zostało uznane w toku postępowania sądowego.

          Taka mała luka prawna.

          Poważnie:nie popadajmy w paranoje, chodzi o czystą przyzwoitość. Samotnie
          wychowująca osoba jest w liczbie pojedynczej, i jest na tyle zaradna, że jest w
          stanie udowodnić swoje samotne rodzicielstwo.
          • catrinceoir powinna byc jakas opcja "pomiedzy" 28.03.09, 09:51
            w okreslaniu statusu malzenskiego. ja jestem w trakcie rozwodu, pierwsza
            rozprawa za ponad miesiac. maz pod moja nieobecnosc zostawil list "wyprowadzam
            sie, powodzenia w zyciu". nie ma szans na zdobycie jego podpisu na wniosku do
            przedszkola - wiec jedynym sposobem, w jaki moglam ten wniosek zlozyc sama, bylo
            nie udzielanie zadnych informacji o ojcu. na bycie samotna dokumentow (jeszcze)
            nie mam, dziecko dostanie najwyzej jakis punkcik za chodzenie do zlobka. nie ma
            duzych szans na dostanie sie sad a moja praca i utrzymanie nas jest uzalezniona
            od przedszkola...
            • aga_sama Re: powinna byc jakas opcja "pomiedzy" 28.03.09, 10:32
              catrinceoir, przepisy są dla ludzi. Myślę, że wystarczyłoby pokazać w
              przedszkolu kopię wniosku rozwodowego. Dyrektorki to rozsądne kobiety, niejedno
              już widziały, rozumieją, że życie może się różnie potoczyć.

              My pracujemy oboje na umowy o dzieło. Chodzimy codziennie do pracy, ale nie
              jesteśmy zatrudnieni. W 2 przedszkolach panie najpierw robiły wielkie oczy, a
              potem podyktowały nam treść zaświadczeń, jakie mamy przynieść z naszych firm.
              Pełne zrozumienie sytuacji.
              • madziulec Re: powinna byc jakas opcja "pomiedzy" 28.03.09, 10:36
                A do czasu otrzymania rozwodu panstwo sie 5 razy zejda lub wycofaja wniosek???
                Albo nei wplaca 600 PLN ?? I sprawa tez sie nie odbedzie

                I co? A dziekco sie dostanie...

                Oj, ludzie maja genialne pomysly
                • catrinceoir Re: powinna byc jakas opcja "pomiedzy" 28.03.09, 12:00
                  ani pozew, ani pismo z data rozprawy nie sa waznymi dokumentami uprawniajacymi
                  do uznania kogos sa samotnego rodzica. dlatego nie wpisalam sobie "samotnej".
                  PS: Madziulcu, nie wymyslilam sobie historyjki na potrzebe przedszkola wink
                  • madziulec Re: powinna byc jakas opcja "pomiedzy" 28.03.09, 12:26
                    Alez ja to rozumiem.

                    Tylko naprawde czytajac znane Ci frum znamy historyjki, ze 5 razy sie godza,
                    majac juz zlozony pozew o rozwod wink

                    Wiec taki dokument jest o kant d.. potluc.


                    Powinno byc tak:
                    - wyrok alimentacyjny
                    i tylko wylacznie

                    Jesli ktos ma faceta, ktory nei uznal dziecka: sadowe uznanie dziecka (ano tak,
                    jest taka procedura i koniec). I wyrok sadowy alimentacyjny i koniec.

                    A jak ktos jest zbyt dumny by isc do sadu to niech bedzie dalej tak samo dumny i
                    traktowany tak samo jak reszta.


                    I koniec. Nie ma taryfy ulgowej.
                    • cake1982 Re: powinna byc jakas opcja "pomiedzy" 28.03.09, 12:44
                      madziulec napisała:

                      > Alez ja to rozumiem.
                      >
                      > Tylko naprawde czytajac znane Ci frum znamy historyjki, ze 5 razy sie godza,
                      > majac juz zlozony pozew o rozwod wink
                      >
                      > Wiec taki dokument jest o kant d.. potluc.
                      >
                      >
                      > Powinno byc tak:
                      > - wyrok alimentacyjny
                      > i tylko wylacznie
                      >
                      > Jesli ktos ma faceta, ktory nei uznal dziecka: sadowe uznanie dziecka (ano tak,
                      > jest taka procedura i koniec). I wyrok sadowy alimentacyjny i koniec.
                      >
                      > A jak ktos jest zbyt dumny by isc do sadu to niech bedzie dalej tak samo dumny
                      > i
                      > traktowany tak samo jak reszta.
                      >
                      >
                      > I koniec. Nie ma taryfy ulgowej.



                      No tak, ale jak małżonek lub konkubent zapadnie się pod ziemię to tak ciężko
                      uzyskać alimenty... Ale to też jakaś myśl. W końcu alimenty można uzyskać przed
                      otrzymaniem rozwodu.
                      • jaktosik Re: powinna byc jakas opcja "pomiedzy" 29.03.09, 22:38
                        Wyrok alimentacyjny o niczym nie musi świadczyć. Prosty przykład z
                        życia podałam we wcześniejszym poscie - moi rodzice się rozwiedli,
                        alimenty były sądownie przyznane. I co z tego, jeśli niedługo potem
                        znów zamieszkali razem i prowadzili wspólne gospodarstwwo domowe?
                        • szerlit Re: powinna byc jakas opcja "pomiedzy" 30.03.09, 08:51
                          Tez oczywiscie jestem przeciwny takiemu systemowi który preferuje
                          patologie i nieuczciwosc ale na ten temat wszytko zostało juz
                          powiedziane wiec sie nie bede powtarzał. Powiem wam cos
                          takiego.Mijac czas pochodizłem po przedszkolach i rozmawiałem z
                          wieloma dyrektorami przedszkoli. I dosłownie kazdy z nich był
                          przeciwny punktom za samotnosc i takiemu systemowi wspierania
                          samotnych. Jedna z pan derektorek powiedzial mi ze w poprzednim roku
                          na 30 miejsc w grupie najmołodszej 17 miala samotncyh i ze w
                          zasadzie nie moze z tym nic zrobic bo jak ma komus zagladnac do
                          łóżka jak tego nie robi ani Urzad Skarbowy i inne instutuje
                          panstwoew bardziej władcze od dyrektor przedszkola. Wszystkie mówiły
                          ze wiedza ze ten system jest NIESPRAWIEDLIWY ale nikt z tym nic nie
                          zrobi bo urzadniko sie nie chce a i one robia swoje.Jedynej rady
                          kjakiej mi udzieliły to to ze musze złozyc i liczyc na
                          szczescie ...Tak tez zrobilem i na tego fuksa licze ze moje dziecko
                          sie dostanie ....na moje pytanie a co zrobic jak sie nie dostanie do
                          przedszkola pierwszego wyboru to tylko bezradnie rozłzyły
                          rece ...wiadomo ze taki system powoduje w człowieku złosc, nerwy i
                          frustracje ale co mozna zrobic ...osobsce tez znam takich samotnch
                          ktorzy zyja normalnie ze soba ,mieszkaj razem wychowuja dzieci i
                          mowiac o przedszkolach i dzieciach wprost smieja mi sie w twarz
                          mówiac - było nie brac slubu frajerze ... smutne to ale bezczelnosc
                          ludzi i chamstwo nie zna granic ...
                          • celkra Re: powinna byc jakas opcja "pomiedzy" 01.04.09, 15:17
                            W przedszkolu, do którego zaniosłam podanie, byłam świadkiem, że dyrektorka robi
                            co może, aby nie nadużywać przywilejów.
                            Nie przyjęła podania od kobiety podającej się za samotną matkę, ponieważ ta nie
                            miała wyroku alimentacyjnego. Ja byłam następna w kolejce to usłyszałam od tejże
                            dyrektorki, że w zeszłym roku na całą grupę dzieci, tylko 1 (słownie: jedno)
                            miało pełną rodzinę w papierach. A we wrześniu szczęśliwie rodziny się zapełniły
                            i tatusiowie w dużej mierze się uaktywnili. Tylko, że taka dyrektorka we
                            wrześniu nic nie może zrobić. Ona w kwietniu dostaje "z góry" gotową listę z
                            nazwiskami dzieci przyjętych.
                            W tym roku po prostu nie przyjmuje podania bez kwitu o zasądzonych alimentach...
                            Ale szanse na przyjęcie mojego dziecka i tak oceniła nisko.
                            • kalina886 Re: powinna byc jakas opcja "pomiedzy" 01.04.09, 21:35
                              ..... ja nie słyszłam nic o statystykach z tamtego roku, ale jeśli
                              to prawda to dziwię się, że do tej pory nikt jeszcze z tym nic nie
                              zrobił.
                              Bo tego już nie można nazwać pomocą dla samotnych to jest istna
                              jawna DYSKRYMINACJA pełnych rodzin.
                              Bo co? Moje dziecko ma teraz płacić za to, że rodzicom się zachcialo
                              wziąść ślub? - Głupota.
                              • nauczycielka_3 Paranoja 01.04.09, 21:56
                                To istna paranoja, żeby przedszkole było towarem deficytowym. Ludzie
                                faktycznie nie biorą ślubu, aby miec z tego tytułu ulgi i
                                pierwszeństwo w dostaniu się do przedszkola.Wielka szkoda, że nie ma
                                tylu przedszkoli, aby zapewnić wszystkim dzieciom opiekę i edukację.
                                Później w szkole dzieci, które chodziły do przedszkola mają o niebo
                                lepszy start. Po pierwsze są bardziej otwarte, zorganizowane,
                                zdyscyplinowane-czyli są w stanie wysiedzieć te 45 min w ławce i
                                wysłuchac pani, i oczywiście więcej wiedza o świecie, szybciej
                                zapamiętują wierszyki,lepiej piszą i czytają, robią lepsze prace
                                plastycznie, bo to wszystko miały już w przedszkolu- co za tym idzie
                                mają lepsze oceny. Oczywiście nie wszystkie, powiedzmy ok 90%. Tak,
                                więc przedszkole = lepszy start w szkole. Dziecko które dobrze się
                                uczy widzi sens nauki i dąży do coraz lepszych wyników. Dziecko
                                które ma problemy do poczatku jest niezadowolone z siebie ze swoich
                                ocen, a to niestety ciągnie się za nim i powoduje kolejne
                                niepowodzenia.
                              • my-michelle Re: powinna byc jakas opcja "pomiedzy" 01.04.09, 23:31
                                RACJA 100% GŁUPOTA. PISZE SIĘ WZIĄĆ A NIE wziąść.
                                • kalina886 Re: powinna byc jakas opcja "pomiedzy" 02.04.09, 11:43
                                  Czyżbym zabolało osobiście, że już się ortografii czepiasz?
                                  • my-michelle Re: powinna byc jakas opcja "pomiedzy" 02.04.09, 19:37
                                    smile)Nic nie zabolało. Na szczęście wszystko ok. Moja pociecha
                                    szczęsliwie zakończyła edukację przedszkolną, a ja szczęśliwie nie
                                    musiałam uczestniczyć w równie żenujacych dyskusjo-dylematachsmile))
                                    A ortografia? Rzecz bardzo istotna, w końcu po to edukujemy dzieci
                                    zaczynając właśnie od przedszkola, by podobnych "byków" nie
                                    popełniały.
                                    Ufam, że już zapamiętasz pisownię ( i wymowę) wyrazu WZIĄĆ.
                                    powodzeniasmile))))
          • zebra12 Cake, co Ty piszesz 02.04.09, 08:37
            Jeśli rodzic widuje się z dzieckiem raz w tygodniu na 2 godziny, to uważasz, że
            matka nie wychowuje dziecka sama? Otóż jestem samotną matką, po rozwodzie, mąż
            ma sądownie przyznane widzenia raz w tygodniu, a raz na dwa tygodnie może dzieci
            wziąć na weekend. I spełniam wszelkie kryteria samotnego macierzyństwa. W
            tygodniu, gdy pracuję, męża nie ma. Sama borykam się z wychowywaniem 3 dzieci.
            Sama je muszę wyprawić do szkoły, sama będę zaprowadzać córkę do przedszkola i
            ją odbierać. Czasem pomaga mi mój tata. A ojciec dzieci nie wie nawet, do jakich
            szkół/przedszkoli chodzą.
            Uważasz, że nie wychowuję dzieci sama???? A kto się nimi zajmuje 24h/dobę? Poza
            moim tatą, który z racji mojej pracy pomaga mi, gdy mnie nie ma.
            Pomyśl, zanim napiszesz coś głupiego.
            • cake1982 Re: Cake, co Ty piszesz 02.04.09, 09:02
              Widywania to nie to samo co sprawowanie opieki. Są takie podziały
              obowiązków że część tygodnia dzieci spędzają u taty a część u mamy.
              Nie bardzo rozumiem aż takiego oburzenia z Twojej strony.
              • agus-ka Re: Cake, co Ty piszesz 02.04.09, 11:40
                Ten podział to raczej sprawy precedensowe, należą do bardzo, bardzo
                sporadycznych. Sądy dla dobra dzici ustanawiają miejsce pobytu u
                jednego rodzica i tu sie zgadzam z sądami, bo stabilizacja dla
                dziecka jest ważna.
                Wybacz, ale naprawdę nie znasz realiów samodzielnego macierzynstwa i
                obys nie musiała się nigdy przekonac jak to jest.

                Pozdrawiam
                Aga
            • asia_i_p Re: Cake, co Ty piszesz 02.04.09, 14:16
              Dokładnie tak samo jak ty ma moja koleżanka z pracy, której mąż
              pracuje wyjazdowo i jest w domu tylko w weekendy. Też w tygodniu
              organizacja życia domowego należy tylko do niej. A w świetle prawa
              oczywiście matką samotną nie jest i żadne przywileje jej się nie
              należą.
              • cake1982 Re: Cake, co Ty piszesz 02.04.09, 15:55
                De facto - dzieci mają oboje rodziców, które je utrzymują. Owszem
                nie ma ojca cały tydzień - kobieta zostaje sama , ale pod względem
                finansowym (chociaż tym) mniej lub bardziej jest łatwiej niż w
                pojedynkę.

                Rozumiem, że system "punktowy" względem niektórych przypadków jest
                niesprawiedliwy i trzeba by każdą sytuację rostrzygać osobno.
                Ale ja nie jestem niczemu winna. Może zbyt ogólnie napisałam i
                niektórzy się zezłościli. Przepraszam z góry jesli kogoś
                nieopatrznie obraziłam. Chodziło mi o to że jeśli dzieckiem opiekują
                się 2 osoby - rodzice w małżeństwie lub bez nawet jeśli nie
                mieszkają - sytuacja jest łatwiejsza pod względem chociażby
                finansowym. Oczywiście jeśli mówimy o przypadkach kiedy obydwoje
                rodzice pracują. Pomijając fakt, że najprawdopodniej dziecko wtedy
                też ma 2 razy więcej dziadków niż dziecko wychowywane prze samotną
                osobę.

                Ku wyjaśnieniu:
                Ja pracuję, studiuję. Nie mam rodziców. Egzekucja alimentów same
                wiecie jak wygląda. Nie dostaję żadnej pomocy od opieki społecznej
                itd. Utrzymujemy się właściwie z mojej pensji i stypendium. Trochę
                pomagają mi sąsiedzi jeśli chodzi o opiekę nad synem w czasie
                choroby. Wiem doskonale co to samotne macierzyństwo.

                Pozdrawiam
                Bez nerwów

    • agus-ka Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 01.04.09, 23:21
      jestem samotną mamą, choć wlaściwie powinnam napisać samodzielną, to
      będzie lepiej opisywało moją sytuację. Moja córka kończy 3 lata i
      też starałam się o miejsce w przedszkolu. Czy się dostanie, nie wiem.

      Choć jestem samotną mamą, też uważam, ze ulgi dla samotnych rodziców
      są niesprawiedliwe i nie jestem ich zwolennikiem. Oszustw o których
      piszecie tym bardziej. Brak miejsc w przedszkolach to jakaś pomyłka.
      Swoją drogą ciekawe co rzad zrobi za 2 lata jak będzie obowiązek
      edukacji przedszkolnej dla 5 -latków?
      Tylko mam wrażanie, ze ulgi nie zostaną zlikwidowane dopóki sądy
      bedą zasadzac absurdalnie niskie alimenty, bo tak niestety jest.
      Mało ktora matka jest w stanie samotnie wychowywac i z pensji
      oplacić prywatne przedszkole w wawie. Tak samo jak graniczy z cudem
      samodzielnie przyprowadzanie dziecka do przedszkola o godzinie 8 i
      odbieranie go o 16:30. Byłam ostatnio w przedszkolu, o 17 byla jedna
      dziewczynka czekająca na mamę. A kto odbral resztę dzieci
      pracujących rodziców? W 100% babć nie wierze.
    • czerwonyberecik Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 02.04.09, 09:02
      A mnie zastanawia gdzie się podziewają dzieci tych niby samotnych
      rodziców zanim trafią do przedszkola. Zanim dziecko skończy 3 lata
      stać ich na nianie, a później już nie?
      • agus-ka Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 02.04.09, 11:46
        Moją córką zajmowała się babcia tyle że babcia nie robi się od tego
        młodsza.
        Tych co stac na opiekunke to zwykle nie stac na opiekunkę z pensji
        tylko rodzina pomaga albo zyje się z oszczędności. Sądy nie pomagają
        w przyznawaniu alimentów na ten cel. Dlatego mówię, ze to jest chore.
        • szerlit Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 02.04.09, 13:30
          agus- ka, preferencje dla samotnych to obciązanie calego
          społeczenstwa kosztem złygo wyboru poszczególnech jednostek. Z całym
          szacunkiem ale co mnie powinno obchodzic ze zle dobrałas obiket
          swoich uczuc lub wziałas slub z przymusu a teraz okazalo sie do
          siebie na pasujecie. I szczerze mnie i pewnie wszytkich to nie
          obchodzi ale kazdyz nas zyje w pewnych systemie spolecznym i musi
          respektowac umowy spoleczne zawarte miedzy spoleczenstwem a panstwem
          ze młodsze pokolenie pracuje na starsze, ze jednstki biedniejsze
          słabsze sa wspierane z tego co wypracuja te zaradniejsze i tak
          dalej. I wiekszosc to akceptuje i rozumie ale nie mozna tego pojąc
          ze słuszna słuszna idea wspierania samotnych matek przy zapisach
          dzieci do przedszkoli przeradza sie w jawna dyskryminacje dla
          pelnych rodzin i jest miejscem naduzyc, cwaniactwa i zerowania
          takich wąlsnie jednostek na likach w systemie. Bo przeciez nie
          uwierze ze jak jest grupa 25 latków to 17 dzieci to samotnych
          matek..wieksosc to zwykli oszusci i naciągacze którzy pozniej smieja
          sie w twarz pod przedszkoalmi ze sa tacy cwani i oszukali
          system ...nie oszukaliscie nas wszytkich ...
          • agus-ka Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 02.04.09, 14:02
            Szerlit
            generalnie wcale nie jestem zwolennikiem preferencji dla samotnych i
            o tym pisałam już wczesniej. W zasadzie to cała umowa społeczna w
            wykonaniu Polski mnie irytuje, nie tylko mam na myśli przedszkola
            których w Wawie jest stosunkowo za mało, ale i np system ubezpieczeń
            społecznych. A jak czytam o tych oszustwach i cwaniactwach to
            naprawdę jestem wkurzona.

            ... tylko jedna uwaga: nie pisz, ze "oszukaliści", bo ja nie uważam,
            ze kogoś oszukuję. Jestem samodzielną mamą, która sama legalnie
            pracuje na dziecko i siebie, w życiu nie korzystałam z opieki
            spolecznej (z wyjątkiem standardowego becikowego które kazde dziecko
            dostaje), żadnych zapomóg, dofinansowania do mieszkania itp. Gdyby
            nie było preferencji moje dziecko miałoby takie samo prawo do
            korzystania z przedszkola jak innych rodziców. Dlatego uważam, ze
            nie oszukuję i jest mi przykro, ze wrzucasz mnie do jednego worka z
            pseudosamotnymi, które tak naprawde są cwaniaczkami.
            • kalina886 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 02.04.09, 15:52
              I m.in. dlatego to powinno się zmienić bo jak widać nic dobrego z
              tego nie wynika.
              Rodzice w związkach małżeńskich czują się dyskryminowani, prawdziwie
              samotne matki czują się napiętnowane.... korzystają tylko cwaniacy
              bo mają miejsce w przedszkolu i nie obchodzi ich opinia publiczna.
              • szerlit Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 03.04.09, 09:08
                agus- ka,
                mówiac o oszustach mam na mysli tylko tych kórym to sie nie nalezy.
                Bo jak komus to sie nie nalezy a korzysta z tego to jest własnie -
                oczywisce w miom odczuciu oszustem - bo napewno w swoim mniemniu o
                jest cwany i sprytny i potrafi wspamiale sie odnależc w gąszczu
                przepisów i regulacji. Nie odmawiam takiego prawa ale osoba które na
                to rzeczywiste załuguja. Zauwaz za ja, jak i wiekszosc rodziców
                zgadza sie z tym ze taka preferencja powinna byc nazwijmy to dla
                samotnych rodziców. Moim zdaniem słuszna idea przemieniła się w
                farsę na skutek tego ze przepis jest absolutnie nie weryfikowany
                dzieki czemu masa cwaniaków i właśnie oszustów na tym korzysta. Jest
                to tylko moje zdanie i ktos może się z tym nie zgadzac i ma do tego
                prawo ale przeciez jak ktos nie ma ślubu to nie znaczy ze jest
                osoba która samotnie musi dźwigać przeciez ciężki ciężar wychowania
                dzieci/dziecka. To założenie jest poporstu nie życiowem, nie idzie w
                parze z przemianami społecznymi w naszym kraju.
                I teraz na koniec taka moja osobista reflaksj. Czego tak jest ze
                przeciez w tym obrzydliwym PRLU który na każdym kroku stara się nam
                obrzydzic i zochydzic ( żeby było jasne nie jestem jego
                zwolanniekiem ale nie traktuej tez rzeczywisctosci w kategorii
                biało – czarnej) było wiecej małżeństw mniej rozwodów i ze tego co
                wiem nie było żadnych takich preferacni dla samotnych a w III RP
                gdzie prawie każdy polityk wyciera swoja obłudną morde wartościami
                chrześcijańskimi przepisy podatkowe i ten przez nas omawiany
                preferuje własnie samotność?
                • agus-ka Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 03.04.09, 14:30
                  Wiesz, w PRLu matka samotnie wychowująca szybciej dostawala
                  mieszkanie, były tez zasiłki, zapomogi, mniejsze opłaty na komitety
                  rodzicielskie itp. Tak naprawde tez bylo masę ulg tylko ich nie
                  pamiętamy.
                  Trudno stwierdzić dlaczego było mniej rozwodów? Może dlatego, ze
                  wiele dramatów rozgrywalo się w 4 scianach i ludzie nie chcieli o
                  tym mowić. Zreszta postrzeganie osoby samotnej tez kiedys bylo inne,
                  dużo gorsze.
                  A co do zaklamania polityków to lepiej nie mówić, bo to temat tak
                  obszerny jak to cale forum.
                  • agus8 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 03.04.09, 21:37
                    a mozesz mi powiedziec co ty wiesz o samotnych matkach z PRL-u? ba
                    ja sobie nie przypominam zeby bylo tak dobrze, wrecz
                    przeciwnie..wiec nie pisz o czyms o czym nie masz pojecia, bo to
                    kolejna wypowiedz paniusi jak to jest zle...!!! o matko!!!!!!jestem
                    teraz mezatka!! i jest mi zle, bo moje dziecko sie nie dostanie do
                    przedszkola albo nie moge rozliczyc sie z dzieckiem jako samotny
                    rodzic i a w PRL- u bylo tak dobrze..nie pieprz i sie rozwiedz!!!
                    stare polskie piekielko...
                    • agus-ka Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 05.04.09, 20:44
                      Jeśli do mnie piszesz to akurat sporo moge napisac, bo wychowała
                      mnie mama, z tym że nie miala rozwodu więc dodatków nie dostała, ale
                      do dziś opowiada o co matka mogła sie ubiegac.
                      A meżatką nie jestem, sama dziecko wychowuję.

                      Poczytaj sobe calą dyskusję to znajdziesz w niej moją opinię.
                      Później krzycz
      • violkaka Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 23.03.10, 13:21
        czerwonyberecik napisała:

        > A mnie zastanawia gdzie się podziewają dzieci tych niby samotnych
        > rodziców zanim trafią do przedszkola. Zanim dziecko skończy 3 lata
        > stać ich na nianie, a później już nie?

        a co z tymi zameznymi i w malżenstwie,gdzie sa ich dzieci-do tej
        pory ich bylo stac, a teraz co? do przedskzola, za darmo sie chce?
        smaotna matke wykiwac?
    • iwoniec Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 03.04.09, 22:14
      Co roku ten temat powraca jak bumerang.
      Nie czepiam sie tych prawdziwie samotnych matek, bo domyślam się, że
      matka która nie chce wisieć na garnuszku państwa(czyli nas
      wszystkich)i idzie do pracy, może z jednej pensji nie dać rady
      posłać dziecka do przedszkola prywatnego czy zatrudnić niani,
      zwłaszcza, że tych dzieci może mieć przecież więcej. Nie ruszałabym
      tematu, że ktoś tam kiedyś źle ulokował uczucia i teraz jest
      samotny, bo stać się samotnym można w każdej chwili-jakiś wypadek,
      choroba-nikomu nie życzę. Nieodmiennie natomiast wnerwia mnie
      skłonność rodaków do niemal jawnego wykorzystywania przepisów, które
      de facto ich nie dotyczą.
      Ale to już jest problem mentalości. Podobnych oszustw-w-świetle-
      prawa bywa więcej-znam laske, która przez ponad dwa i pół roku
      korzystała z prawa do godzinnej przerwy na karmienie dziecka(co w
      praktyce oznacza krótszy czas pracy), a karmiła rok, co więcej,
      pobierała sobie tą wolną godzinę będąc już w zaawansowanej, kolejnej
      ciąży...
      • 1212kama Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 03.04.09, 22:29
        przypadek, o ktorym piszesz, w skali kraju jest marginalnym
        zjawiskiem i tak naprawde nie ma kompletnie znaczenia w
        temacie "naciagania" pracodawcy lub Państwa.
        O wiele szerszym, bo dotyczacy KAZDEJ firmy sa PALACZE.
        Policz, ile papieroskow dziennie w godzinach pracy wypala jedna
        osoba??? Ile trwa kazda taka przerwa w pracy...? Bo najpierw sie
        dzwoni po pokojach, "kto na papierosa", wychodzi z pokoju, z pietra
        na parter lub do palarni, samo palenie i powrot. Min. 10-15 minut.
        I tak 6-7 razy w ciagu dnia.
        Ile osob w tym uczestniczy???
        Do tego kazdy ma przerwe obiadowa.
        To sa prawdziwe straty i naciaganie pracodawcow, a nie jakas tam
        jedna dziewczyna niby-karmiaca.
        Ta nasza wysoka wydajnosc w pracy...
        Nikt czasu pracy (obijania sie) rztelnie nie podlicza.
        Śmiechu warte.
        • mineko1 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 04.04.09, 22:29
          Nie w każdej firmie są palacze. Ja pracuję w aptece, u nas nikt nie
          pali. Mamy taki zapie.. , ze nawet śniadania często nie mamy kiedy
          zjeść ani się wysikać. 15 minutowej przerwy nigdy nie mamy.
          A jeśli chodzi o zaświadczenie o alimentach, to też chyba nie
          świadczy, ze ktoś jest samotny. Np. moja koleżanka z pracy-
          rozwiedziona, zasądzone alimenty, a teraz ma nowego faceta i z nim
          żyje
          • 1212kama Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 04.04.09, 22:40
            w aptece pracuje 5 moze 10 osob.
            Popatrz sobie na firmy gdzie jest 200-500 pracownikow. Tez nie
            znajdziesz palacza??
            Swoją droga to jakas chyba specyficzna apteka, bo na moim osiedlu sa
            chyba ze 3-4 i tam nigdy nie ma kolejek, wiec chyba sie te panie nie
            przepracowują wink
            • hanna26 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 04.04.09, 23:16
              A ja mam koleżankę, która jest naprawdę samotna (mąż zginął w
              wypadku), i jej córka nie została przyjęta do najbliższego
              przedszkola - bo tyle było "samotnych", że po prostu nie starczyło
              miejsc! Zaproponowano jej miejsce w innym przedszkolu, w tej samej
              dzielnicy, ale kawał drogi od domu. No i wozi tam małą codziennie,
              co ma robić biedaczka.
              • aga_sama Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 05.04.09, 11:26
                A ja myślę, że gdyby przedszkola poważnie traktowały "samotne" matki, byłoby ich mniej.
                Może niektórzy rodzice zastanowiliby się czy rżnąć głupa, gdyby wiedzieli, że ich dziecko, jako to z rodziny niepełnej będzie objęte specjalnym programem i np. opieką psychologa...
                Tak zresztą powinno być, Pani Dyrektorka przedszkola o tym pisała tu na forum. Skoro wg papierów w 25osobowej grupie ma ok. 20 dzieci samotnych rodziców, to praca z taką grupą powinna wyglądać inaczej.
                Rodzice tworzą fikcję, aby wykorzystać prawo, więc może warto "pociągnąć" tę fikcję.
                • cake1982 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 05.04.09, 11:57
                  Ech, widzisz , odpowiedzialny rodzic jak widzi że z dzieckiem jest coś nie tak
                  to nie czeka na reakcje przedszkola tylko sam idzie do specjalisty : psychologa,
                  rehabilitanta, logopedy.

                  Opieka psychologiczna, logopedyczna jest przypisana grupom integracyjnym, więc
                  też nie można oczekiwać od zwykłych przedszkoli żeby traktowano dzieci samotnych
                  rodziców w inny sposób.

                  A żeby skończyć z tym wykorzystywaniem wystarczyłoby zmienić wpis kto to jest
                  samotny rodzic i jakie dokumenty powinny być przedstawione przez rodzica - wyrok
                  o alimenty, akt zgonu.
                  • maeve_binchy Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 06.04.09, 14:30
                    a czy myslisz, ze trudno jest uzyskac wyrok o alimenty zyjac w konkubinacie? -
                    zaden problem de facto...
                    • cake1982 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 06.04.09, 15:08
                      ale na pewno trudniej niż sam akt urodzenia.

                      • hayet Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 10.03.10, 11:57

                        cake, ale przeciez to w ogole niczego nei gwarantuje...mozesz byc po
                        rozwodzie, otzymywac alimenty a zyc w konkubinacie.faktycnzie nie3
                        zyje sie z ojcem dziecka, ale rozumiem, ze konkubent jednak pomaga
                        swojej kobiecie w opiece na jej dzieckiem.
                        najlpiej zrobic wywiad srodowiskowy, popytac sasiadow czy widuja
                        codziennie jakiegos mezczyzne czy nie big_grintongue_out
            • binkaa Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 10.03.10, 10:57
              nie specyficzna ale moze tania
              u nas tez jest taka apteka
              kolejnki sa non stop i czeka sie z godzine nieraz
              ale leki sa prawie polowe tansze
              • madziulec Pomysl jak pomysl.... 10.03.10, 11:11
                A niech sie rozwioda.
                600 pojdzie jak nic.

                Potem alimenty. matka nie zaplaci, ojciec a i owszem.

                Potem niech ustala podzial wladzy rodzicielskiej. I z takim oto "nabojem"
                dokumentow skladaja podanie do przedszkola.


                Od razu sie zniecheca, bo koszty "chachmecenia" wyjda im okolo 1000 PLN.
                Taka prawda.
      • violkaka Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 23.03.10, 13:14
        iwoniec napisała:
        znam laske, która przez ponad dwa i pół roku
        > korzystała z prawa do godzinnej przerwy na karmienie dziecka(co w
        > praktyce oznacza krótszy czas pracy), a karmiła rok, co więcej,
        > pobierała sobie tą wolną godzinę będąc już w zaawansowanej,
        kolejnej
        > ciąży...


        o kurcze: kobieta kobiecie. Jestes glupia.
    • hayet Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 10.03.10, 11:45

      dlatego powinno sie zlikwidowac ten przywilej i kazdy niech bedzie
      traktowany tak samo plus zwiekszenie liczby oprzedszkoli i zlobkow-
      ale to neirealen w naszym kraju
      jak dlugo beda takei kryteria takdlugo beda ludzie, ktorzy oszukuja

      chociaz sam fakt , ze ojcicec odbiera czy zaprowadza swoje dziecko
      codziennie nie jest dla mnie przeslanka do tego, ze rodzice musza
      mieszkac razem. znam taka rodzine po rozowodzie i wlasnie taks ie
      podzielili- mam zaprowadza dziecko bo z nim mieszka a ojciec je
      odbiera bo mama pracuje do pozniejszej godziny.


      • violkaka a mnie sie to podoba 23.03.10, 13:10
        Nie mamy slubu, bo takie sa nasze przekonania. Poza tym jesteśmy za
        malodzin na niego i niezdecydowani co do wspolnej przyszlosci!
        Zmuszanie ludzi do slubu, bo to katolicki kraj i te bzdety jest
        durnowate! Kryterium powinny byc dochody!! Chociaz to pewna
        niescislosc, bo np. taka bezrobotna czym bedzie placiła za
        przedskzole skoro jej dochody to 0zl?
        Nie iwedzilam nawet, ze nam to pomoze w rekutacji do przeszkodla.
        Jesli tak-super. Wspolczuje jedynie tym naprawdę smaotnym, które
        jendak powinny miec takie przywilej, ale to laczyc sie bedzie z
        biurokracją pt. udowodnij ze jestes smaotna, a twoj ex (ojciec
        dziecka0 jest pozbawiony praw, ma alimenty i siedzi w więzieniu. No
        paranoja!


        Paranoje tworzy system, ktory nie organizuje przedszkoli!!!!!!
        Powinno byc ich az nadto, a co jest? Deficyt. Chore panstwo, dlatego
        tą smaotnośc uważam za ułatwienie i nie bede buliła 1000 za
        przeszkole, skoro mi sie ono nalezy!!
        • hayet Re: a mnie sie to podoba 23.03.10, 18:14
          violkaka napisała:

          > Nie mamy slubu, bo takie sa nasze przekonania. Poza tym jesteśmy
          za
          > malodzin na niego i niezdecydowani co do wspolnej przyszlosci!
          > Zmuszanie ludzi do slubu, bo to katolicki kraj i te bzdety jest
          > durnowate! Kryterium powinny byc dochody!! Chociaz to pewna
          > niescislosc, bo np. taka bezrobotna czym bedzie placiła za
          > przedskzole skoro jej dochody to 0zl?
          > Nie iwedzilam nawet, ze nam to pomoze w rekutacji do przeszkodla.
          > Jesli tak-super. Wspolczuje jedynie tym naprawdę smaotnym, które
          > jendak powinny miec takie przywilej, ale to laczyc sie bedzie z
          > biurokracją pt. udowodnij ze jestes smaotna, a twoj ex (ojciec
          > dziecka0 jest pozbawiony praw, ma alimenty i siedzi w więzieniu.
          No
          > paranoja!
          >
          >
          > Paranoje tworzy system, ktory nie organizuje przedszkoli!!!!!!
          > Powinno byc ich az nadto, a co jest? Deficyt. Chore panstwo,
          dlatego
          > tą smaotnośc uważam za ułatwienie i nie bede buliła 1000 za
          > przeszkole, skoro mi sie ono nalezy!!


          haha ty za to jestes zalosna
    • woczekiwaniunabartka Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 23.03.10, 16:17
      MASZ RACJĘ TO ŻAŁOSNE CO LUDZIE SA W STANIE ZROBIC ABY ICH DZIECKO DOSTALO SIE
      DO PRZEDSZKOLA. OPROCZ ROZWODOW ZNANE SĄ ROWNIEŻ "LEWE" ZASWIADCZENIA O
      ZATRUDNIENIU...
      • siasiunia1 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 31.03.10, 21:25
        i czego krzyczysz?

        ludzie załatwiają sobie lewe zaświadczenia ponieważ są często postawieni pod ścianą systemu który nie bierze pod uwagę również dzieci rodziców którzy szukają pracy. Bo jak w marcu szuka to może w wrześniu juz będzie pracować. I co wtedy?

        Brak miejsc w przedszkolu jest przyczyną właśnie tego typu zachowań. Gdyby była sytuacja taka że zawsze jest miejsce w przedszkolu to nie byłoby ani "samotnych matek" ani "pracujących".
      • jendorazowynick Re:lewe zatrudnienie 03.04.10, 00:53
        A proszę cie bardzo: przyznam się anonimowo.
        Wiosną zeszłego roku straciłam pracę, bo moja firma upadła. W marcu, w czasie składania wniosku do przedszkola nadal pracy nie miałam - za to miałam pewność że:
        - jeśli zeznam że nie pracuję, moje dziecko nie dostanie się do przedszkola
        - jeśli moje dziecko nie dostanie się do przedszkola to nie będę mogła podjąć pracy, nawet jeśli ją w końcu znajdę
        - jeśli nie znajdę pracy w najbliższym czasie, będzie naprawdę bardzo, bardzo źle, bo już się z długów nie wygrzebię

        Fajnie, nie?

        No więc zdobyłam zaświadczenie (nie pytaj jak). Nie wiem na razie czy moje dziecko dostało się do przedszkola, ale są duże szanse że tak.

        A od 6 kwietnia, po rocznym bezrobociu zaczynam pracę.

        A TERAZ MNIE ZLINCZUJ.




        • mallard Jednorazowa! 07.04.10, 15:45
          Ciebie o tyle można usprawiedliwić (choć oszustwo, to jednak
          oszustwo... sad), że bez pracy byłaś nie z wyboru, tylko z przyczyn
          losowych ("rozkraczenie" się firmy). Poza tym osoba bezrobotna
          poszukująca
          pracy, to zgoła kto inny, niż mamuśka będąca w domu
          na utrzymaniu "hopa", która przedkłada "lewe" zaświadczenie o
          zatrudnieniu, bo chce dzieciaka wypchnąć do przedszkola, żeby luzu
          trochę mieć.
    • renooo Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 31.03.10, 19:57
      Rzeczywiscie temat co roku powraca jak bumerang. Napisze krótko co
      osobiscie o tym, nie jeden z wyzej wypowiadajacych sie gdyby mial
      mozliwosc (np:gdyby zyl w zwiazku niesformalizowanym) wykorzystalbym
      ja i staral sie o miejsce dla swojego dziecka w przedszkolu jako
      samotny rodzic. Jestem mezatka i napewno nie rozwiode sie z tego
      powodu, ale gdybym ślubu nie miala wykorzystalabym ten fakt, bo czy
      wtedy w mniejszym, czy w wiekszym stopniu pragnelabym, aby moje
      dziecko dostalo sie do przedszkola? Moja sytuacja bylaby niemal taka
      sama tylko mozliwosci wieksze. Chore jest to, ze musialabym to
      robic, ze miejsc w przedszkolach brakuje!!! Kazdemu rodzicowi
      ubiegajacemu sie o przyjecie dziecka do przedszkola zalezy tak samo
      i mysle, ze nie jeden z nas wykorzystalby rozne mozliwosci w tym
      luki prawne, aby je swojemu dziecku zapewnic.
      • pelka22 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 01.04.10, 09:31
        Samotne rodzicielstwo powinno być jasno określone - jeden z rodziców
        nie żyje i tu obligatoryjnie przedszkole powinno się należeć.
        Rodzice mają rozwód ale jeden rodzic mieszka w innym mieście - nie
        jest w stanie pomagac w wychowaniu na codzień. Jeżeli mają rozwód a
        ojciec nie jest pozbawiony praw rodzicielskich a mieszka w tej samej
        miejscowości -to sorry - dziecko ma oboje rodziców i odbieranie,
        przywożenie można podzielić. Nie wiem tylko z jakiego powodu jest
        ciągły problem, Wrocław świetnie sprawę rozwiązał - w podobnym
        kontekście jak wyżej. Czemu inne miasta nie mogą? Aktualnie tak dużo
        ludzi żyje w niesforalizowanym związku, że prawdziwie samotny rodzic
        jest poszkodowany - bo rzeczywiście szanse na dostanie się do
        przedszkola koło domu są marne.
        • siasiunia1 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 01.04.10, 13:23
          no tak to najlepiej jak się ma dziecko i się rozstało z partnerem,
          to trzeba ojca dziecka:
          - pozbawić kontaktu z dzieckiem
          - zatłuc w ciemnym rogu
          - wywieść poza miasto
          żeby móc z czystym sumieniem powiedzieć że sie jest samotnym?
          To może pójdźmy dalej - jak się ma babcię, ciocię etc blisko to też
          się nie jest samotnym bo przecież można podzielić opieką prawda?
          Jeżeli rodzice którzy się rozstali potrafią się dogadać a propo
          opieki i ciagac się po sądach to należy im się kara? I to wy
          piszecie matki które czują się pokrzywdzone że żyją w porządku..
          • boziaj Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 02.04.10, 00:48
            jaka kara?
            w erze wolnych zwiazków rodzic bez slubu nie równa sie samotny
            utrzymywanie, ze tak jest to dopiero fikcja
            jak tatus ma prawa rodzicielskie to ma tez obowiazki, a skoro
            mieszka blisko, to ma mozliwosc ich realizacji
            z punktu widzenia opieki wazne jest czy dziecko ma 2 rodziców, a nie
            czy maja oni slub
          • titta Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 03.04.10, 01:59
            Jaka kara kobieto? Skoro sie dogaduja to dziecko nie jest
            wychowywane samotnie. Proste.
            • siasiunia1 Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 06.04.10, 19:21
              no faktycznie nie jest....
              bo jak tata widzi 2 razy w tygodniu dziecko to matce powinno to wystarczyć na poczucie wspólnoty.
              A jak dziecko jest chore i ona siedzi przy nim, ja nie ma jak się podzielić z ojcem dziecka chwilą typu "patrz pierwsza raz się uśmiechnął", nie ma wspólnych wakacji, nie ma wspólnego dzielenia się emocjami a propo wychowania i problemów, jak to ona wybiera wyprawkę i resztę rzeczy dla dziecka, jak to ona jest od mówienia "nie" i robienia w domu całe 7 dni w tygodniu za rodzica to jest pikuś.
              Można sie dogadać ale to nie jest tak jak powinno być w normalnej rodzinie... i większość rzeczy jest na głowie właśnie samotnej matki.
              • katar.zynka Re: Samotna wyłacznie na czas rekrutacji 07.04.10, 07:41
                ja jestem za zniesieniem tego przywileju - samotna nie samotna nie
                powinna mieć znaczenia
                rozumiem, że są różne sytuacje życiowe, nie da się zrobić przepisu
                zabezpieczającego przez naciąganiem więc powinno się go wywalić bo
                teraz robi więcej złego niż dobrego
                tak czy siak po którejś stronie są pokrzywdzeni ale przynajmniej
                będzie jasna zasada

                mentalność Polaków mnie totalnie rozwala - kraść, oszukiwać, kłamać -
                i to wszystko określać mianem "zaradność"...
              • boziaj siasiunia 07.04.10, 07:54
                siasiunia, pełne rodziny tez czesto nie są "normalne"- jak to
                nazywasz - z różnych powodów - emigracji zarobkowej, bycia pełną
                tylko na papierze, tradycyjnego podziału ról czy patologii
                nie da sie prosto i sprawiedliwie ocenic, czy dziecku pani X czy
                pani Y bardziej nalezy sie przedszkole (skoro jedna ma męża, druga
                nie, ale ma babcię, a mąż pierwszej jest pijusem, a babcia
                apodyktyczna jest, albo nie chce pomagac, ale ktoras za to ma
                kochaną ciotke itp itd)
                konieczne są pewne uproszczenia, które dla wiekszosci przypadkow
                bedą optymalne
                w dobie powszechnych zwiazków nieformalnych brak slubu nie jest juz
                kryterium samodzielnego rodzicielstwa i kryterium, o którym mowa
                wyzej wydaje sie byc bardziej adekwatne we współczesnej
                rzeczywistosci
                sytuacja wróci do normy niestety dopiero wówczas, gdy miejsc w
                przedszkolach bedzie tyle, ile chetnych
                • dziub_dziubasek Re: siasiunia 07.04.10, 08:06
                  boziaj napisała:
                  > sytuacja wróci do normy niestety dopiero wówczas, gdy miejsc w
                  > przedszkolach bedzie tyle, ile chetnych

                  Ja juz przestałam w to wierzyć... W przyszłym roku znowu stres dla mnie bo
                  młodsza idzie do przedszkola (na szczęście będą punkty za brata), a jesteśmy
                  "niestety" pełną rodziną...
                • siasiunia1 Re: siasiunia 07.04.10, 13:25
                  właśnie o to mi chodzi - powinno być tak że po prostu miejsce w
                  przedszkolu jest i już.
                  I nie ważne czy samemu się to dziecko wychowuje, czy z partnerem,
                  mamą, tatą babcią etc. Czy się pracuje czy się szuka właśnie pracy..
                  System jest chory i każdy się z tym zgadza.

                  Tylko że w imię protestu przeciwko niesprawiedliwości systemu
                  niektórzy się zapędzają po prostu. kwestia czy matka jest samotna
                  jak mieszka z partnerem jest prosta - nie jest samotna.
                  Ale dyskusja nad tym czy jak dziecko jest uznane przez ojca a razem
                  nie mieszkają jest juz problematyczna i zdecydowane zdania typu "no
                  jak uznał to się pewnie opiekuje" są dla mnie bez sensu.
                  Często jest tak że ojciec uznaje dziecko (dzięki temu matka się
                  zabezpiecza) a potem je olewa. A alimenty to proszę Was, czasami
                  śmieszna kwota.
                  Za to wg mnie jak mąż kobiety mieszkającej w kraju pracuje za
                  granicą i rzadko bywa w kraju to też powinno być uznane za "samotne
                  macierzyństwo".
                  Można tak dywagować na różne strony.
                  • boziaj Re: siasiunia 07.04.10, 15:25
                    tak, system jest chory i mozna sobie dywagować
                    ale na chwile obecna przepisy rekrutacyjne w wiekszosci miejsc de
                    facto dyskryminują dzieci z rodzin, gdzie mama i tata maja ślub (a
                    jak jest z wychowywaniem to juz zycie pisze różne scenariusze)
                    kryterium sprawowania opieki przez 2 rodziców (nawet niekoniecznie
                    mieszkajacych ze sobą, ale z warunkami - jak to było opisywane
                    wyzej) nie jest doskonale, ale lepsze w sytuacji, gdy np. w
                    przedszkolu mojego dziecka wiekszosc dzieci to dzieci "samotnych"
                    matek
                    moje dziecko uczeszcza 2-i rok do przedszkola i moge tylko
                    powiedziec, ze mniemajac po tym, kogo widuje w szatni, albo akurat
                    ta grupa jest wyjatkowa i drastycznie zaniza statystykę, albo to po
                    prostu jeden wielki przekręt
                    • anita2006 Re: siasiunia 15.04.10, 15:22
                      Dzisiaj zetknęłam się bezpośrednio z rodzicami samotnymi na czas rekrutacji.
                      Strasznie jestem zdegustowana. Z pozoru mili ludzie, kłamiący prosto w oczy,
                      podpisujący że świadomi odpowiedzialności karnej... itd. Szkoda słów.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka