alcantra
20.07.04, 10:30
Koleżanka odradza mi MSWiA, bo twierdzi, że tam "dużo porodów kończy się
operacją (...)". I nie tylko chodzi jej o jakieś komplikacje u matki, ale
także o sposób wywoływania porodu (głównie cesarki, porody przyspieszone)
i "opatrunki na główkach dzieci". Sama rodziła na Karowej. Jakoś nie chce mi
się w to wierzyć, skoro szpital ma III stopień, a na forum nie znalazłam
dotąd opisów komplikacji... Będę wdzięczna za wypowiedzi Pań, ktore tam
rodziły...