szpital Inflancka

03.02.04, 13:16
rodziłam tam w paxdzierniku. Dzień leżałam na patologii z powodu opóźnionego
porodu, na drugi urodziłam. położne bardzo miłe i mobilizują, gdy już braknie
sił. Mam natomiast zastrzeżenia do lekarzy.Sszyli mnie koszmarnie, tak że
jeszcze po dwoch miesiącach czasam trochę krwawiłam, a do dzis mam drobne
problemy. Wystąpił jednak większy problem, a mianowicie na drugą dobę
wystapiła u mnie gorączka 40 stopni. i nikogo to nie zainteresowało. leżałam
ledwie widząc na oczy, a na obchodzie zalecano mi dalszą obserwację bez
żadnych lekarstw, czy nawet zbadania. po trzech dniach na własne życzenie
poszłąm do domu, bo przecież równie dobrze może mnie mąż wzrokiem w domu
poleczyć.
jak jest wszystko OK to powinnyście być zadowolone. w przypadku komplikacji
pomyslcie kto zajmie się bobaskiem, gdy Wy wyciągniecie kopyta.
    • marta24 Re: szpital Inflancka 03.02.04, 14:20
      Miałabyś wiecej szczęścia, gdyby cie zszyli a nie sszyli. Poza tym, to co
      piszesz jest smutne, dobrze jednak, że mąż uleczył cię. Pozdr.
    • 23kasia Re: szpital Inflancka 05.02.04, 12:24
      Też rodziłam na Inflanckiej w styczniu. Koleżanka mi poleciła ten szpital.
      Chodziłam wcześniej do szkoły rodzenia prowadzonej przez położne z tego
      szpitala. Rodziłam na parterze, w oddziale porodów rodzinnych. Byłam bardzo
      zadowolona z opieki w tym szpitalu i nie wiem czego się czepiasz. Wszyscy byli
      bardzo mili i chociaż też miałam gorączkę po porodzie z powodu piersi, wszyscy
      sie mną serdecznie zajmowali. Położne pomagały mi zwalczyć zastój w piersi, a
      lekarz na dyżurze kilka razy zaglądał czy czegoś nie potrzebuję. Bedę polecać
      ten szpital wszystkim koleżankom.
      • bioo Re: szpital Inflancka 11.02.04, 12:30
        do której szkoły chodziłaś? tej na Stawki pani Szol czy w szpitalu pani
        Szwarc? poradź coś!!!!
    • karaska0 Re: szpital Inflancka 05.02.04, 20:46
      Ja też rodziłam na Inflanckiej, miło, zacisznie, przytulnie w oddziale porodów
      rodzinnych. Miła, rodzinna atmosfera, bardzo fajne położne(na dyżurze są zawsze
      dwie), cierpliwe, pogodne. Możesz korzystać z wanny, chodzić, jeżeli kroplówka,
      to także można chodzić.Na izbie przyjęć fajna atmosfera, nie narzekają, ze
      znowu ktoś do porodu. Badanie ginekologiczne deliketnie przeprowadzone przez
      przemiłego dr. Mężyńskiego- to frajda! Poród bezstresowy i dzidzia na 10 abgarów
    • mozza Re: szpital Inflancka 11.02.04, 09:01
      Gorączkę miałam nie z powodu piersi. Z nimi było wszystko w porządku. Nikt nie
      próbował szukać przyczyny, a pomóc próbowała tylko jedna położna, która
      przyniosła witaminę C. Jakiekolwiek lekarstwa dostałam jak do domu wychodziłam.
      I to ma być opieka lekarska?
    • kliciop Re: szpital Inflancka 18.02.04, 12:01
      Witam,

      Też tam rodziłam i muszę powiedzieć, że mam jak najlepsze wspomnienia. Bardzo
      dobra opieka, super położne i lekarze. Miałam zapalenie piersi i gorączke ponad
      40 stopni - zajęli sie mną natychmiast, dostałam leki. Położne zajmowały się
      mioim maleństwem, bo ja nie miałam siły, kąpały, przewijały i przystawiały do
      piersi. Były na każde moje zawołanie. Wszystkim polecam ten szpital. Po mnie
      rodziły tam dwie moje kumpelki i też są bardzo zadowolone.

      Pozdrawiam
      Kliciopek
Pełna wersja