Dodaj do ulubionych

Czy jest ktos po cc na Ujastakch?

14.11.04, 08:21
Witam, dostalam wskazanie do cc i zamierzam pierwszy raz zobaczyc swoja
dzidzie na Ujastakch wlasnie. Czy ktos z Was ma juz takie doswiadczenie? Jak
przebiegl zabieg? Po ilu dniach wypuscili do domu? No i kto ten zabieg
przeprowadzal (ewentualnie za ile smile) - bede wdzieczna za wszystie
odpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • bei Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 15.11.04, 04:26
      napiszę Ci po 19 stym...mam na 19 stego termin mojej ccsmile
      • uffa1 Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 15.11.04, 22:40
        18.10 04 przez CC urodzilam synka na Ujastku. O wskazaniu do CC dowiedzialam
        sie na dzien przed operacja (wskazaniem byla niewspolmiernosc porodowa) i caly
        czas nastawialam sie na Narutowicza (ale tam robia CC tylko w ogolnej narkozie,
        a ja chcialam ZZO), wiec poszlam tam 'prosto z ulicy' i poprosilam o rozmowe z
        ordynatorem. Ten jeszcze raz mnie zbadal, potwierdzil wskazanie do CC (ja ze
        wszystkich sil chcialam rodzic naturalnie), wiec nie ucieszylam sie z tej
        diagnozy...
        Dr umowil mnie na CC na nastepny dzien na 8.30. Nikomu nic nie zaplacilam.
        Wszystko bylo ok, CC robili lekarze z dyzuru (tak jak pisalam nikomu nic nie
        placilam). CC mialam wykonane w poniedzialek, a w czwartek bylam juz w domu
        (normalnie powinnam wyjsc w piatek, ale mam 3letnia coreczke i ogromnie za nia
        tesknilam, wiec sama poprosilam lekarza abym mogla wyjsc).
        Pobyt w szpitalu wspominam dobrze i gdybym jeszcze raz miala rodzic , na pewno
        wybralabym ten szpital. Jedynie nie przyjemna lekarka byla pediatra... Ale moze
        akurat trafisz na inna.
        Co do CC, niestety jak dla mnie to prawdziwa operacja ze wszystkimi
        konsekwencjami, mimo ze wszystko przebieglo ok, ja zupelnie nie moglam sie
        pozbierac i fizycznie i psychicznie (o 'niebo lepiej' wspominam porod
        naturalny), no ale to juz temat na inny watek.

        W kazdym razie Ujastek bardzo polecam.
    • penelina Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 15.11.04, 22:56
      Zabiegana,napisz do mnie na priv-opowiem Ci wszystko ze szczegółami,teraz tylko
      jedno słowo-miałam cc na Ujastku we wrześniu 2003r-----REWELACJA!!!!!!!!!!!!!!!

      pzdr,
      penel.
    • 26magda3 Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 16.11.04, 14:14
      nie chcę tworzyć nowego wątku na temat tego szpitala, a mam pytanie. Mam
      nadzieję, że wybaczycie, że się tak "wpycham"
      otóż też zamierzam tam rodzić, a ponieważ z przyczyn niezależnych odemnie mogę
      nie zdążyć pojechać tam przed porodem, mam prośbe do mam które niedawno tam
      rodziły:
      -potrzebna mi jest dokładna lista rzeczy, które należy ze sobą zabrać
      - ile kosztuje obecnie znieczulenie i czy poród rodzinny jest też płatny
      • penelina Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 16.11.04, 16:14
        Magda,to z ich stron :




        Co powinnaś zabrać ze sobą na oddział


        Oto lista rzeczy, które nasza przyszła pacjentka, przyjmowana na oddział
        powinna zabrać ze sobą:
        Dokumenty:
        - dowód osobisty+ akt małżeństwa
        - książeczkę ubezpieczeniową ( ważna 6 m-cy )
        - orginalna grupa krwi
        - owa
        - hbs
        - karta przebiegu ciąży
        - aktualne badania (mocz, morfologia, cukier)

        Rzeczy:
        - szlafrok
        - koszula 3 szt.
        - pantofle lub klapki
        - przybory toaletowe
        - ręczniki 2 szt,
        - majtki siatkowe
        - pieluchy bella
        - woda mineralna niegazowana

        Rzeczy potrzebne dla dziecka:
        - rożek pieluchy tetrowe
        - śpiochy, kaftaniki, koszulki, czapeczki po 3 szt.
        - skarpetki rękawiczki
        - paczka pampersów 3-6 kg.
        - chusteczki nawilżone, maść typu linomag

        i jeszcze to:




        Umowa z Narodowym Funduszem Zdrowia


        Dzięki podpisanej umowie z Narodowym Funduszem Zdrowia nasz Szpital może
        zaoferować Państwu wszystkie świadczenia z podstawowego pakietu bezpłatnie. W
        trosce o więź małżeńską, jaka zawiązuje się podczas wspólnego porodu,
        zdecydowaliśmy, że porody rodzinne u nas także będą bezpłatne.
        Rozszerzony pakiet, nie objęty umową z NFZ, obejmuje następujące, płatne w tym
        przypadku świadczenia:

        poród w wodzie – 500 zł
        znieczulenie zewnątrzoponowe – 250 zł
        nocleg i wyżywienie dla męża (lub osoby towarzyszącej) w dwuosobowym
        klimatyzowanym pokoju z łazienką – 220 zł (za dobę hotelową)
        Serdecznie zapraszamy do nas Pacjentki z całej Polski!

        Oferujemy kompleksowe świadczenia położniczo-ginekologiczne, w tym:

        porody rodzinne;
        porody bezbólowe;
        porody w wodzie;
        opieka nad ciążą zagrożoną;
        operacje ginekologiczne;
        drobne zabiegi ginekologiczne;
        hospitalizacje;
        szkołę rodzenia;

        pzdr,
        penel.




    • zabiegana Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 17.11.04, 05:47
      Bei - trzymam kciuki, zeby wszystko bylo dobrze! I oczywiscie czekam na
      relacje smile
      • 26magda3 Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 17.11.04, 12:20
        bardzo dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam

        magda
        • bei po e- liscie penelinki.... 17.11.04, 17:40
          ide tam z uśmiechemsmile....personel już znam- jest przemily.....sluchałam
          rodzących- to wcale ich nie było słychac....a cc.....napiszę jak wyjdęsmile
          • penelina Re: Bei...:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 18.11.04, 00:47
            pzdr,
            penel.
            • penelina Re: Bei...:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 19.11.04, 23:26
              Dziewczyny,
              Bei dziś rano miała cesarkę-Artuś urodził się zdrowy,dostał 10pkt Apgar,waży
              2650 i ma 49cm.Obydwoje czują się dobrze,wszystko jest w porządkusmile))

              pzdr,
              penel.
              • zabiegana Re: Bei...:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 20.11.04, 16:59
                No to hip hip hurrraaa!!! smile
    • joln Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 20.11.04, 23:36
      polecam Ujastek i ordynatora Juszczyka jako wykonujacego cc.
      • zabiegana Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 21.11.04, 13:52
        Wlasnie slyszalam ze on jest specjalista od cc, tylko glupio by mi bylo wobec
        mojej lekarki, ktora ma tam dyzury...
        • penelina Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 21.11.04, 23:04
          Zabiegana,ja tak z innej beczki trochę...posłałam Ci fotki,dostałaś?

          pzdr,
          penel.
          • zabiegana Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 22.11.04, 07:02
            Tak! Dzieki! Jak wroce z pracy to sie odezwe smile
            • bei :):) 29.11.04, 14:55
              ...może od początku....smile
              Po mailu Penelinki- nabrałam ducha szalonej odwagi- ta kochana dziewczyna
              zaimponowała mi siłą macierzyństwa....i jej e- list był taki szczery, ze
              uwierzyłam jej...i uwierzyłam w siebiesmile
              Do szpitala miałam stawić się\rano ok 9 godz- czas zabiegu był przewidziany na
              11 stą...
              wcześniej odwiedzałam szpital- by jeszcze szef oddziału raz jeszcze mnie
              obejrzał...robiłam tez tam ktg- kilkukrotnie....medycy dbają o cieżarne i ich
              maluszki w brzuszkachsmile
              Przyjechałam przygotowana- tzn oblucje lekkiego podgolenia fryzurki w górnej
              jej części, aplikacja Enemysmile...wcześniejszy dzionek- obiad lekki- najlepiej
              zupa i do południa dużo pić...kolacja już zerowa- tylko mineralna
              niegazowana...rano nic- na czczo- dokładnie oznacza to nie jeść i nie pić- przy
              znieczuleniach po piciu może się robić niedobrze...

              Przyjęła mnie pielęgniarka- któara błyskawicznie uwineła się ze sparwdzeniem w
              kompie moich danych- och...był tam poranny młyn- wiele kobiet z brzuszkiem,
              wiele do porodu...jedna jeszcze do cc...i oczywiście pacjentki przyjmowane na
              oddział...
              Zanim zdążyłam sie rozejrzeć- już byłam przyjeta i w kompie- i na odział-
              teoretyczniesmilei fizyczniesmile

              Podeszła przemiła pielegniarka anestozjologiczna- ale chyba z dyplomem
              psychologasmile
              Ankieta anestozjologiczna...krótki wywiad- dużo
              wyjaśnien...uśmiechu...cierpliwości...i taktu....same ochy i achysmile
              W pokoju dostałam gustowną koszulkę....operacyjną w kolorze
              błękitnym.....rozmowa z anestozjologiem....wspoólne ustalenie rodzaju
              znieczulenia....spacerek taki szybki na blok....mo męzczyzna został za
              drzwiami...
              Samodzielnie siadam na fotelu....ręka...maska...widzę jak wchodzi więcej
              ludzi....z tyłu głowy anestozjolog....z boku pielegniarka z uśmiechem...widze
              personel od noworodków...moja Ginka jak zwykle w biegu....biorę oddech....niby
              biały dym...eche eche- i czarno w oczach....tylko głosne rozmowy...coraz
              głośniejsze...i ból brzuszka.....i ja na sali pooperacyjnej...z boku już Anioł
              z moim synkiem...czuję ciepło policzka dziecka...pielęgniarka od noworodków
              pomaga Aniołowi przystawić synka do piersi...pierwsze przssanie...widzę go
              coraz wyraźniej- jest slicznysmile
              Zaraz zawożą mnie do sali....Anioł obok z dzieckiem....jesteśmy
              razem...przychodzi starszy syn...spędzamy ten dzień do późnego wieczora
              razem...anioł przewija maluszka...przystawia mi go do piersi.....znieczulenie
              do kroplówki...znieczulenie w udo- by nie odwracać się do wystawianai
              pośladków...wieczorem pielęgniarka anestozjologiczna pomaga w toalecie...w nocy
              usiłuję usiąsc...trzeba zagryźć zęby...smilesmile drugi dzien- od rana tata zajmuje
              się dzieckiem.....wieczorem udaje się mi wstać- toaleta...jestem ciągle z
              cewnikiem- który założono mi gdy byłam w znieczuleniu.....w niedzielę rano
              zabierają go równie bezboleśnie...mogę się kąpać- tylko nie kierować dużo wody
              na opatrunek....w poniedziałek mam wypis...tylko maluszek żólty- fototerapia....
              i cudowna pani pediatra.......
              jest niesamowita!
              Cały dyżur spędza z maluszkami na rękach...albo trzymając te swoje dobre dłonie
              w inkubatorach....profesjonalna i taka ludzka....słucham jej rozmów z
              mamusiami...jest taka cierpliwa! CIEPŁA...przekazuje w tak dobrany sposob do
              psychiki mamuś informacje o dzieciach....i świetnie sobie radzi z bilirubiną
              mojego Artusia.....pełen profesjonalizm....dziewczyny na noworodkach-
              pieęgniarki- to zaklinaczki dziecismile...juz wcześniej przyglądałam się ich
              pracy...przysłuchiwałam rozmowom z położnicami......
              nawet zrywany opatrunek- ze smiechem- z depilacjąsmilesmile- mam nizuitko
              bliznę...malutką- 8 cm..no nieiwle więcej...jest b. nisko- bo każdy gin i
              polożna mówi- oooooo jak niskooosmileto moja Ginka tak się postarałasmilesmilesmile
              Przełożona położnych- jejku- jaka miła.....
              i wiele...wiele pieleęgniarek....i panie sprzątaczki- smilesmile i pani roznosząca
              jedzonko- zrobiła mi herbatkęsmile
              minusy.....hm....eeeeeeeeee- w bilansie niezauważalnesmile
              Wiadomo......będzie trochę bolało....to poważny zabieg....ale przy tak miłej i
              profesjonalnej opiece- łatwo jest znieść niedogodności....

              Polecamsmile
              • penelina Re: :):) 29.11.04, 15:53
                Hehsmile))

                Aż serce rośniesmile))

                pzdr,
                penel.
              • zabiegana Re: :):) 01.12.04, 22:35
                Oj jak dobrze przytczac taki opis! Az sie chce juz tam byc smile Czy to normalne,
                ze jeszcze sie nie boje? smile
    • kpanda do zabieganej 29.11.04, 16:06
      Witaj,

      ja jestem po nieplanowanej cesarce na Ujastku w czerwcu tego roku, w wyniku
      ktorej mam sliczna coreczke. Do domu wypisano mnie w 4 dobie. Cesarke
      przeprowadzala dr Tamara Wilk i chyba zrobila to dobrzesmile bo bardzo szybko
      doszlam do siebie a rana zagoila sie blyskawicznie i bez zadnych komplikacji.
      Jesli masz jakies pytania to napisz na kpanda@gazeta.pl
      • penelina Re: do zabieganej 29.11.04, 16:10
        Kpanda,

        moją cesarkę też robiła Tamarkasmile))
        Wspaniała kobieta i lekarz,nie sądzisz?


        pzdr,
        penel.
        • kpanda Re: do peneliny 29.11.04, 16:55
          na mnie jej spokoj dzialal bardzo kojaco, byla mi ginekologiem i psychologiem
          jednoczesniesmile
      • zabiegana Re: do zabieganej 01.12.04, 22:36
        Po raz kolejny slysze o tej lekarce same dobre rzeczy smile Pytanie tylko, czy
        dr. Kosiba jest rownie pozytywnie oceniana? Ma ktos jakies przecieki? smile
    • mpenzi Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 05.12.04, 17:21
      Cześć dziewczyny
      Ja będę mieć cesarkę na ujastek 3 stycznia. Wasze wypowiedzi dodały mi odwagi.
      Mną zajmuje się dr Opalski. Zadna z was o nim nie wspomina ale mam nadzieje że
      też sie dobrze sprawi. Szpital poznam troche lepiej już od wtorku bo muszę
      poleżeć parę dni na patologii( "dotankują" mi wód płodowych). Pozdrawiam was
      serdecznie i może z którąs sie spotkam na Ujastek
      Ściskam.
      • zabiegana Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 06.12.04, 22:21
        Ja mam termin na 18 stycznia, wiec raczej sie nie spotkamy, choc to niegdy nie
        wiadomo, natomiast daj znac koniecznie jak bylo na patologii, tzn. jak
        odbierasz szpital, bo na patologii chyba nie jest zbyt wesolo.
        • bei dopiero przeczytałam...na patologi jest O.K! 21.12.04, 19:51
      • zabiegana Re: Czy jest ktos po cc na Ujastakch? 22.12.04, 07:20
        Ja mam terimn przeniesiony na 6 stycznia w takim razie mamy duze szanse na
        spotkanie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka