Dodaj do ulubionych

karmienie piersią a szpital państwowy

10.12.10, 15:50
Witajcie,

Mam takie pytanie, może któraś z Was była w podobnej sytuacji i coś mi podpowie:
z różnych przyczyn nie będę karmiła piersią. planuje rodzić w szpitalu państwowym - myślę o madalińskiego (warszawa).
Powiedzcie mi, czy istnieje w ogóle taka możliwość, żeby nie karmić po porodzie, żeby odmówić przystawienia dziecka do piersi i poprosić o karmienie butelką?? wiem i z forum i z opowiadań koleżanek, że w szpitalach od razu przystawiają dziecka do piersi. Natomiast nie wiem, co się dzieje wtedy, jak kobieta mówi, że nie chce karmić.
dzięki za każde info (szczególnie od dziewczyn, które miały ten sam "problem").
miłego dnia!!!
Obserwuj wątek
    • em.haa Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 16:01
      Odmawiasz i już. Stanowczo, konkretnie.
      Ew. dla własnego spokoju, przemęcz się te kilka dni.
      W domu przestaniesz.
    • gwen_s Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 16:04
      u mnie co prawda nie Warszawa, ale jak położna usłyszała, że karmić nie chcę, to najchętniej zadzwoniłaby do opieki społecznej... Przez 3 dni nie karmiłam bo młody był w inkubatorze więc siłą rzeczy nie mogłam potem po prostu mi go wcisnęły... byłam wykończona nerwowo więc było mi wszystko jedno. Po szpitalu karmiłam jeszcze ciut ponad 2 mce i odstawiłam, teraz ten czas skrócę do mca, nie zamierzam się kłócić z położnymi ani tłumaczyć im swoich "racji" dlaczego taką podjęłam decyzję...
      Niestety u nas jest taka presja karmienia, że masakra...
      • em.haa Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 16:29
        W moim szpitalu to są takie cyrki z karmieniem że szkoda nerwów.
        Położne nie odpuszczą. Na każdym możliwym korytarzu wiszą informacje że szpital przyjazny dziecku i że nie uznają dokarmiania dzieci i KAŻDA matka karmi.
        • tetetka.81 Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 17:02
          O ile nie ma przeciwwskazań medycznych to szkoda nerwów. Ja też zamierzam przyjąć taktykę przemęczenia się w szpitalu... A potem przy pierwszym niepowodzeniu (maks 3 m-ce) buteleczka.
        • mali_nowo kp za wszelką cenę- przeczytajcie! 12.12.10, 21:52
          Ciśnienie mi skacze od razu jak sobie przypomnę pobyt w szpitalu po prodzie i te wstrętne baby które zajmują się dziećmi.
          Przeżyłam chyba największą traumę w zyciu jak wyszłam że szpitala bo prawie zagłodzili mi dziecko.
          Miałam poród przez cc po porodzie pokarmu prawie zero a oni cały czas że dziecko ma być przy piersi (nie zakładałam że nie będę karmić) ale pokarmu nie miałam. Przez pierwsze 1,5 dnia dziecko płakało cały czas, mówiłam że pewnie jest głodne ale te glubpie baby wpierały mi że nie że z piersi wyciągnie tyle ile potrzebuje (jak już dziecko z płaczu się zanosiło łaskawie dokarmiały) potem mała przestała płakać a one dumne wmawiały mi że miały racje i że poram jest bo mała nie płacze, prosiłam kilkakrotnie aby mimo to dokarmiły odmówiły. Po wyjściu ze szpitala nie mogłam dobudzić dziecka pojachałam do innego szpitala i okazało się że dziecko po prostu było głodzone i nie miało siły już płakać. Normalnie zgłodzili by mi dziecko! Durne baby bo inaczje nie mogę ich nazwać!!!!
    • thorgalla Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 17:02
      O kochana,wkładasz kij w mrowisko.Przygotuj się na uwagi pielęgniarek w stylu "co z ciebie za matka" i szepty za plecami '"to ta wyrodna matka co dziecka nie chce karmić".
      Niestety terror laktacyjny kwitnie aż miło.
      Załatw sobie lek wstrzymujący laktację u swojego lekarza (przed porodem).
      Może mów wszystkim,że bierzesz jakieś leki,po którym nie możesz karmić bo przenika do mleka.

      W kwestii przygotowania mm to nie poradzę bo na szczęście nie dane mi było rodzić w tym powalonym kraju.U mnie w szpitalu był specjalny pokój do przygotowywania mleka,butelki jednorazowe,czajnik i kilka rodzajów mleka modyfikowanego do wyboru (bezpłatnych).
      • mozyna Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 17:37
        Wlasnym oczom nie wierze, co tu wypisujecie!!
        Naprawde jeszcze gdzies tak jest??
        U nas owszem lekarze jak najbardziej zalecaja karmienie do 6mies, polozne oferuja swoja pomoc w rozpoczeciu karmienia piersia...ale NIKT NIE MA PRAWA DO TEGO ZMUSIC!
        • gwen_s Re: karmienie piersią a szpital państwowy 11.12.10, 18:15
          zmusić nikt nie zmusza, ale presja jest taka, ze czasem lepiej się przemęczyć... dla świętego spokoju. U nas tyle byś się w szpitalu przy tym nasłuchała, że wierz mi zanim być postanowiła powiedzieć, "nie, ja nie karmię piersią" to byś się z 10 razy zastanowiła smile
          • mozyna Re: karmienie piersią a szpital państwowy 11.12.10, 18:39
            Coz, tylko wspolczuc smile
            Mnie tam bardzo odpowiada opieka i podejscie personelu szpitala w czasie porodu i po. Zadnej presji (zapewne kwalifikuje sie to jako powod do zlozenia zazalenia), niemilego traktowania, zmuszania do czegokolwiek, glupich odzywek...itp.
            Zyczliwa pomoc i profesjonalna opieka polaczona z podejsciem opartym na szacunku do pacjenta i jego pogladow pewnie moze zdzialac wiecej dobrego niz presja i wywieranie nacisku...
            Dlatego jestem w szoku, ze istnieja takie sytuacje, jakie opisujecie...po prostu inny swiat!
    • claire1983 Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 18:24
      Ja rodziłam na żelaznej. Tam nie ma problemu zarówno dla kobiet które pragną karmić piersią bo są położne laktacyjne które non stop służą pomocą jak i dla kobiet które nie chcą karmić bo wystarczy pójść do pielęgniarek i poprosić o mleko (tam dają bebilon pepti). Ja nie miałam pokarmu więc co 3h chodziłam po mleko i nigdy żadna z tych osób nie powiedziała niczego niestosownego. Położna laktacyjna przychodziła co jakiś czas spytać czy chcę spróbować przystawiać małego, pokazywała mi jak mam to zrobić (nie na siłę) ale nie było żadnego terroru a mleka sztucznego pod dostatkiem.
      • em.haa Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 18:53
        Fajnie u mnie w szpitalu jest zakaz wnoszenia mleka big_grin One same nie dają.
        Mało tego jest zakaz używania nawet nakładek na brodawki big_grin
        • mwiktorianka Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 19:28
          em.haa z tego co piszesz wiem,że zamierzasz rodzic w łódzkim Rydygierze,ja tez jestem z Łodzi i zamierzam tam rodzic przez cc(w kwietniu).Widze,że całkiem dobrze znasz ten szpital,ja niestety nigdy w nim nie byłam(poprzednio rodziłam w Jordanie,którego juz nie ma).Prosze napisz mi cos na temat tego szpitala może byc na priv jak wolisz.Chodzi mi oto jak wygląda opieka nad matka i dzieckiem,co trzeba zabrac dla siebie i dziecka do szpitala(wolałabym wszystko swoje),jakie sa warunki sanitarne itp.Jesli wiesz cos na temat opieki po cc to byłabym Coi wdzieczna.Slyszałam,że od momentu cc jest sie caly czas z dzieckiem i min.z tego wzgledu zdecydowałam sie na ten szpital,ale także dlatego,że pracuje tam mój gin.Pozdrawiam.
          • mia_siochi Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 19:33
            mwiktorianka napisała:

            > Slyszałam,że od momentu cc jest sie caly czas z dzieckiem i min.z teg
            > o wzgledu zdecydowałam sie na ten szpital,ale także dlatego,że pracuje tam mój
            > gin.Pozdrawiam.


            Z czystej ciekawości -jak zajmować się dzieckiem od razu, skoro po cc nie wolno się ruszać?
            • mia_siochi Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 19:35
              Poprawiłam suwak- żeby nie było wink
            • em.haa Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 20:33
              Pierwsze 12h jesteś na sali "pooperacyjnej" albo jak nie ma tam miejsc to na zwykłej, dziecko jest w "pudełku" obok. A na sali siedzi non stop położna która wszystko przy dziecku robi.
              • mia_siochi Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 21:04
                Dzięki, trochę mnie uspokoiłaś smile bo sie tak "technicznie" nad tym zastanawiałam i nie jestem pewna, czy znajdę siły na ustawianie położnych po cc big_grin
                • em.haa Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 21:06
                  Kija spakuj big_grin
                  Kiedy Ty tę cc masz?
                  • mia_siochi Re: karmienie piersią a szpital państwowy 11.12.10, 09:07
                    Czas jeszczesmile
                    Z kijem dobry pomysł, takie długi wezmę nabijany gwoździami wink
            • ciociacesia a co ty bys chciala z tym dzieckiem robic 11.12.10, 10:41
              12 godz po porodzie to to i tak spi ze zmeczenia, ewentualnie mozna polozyc na mamie i próbowac przystawic. przez pierwsze dwa dni i tak wołałam polozne do przewijania bo sie balam ze cos spartacze
          • em.haa Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 20:32
            Napiszę Ci na priv.
          • nymeriia Re: karmienie piersią a szpital państwowy 11.12.10, 01:03
            tu: forum.gazeta.pl/forum/w,588,117403753,117431809,Lista_rzeczy_Rydygier.html
            lista oficjalna rzeczy potrzebnych do tego szpitala. Postaram się napisać co i jak w tym szpitalu tylko mój poród był sn
        • nymeriia Re: karmienie piersią a szpital państwowy 11.12.10, 00:55
          Łee.. nie, to bzdura smile

          rodziłam w Rydygierze 27.X. Miałam duże problemy z laktacją, przez pierwsze 3 doby po porodzie (spędziłam tam w sumie 4) i nie spotkałam się z odmową podania mm. Karmią oczywiście położne i po prostu pytają, kto karmi sztucznie a kto nie (np. przed zabraniem dzieci na kąpiel). Byłam nawet trochę zdziwiona, że zabrały moją córkę na dokarmienie już kilka godzin po porodzie.
          Fakt, że ja przystawiałam młodą i próbowałam rozruszać laktację ale jak prosiłam o dokarmianie nikt mnie nie pytał dlaczego nie karmię sama... Kurczę bardziej ja się nakręcałam widząc, że większość karmi piersią. Nikt nie wywierał na mnie presji wink
          ---
          Piekła nie ma... Wszystkie diabły są tutaj.
          W.Shakespeare
    • lidek0 Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 20:10
      Najlepiej jak popytasz tam gdzie masz rodzić. Ja w 2001 roku na Żelaznej przeszłam terror laktacyjny, ogłoszono by mnie wyrodną matką gdyby dziecko dostało w szpitalu butlę ale jak widzę zaszły tam spore zmiany i dobrze.
    • gazeta_mi_placi Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 20:12
      Szkoda jeszcze że nie idziecie na porodówkę i nie żądacie że Wy nie będziecie rodzić bo sobie nie życzycie big_grin
      Po co w ogóle niektórym matkom dzieci? Bo taka moda?
      Stosujcie antykoncepcję to wtedy będzie mieć spokój : ani rodzenia ani karmienia...
      • jeza_bell Re: gazeta_mi _placi 10.12.10, 20:24
        Ty czasem całkiem sensownie prawisz big_grin
        • em.haa Re: gazeta_mi _placi 10.12.10, 20:34
          Ale tylko czasem.
      • mwiktorianka Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 20:34
        mia_siochi nie napisałam,ze od momentu cc mozna opiekować sie dzieckiem,ale,ze jest sie razem z dzieckiem smile.Wyglada to tak,że po cc przewoza Cie na sale pooperacyjna gdzie jest równiez dziecko i połozne,które dzieckiem sie opiekuja i podaja mamie do karmienia.Maluch jest dawany mamie do przytulenia i zeby sie przy mamie"grzał".Jestem po 3cc tylko przy drugiej miałam malucha prawie od razu.Przy ostatniej cc(6 lat temu) pokazano mi córcie dosłownie na sekunde,nawet sie jej nie przyjrzalam i zabrali na noworodki,a mnie na sale pooperacyjna gdzie przez dobe nie przyniesiono mi dziecka.Całą noc nie spałam tylko myslałam o moim maleństwie,a kazda minuta była godzina.nie wspomne juz o tym,że pierwsze mleko jakie dostała to bylo mleko krowie,a nie moje.Nie mamzadnych problemow z laktacja po cc i nie chce aby moje dziecko bylo karmione sztucznym mlekiem skoro mojego jest pod dostatkiem.Uwazam,że to okropne rozłaczanie matki z dzieckiem na dobe jesli nie ma medycznych wskazan.Wystarczy,ze kobiety majace cc sa skazane podczas zabiegu na samotnosc,bo nie we wszystkich szpitalach moze byc przy nich maz.W moim miescie nie ma takiego szpitala.Pozdrawiam.
        • mwiktorianka Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 20:38
          em.haa dzięki!
        • em.haa Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 20:49
          Napisałam na priv.
          Jak się nazywa Twój lekarz?
      • panna_gapa Re: karmienie piersią a szpital państwowy 12.12.10, 22:56
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Stosujcie antykoncepcję to wtedy będzie mieć spokój : ani rodzenia ani karmieni
        > a...

        no baaa, nie zamierzamy karmić, dzieciak będzie głodować
    • quick-share Re: karmienie piersią a szpital państwowy 10.12.10, 23:43
      rodziłam na Madalińskiego pół roku temu i była na sali jedna mama która nie bardzo miała ochotę na karmienie piersią (nie wiem czemu), mówiła ze po powrocie ze szpitala da butle
      w szpitalu najpierw próbowała karmić ale jej nie wychodziło, miala poranione brodawki itp
      jak powiedziala położnym to powiedzialy ze jak dostanie od piediatry wpis w karte ze karmienie sztuczne to bedą dawac, nie bedzie problemu
      a jak przyszła pediatra to mówiła ze to oczywiscie jej wybór ale dla dziecka lepiej jak dostaje piers itp, mówiła ze moze przysłać doradce laktacyjną.. ale wkoncu, po rozmowie wpisała jej to sztuczne karmienie i mała dostawała mm
      próbowali ją przekonac ale nie za wszelką cene..
      • jotka_k Re: karmienie piersią a szpital państwowy 11.12.10, 17:07
        w krakowskim Ujastku nie ma żadnego problemu- jesli masz jakiejolwiek problemy lub po prostu nie chcesz karmić mm jest dostępne 24h, nikt nikogo nie ocenia ani nie osądza
    • em.haa Re: karmienie piersią a szpital państwowy 11.12.10, 11:21
      Wszystkie znalazłyśmy znajdziesz i Ty.
      Wystarczy google i suwaczek smile
    • whitney85 Re: karmienie piersią a szpital państwowy 12.12.10, 18:30
      To jeden z powodów dla których rodzę prywatnie. Od razu zapytali, jak mam zamiar karmić i nikt mnie chyba namawiał nie będzie.
      • miska-moniska Re: karmienie piersią a szpital państwowy 13.12.10, 11:04
        Ja bym napisała pisemne oświadczenie i dołączyła do karty ciąży i innych papierów, które są w dokumentacji. A po porodzie kategorycznie powiedz, że nie zamierzasz karmić piersią i żądaj respektowania twojej decyzji. Przecież to twoje dziecko nie szpitalne. Szpital ma tylko propagować karmienie piersią, a nie zmuszać.
        • fil.ona Re: karmienie piersią a szpital państwowy 13.12.10, 22:51
          Ja w szpitalu nie karmiłam bo nie miałam pokarmu i nikt mi z tego powodu nie robił szału .Rodziłam na inflanckiej , obok mnie leżała dziewczyna która karmic nie chciała i jak pediatra na obchodzie się zapytała jak dziecko jest karmione to odrazu powiedziała ,ze mm i lekarka tylko po tabletki na zachamowanie laktacji kazała brać
    • eva24c Re: karmienie piersią a szpital państwowy 14.12.10, 21:54
      Ja jak rodziłam 3 lata temu w Międzylesiu to na sali miałam dziewczynę która powiedziała od razu że nie będzie karmić piersią - nie było żadnej nagonki, lekarz wypisał jej receptę na leki zatrzymujące laktację. Dostawała dla dziecka mleko modyfikowane.
    • afro.ninja Re: karmienie piersią a szpital państwowy 19.12.10, 16:32
      Rodzilam na madalinskiego i nie zauwazylam, zadnego terroru laktacyjnego, ba o doradce laktacyjnego to tam trzeba sie dopraszac, a i tak mozesz go nie zobaczyc. Ja tego zaszczytu nie dostapilam. Bez problemu dokarmiaja dzieci, wystarczy isc i poprosic. Ja karmilam piersia, ale przy mnie mamy dokarmialy sztucznie, nikt nie robil uwag.
      Mnie sie wydaje, ze im to dokarmianie jest na reke. Dzieciak przybiera na wadze i moga wypisywac do domu, nie musza nic uczyc i pokazywac. A tam jest bardzo duzo poloznic, a pielegniarki na poporodowce maja nikla swiadomosc jak pomoc przy problemach w karmieniu, a zreszta nie maja czasu, albo ochoty.

      A z tym przystawianiem od razu do piersi, to powinnas sie przemoc. Przeciez na poczatlui leci siara i dajesz dziecku przeciwciala. Potem mozesz poprosic dokarmianie.
      • saralee Re: karmienie piersią a szpital państwowy 21.12.10, 19:07
        Hej,
        ja nie karmiłam w ogóle, do szpitala poszłam z własnym lekiem na wstrzymanie laktacji(w szpitalu dają tylko Bromergon). Nikt nie powiedział mi złego słowa (rodziłam w 2007 na Zelaznej).
        Jak czytam teksty: zabraniają wnoszenia mleka itp... RObią rewizje przy wejściu na salę? Jak zobaczą Cię z butelką zamykają w izolatce a sprzęt konfiskują? big_grin
        Nie można nikogo zmusić aby robił rzeczy, na które ma ochotę. Fakt, trzeba mieć wsparcie np w mężu, który pomoże przetrwać atak położnych, ale na boga, dziewczyny, nie dajcie wchodzić sobie na głowę!
        Pozdrawiam
    • magata.d Re: karmienie piersią a szpital państwowy 25.12.10, 15:40
      Prawie rok temu rodziłam w łódzkim Madurowiczu. Nie zauważyłam tam terroru laktacyjnego (wręcz przeciwnie), która chciała mogła karmić butelką. Butelki z gotowym mlekiem stały na korytarzu, dostępne bez ograniczeń, podobnie woda z glukozą. Ja nie miałam pokarmu (a chciałam karmić piersią) i nikt specjalnie nie próbował mi pomóc w walce o laktację, kazały dać butelkę i już. A od pediatry na obchodzie usłyszałam, że nie każda kobieta musi karmić piersią, i tyle. Dodam, że w domu wygrałam walkę o karmienie piersią i karmię do dzisiaj. Mam wrażenie, że terror laktacyjny w szpitalach to mit. Podczas gdy ja byłam w szpitalu po porodzie dużo dziewczyn korzystało z tych butelek z gotowym mlekiem. Ja dostałam nawet dwie do domu od położnej.
      • monikczek79 Re: karmienie piersią a szpital państwowy 27.12.10, 16:01
        Ja przedwczoraj opuściłam ten zacny przybytek jakim jest szpital na Madalińskiego i powiem wam-takiego gówna jak na noworodkach to trudno szukać!!!!!! Pielęgniary są okropne, niemiłe i leniwe, dzieci traktują jak kawałki mięsa. Na przeciwko naszego pokoju był pokój pielęgniarek i non stop słyszałyśmy o: Przepisie na ciasto "Pychotka", tym co która na wigilię zrobiła oraz o tym kto się w kim kocha-opowiadały sobie jakieś miłosne ploteczki. Zero pomocy. Jak pierwszej nocy (urodziłam o 20.24, do sali trafiłam koło północy) zaczęłam przystawiać mała, która jeszcze w ogóle nie chciała ssać, a tylko spać, to się dowiedziałam, ze z moimi brodawkami to mogę się pożegnać z naturalnym karmieniem. Fakt, brodawki są płaskie i słabo wykształcone, ale jak najbardziej reagują na bodźce. Babska kazały mi korzystać z kapturków. Zrobiłam tak jak kazały, a teraz czytam w necie, że takie kapturki to jedno wielkie gó.... Nie wiem jak to będzie dalej-umawiam się z doradzcą laktacyjnym w domu i zobaczę co ona powie. Doradcy laktacyjnej w szpitalu nie widziałam, za to prawie każda dziewczyna miała wmówione, że albo ma mało pokarmu, albo źle dziecko ssie, etc. I prawie każda albo dokarmiała, albo ściągała pokarm i podawała strzykawką. Na porządku dziennym są zabawy z ważeniem przed i po karmieniu, co jest mega stresujące dla matek. Jak mnie wypisywali to lekarka była w szoku, że ja nie dokarmiam tylko karmie wyłacznie piersią. Ogólnie to sa poród był ok, ale reszta to mega trauma. NIE POLECAM ZDECYDOWANIE
        • quick-share Re: karmienie piersią a szpital państwowy 27.12.10, 22:37
          hmm dziwne, ja rodziłam na Madalińskiego w czerwcu i mam zupełnie inne zdanie
          byłam w szoku (po pierwszym porodzie na Infalnckiej) ze personel moze byc tak pomocny i miły! wszystkie panie, począwszy od tych od sprzątania do lekarzy były naprawde bardzo miłe, pytaly czy wszystko ok, jak kolezanki mialy problem z karmieniem to przyszła doradca laktacyjna i wszystkie na tym skorzystalysmy
          z dokarmianiem nie było problemów ale najpierw starali sie pomóc matce karmić naturalnie

          faktycznie jedna z dziewczyn karmiła córe przed i po karmieniu ale nie było to zaleceniem personelu tylko jej własnym pomysłem a waga jest chyba w każdej sali..

          w kazdym razie ja bardzo polecam ten szpital, spędzilismy tam z synem 5 dni i mimo tego ze bylismy na niewyremontowanej, starej sali to było naprawde miło!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka