Dodaj do ulubionych

fFemina w Lubinie

25.01.11, 23:10
Czy ktos tam rodzil?
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: fFemina w Lubinie 26.01.11, 08:48
      idz na forum SZPITALE.
    • prigi Re: fFemina w Lubinie 26.01.11, 09:32
      3,5 roku temu i za 2,5 miesiąca ponownie
      • lajlonia30 Femina w Lubinie 01.02.11, 12:22
        naturalnie czy przez cc?
        • prigi Re: Femina w Lubinie 03.02.11, 17:24
          naturalnie. ja generalnie boję się cesarki wink
          • lajlonia30 Re: Femina w Lubinie 08.02.11, 18:42
            bo mnie wszyscy wkoło wmawiają, że Femina to produkcja porodów cc...czy możesz cos więcej napisać o sn w Feminie? podobno nie ma znieczeluenia i jest rutynowe nacinanie - czy to prawda? czy trzeba lezec czy mozna przyjmowac dowolne pozycje? jak Cie traktował personel...bede wdzieczna za wszelkie informacje
            • prigi Re: Femina w Lubinie 08.02.11, 21:09
              traktowano mnie bardzo fajnie. zostałam na siłę zatrzymana w Feminie przez lekarza, bo zaczynałam rodzić, a ja nic nie czułam. niestety ze względu na bardzo mocne krwawienie leżałam plackiem przypieta pod ktg. mimo, że rodziłam w środku nocy i lekarz i położne nie mogły się wyspać wink wszyscy koło mnie skakali, zagadywali itd.
              skurcze szybko postępowały, więc miałam nadzieję, że najgorsze za mną, niestety nie miałam siły na parcie. w sumie zeszlo mi 1,5h uncertain gdy ja się męczyłam, to lekarz na wszelki wypadek ściągnął całą ekipę do cc (o 4 rano) i nikt z tego powodu nie był zły itp. wręcz odwrotnie, żartowali, rozmawiali ze mną, podawali mi rękę do ściskania. a że ja cc nie chciałam, to lekarz położył mi rękę na brzuchu (ale nie wyciskał!) aby dziecko nie cofało się za głęboko i młodociana w końcu łaskawie pojawiła się na świecie.
              co do nacinania-ja nacięta byłam, a i tak pękła mi szyjka uncertain niestety to był zbyt duży wysiłek dla mojego organizmu i nie dałam rady. ale nie nacinali od razu, dopiero po iluś tam skurczach partych
              pozycja do porodu półleżąca i na boku. pewnie i z inną nie byłoby problemów, ale ja miałam dość ze zmęczenia i nie byłabym w stanie się podnieść, nie mówiąc o klęczkach itd (zasnęłam na fotelu w trakcie szyciawink)
              zzo nie ma, bo wg mojego lekarza, nie spisało się za dobrze i prawie wszystkie porody ze znieczuleniem kończyły się cc
              aha. większość moich koleżanek rodzących w femienie rodziła naturalnie. część wylądowała na cc po długotrwałym porodzie sn.
              i jeszcze jedno. dziecko na noc było zabierane przez położne jeśli sobie tego życzyłam i nie ma żadnego nacisku na jedynie słuszną metodę karmienia

              coś jeszcze chcesz wiedzieć? za 2miesiące będę miała świeżą relację
              • lajlonia30 Re: Femina w Lubinie 21.03.11, 22:20
                dziękuję za wyczerpujace informacje. nie dodalam tego watku do ulubionych i mi zaginal - dopiero teraz udalo sie do niego dotrzec. cieszy mnie to co piszesz. byłam w Feminie na połówkowym i jestem pewna, ze chciałabym tam urodzić...mam nadzieję, ze sie udasmile bo jesli jak w pierwszej ciazy ujawni sie mocna cholestaza odesla mnie do Wrocławia... a Ty? teraz juz pewnie przed samym porodem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka