mysza_myszynska
10.07.09, 22:28
Takie oto pytanie skierowane pewno do osób, które prywatne przedszkola
prowadzą lub też do osób zaznajomionych z tematem:
Rozumiem, że po to, żeby móc nazwać prywatny klub dla dzieci 'przedszkolem'
placówka musi mieć odbiór sanepidu oraz staraży pożarnej. Do tego zaś wymagane
jest spełnienie całego szeregu wymogów.
Można też prowadzić klub malucha bez wspomnianych odbiorów i wtedy nie można
nazywać się przedszkolem.
Czy jednak nie jest tak, że każde miejsce gromadzące dzieci musi spełniać
normy sanepidu i straży pożarnej - w świetle tego placówki nie mające
wspomnianych odbiorów działają niezgodnie z prawem (nawet jeśli nie zależy im,
żeby nazywać się przedszkolami i wystarczy im bycie klubami malucha) i w razie
kontroli sanepidu lub sp ich właściciele mogliby być ukarani w taki czy inny
sposób?
Będę wdzięczna za odpowiedzi