Dodaj do ulubionych

prywatne wizyty - jak płacicie za badania?

23.02.05, 17:11
Witam, chciałabym zapytac jak wygląda w waszym przypadku sprawa prywatnych
wizyt u lekarza ginekologa i koniecznych badań? Czy opłacając wizytę
dostajecie skierowanie na płatne badania /mocz, morfologia, USG/ Zastanawiam
się nad wyborem lekarza, opinie sa tak sprzeczne ze nie wiem co zrobić....
Nawet jeśli zdecyduję się na prywatne wizyty u jakigoś lekarza z Zelaznej,
czy Karowej, to przeraża mnie wizja opłat za badania...
Pozdrawiam, Mada
Obserwuj wątek
    • magda270519761 Re: prywatne wizyty - jak płacicie za badania? 23.02.05, 17:53
      chodzę prywatnie , wszystko trzeba płacić krew mocz usg , za wizytę płace 40 zł
    • renata28 Re: prywatne wizyty - jak płacicie za badania? 23.02.05, 19:19
      A nie możesz chodzić też do państwowego, on da Ci skierowanie na niektóre
      badania, choć ostatnio nawet z tym dosyć ciężko. U mnie skończyło się tak, że
      chyba od 4 mies. i tak wszystko robiłam prywatnie. A jak zobaczyłam to
      państwowe usg, to się za głowę złapałam i już więcej nie wróciłam. W sumie
      trochę to kosztowało - wizyta razem z usg nagranym na kasecie 100 zł plus ok.
      40 zł na badania (mocz, morfologia), czasami więcej, kiedy trzeba było zrobić
      badanie poziomu cukru, czy określenie przeciwciał żółtaczki (to drugi raz pod
      koniec ciąży).
      Pierwsze badania zrobiłam państowo, a tego było najwięcej (toksoplazmoza,
      różyczka, grupa krwi, żółtaczka, wr).
      Pozdrawiam
      • guciom Re: do renata28 24.02.05, 13:53
        czesc, ciekawa jestem gdzie mozna panstwowo zrobic badania toksoplazmozy,
        rozyczki? wszedzie gdzie dzwonilam z pierwsza ciaza kazali mi placic, bede
        zobowiazana za odpowiedz
        pozdrawiam,
        Magda mama Matyldki
        • renata28 Re: do renata28 25.02.05, 02:36
          Wiesz być może po nowym roku to się zmieniło, ja robiłam to na przełomie
          2003/2004 (nie pamiętam aż tak dokładnie), ale pamiętam, że po nowym roku lekrz
          miał przed sobą taką kartkę i tylko mówił; no tak w tym tygodniu ciązy to pani
          nic nie przysługuje, ale my i tak zrobimy usg.
          A skierowanie na toksoplazmozę wyrwałam mu z gardła, bo też nie chciał dać, ale
          na nic ono mi się zdało, bo najpierw zgubili próbówkę z moją krwią (!!!!!), a
          potem tak oznaczyli, że do końca nie było wiadomo, czy pozytwny, czy negtywny.
          Suma sumarum wkurzyłam się i zrobiłam odpłatnie, bo znałam przypadek
          dziewczyny, która zachorowała w ciąży i nie skończyło się to dobrze.
    • e-merci Re: prywatne wizyty - jak płacicie za badania? 24.02.05, 09:22
      Chodzę do lekarza prywatnie, a po skierowania na badania do lekarza ogólnego
      (przynajmniej te podstawowe mi daje: krew, mocz, HBS, ocbciązenie glukozą) -
      zawsze to jakaś oszczędność paru złotych, za pozostałe a jak na razie to tylko
      WR płaciłam 15zł.
    • isia_50 Re: prywatne wizyty - jak płacicie za badania? 24.02.05, 09:28
      Do gin chodzę prywatnie - 100,-zł bez USG, skierowania na badania też płatne,
      ale mój lekarz rodzinny (internista) przepisuje mi badania na NFZ, tak, że na
      razie tylko zapłaciłam za wymaz z pochwy 23,-zł. Do internisty nawet nie muszę
      iść, dzwonię i mówię co potrzebuję, a mąż po pracy odbiera w rejestracji, albo
      u lekarza.
    • hyris Re: prywatne wizyty - jak płacicie za badania? 24.02.05, 15:27
      Lekarka, do której chodze prywatnie wpisała mnie do siebie do przychodni
      szpitalnej i na wszystkie badania dostaje skierowanie państwowe. Nie płaciłam
      absolutnie za nic, a badań robi mi mnóstwo (mam problemy z krzepliwością).
      Przepraszam, na usg wysłała mnie prywatnie, bo u siebie nie ma, a w przychodni
      podobno jest beznadziejne. Za wizytę płacę 80 zł. pozdrawiam
      • guciom Re: prywatne wizyty - do hyris!!!! 25.02.05, 22:14
        z nieba mi spadlas, masz problemy z krzepliwoscia, mi spadaja trombocyty i
        lekarz gin boi sie poronienia mozesz mi powiedziec cos wiecej czy to powazna
        sprawa i czym to grozi, ogolna morfologie mam OK
        magda
        • ata_11 Re: prywatne wizyty - do hyris!!!! 27.02.05, 14:08
          za wizyte płace 70 zł ,wliczone jest w to usg....a co do reszty...zawsze
          chodzilam do przychodni po skierowania na morfologie i mocz ale ostatnio moj
          lekarz-internista powiedzial ze zdrowo wygladam i koniec ze
          skierowaniami....biorac pod uwage ze nigdy nie widzial wynikow to jasnowidz i
          od miesiaca i za to place..ostatnio znalazlo z nfz strone jakie nam przysluguja
          badania i tak sobie mysle ze ja wydrukuje i zaniose do p.konowała...twierdzi ze
          morfologie w ciazy robi sie raz , a ja jak jestem w 7 m-cu to i tak nic sie juz
          nie zmieni...rece opadaja...a przychodnia o zgrozo nazywa sie ZDROWIE
        • hyris Re: prywatne wizyty - do hyris!!!! 28.02.05, 08:40
          witaj Magdo, niestety nie moge Ci pomóc sad Póki co wszystkie wyniki mam
          b.dobre, a badania na krzepliwość robione są systematycznie, gdyż w zeszłym
          roku miałam zakrzep żyły siatkówki w oku - co groziło utratą wzroku. Z tego co
          się wtedy orientowałam, to podwyższona krzepliwość faktycznie może być
          przyczyną poronienia (zwłaszcza na samym poczatku ciąży). Na pociechę dodam
          tylko, że nie ma też podobno problemu z podawaniem leków na obniżenie
          krzepliwości. Lekarka nic Ci nie przepisała? Pozdrawiam i życzę powodzenia.
          Karolka
    • agga72 Re: prywatne wizyty - jak płacicie za badania? 28.02.05, 11:31
      co do opłat za wizyty + badania, to właśnie podliczyłam w weekend ile do tej
      pory wydałam (zaczęłam 30 tc) i wyszło mi już 1200 zł. od początku ciąży. Dodam
      tylko że do ginki chodzę 1 w m-cu (100 zł.), usg miałam 2 razy (330 zł.),
      reszta to tylko potrzebne badania (żadnych dodatkowych bo ciąża - na szczęście -
      przebiega bez komplikacji), a więc krew i mocz (co miesiąc), poza tym cukier,
      WR, toxo (już 2 razy), hbs, obiążenie glukozą.
      Acha, dochodzą jeszcze koszty witamin i preparatu żelazowego, ale tego nie
      policzyłam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka