Dodaj do ulubionych

żelazna - sala porodowa...

06.10.04, 11:14
witam
powolutku przygotowuje sie do porodu - mam zmiar rodzić na żelaznej i razem z
mężem ustaliliśmy że decydujemy sie na sale jednoosobową oraz na znieczulenie
i mam pytanie - jak wygląda opieka położnej na takiej sali jeśli jej nie
opłacam - rozumiem że jeśli położna jest opłacona to jest ze mna cały czas -
a jeśli nie to???? bedzie do mnie zaglądać co jakiś czas??
Obserwuj wątek
    • ryba2 Re: żelazna - sala porodowa... 06.10.04, 12:15
      Z tego co powiedziano mi w szkole, to zaglada co pewien czas - ale tylko na
      poczatku , stopniowo wraz z postepem porodu ilosc "wizyt" sie zwieksza i
      wydluza. A potem gdy rozwarcie jest juz duze (tylko nie pamietam czy 6 czy
      8...) to juz caly czas jest z Toba.
      • martka_k Re: żelazna - sala porodowa... 07.10.04, 09:46
        Ja nie opłacałam położnej i była ze mną bardzo dużo. Na początku faktycznie
        trochę mniej, ale też na początku nie bardzo jest potrzebna-przynajmniej mnie
        psychicznie czyjaś obecność trochę męczyła. Potem, w zasadzie od rozwarcia 6-7
        cm była ze mną cały czas. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być lepiej nawet,
        jakbym za położną zapłaciła.
        • anusiamilusia Re: żelazna - sala porodowa... 07.10.04, 21:37
          ja też nie opłacałam połoznej, a wcale nie uważam że byłam z tego powodu gorzej
          traktowana. Na początku pokazała jakie pozycje pomagają w łagodzeniu bolesnych
          skurczy, nalała wody do wanny, cały czas była w pobliżu ale nie była zbyt
          natrętnasmile)zresztą cały czas był przy mnie mój mąż, potem gdy rozwarcie już
          było duże była cały czas na miejscu. Bardzo sympatyczna, konkretna, kompetentna
          osoba. Zresztą żadna z tych, które są na tym forum stale wychwalane.Z nami była
          Pani Monika Byczek.Polecam.
    • agnieszkast Re: żelazna - sala porodowa... 10.10.04, 10:50
      Ja też rodziłam na żelaznej w zeszłym roku. Położna rzeczywiście na początku
      nie jest bardzo potrzebna. Pokazała salę, pozycje które złagodzą ból i potem
      odwiedzała co jakiś czas. Gdy już rozwarcie było większe, zaproponowała kąpiel
      i wtedy była już z nami cały czas. Ja w zasadzie byłam zdecydowana na
      znieczulenie, ale po 40 minutach w wannie okazało się że nie ma już potrzeby
      znieczulenia, bo było już 8 cm. Położnej nie opłacałam i bardzo polecam Marzenę
      Obsowską.
      Pozdrowienia
      • rendziak Re: żelazna - sala porodowa... 10.10.04, 14:06
        dziewczyny - bardzo dziękuję za wszystkie opiniesmile
        aga + Staśko
      • parvati2 Re: żelazna - sala porodowa... 13.10.04, 16:25
        Witaj,
        mam do Ciebie ogromna prosbe: czy moglabys mi jakos przyblizyc osobe p. Marzeny
        i w ogole porodu na Zelaznej?? mam zamiar tam rodzic i wlasnie w 'asyscie' p.
        Marzeny i bardzo bym chciala dowiedziec sie czegos wiecej. jesli bys znalazla
        chwilke i zechciala sie ze mna podzielic swoimi wrazeniami, to napisz na priva:
        parvati@eranet.pl albo odp. tutaj na forum, jak wolisz, ok? bede baaardzo
        wdzieczna!
        serdecznie pozdrawiam,
        Parvati
    • moni255 Re: żelazna - sala porodowa... 12.10.04, 13:06
      ja tez razem z mężem "rodziliśmy" w czerwcu na żelaznej i nie mieliśmy
      wykupionej położnej, a jedynie salę i zzo. Trafiliśmy akurat na położną, którą
      znaliśmy ze szkoły rodzenia, była to Monika Byczek (prowadzi część zajęć w
      szkole Janette na ul. leszno). Super dziewczyna, bardzo ale to bardzo godna
      polecenia i 100% zaufania. Dzięki niej poród wspominam jako niezłą zabawę.
      Pozdrawiam,
      Moni
      • adrja Re: żelazna - sala porodowa... 13.10.04, 17:21
        Witaj
        Ja rowniez chcialabym sale oplacic i ewentualnie zzo,bez poloznej,
        mam pytanko kiedy sie oplaca sale,jak to sie zalatwia???

        dziekuje z gory za odpowiedz
        pozdrawiam serdecznie
        adrja & Tymek (27tc)
        • aniaop Re: żelazna - sala porodowa... 13.10.04, 17:58
          Oplaca sie na izbie przyjec gotowka lub karta. Mozna juz po porodzie.
          • plomyk Monika Byczek 13.10.04, 21:27
            Ja tez ja goraco polecam. Poznalam ja w szkole rodzenia przy pierwszym porodzie
            i mimo tego, ze mialam oplacona polozna (zreszta wspalanila) to monika tez
            asystowala w porodzie i potem mnei odwiedzala juz po. Bardzo mila, konkretna,
            taktowna.
            pozdrawiam,
            Ania i fasolkasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka