Dodaj do ulubionych

kucharski czy gozdz z Damiana???

05.05.05, 14:16
mam prośbę! czy macie namiary na tych lekarzy? który z nich jest lepszy
(chodzi o prowadzenie ciąży i poród cc ). bardzo proszę o wasze opinie i
namiary!!
Obserwuj wątek
    • lyszeczka Re: kucharski czy gozdz z Damiana??? 06.05.05, 11:12
      Kucharskiego poleca moja gin (Melaniuk), która też pracuje w Damianie. Pracował
      kiedyś w IMIDZ, ma doświadczenie i renomę smile. Podobno jest bardzo miły,
      przyjemny, dużo tłumaczy, wyjaśnia i podnosi na duchu. Góżdź też jest bardzo
      dobry, pisze wiele artykułów do różnych gazetek itd. Obaj przyjmują w Damianie
      i jeszcze jakiś innych klinikach (w państwowych na pewno nie).
      24 maja idę na USG połówkowe do Kucharskiego,więc jak jeszcze będziesz
      zainteresowana to Ci napiszę wrażenia smile.
    • mojafasolka Re: kucharski czy gozdz z Damiana??? 06.05.05, 14:17
      Ja znam tylko dr Kucharskiego, ale on nie prowadził mojej ciąży. Moją ciążę
      prowadziła dr Rogowiecka (tez z Damiana)-jest bardzo spokojną i wyrozumiałą
      osobą. I to właśnie ona poleciła mi dr Kucharskiego do wykonywania usg.
      Ponieważ byłam zainteresowana badaniami prenatalnymi, udałam się do niego bo on
      takowe przeprowadza. Wizyta trwała króciótko, a pan doktor był małomówny.
      Podczas ciąży zobaczyłam do jeszcze raz podczas usg i tu też sam mało mówił,
      ale odpowiadał konkretnie na zadawane pytsania.
      Przy trzecim spotkaniu w/wym doktor został wezwany przez moją panią doktor do
      cesarskiego cięcią. Ponieważ było nieplanowane, a on miał tego dnia dyżur w
      Damianie, operował mnie razem z moją doktor. Wspomnienia mam bardzo miłe,
      zresztą ja wogóle jestem bardzo zadowolona z opieki w Damianie.
      Wiem również, że pan doktor pisze artykuły do fachowych pism, m.in. do "Mam
      dziecko". Ma bardzo dobrą opinię wśród innych lekarzy.
      Pozdrawiam, Ania

      P.S. Możesz umówić się na wizytę w Damianie, ale gdybyś miała problem daj znać,
      spróbuję wykopać tel.komórkowy.
    • gaja24 Re: kucharski czy gozdz z Damiana??? 06.05.05, 21:34
      Po pierwsze wybór lekarza na podstawie tego czy pisze do jakiejs gazety czy nie
      jest bezsensowny. Powinno sie raczej patrzeć na jego fachowość, podejście do
      pacjentki itp.
      Nie znam Kucharskiego, ale u Góździa prowadziłam ciążę. Mogę z czystym
      sumieniem powiedzieć, że jest nastawiony na branie (wyciąganie) pieniędzy od
      pacjentek. Jest to nie tylko moja opinia. On również kiedyś pisał artykuły do
      gazety do gazety. Redaktorem naczelny była jego żona. Kiedy zmienił się etat
      redaktora naczelnego, artykułów Góździa już w niej nie zobaczyłam.
      • tiga76 Re: kucharski czy gozdz z Damiana??? 06.05.05, 22:07
        Ja nie znam dr Góździa, ale znam i polecam dr. Kucharskiego. I z czystym
        sumieniem o nim mogę powiedzieć smile że nie jest nastwiony na branie smileNam np.
        odradzał częste USG- choć byśmy mu dodatkowo płacili. To samo z USG 3D-
        zapytany o różnicę i czy potrzeba je robić odpowiedział, że nie widzi potrzeby,
        że robi się je w specjalnych przypadkach, kiedy coś jest nie tak i trzeba
        dzidziusia dokładniej obejrzeć itp. Dodał, że oczywiście jeśli nam bardzo na
        tym zależy to zrobi nam 3D- tyle że to dużo więcej kosztuje.
        Nam bardzo pasuje dr.Kucharski- spełnił moje oczekiwania jako lekarz zarówno
        gdy przygotowywałam sie do ciąży jak i gdy poroniłam (wspólnie ustaliliśmy
        listę badań- wyszłam z gabinetu z przekonaniem że teraz wszystko będzie
        dobrze). No i miał rację smile, bo niedługo urodzi się mój dzidziuś. Szkoda mi
        tylko, że ten wąż siedzi w mojej kieszeni i nie zezwala by to pan doktor był
        przy porodzie smile
        • aneta.d-g Do Tiga 07.05.05, 18:29
          Tiga,

          Pozdzielam Twoje zdanie. Dr Kucharski jest dobrym fachowcem i przemiłym
          człowiekiem. Dzisiaj miałam u niego kolejną wizytę (jestem w 23 tc). Żałuję, że
          nie stać mnie na poród w Damianie, bo obecność "mojego" doktora na pewno by
          działała na mnie łagodząco.

          Pozdrawiam Cię serdecznie,

          Aneta, 23 tc.
          /W-wa, Kabaty/
        • katarzynapajk Re: kucharski czy gozdz z Damiana??? 08.05.05, 21:18
          Długo zastanawiałam się czy napisać ten post , ale myślę że powinnam .Moją
          ciążę prowadził dr Kucharski. Jako specjalistę ginekologa polecam natomiast
          jeśli chodzi o badanie USG -zresztą przeczytajcie. Kiedy trafiłam na kolejną
          wizytę w 30 tyg okazło się że córeczka jest za mała , ale pan dr stwierdził że
          to taka uroda i nie kazał się przejmować pomimo mojego
          zaniepokojenia.Zdecydowaliśmy jednak z mężem skonsultować wynik badania USG i
          niestety okazało się że Majka ma ciężką wadę serca. Dzięki tej konsultacji i
          szeregu następnych nasze dziecko mogło się urodzić w Krakowie gdzie po porodzie
          zostało zooperowane i DZIĘKI TEMU ŻYJE.Przepraszam za ten post -ale teraz jest
          mi trochę lżej.
      • nuna7 Re: kucharski czy gozdz z Damiana??? 06.05.05, 22:24
        Gaja24 - Czy to, ze dr Gozdz majacy swoja droga prywatna praktyke lekarska -
        jak piszesz - jest nastawiony na korzysc finansowa, czyni z niego gorszego
        specjaliste? Czy masz mu do zarzucenia cos wiecej niz chec zarobienia pieniedzy
        i pisanie do gazety, w ktorej - jak piszesz - redaktorem naczelnym byla jego
        zona?

        Czy przez owo "wyciaganie pieniedzy od pacjentek" rozumiesz naciaganie ich na
        niepotrzebne wizyty, cc? prosze wyjasnij, bo nie rozumiem, a jest to dosc
        wazne.
        • gaja24 Re: kucharski czy gozdz z Damiana??? 06.05.05, 23:59
          Po pierwszej wizycie w Damianie zaproponował, żebym przychodziła do niego
          prywatnie do gabinetu. Wizyta kosztowała niby taniej niż w Damianie 50 lub 60
          zł. - w tej chwili nie pamiętam, poniewż było to 2 lata temu. Natomiast
          nieodzownie przy każdej wizycie należało robić USG, co oczywiście
          dodatkowokosztowało. Tak więc za 10, góra 15 min. płaciło sie 150 zł.
          Poza tym, jeżeli ktoś rozważa poród w Damianie to trzeba się liczyć z tym, że
          oni przyjmują tylko "pewniaki". Pozostałe przypadki są odsyłane, ale to już ja
          się martwię gdzie mnie przyjmą.
          • nuna7 Re: kucharski czy gozdz z Damiana??? 07.05.05, 09:13
            OK, jak kazdy lekarz prywatny chce zarobic - czy to jest naganne? nie bede sie
            wypowiadac na temat koniecznosci robienia usg za kazdym razem ale chyba mozna
            sie na usg nie zgodzic, jesli sie nie chce, prawda? I wtedy tylko standardowe
            badania plus wywiad.

            Nadal nie widze konkretnych zarzutow pod adresem dra Gozdzia jesli chodzi o
            jego kompetencje. Prowadzi moja druga ciaze i jak do tej pory ani razu sie nie
            zdarzylo, zeby cos przeoczyl, pomylil sie czy cos takiego - a moja ciaza nie
            nalezy do tych bezproblemowych. Płacę, owszem, slone pieniadze, ale w zamian
            tez dostaje duzo - moge o kazdej porze zadzwonic, zadac mase durnych pytan, a
            on cierpliwie slucha, odpowiada na pytania, uspokaja.
    • mojafasolka do Gaja24!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.05.05, 14:52
      Witam!
      Chce mi się wymiotować, jak czytam znowu, że ten lekarz to jest zły bo drogi.
      Nikt nie karze ci do niego chodzić, a już napewno nikt z personelu z Damiana
      nie będzie cię namawiał na poród w tej klinice. To twój wybór. Dziewczyna
      zapytała sie o opinie na temat dwóch lekarzy, a tu jedna z koleżanek zamieszcza
      złośliwe docinki. Jak przeczytałam po raz kolejny o tym, że
      odsyłają "Niepewniaki" to aż się we mnie gotują. Przecież oni wyraźnie mówią,
      że powikłanych ciąż do porodu nie przyjmują. Bo kogo byłoby stać na płacenie
      ok.8 tys. dziennie za pobyt? Przynajmniej sa szczerzy. Gdybyś była dobrze
      poinformowana, to wiedziałabyś, że w Damianie jest taka praktyka: na kilka dni
      przed porodem spotykasz się z położnikiem i anestezjologiem i anestezjolog
      przeprowadza wywiad, na podstawie którego (łącznie z opinią lekarza
      prowadzącego oczywiście) stwierdza czy poród siłami natury jest możliwy. Po
      raz kolejny lekarze upewniają się, czy poród w Damianie jest możliwy.
      Dziwi mnie również podejście do lekarzy, którzy są drodzy. Jeżeli jest dobrym
      fachowcem, to jest drogi czy ci się to podoba czy nie.
      Pozdrawiam
      • alfinka1 Re: dr gozdz 07.05.05, 15:35
        oczywiscie polecam. jest wspanialym specjalista od trudnych ciaz ja prowadzilam
        u niego ciaze i rodzilam przez cc w damianie. fakt ze w pon jest troche
        zakrecony i jest spore zamieszanie. ale chodzi do niego moja siostra, jej
        kolezanki i zadna z nich sie nie zawiodla. ja moge go polecic z cystym
        sumieniem. acha nigdy nie naciagna mnie na zbedne badania, lekarstwa i wizyty.
        polecam serdecznie
        • nuna7 Re: dr gozdz 07.05.05, 16:36
          Dokladnie to samo ja moge o drze Gozdziu powiedziec. To moja druga ciaza i
          lacznie prowadzil juz 4 ciaze w mojej najblizszej rodzinie. Polecilam go
          niedawno kolezance, tez jest bardzo zadowolona. I podobnie jak przedmowczyni,
          nie zauwazylam, zeby mnie na cokolwiek naciagal.
        • dorota1011 Re: dr gozdz 07.05.05, 18:39
          o którym lekarzu piszesz?
      • gaja24 Re: do Gaja24!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.05.05, 18:58
        mnie też chce się wymiatować na temat waszych wywodów. Było pytanie ,
        odpowiedziałam szczerze. I szczerze powiedziawszy nie chce mi się ciągnąć tych
        głupawych wywodów. Każdy ma swoje doświadczenia i chyba może o tym powiedzieć.
        A to kto jakiego lekarza wybierze to już jest jego własna sprawa. Ja na pewno
        do niego nie pójdę. Zawiódł moje zaufanie i na pewno nie będę go nikomu
        polecała. Wy zrobicie jak chcecie, obyście się nie przekonały jaki on naprawdę
        jest.
        • nuna7 Re: do Gaja24!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.05.05, 13:13
          gaja24 napisała:

          Zawiódł moje zaufanie i na pewno nie będę go nikomu
          > polecała. Wy zrobicie jak chcecie, obyście się nie przekonały jaki on
          naprawdę
          > jest.

          Nie rozumiem, dlaczego sie unosisz. Prosilam Cie o podanie konkretnych powodow,
          dla ktorych odradzasz dra Gozdzia i jak do tej pory nie udalo mi sie dowiedziec
          niczego. W czym zawiodl Twoje zaufanie i jaki on 'naprawde jest'? Jesli masz
          jakies konkretne zarzuty - przedstaw je. To moga byc cenne informacje. Jezeli
          jednak nie masz nic konkretnego mu do zarzucenia to nie zasiewaj niepokoju w
          kobietach, ktore prowadza u niego ciaze, bo po takich tekstach 'zobaczycie jaki
          to on naprawde jest' mozna sobie wyobrazac nie wiadomo co.
          • gaja24 Re: do nuna7 08.05.05, 14:06
            Od 5 miesiaca miałam systematyczne skurcze macicy. Cały czas chodziłam do
            Góździa, na poczatku to troche lekceważył i twierdził, że tak bywa. Robił
            systematycznie USG, wg niego wszystko było w najlepszym porządku. Na skurcze
            przepisał mi no-spę i zalecił wypoczywać. Do tej rady stosowałam się jak
            mogłam, a opiekę nad młodszym synem przejął mąż. No-spa w ogóle nie pomagało,
            co zaznaczałam przy każdej wizycie. Dostawałam coraz większe jej dawki, a
            efektu nie było żadnego. O wszystkim informowałam swojego zaufanego lekarza, a
            on twierdził, że naprawdę nie ma powodu do niepokoju. Byłam spokojna i czekałam
            na szczęśliwe rozwiązanie. Oprócz no-spy nie dostawałam żadnych innych
            lekarstw, które podawane są w podobnych sytuacjach. W efekcie częstych skurczy,
            szyjka macicy zaczęła się stopniowo skracać (co było dobrze widoczne na USG), a
            ja urodziłam 5 tyg. przed terminem. Oczywiście Góźdź nie chciał przyjąć tego
            porodu (z wiadomych przyczyn)w prywatnej klinice. Pragnę również zaznaczyć, że
            wówczas przyjmował nie tylko w prywatnych klinikach, ale również w szpitalu
            państwowym, w którym również odmówił przyjecia porodu. Ja natomiast trafiłam do
            pierwszego lepszego szpitala, w kórym zgodzili sie mnie przyjąć.
            Nikomu nie życzę przechodzenia podobnych uczuć, które wówczas się we mnie
            kłębiły.
            Na szczęście córka urodziła się zdrowa (chociaż miała niską masę urodzeniową-
            zaledwie 2 kg)i nie wymagała stosowania zabiegów ratujących życie. Opieka,
            mimo, iż był to państwowy szpital była naprawdę wspaniała. Poród był rodzinny.
          • gaja24 Re: do nuna7-c.d. 08.05.05, 14:16
            Zaznacza, że nie mam pretensji o to, że Góźdź nie chciał przyjąć porodu. Mam
            żal o to, że mimo coraz poważniejszej sytuacji, zapewniał nie, że wszystko
            jest w najlepszym porządku.
            Ktoś może powiedzieć, że mogłam zmienić lekarz, ale on prowadził już moją drugą
            ciążę i wierzyłam mu na słowo.
            • nuna7 Re: do nuna7-c.d. 08.05.05, 21:30
              Dzieki, teraz Cie lepiej rozumiem. Co do postepowania w takich przypadkach to
              kazdy lekarz zalecilby to samo czyli no-spe i lezenie, chyba ze sytuacja byla
              na tyle powazna, ze trzeba by bylo zalozyc szew na szyjke. Jesli chodzi o porod
              to w przypadku dra Gozdzia nie ma znaczenia w jakim szpitalu akcja ma miejsce -
              w prywatnym czy panstwowym, bo najwyrazniej chodzi tu o to, ze od lat odbiera
              tylko te niepowiklane porody i na takie jest nastawiony. Glupio jednak, ze jak
              wnioskuje, nie poinformowal Cie zawczasu co bedzie jesli sytuacja sie
              skomplikuje. Decydujac sie na lekarza prowadzacego i na porod z nim w prywatnej
              klinice mamy prawo oczekiwac odpowiedzialnosci ze strony lekarza, ktora polega
              m.in. na tym, ze jesli lekarz sam nie poprowadzi sprawy do szczesliwego konca
              to przynajmniej wskaze szpital, lekarza, ktory moglby dalej sie nami zajac.

              Dzieki za odpowiedz. Mysle, ze ta okolicznosc powinna byc brana pod uwage przy
              wyborze lekarza.
    • dorota1011 Re: kucharski czy gozdz z Damiana??? 08.05.05, 12:27
      hej.
      ja pierwsze dziecko rodziłam w wawie w państwowym szpitalu. wspominam poród
      bardzo nieprzyjemnie. lekarka była opłacona, położna , zzo- w sumie 3,5 tys zł.
      po porodzie zapłaciliśmy i na tym rola lekarki i położnej się skończyła(są one
      znane w wawie)- przez całą noc i następny dzień zadna z nich nie weszła do mnie
      a ja całą noc wiłam się z bólu. lekarze z pańtwowych szpitali też biorą! teraz
      jestem w ciąży i chcę rodzić w damianie. mam nadzieję że będę miała lepszą
      opiekę. dziękuję za rady!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka