joannamaria2
18.04.05, 14:59
Dnia 19 marca 2005 roku urodziłam córeczkę Marysię, właśnie w tym szpitalu,
choć cały czas miałam jechać na Polną i dopiero w ten dzień się zdecydowałam
na Jarachowskiego. Lekarza prowadzącego ciążę miałam takiego który nie pracuje
w szpitalu. Uważam, że ten szpital jest najlepszy w jakim mogłam rodzić.
Rodziłam wraz z mężem na sali rodzinnej (płatna 300 zł) ale miałam do wyboru
znieczulenie jakie chciałam, ja wybrałam zewnatrzoponowe(zrobienie tego
znieczulenia jest mniej bolesne niz znieczulenie zęba). Cały poród byłam super
traktowana, przede wszystkim trafiłam na super położne, które są przy porodzie
najważniejsze, ale lekarka też była bardzo miła. Ja osobiście poród miałam
długi(11 godz.) i ciężki(juz szykowano kleszcze) ale zakończył się moim
osobistym sukcesem. Wszyscy którzy byli przy porodzie mojej córeczki byli
super a także sama opieka na oddziale była rewelacyjna. W szpitalu musiałam
być dłużej bo moja mała miała wysoką żółtaczkę (lampy) i zapalenie płuc. Byłam
w sumie 10 dni(a były święta).Jeszcze będąc w ciąży mówiłam sobie, że będę
rodzić na Polnej bo nie wyobrażam sobie że moje maleństwo na które czekałam
tyle czasu nie będzie ze mną 24 godziny na dobę, i bardzo się pomyliłam. Duży
plus to będąc na Jarachowskiego, jeszcze taka obolała wiedziałam, że moja
córka jest pod najlepsza opieką a ja mogę przez kilka godzin dojść do siebie
(oczywiście gdy mała była głodna lub gdy ja sama o to poprosiłam to mogłam ją
mieć przy sobie ile chciałam). A przede wszystkim dzięki temu wykryto, że ma
zapalenie płuc, które objawiało się wymiotami. Gdybym miała dziecko przy sobie
cały czas (a jest to moje pierwsze dziecko)pewnie myslała bym że ona ulewa. Na
odddziale noworodkowym dzieci są pod ciągła obserwacją, są trzy zmiany
połoznych i każda może zaopserwować coś innego a to na pewno nie jest możliwe
gdy dziecko jest cały czas przy matce, która może różnych rzeczy nie dojrzeć.
Klinika Św.Rodziny to najlepszy szpital gdzie mogłam trafić. Wszyscy tam są
przedewszystkim "ludzcy" i "normalni". Ja o tym szpitalu nic złego nie mogę
powiedzieć.Najczęściej mówią te które rodziły w innych szpitalach I DAWAŁY
LEKARZOM I POŁOŻNYM KOPERTY. Ja byłam jedną z wielu "zwykłych" pacjentek i
było super.
I jeszcze jedno. Wiele dziewczyn decyduje sie na Polna bo tam mają lepszy
sprzęt. A jest tak, że podstawowy sprzęt do ratowania noworoków maja wszystkie
szpitale a gdy są ciążę gdzie wiadomo że coś jest nie tak to szpitale same
odsyłają na Polną.